JavaScript

This website requires the use of Javascript Explain This   to function correctly. Performance and usage will suffer if it remains disabled.
Zapisz do czytac pózniej
Dostepne w tych jezykach:
Gdzie znajduje się dzisiaj Kościół Boży?
Nowy Jork, USA Jamajka Peru Idaho, USA Indie Belgia Kenia Arkansas, USA Południowa Afryka Anglia Nigeria Ohio, USA

Jezus oznajmił: " Zbuduję Kościół Mój. "Istnieje tylko jedno zgromadzenie, które naucza całkowitej Prawdy Biblijnej i jest powołane do życia zgodnie z "każdym Słowem Bożym". Czy wiesz jak je znaleźć? Chrystus powiedział, że będzie ono:

  • Nauczać "wszystkich rzeczy", tak jak On nakazał
  • Powoływać członków uświęconych prawdą
  • Będzie "małą trzódką"
O Autorze
David C. Pack 

Założyciel oraz Główny Pastor Odrodzonego Kościoła Bożego (The Restored Church of God), Naczelny Edytor czasopisma The Real Truth (Szczera Prawda), oraz głos programu The World to Come (Świat Przyszłosci) David C. Pack, zdołał dotrzeć do wielu milionów ludzi na całej kuli ziemskiej, z nieznanymi dla wielu, najpotężniejszymi prawdami Biblii. Jest autorem 80 książek i broszur, osobiście założył ponad 50 zborów, oraz występował jako gość w TV programach kanału The History Channel. D.C. Pack jest absolwentem Ambassador College w Pasadena w Kalifornii; wstąpił w służbę duszpasterską do Worldwide Church of God (Światowego Kościoła Bożego) w 1971 roku, gdzie osobiście był szkolony przez jego założyciela Herberta W. Armstrong’a.

Sobota Czy Niedziela

Ktory z tych dni jest sabatem?

napisane przez David C. Pack

Większość zdeklarowanych Chrześcijan świętuje niedzielę. Jednakże ludzie pochodzenia żydowskiego (oraz niewielu innych) utrzymują święcenie siódmego dnia tygodnia, Sabatu – czyli soboty. Czy święcenie tego dnia obowiązywało i nadal obowiązuje tylko Żydów, lub dotyczy to jedynie starożytnego Izraela?

Czy Nowy Testament ustalił niedzielę jako Dzień Pański, lub być może to właśnie Sabat jest tym Dniem i jego święcenie ciągle obowiązuje? Czy stanowi to jakąś różnicę? Jeżeli tak, to który dzień w takim razie, jest Chrześcijańskim Sabatem? Czy można to UDOWODNIĆ?

 Jezyk Afrikaans Deutsch English Español Français Italiano Kiswahili Nederlands Polski Srpski Tahiti
Wstęp

Aspekt dotyczący pytania, który dzień tygodnia jest Chrześcijańskim Sabatem, stanowi najdłużej ciągnącą się debatą ze wszystkich tematów biblijnych. Teologowie, oraz pastorzy i usługujący z różnych denominacji, oferują swoje opinie i odpowiedzi na pytanie: „sobota czy niedziela?” Większość z nich wychodzi z założenia, że tradycyjne, ortodoksyjne Chrześcijaństwo, powinno być punktem wyjściowym całej dyskusji na ten temat. Podczas kiedy opinie ludzkie nie powinny się liczyć i mieć jakiekolwiek znaczenie, zadziwiającym jest fakt, że większość ludzi się z nimi zgadza. Niewielu tylko opiera swój osąd na autorytecie Biblii. Boże Słowo nie tylko powinno się traktować jako punkt wyjścia do dyskusji na ten temat, lecz także tematów każdej innej doktryny dotyczącej Boga, a kwestia „sobota czy niedziela” pojawia się natychmiast na samym początku Biblii.

Księga Genesis – co oznacza „Początek”, prawie natychmiast porusza temat siódmego dnia tygodnia - Sabatu. Wygląda na to, że Bóg pragnął od samego początku utwierdzić ten aspekt w umysłach czytelników studiujących Biblię.

Na początku Księgi, zaraz po rozdziale opisującym stworzenie, Biblia oznajmia: „Tak zostały ukończone niebo i ziemia oraz cały ich zastęp. I ukończył Bóg w siódmym dniu dzieło swoje, które uczynił, i ODPOCZĄŁ dnia siódmego od wszelkiego dzieła, które uczynił. I POBŁOGOSŁAWIŁ Bóg dzień siódmy i POŚWIĘCIŁ GO, bo w nim ODPOCZĄŁ od wszelkiego dzieła swego, którego Bóg dokonał w stworzeniu.” (1 Mojż. 2:1-3).

Pomimo, że nikt nie powinien przeoczyć lub źle zrozumieć powagi tych wersetów, prawie każdy to robi. Zamiast przemyśleć je i zastanowić się nad nimi, jak też nad wszystkimi innymi wersetami poruszającymi ten temat, wielu ludzi przyswaja sobie popularną interpretację zupełnie bez oporu, gdyż tak jest łatwiej.

Zagadnienie, w którym dniu powinno się święcić Chrześcijański Sabat, powinno być palącym tematem w umysłach milionów wyznawców. Niestety tak nie jest. Zaraz dowiesz się dlaczego. W rzeczywistości, prawie wszyscy nie zważają na to, co ma na ten temat do powiedzenia Biblia, która przecież jest jedynym autorytetem w tym temacie. Zdmuchnij więc kurz ze swojej Biblii i zapoznaj się z tą jedną z najważniejszych Prawd.

Wielu ludzi zastanawia się nad zagadnieniem, czy tylko Żydzi świętowali i ciągle świętują Sabat. Inni rozmyślają nad tym, który dzień we współczesnym kalendarzu, jest siódmym dniem tygodnia i czy rzeczywiście jesteśmy pewni, który dzień celebrować. Jeszcze inni wiedzą, iż Jezus Chrystus świętował Sabat, lecz wierzą, że robił to „dla nas” lub „za nas”, albo że „robił to ze względu na to, iż był Żydem”. Jeszcze inni wiedzą, że Sabat zawsze był i jest siódmym dniem tygodnia, ale Kościół Rzymski, z mniemanego autorytetu nadanemu Piotrowi, miał prawo zmienić dzień celebrowania Sabatu na pierwszy dzień tygodnia.

Nawet ci, którzy w taki czy inny sposób zachowują święcenie Sabatu, mają nikłe rozeznanie odnośnie konsekwencji i dobrodziejstw wypływających z jego przestrzegania lub nie przestrzegania. Dalsze rozdziały dokładnie wyjaśniają i tłumaczą w przejrzysty sposób, dlaczego jest to tak ważnym tematem, oraz dlaczego nie można sobie pozwolić na niezrozumienie czwartego, tak niezmiernie ważnego Przykazania Biblii.

Po przedstawieniu dowodu na powagę i aktualność Sabatu, pozostanie jeszcze dużo innych pytań na temat w jaki sposób należy go celebrować. Z uwagi na fakt, iż to Bóg ustanowił Sabat, musimy polegać na Jego Słowie, w jaki sposób obchodzić ten dzień, aby było to miłe Jemu Samemu.

Musisz wiedzieć, że książka ta stanowi bardzo dokładne i wyczerpujące opracowanie tego zagadnienia. W rzeczywistości jest to najbardziej wyczerpująca i dokładna publikacja na temat Sabatu, jaka kiedykolwiek została opracowana. Przedstawia ona zagadnienie Sabatu w sposób o jakim nigdy nie słyszałeś. Prawie każde pytanie, argument i kwestia, która była poruszona na temat Sabatu, jest tu skrupulatnie wyjaśniona – rozdział po rozdziale. Czytelnik nie będzie w stanie osiągnąć pełnego zrozumienia tematu, czy Chrześcijan obowiązuje święcenie soboty czy niedzieli, jeżeli dokładnie nie przestudiuje każdej strony tego opracowania.

Wszystkie rozdziały tej publikacji przedstawione są w odpowiedniej kolejności. Każdy rozdział wywodzi się z poprzedniego i przygotowuje czytelnika do pełnego zrozumienia kolejnego rozdziału. Jeżeli nie będzie się miało pełnego zrozumienia konstrukcyjnej budowy opracowania, która zaczyna się od samego początku, to w konsekwencji zrozumienie całego przedmiotu w sposób w jaki go Bóg przedstawia, będzie bardzo trudny.

Proszę również zwrócić uwagę, że niektóre z rozdziałów zostały celowo dodane. Wypływa to z ważnego powodu, aby jasno i wyraziście przedstawić czytelnikowi pełny obraz omawianego przedmiotu.

Niech wam Bóg pomoże w pełni uzmysłowić sobie niesamowitą powagę i doniosłość wszystkiego o czym tutaj będziecie czytać.

Rozdział pierwszy — Zdumiewająca aprobata

Dorastałem w bardzo poważanym kościele Protestanckim. Pamiętam, jak od trzeciego roku życia, w towarzystwie innych dzieci, siedziałem w ławce Szkółki Niedzielnej, z zawiązaną pod szyją muszką. W miarę jak dorastałem, Szkółka Niedzielna zastąpiona została niedzielnymi nabożeństwami i wszyscy uważaliśmy za oczywiste, że odbywają się one w prawidłowym dniu. Nikomu z nas nawet do głowy nie przychodziło, że mogłoby być inaczej. Wszyscy stawialiśmy się w tym dniu, wystrojeni w nasze najlepsze „niedzielne ubrania”. Taki stan rzeczy trwał całe lata i nikt nie kwestionował, że mogłoby być inaczej.

Kiedy w 1966 roku osiągnąłem wiek lat siedemnastu, poczułem potrzebę skonfrontowania z Biblią temat święcenia niedzieli. Byłem absolutnie zaszokowany tym co znalazłem! Wiem, że i ty także będziesz zaskoczony!

Podczas kiedy cały świat pozostaje w trybie przeciwnym do święcenia siódmego dnia tygodnia – Sabatu, zdałem sobie sprawę z faktu, iż taka sytuacja nie ma uzasadnienia. Odkryłem, że Biblia BARDZO WYRAŹNIE wypowiada się na ten temat, nie zostawiając miejsca na wątpliwości. Teksty na temat niedzieli i Sabatu były bardzo JASNE i PRZEJRZYSTE. Przekonałem się, że jeżeli ktoś posiada otwarty umysł, powszechne zastrzeżenia dotyczące celebracji Sabatu mogą być z łatwością obalone.

Jedynie w przypadku założenia, że Bóg nie istnieje, a Biblia jest tylko słowem człowieka lub starożytną żydowską czy grecką literaturą, mógłbym być usprawiedliwiony odnośnie niestosowania się do przestrzegania czwartego Przykazania o Sabacie. W przeciwnym wypadku nie mam wyboru. Od czasu kiedy znalazłem dowód na to, że Bóg istnieje, a Biblia jest Jego Słowem, oraz kiedy zobaczyłem w Biblii potwierdzenie w postaci Przykazania o Sabacie, nigdy już nie uczestniczyłem w niedzielnych nabożeństwach, ani tez nie święciłem tego dnia. Przekonałem się, że Czwarte Przykazanie jest PRAWEM. Każdy kto go przestrzega otrzymuje duchowe błogosławieństwa. Jeżeli się to Przykazanie przekroczy, konsekwencją jest duchowa klątwa.

Powszechna akceptacja

Na ziemi znajduje się ponad dwa miliardy zdeklarowanych Chrześcijan. W samych tylko Stanach Zjednoczonych Ameryki, przynależą oni do ponad 2. 000 różnych denominacji czy organizacji kościelnych. Liczba ta ciągle wzrasta i w rezultacie pociąga to za sobą zmylenie, dezorientację, różnicę wierzeń i w końcu spory. Jednakże prawie wszyscy zdeklarowani Chrześcijanie pozostają w zgodzie co do aspektu święcenia niedzieli wierząc, że jest to biblijnie autoryzowany „Dzień Pański” Nowego Testamentu.

Czy mają oni rację? Czy rzeczywiście Nowy Testament ustanowił święcenie niedzieli w miejsce starotestamentowego siódmego dnia – Sabatu? Czy Jezus Chrystus zniósł Sabat i uczynił się „Panem Niedzieli”? Wielu ludzi zostało tak nauczonych i wierzą temu, że tak jest. Jeżeli założymy, że Chrystus ustanowił niedzielę aby zastąpiła siódmy dzień tygodnia – Sabat, dlaczego więc powiedział Swoim uczniom; „Tak więc Syn Człowieczy jest Panem również i Sabatu.” (Marek 2:28)? Już samo to pytanie dominuje nad całą debatą.

Czy kiedykolwiek zwróciłeś uwagę na ten werset? Prawdopodobnie nie. Jednak oznajmienie to jest zawarte, w Nowym Testamencie. Większość pastorów i usługujących, podczas nauczania, posługuje się w większości Nowym Testamentem, a czasami nawet posuwają się do kompletnego wyłączenia nauk Starego Testamentu. Czy kiedykolwiek słyszałeś katechetę lub profesora teologii nadmieniającego ten werset? Prawie na pewno nie, chociaż jest on jednym z wielu jasnych biblijnych wypowiedzi na temat Sabatu.

Większość ludzi nigdy nie zastanawia się i nie kwestionuje własnych wierzeń i przekonań. Nigdy nie zadają sobie pytania dlaczego wierzą w to co wierzą i dlaczego robią to co robią. W świecie pełnym tradycji i popularnych zwyczajów, bardzo niewielu ludzi stara się dociec do sedna prawdziwego ich pochodzenia. Większość z nas, zupełnie bez kwestionowania akceptuje powszechne praktyki religijne, podążając w swoim wyborze za innymi, gdyż tak „jest łatwiej” i „wygodniej”. Istnieje pewne poczucie bezpieczeństwa w uznaniu zachowań takich jak „nie wychylanie się” i znajdywanie się w „większości”. Również nacisk opinii publicznej powoduje, że ludzie unikają trudnych pytań i zagadnień, więc praktykują co jest ogólnie akceptowane, powszechne i modne.

Większość wiedzie życie w sposób w jaki ich uczono, przypuszczając, że to w co wierzą i co praktykują jest słusznym. Uważają swoje wierzenia za pewnik i prawie nigdy nie zadają sobie trudu aby je poprzeć DOWODEM.

Nie jest to nigdzie tak jaskrawo widoczne jak w aspekcie przestrzegania Sabatu. Ponad dwa miliardy ludzi bezwiednie święci niedzielę, bez kwestionowania dlaczego – lub skąd się wzięły te praktyki. Większość przypuszcza, że odpowiedź na to zawarta jest w Biblii, gdyż widzą jak wielu zdeklarowanych Chrześcijan tak postępuje. Większość wierzy, że Jezus zmartwychwstał w niedzielę po ukrzyżowaniu w piątek – co automatycznie powinno uczynić niedzielę Dniem Pana. Oczywiście, że większość nie powinna się mylić – ale czy na pewno?

Obciążające wyznanie

Porównanie z Prawdą Biblijną prawie całego ogólnie akceptowanego nauczania w kościołach tego świata, czyli nauczania tzw. zdeklarowanych Chrześcijan, wykazuje, że nie ma ono prawie żadnego biblijnego uzasadnienia. Spostrzeżenie to jest szokujące, jednak prawdziwe!

I tutaj spotykamy się z ironią: Kiedy skonfrontujemy to z tym co rzeczywiście twierdzi Biblia na ten temat, większość chodzących do kościoła będzie zaprzeczać faktom, pomimo wszystko jak niezaprzeczalnymi one są w rzeczywistości. Będą przekręcać, przekształcać, zaciemniać temat, aby uporczywie trzymać się swoich utwierdzonych wierzeń, wybierając raczej to z czym są zaznajomieni, niż to co jest RACJĄ – i PRAWDĄ!

Jednakże aspekt Sabatu jest w pewnym sensie inny. Wprawdzie większość ludzi w końcu nie ma zamiaru go przestrzegać, wielu religioznawców, teologów, pastorów i usługujących otwarcie przyznaje, to co Biblia uczy na temat Sabatu. Przyparci do muru wyznają, że Boże Słowo nakazuje święcenie siódmego dnia tygodnia.

Będziesz naprawdę zaskoczony ich prostolijnością i szczerością!

Orzeczenie Kościoła Rzymsko-Katolickiego

Wszystkie katolickie publikacje, papieże, kardynałowie, biskupi, teologowie, historycy, profesorowie i sam Watykan, szczerze przyznają, że nie istnieje żadna biblijna podstawa - absolutnie żadna! – do święcenia niedzieli. Zawarliśmy w tej książce wiele ich wypowiedzi. Będziesz zdziwiony niesamowitą szczerością, z którą katoliccy liderzy adresuje ten temat.

Jest to niemalże krytycznie ważnym, aby poświęcić czas na przestudiowanie wypowiedzi tych którzy święcą niedzielę, na temat ich własnego autorytetu (lub jego brak) aby usprawiedliwić to co czynią. Idąc za ich tropem myślenia, musimy najpierw dojść do tego, dlaczego ok. 1,2 miliarda Katolików Kościoła Rzymskiego wierzy, że nie obowiązuje ich już przestrzeganie Sabatu, czyli siódmego dnia tygodnia. Głoszą o tym i otwarcie narzucają to całemu światu!

Biblia jasno oświadcza, że Jezus Chrystus jest Głową Kościoła (Ef. 1:22-23; Kol.1:18). Rzym, przypuszczając, że Chrystus przekazał Swoją zwierzchność nad Kościołem Apostołowi Piotrowi i sądząc, iż był pierwszy papieżem, otwarcie oznajmiają, w jaki sposób używają tego „autorytetu”. Tak jak i orzeczenie Boga na temat Sabatu było dla mnie zaskakującym, poniższe wypowiedzi będą zapewne zaskakujące dla CIEBIE! Wiele z nich zostało poniżej przytoczonych w celu uwypuklenia tematu:

„I tak na przykład, nigdzie w Biblii nie znajdujemy, iż Chrystus lub Apostołowie nakazali, że Dzień Sabatu będzie zamieniony z soboty na niedzielę. Mamy Przykazanie Boże dane Mojżeszowi, aby święcić Dzień Sabatu, to znaczy siódmy dzień tygodnia, sobotę. Obecnie większość Chrześcijan święci niedzielę, bo zostało to objawione nam przez kościół (Rzymsko Katolicki) z pominięciem Biblii.”

- Catholic Virginian, „ To Tell You the Truth” (“Mówienie ci Prawdy”) str. 9, 3.paźdz.1947 r.

„To od samego Katolickiego Kościoła zaakceptowaliście waszą niedzielę, jako Dzień Pański, którą Kościół przekazał wam jako tradycję; i cały protestancki świat zaakceptował to również, gdyż nie ma w całej Biblii nawet joty, aby to potwierdzić. Dlatego też, jeżeli wy (Protestanci) zaakceptowaliście to jako zasadę waszej wiary, nieadekwatną, jaką oczywiście ona jest, a więc wraz z niedzielą zaakceptowaliście tym samym autorytet Rzymskiego Kościoła Katolickiego”.

- D.B. Ray, Papal Controversy, (Papieska Kontrowersja) str. 179, 1892 r.

„Bez przerwy oferuję $ 1000 (US dolarów) każdemu, kto na podstawie samej Biblii potrafi udowodnić, że jestem zobowiązany święcić niedzielę. Biblia nie zawiera takiego prawa. Jest to jedynie prawo Kościoła Katolickiego. Biblia mówi: „Pamiętaj o dniu Sabatu, aby go święcić.” Kościół Katolicki mówi „Nie!”. Naszą niebiańską mocą obalamy Sabat i rozkazujemy wam święcić pierwszy dzień tygodnia!”. I zobaczcie! Cały cywilizowany świat skłania się w pokornym posłuszeństwie rozkazom Kościoła Katolickiego.”

- Biskup T. Enright, C.S.S.R., podczas wykładu w Hartford, Kansas, 18. Luty, 1884 r.

„Istnieje tylko jeden (kościół) na całym obliczu ziemi, który posiada moc ustanawiania łamiących sumienie praw, robiąc to w obliczu Boga, pod karą ogni piekielnych. Na przykład, zagadnienie niedzieli. Jakie prawo ma jakikolwiek kościół aby przestrzegać ten dzień? Może odpowiesz trzecim Przykazaniem (papiestwo zmieniło również numerację, nazywając czwarte Przykazanie trzecim), które mówi:” Pamiętaj o dniu Sabatu, aby go święcić.” Ale przecież niedziela nie jest Sabatem. Każdy uczeń w szkole wie, że niedziela jest pierwszym dniem tygodnia. Bez przerwy oferuję tysiąc dolarów każdemu, kto na podstawie Biblii udowodni mi, że niedziela jest tym dniem, który powinniśmy zachowywać i jeszcze nikt nie zgłosił się po pieniądze. To Kościół Katolicki zmienił dzień wypoczynku z siódmego dnia tygodnia – soboty, na pierwszy dzień tygodnia – niedzielę.”

- T. Enright, C.S.S.R., podczas wykładu 1893r.)

„Czy sobota zgodnie z Biblią i Dziesięcioma Przykazaniami jest siódmym dniem tygodnia? Odpowiem na to pytanie „tak”. Czy niedziela jest pierwszym dniem tygodnia, a Kościół zmienił siódmy dzień tygodnia – sobotę na pierwszy dzień tygodnia – niedzielę? Odpowiem: „tak”. Czy Chrystus zmienił ten dzień? Odpowiem: „nie!”.”

- Kardynał James Gibbons, Arcybiskup Baltimore (1877-1921),

w podpisanym przez siebie liście.

„Myślenie i rozsądek domaga się akceptacji jednej z tych alternatyw; albo… przestrzegania świętej soboty, lub też katolicyzmu i obchodzić niedzielę. Kompromis tutaj jest niemożliwy.”

- Kardynał James Gibbons, The Catholic Mirror (Zwierciadło Katolickie), 23.12.1893 r.

„Zasada Wiary lub kompetentny przewodnik kierujący do nieba, musi być w stanie informować i nauczać o wszystkich prawdach koniecznych do zbawienia. Samo Pismo nie zawiera wszystkich prawd, w które Chrześcijanin jest zobowiązany wierzyć, ani też nie zawiera kategorycznych obrządków, których powinien przestrzegać. Nie wymieniając już tutaj innych przykładów, jak np. pytanie, czy nie jest tak, że każdy Chrześcijanin jest zobowiązany święcić niedzielę i powstrzymywać się w tym dniu od każdej ciężkiej pracy? Czy przestrzeganie tego prawa stanowi najpośledniejsze miejsce pośród naszych świętych obowiązków? Jednakże możesz przeczytać całą Biblię począwszy od Księgi Stworzenia, a skończywszy na Księdze Objawienia i nie znajdziesz nawet jednej wzmianki autoryzującej święcenie niedzieli. Pismo nakazuje pobożne przestrzeganie soboty, dnia którego my nigdy nie uważamy za świętość.

„Kościół Katolicki uczy prawidłowo, że nasz Pan i Jego Apostołowie uwzględnili pewne ważne pobożne obrzędy, które nie są uwzględnione przez natchnionych pisarzy. Na przykład, większość Chrześcijan modli się do Ducha Świętego - praktyki, której nigdzie w Biblii nie znajdziemy.

„Zmuszeni więc jesteśmy wywnioskować, że same Pisma nie są wystarczającym przewodnikiem i prawodawcą wiary, ponieważ nie są w stanie, w żadnym wypadku, usatysfakcjonować każdego dociekliwego badacza; nie są one przejrzyste i zrozumiałe nawet w tematach najwyższej wagi, oraz z uwagi na to, że nie zawierają wszystkich prawd potrzebnych do zbawienia.”

- Kardynał James Gibbons

[Uwaga Autora: Apostoł Paweł będąc pod natchnieniem Boga, także się z tym nie zgadza. Mówiąc o tylko jednej Księdze Starego Testamentu, który był mu wówczas dostępny, napisał: „Ty natomiast trwaj w tym, czego się nauczyłeś i co ci powierzono, bo wiesz, od kogo się nauczyłeś. Od lat bowiem niemowlęcych znasz Pisma święte, które mogą cię nauczyć mądrości wiodącej ku zbawieniu przez wiarę w Chrystusie Jezusie. Całe Pismo od Boga jest natchnione… (2 Tym.3: 14-16).]

„Biblia powszechnie wprowadza święcenie soboty, siódmego dnia tygodnia… Wy Protestanci musicie przyznać, że kiedy święcicie niedzielę, władza Kościoła Rzymsko Katolickiego pozostaje dla was znamienną, gdyż nie posiadacie żadnego innego autorytetu nakazującego wam to czynić, jak jedynie Kościół Rzymsko Katolicki.”

- Kardynał James Gibbons

„ Kościół Katolicki ponad tysiąc lat czasu nastania Protestantyzmu, kierowany swoim niebiańskim powołaniem, zmienił dzień soboty na niedzielę.”

- Kardynał James Gibbons, The Catholic Mirror (Zwierciadło Katolickie), 23.09.1893 r.

„Pytanie: Jakie prawo biblijne zezwala na zamianę Sabatu, siódmego dnia tygodnia, na pierwszy? Kto dał Papieżowi autorytet aby móc zmienić Boże Przykazanie?

„Odpowiedź: Jeżeli założymy, że Biblia jest jedynym przewodnikiem dla Chrześcijanina, wtedy musimy przyznać, że Adwentyści Dnia Siódmego wraz z Żydami, postępują bardzo słusznie święcąc Sobotę. Lecz Katolicy uczą się w co wierzyć i jak postępować od boskiego, nieomylnego autorytetu ustanowionego przez Jezusa Chrystusa – Kościoła Katolickiego… Czy nie jest to zadziwiające, że ci, którzy uznają Biblie jako jedyny autorytet, niekonsekwentnie poddają się w tym aspekcie tradycji Kościoła?

- „Question Box”, Conway, wyd. 1903,str. 254-255

Pytanie: Czy istnieje jakiś sposób na udowodnienie, że Kościół posiada władzę wprowadzania świąt religijnych?

Odpowiedź: Jeżeli by nie posiadał takiej władzy, nie byłby w stanie sprawić, aby wszystkie współczesne religie zgodziły się z nim w tym, aby zastąpić przestrzeganie siódmego dnia tygodnia - soboty, na pierwszy dzień tygodnia - niedzielę, na zmianę, która nie posiada upoważnienia Pisma.”

- Stephen Keenan, A Doctrinal Catechism, (Katechizm Doktryn) str.174

“Nasz Pan powstał z martwych w pierwszym dniu tygodnia” powiedział Jezuita, ojciec Hourigan. „ Właśnie dlatego Kościół zmienił dzień święty z siódmego dnia na pierwszy dzień tygodnia. Anglikanie i inne protestanckie denominacje utrzymały tą tradycję, nawet kiedy nadeszła Reformacja”.

- Toronto Daily Star, 26. 10.1949 r.

„Niektórzy teologowie utrzymują, że to Sam Bóg bezpośrednio ustanowił niedzielę, jako dzień święty Nowego Prawa; że On Sam kategorycznie uczynił zamianę Sabatu na niedzielę. Jednakże teoria ta została zupełnie obalona. Obecnie utrzymuje się, że Bóg po prostu dał Swojemu Kościołowi władzę, aby ustanawiać obojętnie jaki dzień lub dni, które będzie uznawał za stosowne jako Święta. Kościół wybrał niedzielę, pierwszy dzień tygodnia, a na przestrzeni czasów dodał jeszcze inne dni do święcenia.”

- John Laux, A Course in Religion for Catholic High Schools and Academies,

(Kurs Religii dla Katolickich Wyższych Uczelni I Akademii) tom 1, str. 51. 1936 r.

„Nigdzie w Biblii nie jest nadmienione, że dzień uwielbienia powinien by c zmieniony z soboty na niedziele… Obecnie Kościół… zarządził, autorytetem nadanym mu przez Boga, że niedziela jest dniem uwielbienia. Ten sam Kościół, dzięki temu samemu boskiemu autorytetowi nauczał doktryny Czyśćca, na długo przed tym jak powstała Biblia. Właśnie dlatego mamy takie same prawa do ustanawiania Czyśćca jakie mamy do niedzieli.”

- Martin J. Scott, Things Catholics Are Asked About,

(Pytania, Które Zadawane Są Katolikom), str. 136, 1927 r.

„Pragnę zwrócić waszą uwagę odnośnie faktu zmiany przestrzegania Żydowskiego Sabatu na Chrześcijańską Niedzielę, poprzez podkreślenie następujących faktów:

1) Protestanci, którzy zaakceptowali Biblię jako jedyne Prawo wiary i religii, powinni z całą pewnością powrócić do celebrowania Sabatu. Fakt, że tego nie czynią ośmiesza ich w oczach każdego myślącego człowieka.

2) My Katolicy, nie uważamy Biblii jako jedynego autorytetu rządzącym naszą wiarą. Równolegle z Biblią mamy żywy Kościół, autorytet Kościoła, jako prawo nas prowadzące. Uważamy, że Kościół, który z upoważnienia Chrystusa poucza i prowadzi człowieka przez życie, posiada prawo do zmiany praw ceremonialnych Starego Testamentu i w związku z tym, zaakceptowaliśmy zamianę Sabatu na niedzielę. Szczerze powiemy: tak, Kościół uczynił tą zmianę, ustanowił to prawo, podobnie jak i inne prawa, takie jak na przykład przestrzeganie piątkowego postu, celibatu, prawa dotyczące mieszanych małżeństw, kontrolę katolickich małżeństw oraz tysiące innych praw.

Zawsze jest warte śmiechu obserwując, jak protestanckie kościoły w swoich nauczaniach i ustawach, domagają się przestrzegania niedzieli, o której nie ma nawet wzmianki w ich Biblii”.

- Peter. R. Kraemer, Catholic Church Extension Society, 1975 r.

“Kiedy przemieścimy się z “Sabatu” do „pierwszego dnia po Sabacie”, z siódmego dnia do pierwszego: dies Domini staje się dies Christi!... Dla porównania, pozycja Sabatu, jako siódmego dnia tygodnia sugeruje, że Dzień Pański jest dodatkowym symbolem, tak ukochanym przez Ojców. Niedziela nie jest jedynie pierwszym dniem, ale także „dniem ósmym” mieszczącym się w siedmiodniowym ciągu dni…”

- Papież Jan Paweł II, Apostolic Letter (List Apostolski),

Dies Domini, Watykan, 31. maja 1998 r.

„ Bardzo powoli Chrześcijanie zaczęli przyswajać sobie niedzielę, jako dzień odpoczynku… W trzecim wieku, jak donosi Tertulian, wielu Chrześcijan, do pewnego stopnia, zaczęło przestrzegać niedzielę jako dzień odpoczynku…

„ Prawdziwe zaakceptowanie niedzieli jako dnia odpoczynku i uwielbienia nadeszło znacznie później…”

- „Yes, I Commanded the Catholic Church” str.4 (Supreme Council, Knights of Columbus)

Pytanie: Który dzień jest dniem Sabatu?

„Odpowiedź: Sobota jest dniem Sabatu.

„Pytanie: Dlaczego w takim razie przestrzegamy święcenia niedzieli, w miejsce soboty?

Odpowiedź: Obchodzimy święcenie niedzieli w zamian soboty, gdyż Kościół Katolicki w czasie soboru w Laodycei (A.D. 363), przeniósł ceremonialność z soboty na niedzielę”.

- Peter Gerermann, „The Convert’s Catechism of

Catholic Doctrine” wyd. 2, str.50, 1910 r.

[Uwaga autora: Podczas tego samego Soboru mającego miejsce w czwartym wieku w Laodycei – A.D.363 – ustalono następujący dekret: “Nie wolno Chrześcijanom ulec judaizacji poprzez odpoczynek w sobotę.” Karą za nieposłuszeństwo temu dekretowi była śmierć!].

Protestanci naśladują Rzym

Około jeden miliard Protestantów także zachowuje święcenie niedzieli. Zanim jednak przestudiujemy ich wytłumaczenie dlaczego święcą pierwszy dzień tygodnia, przypatrzmy się kilku wypowiedziom Katolików, wyjaśniających ich punkt widzenia odnośnie postepowania Protestantów.. Przyjrzyj się im bardzo uważnie.

„W rzeczywistości, wszystko co Protestanci uważają za konieczne lub istotne, otrzymali od Kościoła Katolickiego. Zaakceptowali niedzielę, w miejsce soboty, jako dzień powszechnego uwielbienia po tym, jak najpierw Kościół Katolicki uczynił tą zmianę.

„Lecz protestancki umysł widocznie nie potrafi wywnioskować, że akceptując Biblię, a świętując niedzielę oraz utrzymując tradycję Świąt Bożego Narodzenia i Wielkanocy, tym samym akceptują autorytet rzecznika kościoła – papieża.”

- Our Sunday Visitor, 5. luty,1950 r.

“To właśnie Kościół Katolicki, dzięki autorytetowi nadanemu mu przez Jezusa Chrystusa, przeniósł dzień odpoczynku na niedzielę, upamiętniając zmartwychwstanie naszego Pana. W związku z tym świętowanie niedzieli przez Protestantów jest ich hołdem który składają mimo woli autorytetowi Kościoła Katolickiego.”

- Mgr Segur, Plain Talk About the Protestantism Today” str. 213

Pytanie: Jaki dowód posiadasz na to, ze Kościół ma moc ustanawiać obrzędy i święta?

Odpowiedź: Poprzez znamienny akt zmiany Sabatu na niedzielę, na którą to zmianę zezwolili Protestanci; w związku z tym sami naiwnie zaprzeczają sobie samym, ściśle utrzymując niedzielę oraz łamiąc obowiązek święcenia również większości innych świąt z rozkazu tego samego Kościoła.

Pytanie: Jak można to udowodnić?

„Odpowiedź: Poprzez utrzymywanie święcenia niedzieli uznali oni kompetencje Kościoła do ustanawiania obrządków i nakazu ich święcenia pod karą grzechu: lecz poprzez nie utrzymywanie reszty (świąt), które są nakazem Kościoła, odrzucają w rzeczywistości autorytet tej samej władzy.”

- Henry Tuberville, D.D., An Abridgment of the Christian Doctrine” [R.C.], str. 58

Katolik: Czy Biblia nakazuje i jest przewodnikiem dla Protestantów w zagadnieniu Święcenia niedzieli?

Protestant: Nie, myślę, ze Adwentyści Dnia Siódmego są jest jedyną denominacją, która zna wymogi Biblii odnośnie święcenia Sabatu.”

- „The Bible an Authority Only in Catholic Hands”, str. 25, 26

“Kiedy Św. Paweł odrzucił uczynki prawa, nie miał wcale na myśli dziesięciu Przykazań, które są tak niezmienne, jaki Sam Bóg i czego On Sam nie zmienił, ciągłe pozostając Wiekuistym Świętym Bogiem.”

- Our Sunday Visitor, 07. paźdz. 1951 r.

Do czego przyznają się Protestanci

Oficjalni przedstawiciele z wielu protestanckich denominacji przyznali wprost, że nie istnieje żadne biblijne prawo upoważniające do święcenia niedzieli. Poniżej podajemy kilka z cytatów i dla większości z nich podajemy źródło protestanckiej denominacji.

Luteranie: Pierwszym prawdziwym „protestantem” był Marcin Luter. Żadna z nauk Protestantyzmu nie byłaby kompletną, bez przytoczenia słów tego pierwszego reformatora.

Zwróć uwagę na cytat pochodzący z komentarza Lutra do wersetów z 2 Ks. Mojż. 16:4, 22:20 dotyczących Sabatu: „Teraz widzicie, że Sabat istniał zanim nastało Prawo Mojżeszowe i istniał od samego początku świata. Szczególnie jest święcony przez tych, którzy zachowali prawdziwą wiarę i gromadzą się w tym dniu przed Bogiem”. Tłumaczone z Auslegung des Alten Testaments (Komentarz do Nowego Testamentu), w Sammtliche Schriften (Praca zbiorowa), wydana przez J.G. Walch, tom 3, kol.950 [ Wydanie St. Louis: Luther’s Works (Prace Lutra), 1880].

[Uwaga autora: Marcin Luter osobiście utrzymywał święcenie Sabatu. Następne źródło wyjaśnia, dlaczego nie nawoływał on innych do czynienia tego samego.]

Pomimo, iż Luter wierzył w słuszność święcenia Sabatu, oraz sam praktykował przestrzeganie siódmego dnia tygodnia, jednak w swoich artykułach dotyczących wiary, nie polecał tego swoim zwolennikom, przynajmniej w kopiach, do których obecnie mamy dostęp. Jednakże, obecnie twierdzi się, że w swoich oryginalnych tezach, Luter polecał przestrzeganie siódmego dnia tygodnia jako Sabatu, jednak jego stronnicy sprzeciwili się temu, gdyż była to bardzo niepopularna doktryna. Motywacją ich była obawa przed odstraszeniem zwolenników Reformacji, którzy nie byli aż tak pobożni, jak być powinni, ale okazali się być wielce pomocni w walce przeciwko uzurpacji papiestwa.”

- Dugger and Dodd, A History of the True Religion, str. 196 -197

“Oni [Kościół Rzymsko Katolicki] uznają, że Dzień Sabatu został zamieniony na Dzień Pański, co jest jak wiadomo niezgodne z Dekalogiem. Nie ma podstaw do tego, aby móc stwierdzić, że mieli oni jakiekolwiek obiekcje zmieniając dzień Sabatu. Twierdzą, że potęga Kościoła jest tak wielka, że mogli nawet zmienić jedno z Przykazań Bożych.”

- „Augsburg Confession of Faith” art.28, Melanchthon, za zgodą Marcina Lutra,

1530, The Book of Concord of the Evangelical Lutheran Church,

Henry Jacobs, wyd. 1911, str. 63

“Zaobserwowaliśmy już, jak w Chrześcijańskim Kościele przestrzeganie żydowskiego Sabatu stopniowo poszło w niepamięć i akceptacja nowego sposobu święcenia pierwszego dnia tygodnia, uznanego za właściwy, zawładnęła kościołem. Widzimy, że Chrześcijanie pierwszych trzech stuleci nigdy nie mylili tych dni, lecz z czasem zaczęli celebrować je oba.”

- The Sunday Problem, a study book of the

United Lutheran Church, str. 36, 1923.

„Świętowanie niedzieli, podobnie jak i wszystkich innych świąt, było jedynie ludzkim rozporządzeniem i daleko odbiegało od intencji Apostołów, starających się ugruntować Boży nakaz w tym względzie; daleko od nich samych, jak również od wczesnego Apostolskiego Kościoła, któremu pomysł przeniesienia Prawa święcenia Sabatu na niedzielę był bardzo daleki.”

- Dr Augustus Neander, The History of the Christian Religion and Church,

tłumaczenie: Henry John Rose, str. 186. 1843 r.

„Jednakże błędnie nauczają, że niedziela zajęła miejsce starotestamentowego Sabatu i że ma być uważana jako siódmy dzień, przestrzegany przez dzieci Izraela… Kościoły te błędnie nauczają, gdyż Pismo w żadnym wypadku nie wyznaczyło pierwszego dnia tygodnia, w miejsce Sabatu. Po prostu nie ma takiego nakazu w Nowym Testamencie aby mogło to być prawomocne.”

- John Theodore, Sabbath or Sunday, str. 15, 16

Kościół Anglikańsko/Episkopalny: „Gdzie jest w Piśmie powiedziane, że mamy utrzymywać święcenie pierwszego dnia? Mamy nakaz przestrzegania siódmego dnia, lecz nigdzie nie ma nakazu przestrzegania dnia pierwszego… Powód, dlaczego święcimy pierwszy dzień tygodnia w miejsce siódmego jest ten sam, dla którego obchodzimy wiele innych rzeczy nie dlatego, że Biblia tak nakazuje, lecz ze Kościół Rzymski tak sobie upodobał.”

- Isaak Williams, Plain Sermons on the Catechism, t.1, str. 334, 336

“Nie istnieje ani jedno słowo, ani jedna wzmianka w Nowym Testamencie, aby powstrzymywać się od pracy w niedzielę… nie istnieje również Boskie Prawo odnośnie niedzielnego odpoczynku… Przestrzeganie takich świąt jak Środa Popielcowa lub Wielki Post, zbudowane jest na takich samych podwalinach jak i przestrzeganie niedzieli.”

- Canon Eyton, The Ten Commandments, str. 52, 63, 65

“Uczyniliśmy zmianę z siódmego dnia na pierwszy dzień, z soboty na niedzielę, działając z autorytetu świętego, katolickiego, apostolskiego Kościoła Chrystusowego.”

-Biskup Seymour, Why We Keep Sunday (Dlaczego święcimy niedzielę)

Kościół Baptystów: „Istnieje i zawsze istniało Przykazanie aby święcić dzień Sabatu, lecz Sabat nigdy nie przypadał w niedzielę. Mówi się jednak, z pewna dozą tryumfu, że Sabat został przeniesiony z siódmego na pierwszy dzień tygodnia… Gdzie można znaleźć dowód tej zamiany? Na pewno nie w Nowym Testamencie; nie, absolutnie nie tam.

„Uważam to za niewytłumaczalne i niepojęte, żeby Jezus, który przez trzy lata przebywania z Apostołami i często rozmawiający z Nimi na temat Sabatu… nigdy nawet nie napomknął i nie nadmienił żadnej zamiany dni, jak również nie uczynił żadnej aluzji do tego tematu podczas czterdziestu dni po Swoim Zmartwychwstaniu.

„Oczywiście, że dobrze wiem o tym, iż świętowanie niedzieli weszło w zwyczaj we wczesno Chrześcijańskim Kościele… Ale jaka szkoda, że niedziela równocześnie weszła ze znamieniem pogaństwa i nazwana tym samym imieniem jakie ma bóg słońca {ang.Sunday–dzieńsłońca.Przyp.tłum.}, będąc zaadoptowaną i usankcjonowaną papieską apostazją i przekazaną Protestantom jako święta spuścizna!”

- Dr Edward T. Hiscox, w czasie

Konferencji Ministerialnej w Nowym Jorku.

13 listopada, 1893, New York Examiner, 16 lisopada 1893 r.

„Nigdy nie istniała żadna formalna zamiana żydowskiego Sabatu, święconego w siódmym dniu tygodnia, na Chrześcijańskie przestrzeganie niedzieli.

--William Owen Carver, The Lord’s Day in Our Day, str.49

Kongregacja Zborów: “Wszystko jedno jak bardzo dokładnie przestrzegamy święcenia niedzieli, niestety w ten sposób nie przestrzegamy Sabatu… Sabat został ustanowiony na bardzo konkretnym Bożym Przykazaniu. Nie można przytoczyć takiego Przykazania w odniesieniu do niedzieli… Nie istnieje nawet jedno zdanie w Nowym Testamencie sugerujące, że poniesiemy jakakolwiek karę poprzez nieprzestrzeganie domniemanego niedzielnego święta.

Dr R. W. Dale, Ten Commandments, str. 127-129

“...Chrześcijański “sabat” (niedziela) nie jest biblijnym I dzień ten nie był nazwany Sabatem przez wczesny Kościół.”

- Timothy Dwight, Theology: Explained and Defended, ser. 107, t.3, str.258, 1823 r.

Apostołowie Chrystusa: „Niektórzy mówią: <Przecież nastąpiła zmiana z siódmego na pierwszy dzień>. Gdzie? Kiedy? Przez kogo? Nikt nie zna na to odpowiedzi.

Nie, to nigdy nie zostało zmienione i też nie mogło być chyba, żeby Stworzenie zacznie się od nowa, od samego początku: gdyż powód powstania (Sabatu) i jego uzasadnienie musiało by być zmienione przed wprowadzeniem w życie zasad jego przestrzegania!

To wszystko są „ploteczki starych babć”, kiedy mówi się o zamianie Sabatu z siódmego na pierwszy dzień tygodnia. Jeżeli tak jest, to zawdzięczamy to jedynie pewnej ważnej osobie, która zmienia czasy i prawo ex officio – i sadzę, że jego imię brzmi: Doktor Antychryst.”

- Alexander Campbell, The Christian Baptist, tom 1, nr 7, str. 164, 02 luty, 1824r.

“Pierwszy dzień tygodnia powszechnie został nazwany dniem odpoczynku (sabatem). Jest to błędem. Biblijny Sabat był dniem poprzedzającym pierwszy dzień tygodnia. Biblia nigdzie nie nazywa pierwszego dnia tygodnia Sabatem. Mylne jest także stwierdzenie, że Sabat został przeniesiony z soboty na niedzielę. Nie ma takiego miejsca w Biblii, które mogłoby nawet sugerować taką zmianę.”

- First Day Observance, str.17, 19

Metodyści: „On (Chrystus) nie zniósł prawa moralnego zawartego w Dziesięciu Przykazaniach Bożych i zatwierdzonego przez Proroków. Nie było celem Jego przyjścia to, aby odwoływać Prawo lub jakąkolwiek jego część. Jest to Prawo, które nigdy nie może być złamane… Każda jego część musi obowiązywać całą ludzkość i we wszystkich wiekach; nie zależy ono bowiem od miejsca czy czasu, lub żadnych innych czynników mogących Go zmienić, lecz na naturze Boga i na naturze człowieka, oraz niezmiennej, wzajemnej relacji zachodzącej pomiędzy nimi.

- John Wesley, The Works of the Rev. John Wesley, A.M.,

John Emory, ser. 25, t. 1, str. 221

“Weźmy pod uwagę temat Sabatu. Istnieją w Nowym Testamencie wzmianki, że kościół zaczął celebrować pierwszy dzień tygodnia, ale nie ma ani jednego wersetu nakazującego Chrześcijanom aby przestrzegali ten dzień, lub żeby przenieśli Żydowski Sabat na ten dzień.”

- Harris Franklin Rall, Christian Advocate, str. 26, 02 czerwiec, 1942 r.

Prezbiterianie: “Sabat jest częścią Dekalogu – Dziesięciu Przykazań. Sam ten fakt na zawsze ugruntowuje zagadnienie, odnośnie wieczności i nieprzemijalności całego systemu. Dopóki więc nie będzie dowodu na to, że całe moralne prawo zostało zniesione, Sabat pozostaje nienaruszony… Nauki Chrystusa potwierdzają niezmienność Sabatu.”

- T.C. Blake, D.D., Theology Condensed, str. 474, 475

Dwight L. Moody: “Sabat obowiązywał w Edenie i od tego czasu ciągle obowiązuje. Czwarte Przykazanie, zaczynające się od słowa „Pamiętaj” potwierdza, że Sabat już istniał wtedy, kiedy Bóg wypisał Swoje Prawo na kamiennych tablicach, na górze Synaj. Jak można twierdzić, iż to jedno, jedyne przykazanie zostało zniesione, podczas gdy pozostałe dziewięć jeszcze ciągle obowiązuje?

- D.L. Moody, Weighed and Wanting, str. 47, 48

Czy można oddawać cześć Chrystusowi na próżno?

Czyż nie jest to ironią, że przynajmniej trzy znane protestanckie osobistości, dobrowolnie przyznają, że Sabat nigdy nie został zmieniony i ciągle nas obowiązuje, a mimo wszystko nie przestrzegają go?

Oto co powiedział Chrystus na temat Przykazań oraz tradycji świata i jego kościołów: „Ten lud czci Mnie wargami, lecz sercem swym daleko jest ode Mnie. Ale czci Mnie NA PRÓŻNO, ucząc zasad (przykazań) podanych przez ludzi. Uchyliliście przykazanie Boże,(ci ludzie zdawali sobie sprawę z tego co robią), a trzymacie się ludzkiej tradycji,». I mówił do nich: «Umiecie dobrze uchylać przykazanie Boże, aby swoją tradycję zachować.»” Mk 7: 6-9.

Sformułujmy więc proste pytanie: Czy przestrzegamy dzień, który nakazał nam Bóg, czy też przestrzegamy tradycji Kościoła Rzymsko Katolickiego, zaakceptowanego również przez Protestantów? Kościół ten, jak i również jemu pokrewne kościoły, mylnie interpretują prawie każdą zawartą w Biblii doktrynę: zbawienie, niebo, piekło, sposób chrztu, Boże Prawo, definicję grzechu, zagadnienie trójcy, które dni w ciągu roku powinny być przestrzegane przez Chrześcijan jako święte, proroctwa oraz wiele innych. Bez przerwy zastępują swoimi prawami i tradycjami wyraźne nakazy, które Bóg dał nam w Swoim Słowie. Czy powinieneś poddać się takiemu autorytetowi wierząc, że jest on większy od autorytetu Boga?

Jest to całkiem możliwe, że można czcić Boga na próżno. Dlatego właśnie musisz raz na zawsze upewnić się, czy święcenie niedzieli i oddawanie Bogu czci w ten dzień jest tym, czego Bóg od ciebie oczekuje, lub czy nawet zezwala na to.

Praktycznie rzecz biorąc, książka ta mogłaby się w tym miejscu zakończyć. Zauważymy, że parę bardzo nikłych argumentów przemawia za utrzymaniem niedzieli, lecz tak naprawdę, nie ma w nich miejsca na dyskusję. Jeżeli ci, co utrzymują święcenie niedzieli szczerze przyznają, że nie mają przyzwolenia od Boga – w Jego Słowie, w Świętej Biblii - aby to czynić i dopóki nie wskażą jasnego i przejrzystego biblijnego nakazu na ten temat, oczywistym jest, że przestrzeganie Sabatu obowiązuje!

Jednakże Bóg ma dużo do powiedzenia na temat krytycznej powagi przestrzegania co siedem dni Jego Sabatu. Dotyczy to również powodu DLACZEGO Chrześcijanie muszą to czynić. To o czym będziesz czytał w pozostałej części tej książki, nie jest absolutnie tylko przypuszczeniem. Są to fakty biblijne – DOWÓD Samego Boga – oznajmiający, że Sabat został nakazany 6.000 lat temu.

Przekonasz się, że ani Bóg, ani Jego Przykazania nigdy się nie zmieniają!

Rozdział drugi — Od samego początku

Wczęści tej zajmiemy się przebadaniem wielu wersetów Starego Testamentu. Właśnie tam zamieszczone są pierwsze wzmianki o Sabacie. Jednakże jeden z najmocniejszych i najbardziej wymownych wersetów z całej Biblii, dotyczący aspektu Bożego dnia Sabatu, znajduje się w Nowym Testamencie!

Zwracając się do Swoich uczniów Chrystus oznajmił: „SABAT jest ustanowiony dla człowieka…” (Mk 2:27). Jest to bardzo mocne orzeczenie. Natychmiast po tych słowach czytamy dalej: „…dlatego Syn Człowieczy jest Panem także i Sabatu”. (Słowa te są powtórzone także w Łuk. 6:5.) Każdy kto twierdzi, że Chrystus nie uprawomocnił dnia Sabatu, natychmiast trafia na poważną przeszkodę. Ten zrozumiały i jasny werset, który ze względu na powagę zagadnienia, został dwukrotnie zapisany w Biblii, nie może być ignorowany. Przekonamy się, że istnieje bardzo ważny powód, dla którego następuje on zaraz po wersecie 27.

Lecz co Chrystus miał na myśli mówiąc: „Sabat jest ustanowiony dla człowieka”? Czyżby nie uczono nas, że Sabat był świętem dla Żydów? Jeżeli tak, to dlaczego Chrystus w Nowym Testamencie stwierdza, że „dla człowieka”? Aby móc uzyskać odpowiedź na to pytanie, musimy sięgnąć do opisu aktu stworzenia.

Prawdziwy początek

Genesis oznacza „początek”. Wielu ludzi przypuszcza, że jest to Księga, w której zaczynamy zaznajamiać się z objawioną nam Bożą wiedzą. Prawdziwy jednak początek, gdzie opis Bożego aktu stworzenia wszech rzeczy rzeczywiście się zaczyna, nie pochodzi z Księgi Genesis 1. Znajdujemy go w Nowym Testamencie w Ew. Jana 1. W tym oto miejscu znajduje się dowód i wyjaśnienie, Kto i co istniało, jeszcze przed aktem stworzenia opisanym w Ks. Genesis (1 Mojż.).

Oto co pisał Jan o najwcześniejszych czasach opisanych w Biblii: „ Na początku było Słowo, a Słowo było u Boga, i Bogiem było Słowo. Ono było na początku u Boga. Wszystko (Moffatt tłumaczy słowo „wszystko„ jako „wszechświat”, używając tego samego słowa jak w Heb.1:2) przez Nie się stało, a bez Niego NIC SIĘ NIE STAŁO, co się stało.” (1:1-3). Słowa te stanowią kwintesencję aktu stworzenia.

Lecz Kogo Jan nazywa „Słowem”? Sam Jan, parę wersetów później, daje nam na to odpowiedź. „A Słowo stało się ciałem i zamieszkało wśród nas. I oglądaliśmy Jego chwałę, chwałę, jaką Jednorodzony otrzymuje od Ojca, pełen łaski i prawdy.” (w.14).

W oryginalnym języku greckim, znaczenie wyrazu „Słowo” oznacza „Mówcę”. Podczas kiedy Chrystus stał się Synem Bożym jedynie na czas Swojego ziemskiego życia, jest On Istotą Wiekuistą i jak pisze Paweł (Heb.7:3): „Bez ojca, bez matki, bez rodowodu, nie ma ani początku dni, ani też końca życia, upodobniony zaś do Syna Bożego, pozostaje kapłanem na zawsze.”

Jest faktem zupełnie oczywistym, że wersety te mówią o Jezusie Chrystusie, zarówno przed jak i po Jego ziemskim narodzeniu. Tylko jedna Osoba Boża „…stała się ciałem i zamieszkała wśród nas.” Jednakże werset 1 odkrywa coś więcej! Zwróć uwagę, że Chrystus „Słowo”: „…Słowo, a Słowo „było u Boga”, i „Bogiem było” Słowo”. Mogło to być jedynie możliwe w wypadku, kiedy DWIE osobne Istoty zostały tu wyszczególnione. Te DWIE Wiekuiste osoby istniały, zanim jakikolwiek fizyczny wszechświat został stworzony. Istniały One przed jakimkolwiek początkiem. Istniały zawsze. Są One wiekuiste.

Paweł w swoim liście do Efezjan 3:9 (KJV) potwierdza słowa Jana 1 – „…w Bogu, Stwórcy wszechrzeczy, który wszystko stworzył przez Jezusa Chrystusa.” Będąc poprzez całą wieczność „Słowem” i „Mówcą”, Jezus podczas Swojej ziemskiej służby wielokrotnie powtarzał, że głosi jedynie to, czego Bóg wymaga. Ponieważ był „Mówcą”, możemy zrozumieć dlaczego Psalm 33 oznajmia: „Przez słowo Pana powstały niebiosa i wszystkie ich zastępy przez tchnienie ust Jego. Bo On przemówił, a wszystko powstało; On rozkazał, a zaczęło istnieć.” (w. 6 i 9).

Zwróć uwagę na to co właśnie przeczytałeś! Jezus Chrystus Nowego Testamentu, był Bogiem Starego Testamentu. To nie są dwie różne Istoty. Przemyśl ten, ignorowany przez wielu werset: „… wszyscy (starożytny Izrael) też spożywali ten sam pokarm duchowy i pili ten sam duchowy napój. Pili zaś z towarzyszącej im duchowej skały, a tą skałą był Chrystus.” (I Kor.10:3-4). Dokładniej rozpatrzymy ten werset później.

Ten, Który poprzez pustynię wyprowadził starożytny Izrael z Egiptu, był Jezusem Chrystusem Nowego Testamentu! Bóg Abrahama, Izaaka, Jakuba i Dawida (Ps.18:3), był Chrystusem! Paweł oznajmił, że Bóg „uczynił wszystko przez Jezusa Chrystusa”!

Przeczytajmy na koniec jeszcze jeden werset z Nowego Testamentu, potwierdzający, że Chrystus był Bogiem Starego Testamentu, Którego dziełem był Akt Stworzenia: „bo w Nim zostało wszystko stworzone: i to, co w niebiosach, i to, co na ziemi, byty widzialne i niewidzialne, czy Trony, czy Panowania, czy Zwierzchności, czy Władze. Wszystko przez Niego i dla Niego zostało stworzone. On jest przed wszystkim i wszystko w Nim ma istnienie. I On jest Głową Ciała, Swojego Kościoła. (Kol. 1:16-18).

Ten werset mówi nam wszystko. Zanim zaczniemy kontynuować musimy bardzo dobrze zrozumieć fakt, że to właśnie Chrystus stworzył wszystko co istnieje w całym wszechświecie.

Stworzenie człowieka

Z uwagi na fakt, że Jezus Chrystus wraz z Ojcem byli razem obecni podczas trwającego tydzień aktu stworzenia, 1 Ks. Mojż. (Genesis), mówiąc o Bogu używa formy liczby mnogiej „Nas” i „Nasze” w odniesieniu do Boga. Lecz pamiętajmy, że to właśnie Chrystus był Stwórcą „wszech rzeczy”.

Zwróć uwagę: „A wreszcie rzekł Bóg: «Uczyńmy człowieka na Nasz obraz, podobnego Nam. Niech panuje nad rybami morskimi, nad ptactwem powietrznym, nad bydłem, nad ziemią i nad wszystkimi zwierzętami pełzającymi po ziemi!» Stworzył więc Bóg człowieka na Swój obraz, na obraz Boży go stworzył: stworzył mężczyznę i niewiastę… A Bóg widział, że wszystko, co uczynił, było bardzo dobre. I tak upłynął wieczór i poranek - dzień szósty.” (I Mojż. 1:26-27, 31).

Końcowa część Genesis opiewa stworzenie człowieka w szóstym dniu. Werset ten objawia nam fakt, że Ojciec i Chrystus (pamiętaj, że to Chrystus dokonał aktu stworzenia, On był Bogiem Starego Testamentu), stworzył człowieka do bardzo wzniosłego celu po to, aby był fizycznym i duchowym odbiciem Bożego „obrazu” i „podobieństwa”.

Stworzenie Sabatu dla człowieka

Po tym jak zapoznaliśmy się z faktem, iż Chrystus dokonał aktu stworzenia, przeczytajmy werset następujący po opisie stworzenia człowieka i po zakończeniu dnia szóstego: „W ten sposób zostały ukończone niebo i ziemia oraz wszystkie jej zastępy [stworzeń]. A gdy Bóg ukończył w dniu szóstym swe dzieło, nad którym pracował, odpoczął DNIA SIÓDMEGO po całym swym trudzie, jaki podjął. Wtedy Bóg pobłogosławił ów SIÓDMY DZIEŃ i uczynił go świętym; w tym bowiem dniu odpoczął po całej swej pracy, którą wykonał stwarzając.” (Gen.2:1-3).

Pierwszą rzeczą jaką CHRYSTUS stworzył po człowieku był Sabat. Wydarzenie to miało miejsce na 2000 lat zanim urodził się pierwszy Żyd (imieniem Juda). Sabat nigdy nie był jedynie dla Żydów lub dla starożytnego Izraela. Sabat utworzony został „dla człowieka” – najpierw dla Adama i Ewy w Edenie, oraz dla wszystkich ludzi po wszystkie wieki.

Chrystus stworzył człowieka i stworzył Sabat. Nie dziwota więc, że powiedział, iż „Ja jest Panem Sabatu”. Wiedział przecież dla kogo i w jakim celu go uczynił! Zwróć uwagę, że Chrystus nigdy nie nazwał siebie „Panem Niedzieli”! Nigdy nie oznajmił, że uczynił niedzielę dla człowieka! Teraz możemy zrozumieć dlaczego nazwał się Panem DNIA SIÓDMEGO. Chrystus osobiście odpoczął w TYM dniu, pobłogosławił i poświęcił TEN dzień od samego początku stworzenia.

Bóg ma zawsze ważny i wzniosły cel w Swoim działaniu. Chciał, aby jego stworzenie – człowiek, mógł odpocząć po zakończeniu sześciodniowego tygodnia pracy. Dowiemy się później, iż Sabat symbolizuje SPECJALNE PRZYMIERZE, Przymierze Sabatu, pomiędzy Bogiem i Jego prawdziwymi poddanymi.

Błędne rozumowanie Faryzeuszy

Niektórzy, wykazując kompletne niezrozumienie tematu, cytują wersety z Ewangelii Marka 2:27-28, starając się udowodnić, że Chrystus unieważnił Sabat. Tekst ten, jak i parę innych, które przeegzaminujemy, są mylnie przytaczane w argumentacji, że Chrystus zniósł Dzień Sabatu. Wersety te wcale o tym nie świadczą!

Marek 2 opowiada, jak Apostołowie idąc wraz z Chrystusem i słuchając Jego nauk, zbierali kłosy, aby się posilić. Widząc to Faryzeusze skrytykowali ich uważając, że w czasie Sabatu czynią oni rzeczy „niezgodne z Prawem”. Odpowiedzią Chrystusa na te zarzuty było, że jako Autor, Stworzyciel, Prawodawca i Pan Sabatu, jedynie On, a nie Faryzeusze, lub ktokolwiek z żyjących, może autorytatywnie zarządzić jak należy święcić Sabat. Mówiąc innymi słowami, jedynie Chrystus decyduje o wszystkich aspektach dotyczących Sabatu. Jako Ustawodawca, Wykonawca i Autor „Przymierza Sabatu”, jedynie On ma prawo do tytułu „Pana Sabatu”. Żaden kościół, jak też żaden człowiek nie jest w stanie odebrać tytułu i pozycji od Tego, Który stworzył Sabat według Swojego własnego, zamierzonego celu!

Faryzeusze posiadali aż 65 własnych zasad „tak” i „nie”, regulujących prawie wszystkie, nawet najmniejsze aspekty dotyczące tego, w jaki sposób Sabat powinien lub nie powinien być przestrzegany. Ich „uczynione przez człowieka” zasady, narastające i pomnażające się przez wieki, zamieniły Sabat w niewolę. Stoi to w rażącym przeciwieństwie do błogosławionego czasu Sabatu, który jest darem dla ludzkości i zamierzeniem Boga. Wiele prac, czynności, obowiązków wykonywanych w tym dniu, było uważanych za „niezgodne z Prawem”.

Jezus podkreślił, że Sabat uczyniony został dla człowieka, dla jego potrzeby odpoczynku, pokrzepienia i umocnienia swoich relacji z Bogiem. Faryzeusze uważali, że człowiek jest stworzony po to, aby być posłusznym i wykonywać niekończące się nakazy utworzone przez samego siebie. Ten labirynt przepisów oddzielił ich od prawdziwego przeznaczenia Sabatu.

Chrystus udowodnił, że krytyka Faryzeuszów, dotycząca zbierania ziaren do spożycia w Sabat, była niewłaściwą (w. 23-26). Zawsze było dozwolonym zbieranie pożywienia w Sabat aby móc zaspokoić głód.

Ewangelia Marka 3:1-6 przytacza inne zdarzenie. Faryzeusze bacznie obserwowali Chrystusa, aby przekonać się, czy będzie On dokonywał cudów uzdrowienia w czasie trwania Sabatu. Chrystus zauważył, że znowu szukają pretekstu do krytyki Jego zachowań i zapytał: „Czy wolno w Sabat dobrze czynić, czy źle czynić, życie zachować, czy zabić?” (w. 4). Faryzeusze milczeli. Chrystus uzdrowił człowieka, a oni planowali by Go ZABIĆ (w Sabat!). W jaki trafny i zarazem okropny sposób, odzwierciedla to ludzką naturę, polegającą na własnej sprawiedliwości! Przykład Chrystusa uświadamia nam, iż jest dozwolonym czynienie dobra w Sabat i w pewnych okolicznościach nieść ulgę cierpiącym. Pozostaje to w absolutnej harmonii z duchem i zamierzeniem Czwartego Przykazania.

W opisie tego samego zdarzenia, które znajdujemy w Ew. Mat. 12:11-12, Chrystus użył porównania ratowania zwierzęcia znajdującego się w niebezpieczeństwie. W tym wypadku Faryzeusze przyznali Mu rację. Mimo wszystko jednak nie zgadzali się, aby Chrystus uzdrawiał ludzi w Sabat. Chrystus użył również tej samej analogii przytoczonej w Łuk. 13:15-17 i mówiącej o odwiązaniu w Sabat zwierzęcia, aby go napoić, z czym Faryzeusze również się zgodzili. Pomimo wszystko jednak, protestowali, kiedy Chrystus uzdrawiał kobietę cierpiącą przez 18 lat na krwotok.

Podczas kiedy opisane tu przypadki nie powinny być traktowane jako forma zezwolenia na łamanie Sabatu, są one jednak przykładem na to, że Chrystus zezwala na pewne konieczne fizyczne obowiązki, które należy wykonać w tym dniu. Sabat uczyniony został DLA człowieka, jako BŁOGOSLAWIEŃSTWO, a nie po to aby sporządzać listę, czy spis sztywnych uczynionych przez człowieka reguł „co można robić”, a „czego nie można robić” i tym samym czynić ten Dzień przekleństwem.

Bóg nie potrzebuje odpoczynku

W II Księdze Mojżeszowej 31: 17 czytamy: „Między Mną a synami izraelskimi będzie on znakiem na wieki, bo w sześciu dniach stworzył Pan niebo i ziemię, a dnia siódmego odpoczął i wytchnął.” (Wersja Biblii Króla Jakuba w miejsce „wytchnął” używa słowa „pokrzepił się” – przyp. tłum.) Czy Chrystus potrzebował odpoczynku? Biblia jasno twierdzi, że: „…Bóg wieczny Pan, który stworzył granice ziemi, nie ustanie, ani się spracuje, i że nie może być dościgniona mądrość jego?” (Iz. 40:28). Bóg rzeczywiście „pokrzepił się” lub „wytchnął” ale nie z powodu tego, że „potrzebował odpoczynku.” Fakt uczynienia dnia odpoczynku w pierwszym dniu tygodnia nie miałby absolutnie sensu. Zastanów się. Jaki byłby w tym cel, aby Bóg ustanowił Sabat na początku tygodnia, przed rozpoczęciem pracy, a potem zacząłby pracować przez następne sześć dni, które się jeszcze nie zaczęły? Chrystus oznajmia zarówno w Starym jak i Nowym Testamencie, że On nigdy się nie zmienia (Mal. 3:6 i Hebr.13:8). Dlatego właśnie Bóg (Chrystus) nie ustanowiłby Sabatu jako siódmego dnia tygodnia, aby później zmieniać go na pierwszy dzień.

Zawsze, kiedy ludzie poczują się zmęczeni, muszą odpocząć. Przyczyna Bożego odpoczynku była całkowicie odmienna – i miała znacznie większe znaczenie, niż mogłoby się to wydawać na pierwszy rzut oka. Jest to ważnym elementem, gdyż niektórzy twierdzą, iż Bóg odpoczął w siódmym dniu tygodnia aby ulżyć osobistemu zmęczeniu. Oczywiście, że takie twierdzenie nie ma absolutnie sensu, gdyż Sabat uczyniony został „dla człowieka”. Nie był stworzony „dla Boga”.

I Księga Mojżeszowa 20:11 wyjaśnia, że Bóg „poświęcił” – czyli uczynił świętym – siódmy dzień każdego tygodnia. Inne wersety Biblijne bardzo jasno to wyjaśniają. Bóg „pobłogosławił dzień siódmy”. Od tego momentu, siódmy dzień jest DNIEM SZCZEGÓLNYM – gdyż dzierży na sobie błogosławieństwo Samego Boga. Użycie terminu „poświęcił go” pozwala na dokładne wyjaśnienie znaczenia powagi tego dnia. Słowniki definiują słowo „poświęcenie” nie tylko jako wyraz o znaczeniu sakralnym, lecz również jako oddzielenie, odłożenie, wyznaczenie, – jak np. „poświęcić coś na coś” – czyli np. poświęcenie czasu, wysiłku lub pieniędzy na jakiś cel” (przyp. tłum.). Czyni to więc Dzień Sabatu Bożym dniem, nie naszym. Nie można zapomnieć, że Chrystus zadeklarował, iż to jedynie On jest Panem tego okresu czasu. Cztery tysiące lat od czasu Aktu Stworzenia, Chrystus oznajmił, że On w dalszym ciągu jest Panem tego szczególnego, uświęconego czasu, danego człowiekowi.

Kiedy połączymy te słowa razem, czyli terminy: uświęcił, pobłogosławił i odłączył (poświęcił dla pewnego celu) widzimy, że Bóg uczynił Sabat Dniem Świętym – szczególnym Dniem na zawsze, poprzez wszystkie wieki! Taki był Boży zamierzony cel. To właśnie było powodem Jego odpoczynku pomimo, iż go nie potrzebował. Kiedy to rozumiemy, łatwym się staje spostrzeżenie, dlaczego żaden CZŁOWIEK – lub KOŚCIÓŁ – nie posiada autorytetu czy władzy, aby uświęcać Sabat, albo jakikolwiek inny okres czasu. Podobnie jak człowiek nie jest w stanie uświęcić żadnego dnia, okresu lub czasu, to jego ignorancja, objawiająca się odrzucaniem tego co uczynił Bóg, nie może „ODŚWIĘCIĆ” tego co On uświęcił.

Sabat stanowi czas 24 godzin, które Bóg uczynił świętymi raz na siedem dni. Zaczyna się on o zachodzie słońca w każdy piątek i kończy się wraz z zachodem słońca w sobotę.

Dowody potwierdzające słowa Biblii

Przekonajmy się jasno, że Bóg nakazuje człowiekowi aby „nie podeptał” tego szczególnego Dnia. Nie życzy On sobie, aby człowiek deptał i profanował Jego Sabat.

Zanim przystąpimy do dyskusji na uświęcania przez Boga i znaczenia tego uświęcenia, musimy zdać sobie sprawę z faktu, iż Biblia jest natchnionym Słowem Samego Boga, co można udowodnić.

 

BEZCZESZCZENIE SABATU: Obecnie swiat, (wlaczajac w to ogromna wiekszosc zdeklarowanych Chrzescijan) ignoruje Boze Przykazanie o swietowaniu Sabatu, zabiegajac o wlasne przyjemnosci. Co by sie jednak stalo, gdyby wszyscy ludzie przestrzegali Dzien Sabatu? Wyobraz sobie jak bardzo inaczej wygladalyby te fotografie.

POWYZEJ: bigfoto.com

 

POWYZEJ: bigfoto.com

Musimy zdawać sobie sprawę z faktu, że Biblia jest NAJWYŻSZYM AUTORYTETEM we wszystkich zagadnieniach związanych z duchowością, zarówno w strefach wiary, jak również w jej praktykowaniu. W Liście do Rzymian 8:9 czytamy, że „…kto nie ma Ducha Chrystusowego, ten nie jest Jego.” Boży Duch jest święty. Nie może On wstąpić do kogoś, kto nie respektuje świętości.

Chrystus święcił Sabat (Łuk.4:16). Pamiętaj, że Biblia mówi, „Jezus Chrystus wczoraj i dziś, ten sam i na wieki” (Hebr. 13:8), oraz „Zaiste Ja, Pan, nie zmieniam się…” (Mal.3:6). Chrystus będzie w dalszym ciągu utrzymywał Sabat w tobie!

Czy powyższe słowa, jak również wszystkie inne przytoczone w tej książce naznaczone są autorytetem Najwyższej Istoty? Czy można tak naprawdę udowodnić autorytet Biblii? Jest to samo w sobie ogromne zagadnienie! Podobnie jak wielu judzi nie jest zainteresowanych dowodami na istnienie Boga, tak też wielu nigdy nie interesuje się wiarygodnością i AUTORYTETEM Biblii. Nie wykazują oni zainteresowania tym tematem, lub po prostu uważają, że jest to zagadnienie niemożliwe do udowodnienia!

Jaki jest twój osobisty pogląd na te sprawy? Czy ty sam poświęciłeś czas aby znaleźć wiarygodny, namacalny dowód na autorytet Biblii? Czy podobnie jak z wiarą w istnienie Boga, uważasz, że trzeba zaakceptować Biblię jedynie „poprzez wiarę”? Większość ludzi nigdy nie widzi potrzeby znalezienia rzeczywistego DOWODU, że Księga ta zawiera prawdziwy, natchniony zapis Najwyższej Istoty. Okoliczności rzadko zmuszają ludzi do podjęcia takiego kroku. Jest to prawdopodobnie najważniejszym powodem tego, iż większość ludzi tego nie robi. Pomimo, że w młodości regularnie uczęszczałem do „kościoła”, nigdy nie wymagano ode mnie, a także i sam nie czułem potrzeby aby znaleźć dowód na istnienie Boga, lub tego, że jest On autorem Biblii. Żaden z moich nauczycieli „Szkółki Niedzielnej” nie sugerował tej konieczności, ani też przykładania do tego wagi. Nigdy wcześniej nie dano lub nie zaoferowano mi żadnego dowodu na ten temat, aż do momentu mojego powołania! Nawet jedna osoba w moim życiu nie zasugerowała mi, iż powinienem szukać odpowiedzi na te, tak ogromnej wagi zagadnienia.

Dopóki jednak nie udowodnisz sobie autentyczności Biblii, nigdy nie będziesz w stanie odrzucić własnego osądu odnośnie tego, o czym Bóg mówi, iż uczynił „świętym”, czyli Sabatu. Pamiętajmy, żaden człowiek nie ma prawa ani autorytetu uczynić dzień świętym. Tylko Bóg posiada taki autorytet, a On nakazuje nam utrzymywać Jego Sabaty w sposób w jaki zostały pierwotnie nam nadane. Najpierw jednak musimy przekonać się i udowodnić powagę nakazów Biblijnych. Można znaleźć je w innych moich opracowaniach.

Skoncentrujmy się jednak teraz na znaczeniu słowa święty.

Znaczenie słowa „święty”

Powtarzam pytanie: Czy Bóg przykłada wagę do tego, jaki dzień do świętowania wybierają ludzie? Czy mogą oni dowolnie wybrać sobie dzień i oznajmić go „świętym”?

Dobrze znany werset zaczerpnięty z Biblii, ilustruje to zagadnienie. Księga Wyjścia (II Mojż.) w rozdziale 3 przytacza słowa Boga, skierowane do Mojżesza i płynące z gorejącego krzewu. Podczas gdy wiele osób obeznanych z tekstami Biblii zna tą opowieść, istnieje tam jednak, bardzo często przeoczona lekcja, dotycząca Sabatu. Opowieść zaczyna się od chwili, kiedy Mojżesz wiedzie swoje stado owiec na Górę Synaj (Horeb). Na swej drodze napotyka gorejący, lecz nie spalający się krzew.

Głos Boga, dobiegający z gorejącego krzewu nakazał Mojżeszowi: „Nie zbliżaj się tu! Zdejm z nóg sandały swoje, bo miejsce, na którym stoisz, jest ziemią świętą.” (w. 5). Mojżesz nie argumentował faktu, czy rzeczywiście ziemia ta była świętą. Po prostu zdjął z nóg swoje sandały. Stawka była bardzo duża. Jeżeli Mojżesz, byłby kierowany, (podobnie jak wielu obecnie ludzi), własną opinią, i zaczął argumentować przedmiot tego co Bóg uświęca, Bóg nie naznaczyłby go na późniejszego lidera, wyprowadzającego Izrael z egipskiej niewoli.

Sama obecność Boga w gorejącym krzewie uświęcała to miejsce. Okoliczne krzaki i ziemia wokół nich nie były uświęcone. Bóg uświęcił jedynie pewien mały obszar, jako miejsce Swojego pobytu. Opowieść ta nie podaje, czy ziemia wyglądała lub była wyczuwalna w jakiś szczególny, inny od otoczenia sposób. Bóg musiał OBJAWIĆ Mojżeszowi, że ziemia ta była świętą, że On Sam był tam obecny i właśnie z tego powodu Mojżesz nie mógł wejść na to miejsce w butach. Nie miał on innego wyboru jak tylko potraktować to miejsce jako szczególne i uświęcone. Samo objawienie się gorejącego krzewu nie wyjaśniło tego Mojżeszowi. Bóg musiał mu to oznajmić!

Istnieje tu bezpośrednie połączenie z Sabatem. Oto co napisał Prorok Izajasz: „Jeżeli powstrzymasz swoją nogę od bezczeszczenia Sabatu, aby załatwić swoje sprawy w Moim świętym dniu i będziesz nazywał Sabat rozkoszą, a dzień poświęcony Panu godnym czci, i uczcisz go nie odbywając w nim podróży, nie załatwiając w nim swoich spraw i nie prowadząc pustej rozmowy, wtedy będziesz się rozkoszował Panem, a Ja sprawię, że wzniesiesz się ponad wyżyny ziemi, i nakarmię cię dziedzictwem twojego ojca Jakuba, bo usta Pana to przyrzekły.” (Iz. 58:13-14).

Wersety te uzmysławiają nam fakt, że istnieje sposób na profanowanie Bożego, Świętego Sabatu. Podobnie jak w przypadku ziemi wokół gorejącego krzewu, Bóg nakazuje nam nie „wchodzić z butami” w uświęcony przez Niego czas, czas, który wskazuje na Niego i Jego obecność w nim. Mamy do wyboru: dać wiarę ludziom i ich kościołom, albo uwierzyć jasnym, prostym przykazaniom Samego WSZECHMOCNEGO BOGA! Która z tych opinii jest dla ciebie ważną? Czy opinia ludzi bagatelizujących Boga, czy opinia Samego Boga?

Do której z nich przywiązujesz wagę?

Bóg mówi: „Nadałem ci Moje Sabaty”. Widzimy, że teolodzy tego świata nadali ludziom i zdeklarowanemu „Chrześcijaństwu” niedzielę (dzień boga słońca) i udowodnimy tu, iż pochodzi ona wprost z pogaństwa!

Bóg strzeże niezmienności tygodniowego cyklu

Od czasu uczynienia Sabatu (soboty) dniem świętym, czyli cztery tysiące lat przed służbą Jezusa, Jezus Chrystus nadal go świętował i po dwóch tysiącach lat, które upłynęły od tego czasu, Jego obecność w nim jest nadal aktualna. Oczywiście, jako twórca Sabatu, Chrystus nie był zdezorientowany odnośnie faktu, który dzień powinien święcić (Łuk. 4:16). Jednakże powinniśmy po krótce prześledzić przestrzeganie Sabatu poprzez 4.000 lat od czasu jego utworzenia, aż do Pierwszego Przyjścia Chrystusa. Powinno to rozwiać wszelkie wątpliwości dotyczące pierwszych 4.000 lat celebrowania Sabatu.

Adam i Ewa utrzymywali Sabat zaraz od następnego dnia ich stworzenia. Oczywiście, że ich syn Abel robił to także, gdyż nazwany został „sprawiedliwym” (żyjącym zgodnie z prawem - Mat.23:35). Psalm 119:172 obwieszcza, iż: „Wszystkie przykazania Twoje są sprawiedliwe”, więc Abel przestrzegając je był sprawiedliwym. Enoch (Ks. Rodz. 5:24) „…chodził z Panem” i jako prorok (List Judy 14-15) oczywiście dotrzymywał święcenia Sabatu. Także Noe, jako „zwiastun sprawiedliwości” (II Pt. 2:5), z całą pewnością celebrował Sabat. Wszyscy ci praojcowie – Adam, Set, Enosz, Kenan, Mahalalel, Jared, Henoch (Enoch), Matuszelach, Lamech i Noe byli w tej kolejności bezpośrednimi potomkami (Set był bratem Abla) i lata ich życia zazębiały się nawzajem. (Możliwe jest udokumentowanie, że śmierć Adama nastąpiła jedynie na 150 lat przed narodzinami Noego.) Nikt z nich w tym czasie nie był w stanie utracić rachuby tygodniowego cyklu dni, a tym samym rozpoznania, którym z nich był dniem Sabatu. (Odniesiemy się do tego tematu w następnym rozdziale). Oczywistą rzeczą jest, że Sem nauczony został przez swojego ojca Noego, aby święcić Sabat. Historia także mówi o nim, że był „sprawiedliwy”, a lata jego życia zazębiały się 150 lat z życiem Abrahama.

Abraham, często nazywany „ojcem sprawiedliwych” przestrzegał Boże Sabaty. Zwróć uwagę: „Dlatego, że Abraham był posłuszny głosowi Mojemu i strzegł tego, co mu poleciłem, PRZYKAZAŃ MOICH, przepisów moich i praw moich…” (Ks. Rodz. 26:5). Werset ten jest najbardziej oczywisty. Abraham święcił Boży Sabat! Jest to CZWARTYM BOŻYM PRZYKAZANIEM!

Biblia oświadcza: „Grzech jest przestępstwem Zakonu” (I Jan 3:4) Z uwagi na fakt, iż Prawo (Zakon) istnieje od czasów Stworzenia, Bóg mógł powiedzieć Kainowi zamierzającemu zabić Abla: „…u drzwi twoich czyha grzech.”(Ks. Rodz. 4:7) jeżeli nie będzie w stanie kontrolować swego zachowania.

Ludzie muszą usprawiedliwić swój bunt w stosunku do Bożych Przykazań. Natura ludzka „nienawidzi Bożego Prawa” (Rzym. 8:7), preferując w zamian ludzkie tradycje i nakazy. Nie zważają na fakt, iż Bóg obwieszcza w Nowym Testamencie, że uchybienie w przestrzeganiu chociażby JEDNEGO Przykazania jest grzechem (Jak. 2:10-11).

Istnieje powód, dla którego zrozumienie tego zagadnienia jest koniecznym. Wielu ludzi, którzy zapominając o fakcie, iż Sabat był ustanowiony podczas procesu Stworzenia, odmawiają zaakceptowania jego święcenia, starając się dowodzić, że Przykazania Boże nie istniały do czasu otrzymania ich przez Mojżesza na Górze Synaj – czyli 430 lat po obietnicach danych przez Boga Abrahamowi. W takim razie, w jaki sposób ludzie o nich wiedzieli? Wiedzieli, gdyż wszystkie Przykazania nadane zostały człowiekowi w czasie Stworzenia. Nigdy też od czasów Stworzenia nie został zakłócony cykl tygodnia.

Zanim jednak będziemy kontynuować dalej, upewnijmy się, iż jest to absolutna prawdą. Przestudiujmy więc dane nam liczne tego dowody.

Rozdział trzeci — Czy czas był liczony w poprawny sposob?

Wielu ludzi zdaje sobie sprawę z faktu, iż Bóg stworzył, odpoczął w nim, pobłogosławił i uświęcił dzień siódmy! Czy ty również to rozumiesz? Który dzień w obecnym kalendarzu nazywamy dniem siódmym? Czy cotygodniowy cykl uległ zmianie? Czy można się co do tego upewnić? Możesz być tego pewien. Ten rozdział dostarczy ci absolutny DOWÓD i odpowiedzi na te pytania!

„Pomimo wszystkich naszych sporów odnośnie kalendarza, pewnikiem jest, iż ludzkość nigdy nie utraciła siedmiodniowej sekwencji tygodnia, i że Sabat dawnych lat przeszedł do nas poprzez wieki od Adama, bez jednego pominięcia”.

- Dr Totten z New Haven – Profesor Astronomii na Uniwersytecie Yale (www.truthontheweb.org/shabbatu.htm)

Zadajmy sobie pytania: Czy powyższa wypowiedź jest prawdą? Czy można ją udowodnić? Jeżeli tak, to w jaki sposób? Wiemy, że na końcu Tygodnia Stworzenia opisanego w Księdze Rodzaju w rozdziale 1, Bóg stworzył coś bardzo szczególnego: „Tak zostały ukończone niebo i ziemia oraz cały ich zastęp. I ukończył Bóg w siódmym dniu dzieło swoje, które uczynił, i odpoczął dnia siódmego od wszelkiego dzieła swego, które uczynił. I pobłogosławił Bóg dzień siódmy i poświęcił go, bo w nim odpoczął od wszelkiego dzieła swego, które Bóg dokonał w stworzeniu.” (Ks. Rodz. 2:1-3).

Dwadzieścia pięć wieków później, na górze Synaj, Bóg poprzez Mojżesza, nadał starożytnemu Izraelowi Dziesięć Przykazań. Możemy dostrzec, iż Przykazanie nakazujące przestrzeganie Sabatu, nawiązuje bezpośrednio do relacji Stworzenia zawartej w Ks. Rodzaju 2. Przypomina ono: „Pamiętaj o dniu sabatu, aby go święcić. Sześć dni będziesz pracował i wykonywał wszelką pracę ale siódmego dnia jest sabat PANA, Boga twego… Gdyż w sześciu dniach uczynił PAN niebo i ziemię, morze i wszystko co w nich jest, a siódmego dnia odpoczął.” (Ks. Wyj. 20:8-11).

Wersety te są bardzo jasne i zrozumiałe. Jednakże dla lepszej argumentacji posłużymy się jeszcze uzmysłowieniem czytelnikowi paru podstawowych faktów. Bóg ustanowił Sabat. Odpoczął On w nim. Poświęcił go (odłączył od reszty). Pobłogosławił go. Uczynił go siódmym dniem, siedmio-dziennego cyklu tygodnia. Zamiarem tego rozdziału nie jest udowodnienie konieczności przestrzegania Sabatu. Dokonuje tego cała ta książka. Chodzi tu mianowicie o udowodnienie, iż tygodniowy cykl dni, od czasu Stworzenia, nigdy nie uległ zmianie. Wielu jednak wierzy, że tak się stało. Jeżeli ten nieprzerwany cykl został w jakikolwiek sposób zakłócony lub utracony, ludzkość nie miałaby żadnego obowiązku w utrzymywaniu prawdziwego Biblijnego Sabatu. Jest to bardzo proste. Jeżeli tygodniowy ciąg dni zostałby zakłócony, Sabat byłby zagubiony w dziejach historii i nie mógłby być praktykowany dzisiaj!

Utrzymywanie nieprzerwanej ciągłości Sabatu

Niektórzy szczerze przyznają: „Dobrze, wiem że Bóg ustanowił Sabat, lecz w jaki sposób możemy być pewni, który dzień obecnego tygodnia On poświęcił?” Mogą też pytać: „Czy ludzie nie zmienili od tego czasu kalendarza?” Ciągnąc dalej ten temat, nasz siódmy dzień tygodnia – sobota, (ang. Saturday), nazwany został imieniem pogańskiego boga Saturna, co pociąga za sobą następne pytanie na temat wpływu jaki ten fakt mógł mieć na kalendarz hebrajski. Inni pytają znowu o tzw. „długim dniu Jozuego”, lub o podróży dookoła świata, czego efektem jest „pozyskanie” lub „utrata” jednego dnia. Oczywiście, że wiele ludzi zastanawia się, jaki mógł być skutek, jakiegokolwiek z powyższych aspektów, na zakłócenie tygodniowego cyklu dni.

Zanim jednak przejdziemy do odpowiedzi na te pytania musimy zastanowić się nad jednym tematem.

Pomyśl tylko! Każde z tych poszczególnych zagadnień jest ważnym, lecz zebrane razem stanowią jedno, bardzo ważne pytanie. Czy Wszechmocny Bóg, Stworzyciel wszechświata, stworzyłby, uświęciłby, odłączyłby od reszty i pobłogosławiłby siódmy dzień tygodnia, równocześnie nie będąc w stanie utrzymać jego nieprzerwanej ciągłości na przestrzeni dziejów? Czy Bóg przykazałby ludziom utrzymywanie święcenia Sabatu, a równocześnie zapomniałby o zabezpieczeniu tego dnia w sposób, aby było to możliwe? Sama taka myśl wydaje się absurdalna. Takie rozumowanie urąga Bogu i Jego Mocy i określa Go jako nikłego staruszka, będącego roztargnionym i zdezorganizowanym do tego stopnia, iż nie jest w stanie śledzić i pilnować wszystkiego co Sam stworzył i nakazał!

Podczas kiedy ludzie wynajdują wiele wymówek aby nie święcić Dnia Sabatu, niektórzy z nich posuwają się nawet do oskarżania Samego Boga, iż On Sam jest powodem, że jest to obecnie niemożliwym do wykonania. Uzasadniają to tym, że jeżeli Bóg zapomniał aby zabezpieczyć nieprzerwany cykl tygodnia, w takim razie ludzkość nie ma potrzeby pamiętać o Sabacie i świętować go. Jak bardzo jest to dogodne ludzkiej naturze!

Zdeklarowane Chrześcijaństwo tego świata - katolicyzm, wraz z wieloma odgałęzieniami protestantyzmu, świętują niedzielę. To właśnie Kościół Rzymsko Katolicki wyznaczył niedzielę jako dzień uwielbienia. Jeszcze raz zwróć uwagę na szokującą wypowiedź zawartą w liście kardynała Jamesa Gibbonsa, arcybiskupa Baltimore (1877-1921). Podczas gdy wypowiedź ta wyjaśnia w jaki sposób święcenie Sabatu zostało zamienione na święcenie niedzieli, równocześnie demonstruje powagę i znaczenie jej święcenia przez Katolików poprzez wszystkie wieki. Jest to jedynie jeden z wielu poprzednio cytowanych tekstów:

„Czy sobota zgodnie z Biblią i Dziesięcioma Przykazaniami jest siódmym dniem tygodnia? Odpowiem na to pytanie „tak”. Czy niedziela jest pierwszym dniem tygodnia, a Kościół zmienił siódmy dzień tygodnia, sobotę na pierwszy dzień tygodnia, niedzielę? Odpowiem: „tak”. Czy Chrystus zmienił ten dzień? Odpowiem: „nie!”… Z poważaniem - Kardynał James Gibbons, Arcybiskup Baltimore”

Nikt nigdy nie wydaje się kwestionować faktu, że niedziela jest pierwszym dniem tygodnia! Ponad dwa miliardy zdeklarowanych Chrześcijan twierdzi, że święcą niedziele jako pamiątkę rzekomego faktu, iż w tym właśnie dniu, pierwszym dniu tygodnia, zmartwychwstał Chrystus.

Nie do pomyślenia jest nawet sugestia, że tak wielu ludzi mogłoby celowo, czy też z powodu pomyłki lub bezmyślności, przestrzegać „swój dzień” – pierwszy dzień tygodnia – niedzielę - w niewłaściwym dniu! Czy nie mam racji? Żydzi jednak są niemniej pewni, iż rzeczywiście prawidłowo utrzymują Sabat w siódmym dniu tygodnia. Są oni przecież odpowiedzialni za utrzymywanie prawidłowego śledzenia i zapisu cyklu swojego dnia.

Sprawa wygląda tak: Obie grupy (Katolicy i Żydzi) dobrze wiedzą, który dzień jest którym i żadna z tych grup nie mogłaby temu zaprzeczyć!

Izrael zapomniał o nakazie przestrzegania Sabatu

Większości ludzi, dzięki Mojżeszowi, obznajomiona jest z historią Izraela będącego w niewoli egipskiej i jego wyjścia z niej (Eksodus). Nagłośnione to również zostało hollywoodzkim filmem z lat 1950-tych. Jakub, wraz ze swoimi synami dołączył do innego syna imieniem Józef, żyjącego w Egipcie. Po śmierci Jakuba, inny faraon objął rządy, zniewalając Izraelitów na ponad 150 lat. Nie mieli oni pozwolenia utrzymywać Sabat, oraz nie mieli własnych kapłanów aby ich prowadzili. Do czasu spisania przez Mojżesza pierwszych pięciu ksiąg Biblii, nie posiadali oni żadnych tekstów Pism do studiowania i nauki.

Zwróć uwagę na stan w jakim znajdował się Izrael: „ Ustanowiono nad nim przełożonych robót publicznych, aby go uciskali ciężkimi pracami. Budowano wówczas dla faraona miasta na składy: Pitom i Ramzes... Egipcjanie bezwzględnie zmuszali synów Izraela do ciężkich prac i uprzykrzali im życie uciążliwą pracą przy glinie i cegle oraz różnymi pracami na polu. Do tych wszystkich prac przymuszano ich bezwzględnie.” (Ks. Wyj. 1:11, 13-14).

Biblia podaje, iż liczba mężczyzn w wieku od dwudziestu lat wzwyż, którzy opuścili Egipt wraz z Mojżeszem, sięgała 600.000. Jeżeli dodamy do tego ilość kobiet i dzieci, możemy przypuszczać, że w sumie było ich około 3 – 4 miliony. Wszyscy oni nie posiadali wiedzy o Sabacie. Zanim w dwa miesiące później doszli oni do pustyni Sin (Pustynia Grzechu), zaczęli narzekać, gdyż nie mieli pożywienia i byli głodni.

Cud zesłania manny, przypomnieniem o Sabacie.

Przekonaliśmy się, iż Bóg przypomniał Izraelowi Swój nakaz święcenia Sabatu poprzez Mojżesza. Dlaczego Bóg to uczynił? Istniała wówczas oczywista tego konieczność! Izrael właśnie przeżył dwa i pół wieku w Egipcie, z czego większość czasu w niewoli. Nie zezwalano im przez ten czas oddawania czci Bogu swoich ojców, Bogu Abrahama, Izaaka i Jakuba. Aż do czasu ich wyprowadzenia z niewoli, zapomnieli oni o tożsamości swojego Boga i konieczności przestrzegania Jego Sabatu. Właśnie ten fakt jest powodem, dla którego Przykazanie o Sabacie zaczyna się od słów: „Pamiętaj o dniu Sabatu, aby go święcić!”. Abraham, Izaak i Jakub przestrzegali Prawa Bożego (Ks. Rodz. 26:5), lecz wiedza o nim została zapomniana na przestrzeni wieków.

Bóg zdecydował, że w czasie przebywania Izraela na pustyni Sin (Sin = ang. grzech) przykazanie o przestrzeganiu Dnia Sabatu uczyni dla nich jasnym i oczywistym. Zostawili oni w Egipcie „garnki pełne mięsa” i narzekali do Mojżesza, że są głodni. Bóg poddał ich próbie aby sprawdzić, czy będą w stanie zachować Jego Prawo. Był to dla Izraela szczególny test, mający na celu uświadomienie im unikalności i specyfiki świętego dnia Sabatu. Zapis tego można znaleźć w 16 rozdziale Ks. Wyjścia. Wyjaśnia on powód, dla którego ludzie mogli mylnie zrozumieć, że „czas został utracony”.

Starotestamentowa historia o darze manny i przepiórek jest bardzo znana. Zwróć uwagę: „Pan powiedział wówczas do Mojżesza: Oto ześlę wam chleb z nieba, na kształt deszczu. I będzie wychodził lud, i każdego dnia będzie zbierał według potrzeby dziennej. Chcę ich także doświadczyć, czy pójdą za moimi rozkazami czy też nie.

Lecz w dniu szóstym zrobią zapas tego, co przyniosą, a będzie to podwójna ilość tego, co będą zbierać codziennie. (w.4)… „Mojżesz powiedział: Wieczorem PAN da wam mięso do jedzenia, a rano chleb do sytości, bo słyszał PAN szemranie wasze przeciw Niemu. Czymże bowiem my jesteśmy? Nie szemraliście przeciwko nam, ale przeciw PANU! (w.8).

Tak zaczął się sprawdzian dla Izraela: Czy będą w stanie przestrzegać Bożego Prawa, przestrzegać Jego Sabaty? Czy będą chodzili w tym Prawie czy też nie?

Sprawdzian kontynuował się. „Mojżesz rzekł do Aarona: Powiedz całemu zgromadzeniu Izraelitów: Zbliżcie się do Pana, gdyż słyszał wasze szemrania. W czasie przemowy Aarona do całego zgromadzenia Izraelitów spojrzeli ku pustyni i ukazała się im w obłoku chwała Pana…

Rzeczywiście wieczorem przyleciały przepiórki i pokryły obóz, a nazajutrz rano warstwa rosy leżała dokoła obozu.” (w. 9-10, 13).

Ważnym jest aby pamiętać, iż przepiórki nie zostały im dane, aż do momentu zapadnięcia zmierzchu (po zachodzie słońca). Także zwróć uwagę, że Izrael był wówczas zgromadzony na nabożeństwo. Przepiórki nie nadleciały aż do momentu zakończenia Sabatu i wtedy dopiero ludzie mogli je zbierać na wieczorny posiłek.

W następnym dniu, w pierwszym dniu tygodnia, po raz pierwszy pojawiła się manna. Ludzie zostali poinformowani, iż mogą ją zbierać jedynie w ilości wystarczającej na jednodniowy posiłek, gdyż w przeciwnym wypadku zepsuje się i zarobaczywi. Jednakże werset 20 mówi, że: „Niektórzy nie posłuchali Mojżesza i pozostawili trochę do następnego rana. Jednak manna zrobaczywiała i zaczęła gnić. I rozgniewał się na nich Mojżesz.” Jednakże werset 22 wyjaśnia, że w szóstym dniu tygodnia ludzie Izraela, mogli zbierać dwukrotną ilość, aby mieć wystarczająco jedzenia na nadchodzący Sabat i ta dodatkowa porcja nie robaczywiała i nie gniła. Bóg oznajmił im: „Oto, co Pan chciał wam powiedzieć: Dniem świętym spoczynku, sabatem poświęconym dla PANA, jest dzień jutrzejszy.” (Ks. Wyj. 16:23).

Jak zwykle także i w czasach obecnych, niektórzy nie wierzyli Bogu i chcieli zbierać mannę w Sabat, w siódmym dniu tygodnia (w.27). Zgodnie ze słowami Boga, manny nie znaleźli. Jak szybko ludzie potrafią pomylić czas! Izraelici pomyśleli chyba, że czas się „zagubił” i manna będzie dostarczona, pomimo, iż Bóg im oznajmił inaczej. Inni znowu mylnie sądzili, że manna może być przechowywana przez inne dni z wyjątkiem szóstego. Reakcją Boga na takie zachowanie było: „ Wówczas PAN powiedział do Mojżesza: «Jakże długo jeszcze będziecie się wzbraniali zachowywać Moje przykazania i Moje prawa? Patrzcie! PAN nakazał wam sabat i dlatego w szóstym dniu dał wam pokarm na dwa dni. Każdy przeto z was pozostanie w domu! W dniu siódmym żaden z was niech nie opuszcza swego miejsca zamieszkania». I stosownie do tego lud obchodził dnia siódmego sabat.” (w.28-30). Odstąp na dużą odległość od wszelkiego zmylenia i nieposłuszeństwa. Jedynym celem Boga w dokonaniu tej próby było uświadomienie ludziom, iż to On Sam stworzył ten specyficzny i uświęcony czas jako dzień siódmy!

Chrystus świętował Sabat

Tysiąc pięćset lat po zdarzeniach opisanych w Ks. Wyjścia 16, Chrystus daje nam przykład Swoim życiem. Nie miał On żadnego kłopotu w rozpoznaniu, który dzień jest Sabatem.

Ewangelia Marka 2:27-28 uwieczniła rozmowę Chrystusa z Faryzeuszami: „ I dodał: «To sabat został ustanowiony dla człowieka, a nie człowiek dla sabatu. Zatem Syn Człowieczy jest Panem Sabatu»” Jeżeli, jak Sam Chrystus mówił, jest On Panem Sabatu, więc z całą pewnością wiedział On kiedy ten Sabat następuje. Przypomnijmy sobie Ew, Łukasza 4:16 - 17 i 20 ukazującą Chrystusa spotykającego się w Sabat z Żydami w Synagodze. Zauważmy, iż Żydzi w okresie życia Chrystusa, wcale nie byli zdezorientowani, w którym dniu tygodnia przypadał Sabat.

W obecnym czasie, należałoby przypuszczać, że jeżeli „czas został utracony”, to Żydzi będąc rozproszeni po całym świecie, nie mających ścisłych relacji jedni z drugimi, świętowaliby Sabat w różnych dniach. Jednakże jak wiemy, pozostają oni w absolutnej zgodzie odnośnie dnia, w którym on następuje.

Pewien historyk oznajmił: „Sabat bardziej uświęca (odłącza i jednoczy grupowo) Żydów, niż Żydzi świecą Sabat!” Jest to na pewno prawdą! Rezultatem tego jest, że Żydzi nigdy nie utracili swojej tożsamości, bo też nigdy nie stracili ciągłości dokładnego odliczania siódmego dnia - Sabatu!

Nie ma wątpliwości co do tego, że na przestrzeni 1.500 lat aż do czasu przyjścia Chrystusa, Sabat był prawidłowo utrzymywany. Za chwilę weźmiemy pod uwagę inne dowody pochodzące z okresu „po Chrystusie”. Najpierw jednak skupmy naszą uwagę na wydarzeniu, które miało miejsce przed przyjściem Chrystusa.

Długi dzień Jozuego

Przez całe Swoje ziemskie życie, Chrystus posłusznie kontynuował święcenie Sabatu. Pomimo, iż nie powinno być co do tego faktu żadnych zastrzeżeń, a co za tym idzie, wracania się w czasie, rozważmy jednak jeszcze inny wyłaniający się problem. Niektórzy argumentują mówiąc: „Jak można odnieść się do tego, biorąc pod uwagę przypadek starotestamentowego Jozuego? Czy nie obdarowany on został pewnego rodzaju „długim dniem”? Czy przypadkiem ten dzień nie zakłócił porządku i uczynił niedzielę siódmym dniem tygodnia?”. Czy jest to prawdą? Musimy ostrożnie przestudiować ten przypadek opisany w Ks. Jozuego rozdz. 10. Czytamy: „ W dniu, w którym Pan podał Amorytów w moc Izraelitów, rzekł Jozue w obecności Izraelitów: «Stań słońce, nad Gibeonem! I ty, księżycu, nad doliną Ajjalonu!» I zatrzymało się słońce, i stanął księżyc, aż pomścił się lud nad wrogami swymi. Czyż nie jest to napisane w Księdze Sprawiedliwego: «Zatrzymało się słońce na środku nieba i prawie cały dzień nie spieszyło do zachodu?»”. Pismo mówi nam, że słońce zatrzymało się na „prawie cały dzień”. Dowiedziemy później, że Bóg definiuje dzień jako 24 godzinny okres czasu.

Ludzie sprzeciwiający się woli Boga, którą jest m.in. święcenie Dnia Sabatu, użyli sprytnego argumentu mówiącego, iż „długi dzień” Jozuego spowodował przesuniecie się o jeden dzień w kalendarzu niedzieli, która stała się nowym, siódmym dniem tygodnia. Ostrożnie rozważ logikę tego argumentu. Najlepiej jest ona podsumowana następującą wypowiedzią: „Tydzień, w którym nastąpił „długi dzień Jozuego” zawierał dodatkowy okres 24 godzin. Mogłoby to być okresem określonym jako „prawie cały dzień”. Jeżeli na przykład bitwa Jozuego rozegrała się w czwartek, to w tym danym tygodniu „długiego dnia Jozuego” byłoby osiem 24 godzinnych okresów, w miejsce siedmiu! Jeżeli czwartek trwałby 24 godziny, to zakłóciłby kolejność piątku. Dzień następujący, piątek, stał by się tym dniem, którym była sobota. Następnie sobota (która powinna być siódmym dniem tygodnia) stałaby się niedzielą.”

Ta fałszywa logika w dalszym ciągu jest kontynuowana oznajmiając, iż: „siódmy dzień tygodnia od tego czasu stał się niedzielą”. Oznacza to oczywiście, że ludzie od ponad 3.400 lat świętowali Sabat w złym dniu! Aby podważyć słuszność tego argumentu zadajmy sobie pytanie: „Czy czwartek był w rzeczywistości czwartkiem połączonym z piątkiem, czy po prostu był długim czwartkiem?

Tutaj znajdujemy błąd w logice tego rozumowania. Ci, którzy tak uważają, wykazują nieznajomość i niezrozumienie Biblijnej definicji dnia. Uprośćmy sobie to zagadnienie. Musimy pozwolić Biblii i jedynie Biblii zdefiniować pojęcie dnia! Ludzie mają nieskończone pomysły o rzeczach, które oni uważają, że pochodzą z Biblii. Musimy się przekonać co w rzeczywistości mówi Biblia, a nie co przypuszczalnie myślą lub uważają ludzie.

Ludzie starają się argumentować, że „Długi dzień Jozuego” trwał w rzeczywistości dwa dni, czyli dwa 24 godzinne okresy. Dlatego uważają, iż koniecznym jest przesunięcie siódmego dnia do przodu kalendarza tam, gdzie teraz jest niedziela. Powróćmy jednak do tego wydarzenia. Czy Bóg traktuje ten dzień jako dwa dni? Przyjrzyjmy się Jego odpowiedzi: „Nie było podobnego DNIA ani przedtem, ani potem, gdy Pan usłuchał głosu człowieka.” (Joz. 10:14). Czy zauważyłeś? Bóg określa ten czas jako „dzień”, używając formy liczby pojedynczej, nie mnogiej. Określa ten czas jako „dzień”, a nie „dni”!

Nie można się mylić. To nie był zwykły dzień! Tego możemy być pewni. Bóg Sam powiada: „Nie było podobnego DNIA ani przedtem, ani potem…”. To był istotnie tylko jeden dzień i Bóg nie ma na myśli „dwóch dni w jednym”. To był jeden bardzo szczególny i unikalny dzień, który miał miejsce na przestrzeni historii ludzkości i być może w przebiegu wszystkich czasów. Było to niesamowitym, nadnaturalnym wydarzeniem, demonstrującym niczym nieograniczoną potęgę Boga. Wszechświat jest bardzo precyzyjnym mechanizmem, pracującym niby ogromny szwajcarski zegarek. Astronomowie zgadzają się co do faktu, iż ruchy wszystkiego co w nim istnieje są od siebie współzależne. Wymagało to dosłownego działania Boga, aby ten mechanizm zatrzymać (pamiętaj o fakcie, że chodziło tam również o księżyc) na okres 24 godzin, aby spowodować „zatrzymanie się słońca”. Użycie tego argumentu, aby zbagatelizować powagę święcenia Sabatu, jest równoznaczne z okazaniem pogardy do jednego z największych cudów wszech czasów!

Poniższe wykresy wyjawiają błędy tej chytrze skonstruowanej argumentacji. Pierwszy wykres ukazuje błędny pogląd na zagadnienie, a drugi odzwierciedla odpowiedni pogląd.

 
 

Biblijna definicja dnia

Decyzją człowieka polegającego na zegarze jest, aby dzień składał się z 24 godzin. Nie są to jednak wytyczne Boga. Musimy zrozumieć, dlaczego Bóg mógł prawidłowo nazwać czterdziesto-ośmio godzinny „długi dzień” Jozuego, jednym dniem.

W I Księdze Mojżeszowej Genesis, Bóg podaje Swoją definicję dnia. Oto Jego słowa: „…widząc, że światłość jest dobra, oddzielił ją od ciemności I nazwał Bóg światłość dniem, a ciemność nazwał nocą. I tak upłynął wieczór i poranek - dzień pierwszy. Wieczór (ciemność) i poranek (światłość) stanowiły dzień pierwszy. „I nastał wieczór i nastał poranek – dzień drugi…” I tak upłynął wieczór i poranek, dzień trzeci "(wersety: 4- 13) i tak dalej, poprzez cały pierwszy tydzień. Jasno wynika z tego, iż dni składają się z wieczorów i poranków. Pomimo powszechnego twierdzenia, dzień nie jest jedynie częścią dwudziesto-cztero godzinnego okresu. Jest on w rzeczywistości, całym okresem ciągnącym się od zachodu do zachodu słońca.

Jest to Biblijna definicja długości dnia! Cóż może być bardziej oczywistym i zrozumiałym?

Ponadto, odnosząc się do Ks. Kapłańskiej (3 Mojż.) widzimy, co Bóg mówi na temat początku każdego dnia. Zwróć uwagę: „… to jest od wieczora do wieczora, będziecie obchodzić wasz sabat. " (23:32). Jest to polecenie Samego Boga, odnośnie obchodzenia Sabatu. Przez kilkaset lat po śmierci Chrystusa, powszechną praktyką było zawsze, rozpoczynanie dnia o zachodzie słońca, a nie o północy. Każda encyklopedia jasno to wyjaśnia. Ukazuje to także Ew. Łukasza 4:40 i Marka 1:32, iż​​ dzień zaczyna się i kończy wraz z zachodem słońca.

Długi dzień Jozuego składał się z dwunastu godzin (nocy ciemności) i około trzydziestu sześciu-godzin "rana" (jasności). Nie znaczy to jednak, że były to dwa dni. Po prostu był to bardzo długi jeden dzień.

Powróćmy teraz do poprzedniego zagadnienia. Pamiętamy, że Chrystus nie mylił się odnośnie określenia czasu dnia Sabatu i utrzymywał go niezmiennie, we właściwym dniu, żyjąc i działając ponad 1400 lat po upływie "długiego dnia Jozuego." Jeżeli uwierzymy, że „długi dzień Jozuego” przyczynił się do zmiany tygodniowego cyklu, tracąc jeden dzień, trzeba by także uwierzyć, że Sam Chrystus nie dostosował się i nie wziął pod uwagę tego "długiego dnia". Przy tym założeniu trzeba by także uwierzyć, że Chrystus w Swoich obliczeniach „pomylił się” o cały jeden pełny dzień odnośnie tego, kiedy przypada Sabat, jak również ta pomyłka dotyczyłaby także i Żydów.

Teraz zastanów się! Jeśli Chrystus byłby w błędzie odnośnie obliczenia dnia Sabatu, to w konsekwencji łamał Go i popełniał grzech. W takim wypadku ludzkość nie miałaby Zbawiciela! Jednakże Chrystus nie grzeszył i nie przekraczał Przykazania o Sabacie, ani też żadnego innego z wszystkich pozostałych dziewięciu Przykazań Dekalogu. Ludzkość zatem ma Zbawiciela.

Na koniec warto zauważyć, że nawet ci, którzy argumentują odnośnie „Długiego dnia Jozuego” zawsze nazywają go „Długim dniem Jozuego”, a nie "Długie dni Jozuego." Cały ten kłopot podjęty w próbie skompresowania dwóch dni w jeden, tylko po to aby móc uchylić Przykazanie Boże odnośnie święcenia siódmego dnia Sabatu (dzisiejsza sobota), wydaje się raczej niemądry, prawda? Nie daj się oszukać sprytnymi argumentami ludzi.

Czy dni mogą być "pozyskane" lub "utracone"?

Z uwagi na fakt, iż ziemia jest okrągła, dni określa się przez jej obrót wokół własnej osi. Obrót ten jest mierzony w odniesieniu do słońca. To samo jest z dniem sabatu. Zachodzące słońce, w dowolnym miejscu na ziemi, wyznacza początek dnia, a tym samym i Sabatu. Czy osoba znajduje się w Nowym Jorku, Manili, czy Paryżu, nie ma to znaczenia. Dzień liczy się „…od wieczora do wieczora…” (3 Mojż. 23:32). Początek każdego dnia ustala się w zależności od szerokości geograficznej danego miejsca na ziemi biorąc pod uwagę czas zachodu słońca.

Międzynarodowa linia zmiany daty została ustalona umownie, aby podróżujący ludzie wiedzieli kiedy mają odjąć lub dodać jeden dzień w zależności od kierunku ich podroży – wschód czy zachód. Z wyjątkiem kilku odosobnionych wysp Południowego Pacyfiku, miejsce to zostało idealnie umieszczone w środkowej części Oceanu Spokojnego, co w konsekwencji umożliwia ludziom żyjącym w różnych częściach świata, zachowanie tej samej daty każdego dnia (a w tym i Sabatu) i nie mylić jej z dwoma kolejnymi dniami. Ludzie w Japonii rozpoczynają święcenie Sabatu przed mieszkańcami Indii, którzy z kolei zaczynają świecić go przed ludźmi żyjącymi w Jerozolimie. Ci ostatni z kolei rozpoczynają Sabat przed ludźmi mieszkającymi w Londynie, ci znowu zaczynają jego celebracje przed mieszkańcami Chicago, którzy czynią to przed tymi, żyjącymi w Honolulu. W ten oto sposób wszyscy mieszkańcy ziemi świętują Sabat w tym samym dniu!

Nie pozwól się zmylić ludziom twierdzącym, iż dzień może zostać „pozyskany” lub „utracony” w trakcie podróży po całym świecie. Można czasem usłyszeć sprytne wypowiedzi na temat pozyskania kilku godzin w trakcie podroży na zachód, lub utraty ich podróżując na wschód. Niestety nie jest to rzeczywistym faktem, ale raczej sposobem jego postrzegania.

Oto w jaki sposób możemy to udowodnić! Czy osoba zaczynająca podróż w Londynie i przemieszczająca się nieustannie dookoła świata w kierunku zachodu, powracając do Londynu przyjedzie tam zyskując jeden dzień więcej niż mieszkańcy, którzy go nigdy nie opuścili? Czy podróżował on w czasie i naprawdę „utracił” dwadzieścia cztery godziny?

Sam pomysł wydaje się niemądry! Jest to jednak odzwierciedleniem rozumowania niektórych ludzi. Jeżeli byłoby to prawdą, to dwóch odrębnych ludzi wyruszających w tym samym czasie w podróż z Londynu i jeden z nich udałby się w kierunku zachodu, a drugi wschodu, to po powrocie będącym w tym samym czasie, znaleźliby się „rozdzieleni” dwoma dniami! Jeżeli założymy, że podróż ich trwałaby nieprzerwanie, to jeden z nich bez przerwy odmładzałby się, w czasie kiedy drugi szybko by się postarzał! Sam pomysł jest absurdalny! Niestety, pomimo wszystko jak głupim on jest, to jednak zmyla wielu ludzi.

Istnieje jeszcze inny aspekt, trochę różny, lecz mający z tym związek i dlatego jest warty naszej uwagi. Okazuje się, że istnieje niezliczona ilość sposobów, wymyślonych przez ludzi, aby udowodnić możliwość utraty czasu. Rozważmy co mogłoby się wydarzyć, aby zaistniała utrata czasu obejmująca cały świat? Przedstawmy inaczej to pytanie: Co musiałoby się przytrafić, aby ponad sześć i pół miliarda ludzi na ziemi utraciło poczucie prawidłowego upływu czasu?

Z pewnością wszyscy znamy osoby, które zapominają gdzie się znajdują, zasypiają lub po prostu „tracą poczucie czasu” kiedy są czymś zaabsorbowani, lub muszą pracować zgodnie z harmonogramem. Całkiem możliwe, że od czasu do czasu przytrafia się to również i tobie. Możemy więc przyznać, że istnieją poszczególne osoby, mogące „utracić poczucie czasu”. Aby utracić poczucie czasu, człowiek musiałby popaść w śpiączkę, lub być przez dłuższy czas nieprzytomnym i po przebudzeniu nie byłby świadomym dnia, lecz do opamiętania się wystarczy, zapytanie jak długo trwał w nieświadomości.

Poprowadźmy dalej ten tok rozważań. Co musiałoby się wydarzyć aby wszyscy mieszkańcy ziemi utracili poczucie czasu? Pozwólcie, że zażartuję. Równocześnie, każdy człowiek na świecie, musiałby przez dłuższy okres czasu pozostać nieprzytomnym, popaść w śpiączkę lub w letarg! Prawdopodobnie, po powrocie wszystkich do świadomości nie byłoby nikogo, aby zapytać się o datę lub ile czasu upłynęło w trakcie ich przebywania w stanie uśpienia. Jeżeli tylko jedna jedyna osoba pozostałaby przytomna, mogłaby im wyjaśnić co się wydarzyło. Każdy byłby wtedy w stanie odnaleźć się w czasie.

Czy dostrzegasz absurdalność i płytkość tych zwodniczych argumentów dotyczących „utraty” lub „pozyskania” czasu?

Prawdziwy Kościół udowadnia, iż czas nie został utracony

Prawdziwy Kościół Boży zawsze utrzymywał Boży Sabat – sobotę. Chrześcijanie, podobnie jak Żydzi, znają dokładnie datę Sabatu.

Większość teologów i religioznawców dawno już przyznała, że prawdziwy Biblijny Sabat przypada na siódmy dzień tygodnia. Wyjaśniają to również różne, dobre słowniki i encyklopedie. Również wcześniej przytaczaliśmy wiele odnośników Biblijnych dotyczących Sabatu. Bóg poświęcił go w czasie Aktu Stworzenia, na długo zanim zaczęli istnieć pierwsi Żydzi, czy Izraelici, którzy go święcą.

Bóg przykazał starożytnemu Izraelowi: „Dałem im także sabaty, aby były znakiem między Mną a nimi, aby poznano, że Ja jestem PAN, który ich uświęca.” (Ezech. 20:12). Jednym z najważniejszych znaków, identyfikujących prawdziwy Kościół, Kościół założony przez Jezusa Chrystusa, jest znak Bożego, prawdziwego Sabatu.

Powiedzenie, iż: „Sabat bardziej uświęca (odłącza i jednoczy grupowo) Żydów, niż Żydzi świecą Sabat!”, z łatwością może odnieść się do prawdziwego Kościoła, doznającego poprzez wieki presji i prześladowań, między innymi z powodu utrzymywania Sabatu. Kościół Rzymski w A.D. 363 r. wydał nakaz kary śmierci dla wszystkich, którzy kontynuowali obchodzenie Sabatu.

Chrystus przestrzegał święcenia Sabatu. Prawdziwym Chrześcijaninem jest ten, który podąża za Nim i który naśladuje sposób w jaki On żył. Przykład jaki nam między innymi dał, jest obchodzenie uświęconego Dnia Sabatu! Właśnie z tego powodu, przez 2000 lat, Nowotestamentowy Kościół zachowywał Boże Sabaty. Zapisy historii potwierdzają fakt, że pomimo presji i prześladowań, Kościół Boży zawsze pozostawał wierny Przykazaniu o Sabacie, który to Dzień na zawsze pozostał znakiem pomiędzy Bogiem, a Jego ludem.

Zmiany dotyczące Rzymskiego Kalendarza

Co można powiedzieć na temat zmian dotyczących Rzymskiego Kalendarza? Mamy tu do czynienia z dwoma, (a właściwie jedną, zachodząca w dwóch fazach) bardzo ważnymi zmianami, dotyczącymi dwóch różnych Rzymskich Kalendarzy. Zmiany te są powszechnie znane. Lecz jaki był charakter tych zmian? Czy miały one wpływ na zmianę tygodniowego cyklu? Absolutnie nie! Żadna z tych dwóch zmian nie zakłóciła kolejności dni tygodnia. Niestety nie miało to wpływu na fakt, aby ludzie nie przestali spekulować na temat soboty, jako dnia odchodzenia Sabatu i zakłóceń w ciągłości tygodniowego cyklu.

Musimy sięgnąć do historii. Większość ludzi nie wie, iż obecny kalendarz jest tak zwanym Kalendarzem Gregoriańskim, a poprzedzający go był nazywany Kalendarzem Juliańskim.

Większość z nas zna historię sławnego rzymskiego cesarza Juliusza Cezara. To właśnie on opublikował pierwszy rzymski kalendarz zwany „Kalendarzem Juliańskim”. Angielska nazwa miesiąca lipca „July”, ciągle jeszcze nosi jego znamiona. Kalendarz ten datował się od roku 45 p.n.e. i był w użyciu aż do roku 1582 naszej ery, ciągnąc się przez ponad 16 wieków. W celu opracowania tego kalendarza Cezar posłużył się w r. 46 p.n.e. pracami i obliczeniami greckiego astronoma o nazwisku Sosigenes.

Pierwsza zmiana tego kalendarza nastąpiła w r. 1582 n.e. i była zainicjowana przez Papieża Grzegorza XIII (1572 – 1585). Od tego momentu wchodzi w użycie tak zwany „Kalendarz Gregoriański”. Sto siedemdziesiąt lat później, w roku 1752 uczyniono w nim dalsze zmiany. Dotyczyły one usunięciem z kalendarza pewnych dni, w celu skorygowania wcześniejszych błędów w układzie i obliczeniach. Co było powodem tego problemu?

Wraz z upływem czasu, poprzez wiele wieków, astronomowie doszli do bardziej precyzyjnego rozumowania dotyczącego sposobu obliczeń i opracowali jeszcze bardziej dokładny (słoneczny) kalendarz. Kalendarz Juliański był za mało precyzyjny. Bazował on na błędnym twierdzeniu, iż rok słoneczny wynosi dokładnie 365 i 1/4 dnia. Wobec tego, dodawano co cztery lata jeden ekstra dzień na końcu lutego. W miarę upływu lat astronomowie doszli do tego, iż rok słoneczny jest dokładnie 12 minut i 14 sekund krótszy niż poprzednio twierdzono. Spowodowało to, iż equinox (równonoc wiosenna) został przesunięty na dzień 11 marca, zamiast 21 marca. Fakt ten wymagał dalszego usunięcia z kalendarza dziesięciu dni.

Zwróć uwagę na fakt, że dni zostały usunięte z miesiąca – z października 1582 r. – a nie z tygodnia! Powyższy wykres obrazuje sposób w jaki zostało to zrobione.

Pierwszy tydzień października trwał od 4-tego, czyli czwartku do piątku 15-tego października. Dwie soboty znajdujące się po obu stronach tej zmiany były niezmiennie w odległości siedmiu dni od siebie. Sabat został nienaruszony. Nie został również naruszony cykl tygodnia. Z uwagi na fakt, iż powyższe zmiany zostały poczynione przez Katolików, posiadają oni najlepszą co do tego aspektu wiedzę, oraz zapisy historyczne, dotyczące sposobu w jakim zostały one dokonane. Oficjalne zmiany miały miejsce we Włoszech, Hiszpanii i Portugalii.

 

Z całą pewnością należy sądzić, iż zorganizowano wiele dyskusji i debat na temat sposobu i terminów w jakich mialy nastapic te zmiany. Zwróć uwagę na nastepujące cytaty: „Pomimo, iż uczyniona została każda wyobrażalna propozycja, to jedynie jeden jedyny temat nigdy nie został wspomniany, a mianowicie, rezygnacja z tygodnia składającego się z siedmiu dni." (Encyklopedia Katolicka, tom 9, str 251, artykuł "Lilius.". ). Lilius był wlaśnie tym człowiekiem, który zaproponował ostatecznie przyjete zmiany.

Przytoczmy jeszcze jeden cytat: „Należy zauważyć, że w okresie Chrześcijaństwa, kolejność dni w tygodniu nie została zakłócona. Tak więc, kiedy Grzegorz XIII w 1582 roku zmienił kalendarz, to po czwartku, 4 października nastąpił zaraz piątek, 15 października. Tak więc w Anglii, w 1752 roku, po środzie, 02 września, nastąpił czwartek, 14 września "(Encyklopedia Katolicka, t. 3, str. 740, artykuł "Chronologia").

Tak jak już wczesniej mówiliśmy, nastąpiły dwie zmiany odnośnie kalendarza, które można uważać za jedną zmianę zachodzącą w dwoch etapach. Potrzebne jest tu dalsze wyjaśnienie. Gdy papież Grzegorz zarządził zmianę, Brytyjczycy nie zgodzili się na nią i nie dostosowali się do niej. Zachowali oni aż do 1752r. stary kalendarz juliański, pozostając przez to dziesięć dni w tyle za nowo utworzonym kalendarzem gregoriańskim! Oczywiście, że przez te 170 lat na obszarze Brytanii, dzień Sabatu pozostał nienaruszony.

W końcu jednak Brytyjczycy zdecydowali się na zmianę. Wraz z upływem 170 lat w kalendzrzu nastąpił dodatkowy „zysk” jednego dnia więcej. Znaczylo to, że zaistniała konieczność „pozbycia się” jedenastu dni w miejsce poprzednich dziesięciu, aby móc dopasować go do wiosennej równonocy (equinox). Zmiany te wprowadzono w życie we wrześniu 1752 roku. Zamiast pozbycia się dziesięciu dni znajdujących się pomiędzy czwartkiem i piątkiem, tak jak to było w1582 r., Brytyjczycy zadecydowali pozbycia się jedenastu dni zawartych pomiędzy środą i czwartkiem. Kolejna tabela obrazuje sposób w jaki to nastąpiło. I tak jak poprzednio, pomimo zaszłych zmian, utrzymanie Sabatu kontynuowane zostało nieprzerwanie co siedem dni.

 

Mówiąc dokładniej, zaistniała jeszcze trzecia zmiana dotycząca w/w kalendarza. Rosjanie odmówili zrobienia jakichkolwiek zmian, aż do roku 1907! Do tego czasu ich kalendarz „opóźnił” się o cale trzynaście dni za innymi krajami. Dopiero w r. 1907 zmienili oni swój kalendarz przez odjęcie trzynastu dni, aby zsynchronizować go z resztą świata. Wcześniej przed tymi zmianami, a także i po ich nastąpieniu, utrzymujący Sabat Rosjanie świętowali je w tych samych dniach, które świętowali wszyscy inni na całym świecie. Oczywistym jest też fakt, że tyczy się to również osób świętujących niedzielę.

Nikt nie może zaprzeczyć tym podstawowym faktom najnowszej historii!

Poglądy naukowców, historyków i astronomów

Czy zastanawiałeś się kiedykolwiek, skąd wzięły się takie nazwy jak dzień, tydzień, miesiąc lub rok? Weźmy pod uwagę słowo rok. Co ono oznacza? Skąd ono pochodzi? Ludzie ustalili, iż jest to dokładna ilość czasu, w którym ziemia wykonuje jeden obrót wokół słońca. Astronomowie i naukowcy byli w stanie określić długość roku dzięki precyzyjnym matematycznym obliczeniom. Tej kalkulacji nie można zaprzeczyć!

Co można zatem powiedzieć na temat MIESIĄCA? Prawda jest taka sama. Słowo miesiąc wywodzi się od starego polskiego słowa „miesiąc” lub „miesiączek” oznaczającego księżyc. Ludzie ustalili, iż jest to dokładna ilość czasu na okrążenie orbity ziemi przez księżyc. I znowu astronomowie i uczeni dokładnie określili potrzebną na to ilość czasu i ich obliczeniom nie można zaprzeczyć!

Skąd się wzięła nazwa DZIEŃ? Co ona oznacza? I znowu tak jak i poprzednio ludzie zdecydowali, że jest to dokładnie czas potrzebny na jednorazowy obrót ziemi wokół własnej osi. Oczywiście, że astronomowie i uczeni dokładnie określili potrzebną na to ilość czasu i ich obliczeniom nie można zaprzeczyć!

Żadne z tych obliczeń nie wymaga i nie wymagało Bożego objawienia. Wszystkie mogą być przeprowadzone przez człowieka. Nie można tego „interpretować” w żaden inny sposób. Dowody na to są od dawna ustalone!

Teraz zastanówmy się kto zadecydował, że tydzień składa się z siedmiu dni? Czy zdecydowali o tym uczeni, astronomowie, matematycy, historycy, papieże, lub też inne polityczne czy religijne autorytety? Jakie dokładne obliczenia matematyczne, mogłyby być dla ludzi wytycznymi w obliczeniach długości tygodnia? Czy byłyby to podobne obliczenia jak w przypadku roku, miesiąca i dnia? Jednakże astronomia i matematyka nie miały udziału w tym ustaleniu! A więc dlaczego tydzień nie składa się z pięciu dni? Dlaczego nie zawiera sześciu lub dziesięciu dni? Pytanie to zawsze intrygowało ludzi.

Jedyną prawidłową odpowiedzią na to pytanie jest stwierdzenie, iż Bóg w cudowny sposób objawił ludziom konstrukcję tygodnia. Żadne inne rozwiązanie nie odpowiada siedmiodniowemu cyklowi tygodnia, który jest zaakceptowany na całym świecie!

Wielu uczonych i ekspertów wypowiadało się na temat nieprzerwanej, od czasów stworzenia, cyklicznej ciągłości tygodnia. Ich autorytatywne twierdzenia dowodzą, iż działał tu Boski, święty autorytet, który był źródłem pochodzenia siedmiodniowego układu tygodnia.

Zwróć uwagę na wymowne cytaty zaczerpnięte z sieci internetowej: www.tagnet.org/llt/science.htm:

„Tydzień jest siedmiodniowym okresem… Był akceptowany od niepamiętnych czasów we wszystkich krajach Wschodu.” (The Encyclopedia Britannica, wyd. 11, t. 4, str. 988, artykuł: "Kalendarz").

W 1920 roku i we wczesnych latach 1930-tych, Liga Narodów brała pod rozwagę możliwość naniesienia zmian w Kalendarzu Gregoriańskim. Rozważonych i przedyskutowanych zostało wiele związanych z tym pomysłów. W oficjalnym sprawozdaniu Ligi p.t. „Sprawozdanie Dotyczące Zmian Kalendarza”, które to sprawozdanie opublikowano w Genewie, 17 sierpnia 1926 roku, zawarte są następujące oświadczenia astronomów:

„ Układ tygodnia jest zachowany od tysięcy lat, a zatem został on uświęcony poprzez swój wieczny użytek.” (Anders Donner, "Raport", str. 51. - Donner był profesorem astronomii na Uniwersytecie w Helsingfors.).

„Osobiście zawsze miałem obiekcje aby sugerować złamanie ciągłości tygodnia, który bez wątpienia jest najstarszym naukowym ustanowieniem, pozostawionym nam przez starożytnych.” (Edouard Baillaud, "Raport", str. 52. - Baillaud był dyrektorem Paryskiego Obserwatorium).

„Nie zaistniała żadna zmiana na przestrzeni wieków, która miałaby jakikolwiek wpływ na zakłócenie cyklu tygodnia.” (James Robertson, osobisty list z dnia 12 marca 1932 roku - Dr Robertson był dyrektorem American Ephemeris, Navy Dept., US Naval Observatory, Washington, DC).

“O ile mi wiadomo, pomimo różnych zmian dotyczących kalendarza, siedmiodniowa cykliczność tygodnia, przekazana nam od bardzo wczesnych wieków nie została zmieniona.” FW Dyson, osobisty list z dnia 04 marca 1932. - Dr Dyson był królewskim astronomem, - Królewskie Obserwatorium Astronomiczne w Greenwich, Londyn).

„Tydzień, składający się z siedmiu dni pozostaje w użyciu jeszcze od czasów dyspensy Mojżesza i nie ma powodów aby sądzić, iż zaistniały jakiekolwiek nieprawidłowości odnośnie kolejności tygodni oraz ich dni od tego czasu aż do chwili obecnej." (Dr WW Campbell, Oświadczenie. - Dr Campbell był dyrektorem Lick Observatory, Mt. Hamilton, Kalifornia).

„Nauka, sięgając wstecz ponad 3000 lat ujawniła, że w tym tak rozległym okresie, długość dnia nie uległa zmianie nawet o jedną setną części sekundy.” (Generał OM Mitchell, „Biblijna Astronomia” str. 235).

„ Dzięki studiowaniu zaćmień, można udowodnić, iż żadna część czasu nie została utracona i że stworzonych dni było siedem, podzielonych na 24 godziny.” (dr Hinckley, The Watchman, lipiec, 1926. - Dr Hinckley był znanym astronomem działającym pół wieku temu).

„Niezmienność cyklu tygodnia przetrwała wieki i wszystkie kalendarze.” (Profesor D. Eginitis, Oświadczenie - Dr Eginitis był dyrektorem Obserwatorium w Atenach, Grecja).

A teraz dłuższy cytat:

„Dziwnym pozostaje fakt, że nawet w obecnych czasach, istnieje dużo nieporozumień dotyczących kwestii tak zwanego „utraconego czasu". Zmiany, które zostały wprowadzone do kalendarza w przeszłości pozostawiły wrażenie, że czas naprawdę został utracony. W rzeczywistości, zmiany te zostały wprowadzone w celu przybliżenia zgodności kalendarza z rokiem słonecznym. Obecnie aspekt „utraconego czasu” używany jest jako argument, aby poddać pod wątpliwość fakt nieprzerwanego, siedmiodniowego cyklu Sabatu, zainagurowanego przez Boga w czasie Aktu Stworzenia. Cieszę się, że dzięki mojemu naukowemu wyszkoleniu mogę potwierdzić niezmienność charakteru tygodniowego cyklu.

„Zajmując się przez wiele lat „komputerem czasu” w Obserwatorium Greenwich (England Observatory) mogę oświadczyć, iż wszystkie nasze dni pozostają pod absolutną Bożą kontrolą, nieustannie wymierzane przez codzienne obroty Ziemi wokół własnej osi. Ten dzienny obrót pozostaje niezmieniony od tysięcy lat, nawet o jedną tysięczną części sekundy. Także rok składa się z bardzo definitywnej liczby dni. W rezultacie możemy przyznać, że ani jeden dzień nie został utracony od czasu Stworzenia i że zmiany kalendarza obowiązującego obecnie, nie przerwały tygodniowego cyklu.” "(Frank Jeffries, Oświadczenie - Dr Jeffries był członkiem Królewskiego Towarzystwa Astronomicznego, oraz Dyrektorem Badań Królewskiego Obserwatorium w Greenwich, Anglia).

Doszliśmy do miejsca, w którym należy rozważyć następujące, nadzwyczajne oświadczenie uczynione przez Kościół Prezbiteriański, utrzymujący święcenie niedzieli:

„Podział czasu na tygodnie jest szczególną siedmiodniową miarą czasu, którą można dociec nie tylko przy pomocy świętej historii okresu będącego przed erą Mojżesza, lecz także przez istnienie jej we wszystkich starożytnych cywilizacjach każdej epoki, których społeczność nie mogłaby mieć możliwości wywodzenia się od narodu Mojżesza. Powyższy podział czasu, został uznany przez uczonych Egiptu, hinduskich braminów, Arabów i Asyryjczyków, na co dowody można znaleźć w opracowaniach ich astronomów i kapłanów. Dziewięćset lat przed naszą erą, Hezjod ustanawia siódmy dzień tygodnia jako święty. Podobnie czyni Homer i Kallimach. W mitologii saksońskiej podział czasu na tygodnie jest jasno widoczny. Co więcej, nawet pośród wierzeń religijnych prymitywnych plemion afrykańskich występuje swoista cecha cotygodniowego święcenia dnia, którego naruszenie spowodowałoby gniew ich boga. Ślady podobnego podziału czasu zauważono również pośród plemion Indian, na kontynencie Ameryki.

„Odpowiedzmy teraz na pytanie: Jakie inne teorie i fakty mogłyby udowodnić coś innego, jak tylko stwierdzenie, że ustanowienie i uświęcenie Sabatu nastąpiło w okresie aktu stworzenia rodzaju ludzkiego przez Samego Boga?” ("The Christian Sabbath," numer 271, wydany przez: Presbyterian Board of Publication).

Nie było utraty czasu

Rozdział ten jest poświęcony rozpatrzeniu zagadnienia utraty Sabatu, przez okres ciągnący się od Aktu Stworzenia. Jak przekonaliśmy się Sabat nie został utracony. Żadne zwodnicze oszustwo, czy sprytne „przekręty” nie są wystarczające i nie są w stanie obalić prawdy o czasie, w którym Boży Sabat powinien być przestrzegany. Bóg nie wymaga i nie oczekuje od ludzi, aby sami dociekali do tego, co powinni świętować, a jedynie pragnie przekonać się czy będą Mu posłuszni.

Jak dotąd ujrzeliśmy dowód na to, iż tygodniowy cykl pozostał niezmiennie utrzymany przez niemal 6000 lat. Pytaniem jest, jak teraz ty sam, osobiście ustosunkujesz się do tego?

Rozdzial czwarty — Prawo Boże, a nie Mojżeszowe

Zastanów się przez moment. Prawie wszystko o co Bóg prosi ludzi, żeby uczynili, ludzie nie czynią. Także prawie wszystko co Bóg wymaga, aby ludzkość nie czyniła, ludzie czynią. Podczas Kazania na Górze Chrystus powiedział: „Nie przysięgaj”. Pomimo tego ludzie przysięgają niemalże rutynowo na Biblię w sądach, a także w każdym możliwym do pomyślenia przypadku. Chrystus mówi: „Kochaj nieprzyjaciół swoich”, a ludzie nie tylko, że ich nienawidzą, lecz wytracają ich wojnami i zabijają różnymi innymi sposobami. Podczas tego samego Kazania Chrystus oznajmia: „Nie myślcie, że przyszedłem obalić Prawo”, a katecheci stwierdzają:” Jesteś tylko człowiekiem. Nie jesteś w stanie utrzymać Prawa. Chrystusowi się udało, gdyż utrzymywał go ze względu na nas i dla nas.”

Wygląda na to, że ludzie po to studiują Biblię, aby tylko być w stanie obalić wszelkie Boże nakazy i robić coś całkiem przeciwnego!

Przykazanie o Sabacie

Niedługo po zesłaniu manny i wypróbowaniu postępowania Izraelitów odnośnie Sabatu, około trzech do czterech milionów Izraelitów przybyło do podnóża góry Synaj. Otrzymali tam, za pośrednictwem Mojżesza, Dziesięć Przykazań Boga. Przykazanie o Sabacie jest czwartym z nich.

Przeczytajmy dokładnie całe Przykazanie mówiące o przestrzeganiu Sabatu: „ Pamiętaj o dniu Sabatu, aby go uświęcić. Sześć dni będziesz pracować i wykonywać wszystkie twe zajęcia. Dzień zaś siódmy jest sabatem ku czci PANA, Boga twego. Nie możesz przeto w dniu tym wykonywać żadnej pracy ani ty sam, ani syn twój, ani twoja córka, ani twój niewolnik, ani twoja niewolnica, ani twoje bydło, ani cudzoziemiec, który mieszka pośród twych bram. W sześciu dniach bowiem uczynił PAN niebo, ziemię, morze oraz wszystko, co jest w nich, w siódmym zaś dniu odpoczął. Dlatego pobłogosławił PAN dzień sabatu i uznał go za święty.” (2 Mojż. 20:8-11).

Bardzo ważnym jest tu zrozumienie kilku aspektów. Po pierwsze, Bóg powiedział: „Pamiętaj o dniu Sabatu.” Izrael, w czasie długoletniego pobytu w Egipcie, zapomniał o tym. Bóg w cudowny sposób objawił im (najpierw poprzez zaopatrywanie w mannę), iż jest to czas uświęcony i że życzy On sobie, aby tym razem Izrael „pamiętał” o tym, o czym w przeszłości zapomnieli. Dlaczego w dzisiejszych czasach ludzkość tak bardzo chce zapomnieć i nie myśleć o Przykazaniu zaczynającym się od słów pamiętaj?. W obecnym świecie, który zapomniał o święceniu Sabatu, Bóg teraz tobie nakazuje, abyś o tym pamiętał. Czy będziesz Mu posłusznym?

Aspekt drugi; Bóg, (Chrystus) nakazuje, aby w siódmym dniu tygodnia powstrzymać się od pracy. Bóg uczynił Sabat jako dzień odpoczynku dla człowieka, po sześciodniowym tygodniu pracy. Nakaz odpoczynku obowiązuje w całkowitym zakresie. Bóg wie, iż człowiek musi odpoczywać fizycznie, umysłowo, emocjonalnie, psychicznie oraz duchowo. Jest to jeszcze jednym powodem, dla którego Sabat został dosłownie stworzony „dla człowieka”. Jest on cotygodniową okazją oderwania się od codziennej rutyny, okazją do nawiązania bliższych relacji z Bogiem i czasu do zastanowienia się i rozmyślania nad celem własnego istnienia.

Bóg nakazuje człowiekowi pracować przez sześć dni w tygodniu. Pragnie on, aby człowiek potrafił zarządzać swoim życiem i był w stanie zapewnić środki do życia dla siebie i rodziny, oraz aby umiał zarządzać swoimi finansami zgodnie z Jego Prawem. Wiele wersetów Biblijnych ukazuje Boga Ojca i Chrystusa przy pracy (np. Jan 5:17) i powinniśmy postępować jak Oni.

Po trzecie: Krytycznym tu jest zrozumienie, iż Bóg raz jeszcze nadał nam Sabat, poprzez przywrócenie mu miejsca w jego oryginalnym tygodniu Stworzenia. W opisie zamieszczonym w Ks. Wyjścia (2 Mojż. 20:11) użyty jest praktycznie ten sam język, jak w Ks. Rodzaju (1 Mojż. 2:2-3). Do tego czasu od aktu Stworzenia upłynęło więcej niż 2500 lat, a Bóg wyjaśnia, iż Sabat jest ciągle UŚWIĘCONYM czasem.

Potrzebna jest w tym punkcie ważna dygresja. Wprawdzie Ks. Rodzaju 2:2-3 nie używa terminu „Dzień Sabatu”, znajdujemy go jednak potem w Ks. Wyjścia rozdz. 20. Jest to bardzo ważne, gdyż Ks. Wyjścia bezpośrednio nawiązuje do Aktu Stworzenia, opisanego w rozdziale 2 Ks. Rodzaju. Podczas kiedy obie te Księgi odnoszą się do tego dnia jako „dzień siódmy”, to jednak Księga Wyjścia dodaje, iż jest to Dzień Sabatu, czyniąc go tym samym Dniem Odpoczynku obowiązującym od czasów Stworzenia. Praktycznie rzecz biorąc, wbrew opiniom niektórych ludzi, Sabat nie był święcony po raz pierwszy u podnóża Góry Synaj. Pamiętaj, że ten Sam Chrystus, który jest PANEM „Sabatu”, ustanowił ten Dzień w czasie Aktu Stworzenia. Wyrażenia: „Dzień Siódmy” oraz „Sabat”, są jednoznaczne! Nie pozwól, aby ktoś sprytnie przekręcał fakty aby „udowodnić” ci, iż Sabat jest o 2500 lat „młodszy”, niż stwierdza to Bóg!

Po czwarte: Siódmy dzień tygodnia nazwany jest: „Sabatem PANA”, a nie „Sabatem Żydów” lub „Sabatem Izraelitów”. Przez użycie słowa „PANA”, podkreślona tu jest przynależność i własność. Jasnym więc się staje wyrażenie, iż Chrystus jest „PANEM Sabatu”. Idąc tym torem myślenia stwierdzamy, iż siódmy dzień tygodnia rzeczywiście jest „Dniem Pana”.

Nic w tym dziwnego zatem, że Chrystus nazwał Sabat „Dniem Pana”. Niedziela (ang. Sunday) nigdy nie była Dniem Pana. Jest ona mianowicie jak sama nazwa wskazuje „Dniem Słońca” – (ang. Sunday; Sun – słońce; day – dzień. Przyp. tłum.). Jest to jasne i zrozumiałe. Faktem jest, że ludzie nadali dniom tygodnia nazwy pogańskich bogów i że Saturday (ang. sobota) znaczy „dzień Saturna, lecz zawsze dzień ten należał do Boga – jest prawdziwym Dniem Pana. (W około 180 różnych językach świata, nazwa dnia „sobota” wywodzi się od słowa „sabat”- np. w j. polskim – przyp. tłum.) Warto też zauważyć, iż skoro w Przykazaniu została użyta nazwa: „Sabat Pana, Boga twego”, łatwo jest zrozumieć, dlaczego Pan (Chrystus) powiedział Faryzeuszom, iż jest On „Panem Sabatu” (Mk 2:28, Łuk.6:5).

Niedziela, rzekomy „Dzień Pana”, nie była Dniem Zmartwychwstania Chrystusa

W tym miejscu, z całą pewnością, niektórzy zaczną przytaczać werset z Ks. Objawienia 1:10, starając się zastosować użyty tam zwrot „Dzień Pana” odnośnie niedzieli. Dzieje się tak dlatego, iż powszechnie przyjęto, że zmartwychwstanie Chrystusa z grobu miało miejsce w niedzielę.

Jak dotąd przekonaliśmy się, iż wielu teologów i religioznawców dawno już uznało, że prawdziwym, Biblijnym Sabatem jest siódmy dzień tygodnia. Siódmym dniem tygodnia jest sobota, (co potwierdza każdy dobry kalendarz i słownik) i cykl tygodnia nigdy nie został zakłócony. Jednakże, reprezentanci wielu kościołów tego świata, starannie opracowali „wyjaśnienia”, odrzucające zawarte w Biblii jasne i zrozumiałe Przykazanie Boga, mówiące o konieczności przestrzegania Sabatu. Zamiast zezwolić aby Słowo Boże zmieniło ich wierzenia i zachowanie, przez dostosowanie się do Jego Prawdy, zmienili te słowa i ich znaczenie, aby móc dopasować je do swoich wierzeń. Usprawiedliwiają w ten sposób święcenie niedzieli pomimo, iż Bóg nigdy tego nie nakazał!

Bóg zawsze napominał: „Pamiętaj o dniu Sabatu, aby go uświęcić…” (2 Mojż. 20:8) oraz upoważnił Swój Kościół aby tak nauczał. Nigdy nie przykazał On i nie zezwolił, Swojemu ludowi, na obchodzenie wielu różnych pogańskich świąt, lub dni kultu, uświęconych przez dzisiejsze kościoły tego świata.

Wyjaśniliśmy już, dlaczego teolodzy i wiele innych osób są zmuszeni twierdzić, że Zmartwychwstanie Chrystusa miało miejsce w niedzielę! Weź pod uwagę, iż z tego właśnie powodu, niedzielę powszechnie nazwano „Dniem Pana”. W rzeczywistości tym prawdziwym Biblijnym „Dniem Pańskim” jest Dzień Jego GNIEWU” (Obj.1:10; 15:1,7; Joel 2:1-11 oraz w 30 innych miejscach Ksiąg poszczególnych Proroków). Pytaniem jest więc, dlaczego zwrot Dzień Pana, stał się równoznaczny z niedzielą? Powód jest prosty. Jeżeli byłoby możliwym ustanowić niedzielę jako Dzień Zmartwychwstania, można by wtedy nazwać ją „Dniem Pańskim” i byłoby to usprawiedliwieniem „upoważnienia” do świętowania tegoż dnia przez kościoły świata, w miejsce prawdziwego Sabatu, ustalonego przez Boga.

Interesującym spostrzeżeniem jest fakt, iż kościoły tego świata czynią połowiczne wysiłki w przestrzeganiu dziewięciu z dziesięciu Przykazań Bożych. Zazwyczaj przyznają, że źle jest kraść, zabijać, pożądać, wydawać fałszywe świadectwo i cudzołożyć. Przyznają również, że powinno się czcić ojca i matkę, unikać bałwochwalstwa i nie wzywać niepotrzebnie Imienia Boga, jak również twierdzą, że zachowują pierwsze Przykazanie. To wszystko właściwie jest dobre. Jednakże, większość ludzi doświadcza problemy w wytrwaniu przestrzegania tych dziewięciu Przykazań i nauczają, iż Chrystus oczywiście temu sprostał i że „przestrzegał je za nas lub dla nas”. Musimy przyznać, chociażby sądząc na „zdrowy rozum”, że te dziewięć Przykazań są po prostu „dobrymi zasadami”.

Księga Wyjścia (2 Mojż. 20:8-11) objawia, że przestrzeganie święcenia Sabatu jest Czwartym Przykazaniem - fundamentalnym PRAWEM Boga!, Sabat został poświęcony, uczyniony świętym czasem w czasie Aktu Stworzenia przez Samego Boga. Bóg nigdy nie uświęcił pierwszego dnia tygodnia. Kiedy obalona zostanie tradycja wierzenia w przebywanie Chrystusa w grobie od Wielkiego Piątku do Niedzieli Wielkanocnej i przekonania się, iż przebywał On tam 76, a nie 36 godzin, pozbędziemy się najważniejszego, niezgodnego z Biblią „powodu” do tradycyjnego świętowania niedzieli (Mk 7:7). (Przedyskutujemy ten aspekt w rodz. 10). Musimy także pamiętać, iż Bóg powiedział: „ Pamiętaj o dniu Sabatu, aby go święcić.” Nigdy nie mówił: „ Pamiętaj o dniu niedzieli, aby ją święcić” i nazwij ją „Dniem Pana”! Tak naprawdę, to zmartwychwstanie Chrystusa miało miejsce w sobotę, między godziną trzecią a szóstą po południu. Jeżeli dzień Jego zmartwychwstania odgrywa ważną rolę w ustaleniu dnia Sabatu, to fakt ten WSKAZUJE NA SOBOTĘ, a nie na niedzielę!

Wszystkie argumenty twierdzące, że niedziela jest Dniem Pana, mogą być z łatwością obalone, jako produkt buntowniczego, rozumowania ludzi, którzy nie chcą PODPORZĄDKOWAĆ SIĘ BOGU! Cały następny rozdział poświęcony jest ujawnieniu fałszu i kłamstwa, na jakim to rozumowanie się opiera.

Czym jest grzech?

Prawie każdy z nas inaczej rozumie pojęcie grzechu. Czy ty sam wiesz czym jest grzech? Jeżeli grzech jest karany śmiercią (Rzym. 6:23), to Biblia musi nam wyjaśnić, w jaki sposób można uniknąć tak okrutnej kary. Nigdy nie poprzestawaj na akceptowaniu niepełnych odpowiedzi czy to własnych opinii, czy też innych ludzi. Nawet nie bierz pod uwagę, co sądzą „religijni ludzie” lub duchowni tego świata, lecz zawsze opieraj swój pogląd na słowach zawartych w Biblii. Słowa Biblii są objawieniem Prawdy (Jan 17:17). Oto prawdziwa biblijna definicja grzechu: „Każdy kto popełnia GRZECH i Zakon przestępuje, a GRZECH JEST PRZESTĘPSTWEM ZAKONU…” To BÓG i tylko On ustanawia co jest grzechem, a co nie. Oznajmia nam, iż jest to przestępowanie i łamanie Jego Prawa. Ponieważ grzech jest przestępstwem Prawa, a przestrzeganie go jest posłuszeństwem w stosunku do Prawa, to w takim razie jakie dokładnie Prawo mamy przestrzegać?

Odpowiedzią na to jest konieczność przestrzegania Dziesięciorga Przykazań! Udowodnijmy to poprzez zagłębienie się w Pismo. Apostoł Jan mówił także: „Wszelka nieprawość jest grzechem” (I Jan 5:17). Musimy pamiętać, iż „… wszystkie (Boże) Przykazania są sprawiedliwe (Ps. 119:172). Z tego wniosek, że niesprawiedliwość jest grzechem, łamiącym Boże Przykazania.

Apostoł Jakub dodał: „ Choćby ktoś przestrzegał całego Prawa, a przestąpiłby jedno tylko przykazanie, ponosi winę za wszystkie: Ten bowiem, który powiedział: NIE CUDZOŁÓŻ!, powiedział także: NIE ZABIJAJ! Jeżeli więc nie popełniasz cudzołóstwa, jednak dopuszczasz się zabójstwa, jesteś przestępcą wobec Prawa.” (Jak. 2:10-11).

Jakub bezpośrednio odniósł się w swojej wypowiedzi do Dziesięciu Przykazań. Jeżeli ktoś przekracza choćby jedno z nich, to jest winny grzechu. Czwarte Przykazanie, czyli jedno z Przykazań, o których mówi Jakub, powiada: „Pamiętaj o dniu Sabatu, aby go święcić!”. Nie przestrzeganie Sabatu, jest dzisiaj nadal GRZECHEM. I po raz kolejny, przypomina nam o tym Nowy Testament!

Nasz cielesny umysł

Zanim przejdziemy dalej, zastanówmy się nad jedną, najważniejszą przyczyną, dla której ludzkość tak usilnie stara się odsunąć od Prawa Bożego, a zwłaszcza Jego Sabatu. Paweł w Liście do Rzymian zamieścił niesamowite oświadczenie: „…zamysł ciała (cielesna natura) jest wrogi Bogu; nie poddaje się bowiem zakonowi Bożemu, bo też nie może.” (8:7). Niektóre tłumaczenia w miejsce: „…jest wrogi Bogu”, używają zwrotu: „…jest WROGIEM Boga”.

Werset ten oferuje zaskakujący wgląd w funkcjonowanie fizycznego, cielesnego umysłu każdego człowieka. Odcięta od Boga ludzka natura, ludzki umysł jest Jego wrogiem, po prostu Go nienawidzi! Zastanów się nad tym! Zadaj sobie pytanie, czy kiedykolwiek jakiś duchowny, pastor teolog lub religioznawca wyjaśnił ci to zagadnienie. Z pewnością NIE! Religijni liderzy tego świata nigdy o tym nie wspominają. Ignorują po prostu to zagadnienie, lub też nie zdają sobie sprawy z jego ogromnego znaczenia!

Werset ten jasno oznajmia, iż ludzka natura, nasz ludzki umysł, nienawidzi i nie chce poddać się Bogu i być posłusznym Jego Prawu. Pomimo, iż większość ludzi wyznaje, że „kocha Boga”, jednak prawdą jest, że ich natura i umysły lekceważą Go i odmawiają Mu posłuszeństwa. Nic dziwnego, że Prorok Jeremiasz pisał: „Wiem, Panie, że droga człowieka nie od niego zależy i że nikt, gdy idzie sam, nie kieruje swoim krokiem.” (10:23). Siedem rozdziałów dalej mówi: „Podstępne jest serce, bardziej niż wszystko inne, i zepsute, któż może je poznać?” (17:9). Jakże niesamowite oświadczenia! Podczas konfrontacji z problemami lub przed podjęciem ważnych decyzji, ludzie po prostu nie wiedzą co robić, albo oszukują samych siebie, bo już wcześniej zadecydowali czego nie robić.

Zamiast zezwolić Biblii na dokładne wyjaśnienie co jest wolą Bożą, jak powinni żyć i w co wierzyć, większość świadomie lub nieświadomie szuka w Piśmie wersetów, które mogliby dopasować do własnych poglądów, opinii i przekonań. Ignorują słowa Chrystusa zawarte w Ew. Mateusza 5: 17 „Nie mniemajcie, że przyszedłem rozwiązać zakon albo proroków; nie przyszedłem rozwiązać, lecz wypełnić”. Ta wypowiedź obejmuje również Sabat. Słowa te wypowiedział Ten Sam Chrystus, o Którym prorokował Izajasz 42:21: „Upodobało się Panu dla Jego sprawiedliwości, aby Jego Zakon (Dziesięć Przykazań) był wielki i sławny.” Dotyczy to również Sabatu.

A jaki jest twój pogląd na to zagadnienie? Czy zezwalasz na to, aby Biblia napominała cię i korygowała? Czy jesteś gotowy przyjąć Jej pouczenia „otwartym umysłem” w pojętny sposób i pozwolić Bogu oznajmić ci Jego wolę, poprzez Jego Słowo? Czy robi Ono na tobie jakiekolwiek wrażenie?

Musisz zdobyć się na to, aby mieć zdrowe podejście co do oszukańczych tendencji własnej natury i umysłu, którym się w naturalny sposób sprzeciwia Prawu i napomnieniom Boga!

Izrael zgromadzony pod Górą Synaj

W trzecim rozdziale przestudiowaliśmy temat omawiający, jak przypomniane zostało święcenie Sabatu trzem do czterech milionom Izraelitów, w czasie około dwóch tygodni poprzedzających ich przybycie do podnóża Góry Synaj. Księga Wyjścia (2Mojż. 19:2) opisuje ich tam przybycie. Jakiż to musiał być widok! Wyobraź sobie to ogromne miasto namiotów, większe niż większość miast obecnego świata.

Werset trzeci tego opisu mówi o tym, jak Mojżesz oddziela się od obozu, aby odpowiedzieć na Boże wezwanie do wspięcia się na górę. Bóg miał wejść w (co dzisiaj nazywamy), „Stare Przymierze” ze starożytnym Izraelem. W tym Przymierzu Bóg miał ustanowić Izrael jako Swój naród, wybrany z pośród wszystkich nacji ziemi. Zamierzeniem Boga było zostać zarówno Królem jak i Liderem tej narodowej teokracji, która miała być prowadzoną wyłącznie przez Niego, bez udziału jakiejkolwiek, opracowanej przez ludzi formy zarządzania. Nie miało tam być wyborów, parlamentu, kongresu, czy liderów, z wyjątkiem tych, których by Bóg bezpośrednio Sam wyznaczył. Bóg miał dzierżyć stanowisko „Prezydenta na zawsze”.

Bóg objawił Mojżeszowi: „A teraz, jeżeli pilnie słuchać będziecie głosu mojego i przestrzegać mojego przymierza, będziecie szczególną moją własnością pośród wszystkich ludów, bo moja jest cała ziemia. A wy będziecie mi królestwem kapłańskim i narodem świętym. Takie są słowa, które powiesz synom izraelskim” (w. 5-6).

Zapamiętaj dobrze te słowa. Właśnie w tym momencie Dwanaście pokoleń Izraela miało zostać „wybranym narodem” Boga. Często zapewne słyszałeś ten zwrot. Z jakiego więc powodu tak wiele ludzi wierzy, że jedynie „Żydzi (jedno plemię Judy), byli tym wybranym narodem”? Pozostałe jedenaście plemion są zawsze pomijane i zapomniane.

Po zakończeniu spotkania i rozmowy Mojżesza z Bogiem, oto co się następnie wydarzyło: „I przyszedł Mojżesz, i zwołał starszych ludu, i przedstawił im te wszystkie słowa, które Pan mu nakazał.” (w.7). Nadszedł moment prawdy. Porozumienie – Przymierze Boga z Izraelem, miało się właśnie dokonać pod warunkiem, że ludzie przyjmą Boże zasady. Jak na to zareagowali ludzie?

„Wtedy cały lud odpowiedział razem, mówiąc: UCZYNIMY WSZYSTKO, CO PAN ROZKAZAŁ”. Mojżesza obowiązkiem było oznajmić decyzję narodu Bogu. „A Mojżesz powtórzył PANU słowa ludu.” (w.8).

Był to prawdziwie historyczny moment. Ludzie zgodzili się zaakceptować rządy Boga i podporządkować się Jego Prawu. Przyjąć Jego rządy i Prawo nad sobą. Oto mamy do czynienia z morzem ludzi (najprawdopodobniej 40 razy większa ilość niż mógłby pomieścić ogromny stadion futbolowy przeznaczony na 100 000 kibiców) i wszyscy oni byli gotowi do poddania się w posłuszeństwo Bogu.

Trzy dni później całe zgromadzenie Izraela miało przyjść na spotkanie z Bogiem u stóp Góry Synaj, w celu otrzymania Jego Prawa (w.11). Biblia mówi, że Bóg nadszedł pośród grzmotów i błyskawic, w wielkiej MOCY i CHWALE, aby ukazać im Swoją potęgę. Ludzie zostali poinformowani, aby nie zbliżać się zbyt blisko do Góry, aby być bliżej obecności Boga, gdyż mogliby umrzeć. Wyobraź sobie ten ogłuszający wprost głos Boga, który bez żadnego sztucznego wzmacniacza, był w stanie dotrzeć do każdego członka wielomilionowej rzeszy! „Mojżesz wyprowadził z obozu lud naprzeciw Boga, a oni ustawili się u stóp góry. A góra Synaj cała dymiła, gdyż Pan zstąpił na nią w ogniu. Jej dym unosił się jak dym z pieca, a cała góra trzęsła się bardzo” (w.18-19).

Wyobraź to sobie. Całe to zajście musiało być niesamowitym, powodującym „gęsią skórę”, ogłuszającym i oślepiającym doświadczeniem! Właśnie taką scenerię wybrał Bóg, aby nadać ludziom Swoje święte, sprawiedliwe, doskonałe duchowe PRAWO!

Bóg nadaje SWOJE Prawo

W tym właśnie momencie wielu ludzi popełnia podstawowy błąd. Większość była nauczana, że Mojżesz nadał lub przyniósł Dziesięć Przykazań. Jest to powodem do ciągłego odrzucania Bożego Prawa i twierdzenia, iż jest ono jedynie „Prawem Mojżeszowym”.

Oto co się naprawdę wydarzyło. Księga Wyjścia 20 (2 Mojż. 20) opisuje nadanie Dziesięciu Bożych Przykazań. Lecz kto je daje? „A Pan mówił wszystkie te słowa i rzekł:” Po tym następuje, wyszczególnienie wszystkich dziesięciu Przykazań (w. 2-17). Tak, to właśnie jest Prawo Boga. DZIESIĘCIORO BOZYCH PRZYKAZAŃ – Bożych, a nie Mojżesza lub kogokolwiek innego.

 

WIELKIE ZGROMADZENIE: Zgromadzenie Izraelitów u podnóza Góry Synaj (skladajace sie z 3 do 4 milionów ludzi), w duzej mierze przekraczalo nawet najwiekszy tlum, zbierajacy sie na typowych duzych stadionach sportowych.

GORA: The Best Free Photos

 

DÓL: Inertia Stock.xchng 003

Księga Powtórzonego Prawa (3 Mojż. 5: 4-5) powtarza w jaki sposób nadane zostało Prawo Boże. „TWARZĄ W TWARZ PAN z wami mówił na górze z ognia. Ja zaś stałem wówczas pomiędzy Panem a wami, aby wam obwieszczać słowo Pana, gdyż baliście się ognia i nie wstąpiliście na górę. I rzekł:….” A następnie tak jak w Księdze Wyjścia, wyszczególnione zostaje Dziesięć Przykazań (w.6-21)

Tak, faktem jest, że Mojżesz stał pomiędzy Bogiem a ludźmi jakoby w roli buforu, z powodu ich strachu przed Jego słowami. Lecz to nie Mojżesz był dawcą Prawa. Sam Bóg nadał je bezpośrednio Izraelowi „.TWARZĄ W TWARZ”. Tak właśnie mówi Biblia. Było ono (i jest) Prawem Boga i ON SAM je nadał! Teraz zwróć uwagę na niezmiernie ważny werset 22: „Słowa te wypowiedział PAN na górze donośnym głosem do całego waszego zgromadzenia spośród ognia, chmury i mgły, A NIC WIĘCEJ NIE DODAŁ. Spisał zaś je na dwu kamiennych tablicach, które mi dał.”

Werset ten wyraźnie podkreśla, iż Bóg przemówił do „całego zgromadzenia”. Potwierdźmy i powtórzmy to jeszcze raz: Dziesięcioro Przykazań nadanych zostało Izraelowi przez Boga, a nie przez Mojżesza! Zwróć też uwagę na dodatkowy kluczowy zwrot w tym wersecie: „… a nic więcej nie dodał”.

Wszystkie Prawa, które Bóg nadał PÓŹNIEJ, Jego ustawy, zarządzenia, nakazy i osądy nie stanowiły żadnej części Jego kompletnego, duchowego Prawa, nadanego bezpośrednio Izraelowi u stóp Góry Synaj. Musi być to bardzo dobrze zrozumiane. Bóg nie ukrył niczego, nadając ludziom Swoje Prawo. Niczego tez nie pominął. Jego duchowe Prawo jest kompletne i doskonałe.

Prawo Boże jest żywe. W Dz. Ap. 7:38 czytamy: „On ci (Mojżesz) w czasie zgromadzenia na pustyni pośredniczył pomiędzy Aniołem, który do niego mówił na górze Synaj; on tez otrzymał Słowa Żywota, ABY NAM JE PRZEKAZAĆ.”.

Prawo Boże, włączając w to czwarte Przykazanie, obowiązuje również i dzisiaj w Jego Nowotestamentowym Kościele. Nie zostało zniesione. Zostało ono „przekazane nam”.

Czy kiedykolwiek uważnie przeczytałeś ten werset zawarty w Nowym Testamencie? Boże Prawo, będące fundamentem Bożego Starotestamentowego Przymierza z Izraelem, jest równoznaczne z Jego Nowym Przymierzem zawartym ze Swoim Kościołem: „Takie zaś jest przymierze, które zawrę z domem Izraela po upływie owych dni, mówi Pan: PRAWA MOJE włożę w ich umysły i na sercach ich wypiszę je, i będę im Bogiem, a oni będą mi ludem.” (Heb. 8:10).

Czy Prawo Boże jest surowe?

Wielu ludzi stara się tłumaczyć, iż Prawo Boże jest zbyt surowe, niesprawiedliwe i nie fair i dlatego jest niemożliwym do przestrzegania. Jest to absolutnie nieprawdą, ale można się spodziewać, że ludzka natura znajdzie sobie takie wymówki, aby nie musiała być posłuszna Bogu i Jego Prawu.

Czy Ten, który stworzył człowieka, który mówi, że „jest Miłością” (1 Jan 4:8,16), mógłby nie wyjaśnić tak nadzwyczajnie ważnego aspektu jakim jest Miłość w Jego Planie i jej bezpośrednim związkiem z Jego Prawem?

Mówiąc ogólnie, istnieją dwie różne drogi życia. Pierwszą można nazwać „drogą DAWANIA”, drogą miłości i okazywanej troski – Bożą Drogą. Druga zaś droga życia jest „drogą BRANIA”, drogą egocentryzmu, samolubstwa, drogą tego świata. Miłość jest cierpliwa, uprzejma i życzliwa. Dzieli się, dostrzega innych, usługuje i pomaga. Chrystus nauczał (Dz. 20:35): „Bardziej błogosławioną rzeczą jest DAWAĆ aniżeli brać.”

Drogą miłości jest życie według doskonałego, duchowego prawa, które chroni i podtrzymuje tych, którzy go przestrzegają, oraz niszczy i łamie tych, którzy go łamią! Jest ono niezmienne i spaja wszystkie aspekty relacji w życiu każdego człowieka. Podobnie jak prawo grawitacji, jest ono niewidzialne dla oka, lecz z łatwością można dostrzec efekty łamania tego prawa.

Obecny świat bazuje niestety na braniu niż dawaniu! Ludzie poprzez całe swoje życie, bez przerwy dążą do zdobycia więcej i do jak największego gromadzenia dla siebie.

Taki sposób życia jest naruszeniem Dziesiątego Przykazania, które zabrania pożądania. Zwróć uwagę co Bóg powiedział w Swoim proroctwie o Swoim ludzie, oraz wszystkich innych narodach, którzy będą żyć u schyłku końca czasu. „Gdyż od najmłodszego do najstarszego wszyscy oni myślą o wyzysku; zarówno prorok jak i kapłan - wszyscy popełniają oszustwo.” (Jer.6:13)

Dwa rozdziały dalej, znajduje się niemalże identyczne oświadczenie, z wyjątkiem tego, że Bóg także ostrzega o przerażającej karze, jaką On wymierzy, z uwagi na postawę moralnej tego świata. Będziemy o tym mówić trochę później.

Bóg pragnął, aby Adam czerpał z Drzewa Żywota, aby mógł cieszyć się wszystkimi dobrami życia. Bóg musiał mu to wyjaśnić, ponieważ ostrzegł Adama, że naruszenie Jego podstawowego przykazania pociągnie za sobą śmierć. Jeżeli Adam żywiłby się czerpiąc z Drzewa Żywota, otrzymałby Ducha Bożego. Nauczyłby się jak żyć Drogą MIŁOŚCI, drogą „dawania”, w przeciwieństwie do drogi, którą sam obrał.

Definicja Miłości

Paweł pisał: „… bo miłość Boża rozlana jest w sercach naszych przez Ducha Świętego, który nam jest dany.” (Rz.5:5).

Jaka więc jest definicja Biblijna miłości? Opinie ludzkie się nie liczą!

Jan powiedział: „NA TYM BOWIEM POLEGA MIŁOŚĆ KU BOGU, ŻE SIĘ PRZESTRZEGA PRZYKAZAŃ JEGO, a przykazania jego nie są uciążliwe.” (1 Jan 5:3). Wielu, którzy twierdzą, że mają w sercu miłość uważają, że Przykazania zbyt uciążliwe. Lecz Bóg mówi nam, że jest przeciwnie i nazywa Swoje Prawo: „święte, sprawiedliwe, dobre i duchowe”. (Rz.7:12,14). Włączony w to jest również i Sabat. Nigdzie i nigdy Bóg nie uczynił wyjątku do tego oświadczenia. Sabat jest także formą dawania Bogu swojego czasu, poprzez uwielbienie, modlitwę, studiowanie Biblii oraz rozmyślania nad Jego Bóstwem wraz z celem Jego Stworzenia. Oczywistym jest więc, że uwielbianie Boga jest formą „dawania”.

Paweł wyjaśnia, iż Przykazania i Prawo (Zakon), jest jednym i tym samym: „Miłość bliźniemu złego nie wyrządza; WYPEŁNIENIEM WIĘC ZAKONU JEST MIŁOŚĆ.” (Rz. 13:10).Biblia definiuje Miłość jako „wypełnienie Zakonu (Prawa)”. „Przestrzeganie Przykazań jest wypełnieniem Prawa, a to z kolei „NIE WYRZĄDZA KRZYWDY BLIŹNIEMU”.

Biblia mówi, że:… Duch Święty, [którego] Bóg dał tym, którzy mu są posłuszni”.(Dz.5:32). Prawdziwi Chrześcijanie przestrzegają Bożego Prawa. Jezus nigdy nie miał na myśli, że wystarczy tylko „wierzyć w Niego” aby być zbawionym. Kiedy zapytano Go co ma się czynić aby wejść do Królestwa, nie oznajmił „ po prostu wierz we Mnie”, lecz odpowiedział: „…jeśli chcesz wejść do żywota, PRZESTRZEGAJ PRZYKAZAŃ.” (Mat.19:17). Czy nie jest to zastanawiającym, dlaczego ewangelizujący liderzy nie przytaczają tego wersetu swoim zborom?

Teraz zadajmy pytanie: Gdzie mieści się surowość w Prawie, które Bóg identyfikuje z Miłością? Rozumienie miłości przez człowieka w formie „sentymentalnego kiczu”, nie znaczy nic dla Boga. Tak jak w przypadku grzechu, Bóg podaje definicję prawdziwej miłości!

Zrozum! „… grzech jest przestępstwem ZAKONU”.(1 Jan 3:4), oraz: „Albowiem zapłatą za grzech jest śmierć”. (Rz.6:23). Jest to prawem przyczyny i skutku.

Przestrzeganie Sabatu jest okazaniem Bogu posłuszeństwa i wypełnienie Czwartego Przykazania, jest bezpośrednio powiązane z otrzymaniem życia wiecznego. Przynosi to także korzyści w obecnym życiu. Zrozum. Jest to całkiem możliwe, aby móc być posłusznym Bogu, lecz świat tego nie przyjmuje, gdyż teologowie i usługujący w kościołach, wmawiają ludziom, iż jest to dla nich niewykonalne, lub że Chrystus już tego dokonał za nich. A tymczasem: „WYPEŁNIENIEM WIĘC ZAKONU jest miłość.” (Rz. 13:10). List do Rzymian (8:6), w wersecie poprzedzającym wcześniej przytaczany cytat (w.7) mówi: „Albowiem zamysł ciała [wrogi w stosunku do Boga], to śmierć, a zamysł Ducha, to ŻYCIE I POKÓJ.”

W następnym rozdziale dowiemy się, iż Bóg ustanowił dla Swego ludu szczególne Przymierze dotyczące Sabatu.

Rozdział piąty — Sabat jako Przymierze Wieczne

Kiedy porusza się zagadnienie Bożego Przykazania odnośnie napomnienia: „Pamiętaj o Dniu Sabatu, aby go święcić.” (1 Mojż. 20:8; 3 Mojż. 23:3; 5 Mojż. 5:12), praktycznie wszyscy „chodzący do kościoła” potrafią znaleźć sposób, aby zdegradować Sabat do pozycji „czegoś co robią Żydzi”, lub „czegoś co zostało już zapomniane w starożytności”. Można tez spotkać się z wypowiedzią: „Wszystko jedno jaki dzień święcisz, tak długo jak go przestrzegasz”. Inni znowu twierdzą: „Sabat został zastąpiony niedzielą”. Większość jednak wierzy, że został on „całkowicie zniesiony”. Wszyscy oni potrafią przytaczać niekończące się argumenty, dlaczego Przykazanie o Sabacie nie jest już ważne. Jednakże Słowo Boże twierdzi, że Sabat ustanowiony został dla wszystkich ludzi po wsze czasy.

Bądź więc gotowy, aby otworzyć swoją Biblię i szczerze zaakceptować to, co jest w Niej powiedziane na temat Sabatu. Wiele ludzi wierzy, że Chrystus „przybił Sabat do Krzyża”, razem niemalże ze wszystkim innym, co zawiera Stary Testament. Nie można posądzić nikogo o żadnego rodzaju grzech, jak nie istnieje prawo: „Gdyż zakon pociąga za sobą gniew; gdzie bowiem nie ma zakonu, nie ma też przestępstwa” (Rz. 4:15). Nikt nie jest winny grzechu, nie znajduje się tez pod wyrokiem śmierci, gdyż Prawo nie istnieje - zostało przybite do KRZYŻA.

Dodatkowe Przymierze dotyczące Sabatu

Przypomnij sobie, że kiedy Bóg nadał Dziesięcioro Przykazań, „nie dodał nic więcej”. Jego Prawo było kompletne i nic co nadeszło później nie może być uznawane jako Jego część. Nawet umowy pomiędzy ludźmi nie mogą ulec zmianie lub przeróbce jedynie przez jednego z zainteresowanych: "Bracia, przytoczę przykład ze stosunków ludzkich: Nawet uprawomocnionego testamentu jakiegoś człowieka nikt nie obala ani do niego nic nie dodaje.” (Gal.3:15). Tak, nawet kontrakty ludzkie obowiązują w formie, w jakiej zostały uczynione. Księga Wyjścia (1 Mojż. 24:4-8) przytacza potwierdzenie Starego Przymierza, dotyczącego posłuszeństwa zawartego pomiędzy Bogiem a Izraelem, opisanego wcześniej w tejże Księdze, 2 Mojż. 19 i 20.

Utworzenie Sabatu datuje się na długo przed czasem, kiedy zawarte zostało Stare Przymierze. Dziesięcioro Przykazań nie weszło w życie wraz ze Starym Przymierzem, lecz istniało znacznie wcześniej. Przykazania te obowiązywały od Dnia Stworzenia.

Po zawarciu Przymierza z Izraelem, Bóg przedstawił inny, unikalny pakt (Przymierze). Nawiązywał on w całości do Sabatu. „I rzekł Pan do Mojżesza: Powiedz synom izraelskim: Zaiste, przestrzegać będziecie sabatów moich, gdyż to jest znakiem między mną a wami po wszystkie pokolenia wasze, abyście wiedzieli, żem Ja Pan, który was poświęcam”. (2 Mojż. 31:12-13).

Nie trwaj w błędzie! Wszystkie Sabaty należą do Boga. On Sam nazywa je „MOJE Sabaty”. Ta wypowiedź podkreśla własność. Sabaty należą do Boga. One są Jego. Nie należą one do żadnego człowieka, włączając w to Żydów.

Sabat jako Znak

Księga Wyjścia 31:12-17 zdaje sprawozdanie o nawiązaniu szczególnego Przymierza Boga z Izraelem, dotyczącego Jego Sabatów. Kontynuujmy czytanie wersetu 13:… „Zaiste, przestrzegać będziecie sabatów moich, gdyż to jest ZNAKIEM między Mną a wami po wszystkie pokolenia wasze, abyście wiedzieli, żem Ja PAN, który was uświęcam (odłączam od innych)”. Czytamy dalej:” Przestrzegajcie więc sabatu, bo jest dla was święty… w dniu siódmym będzie sabat, dzień całkowitego odpoczynku, poświęcony PANU…. Synowie izraelscy będą przestrzegać sabatu, zachowując sabat w pokoleniach swoich JAKO PRZYMIERZE WIECZNE między mną a synami izraelskimi będzie on ZNAKIEM na wieki, bo w sześciu dniach stworzył PAN niebo i ziemię, a dnia siódmego odpoczął i wytchnął.”

Zwróć uwagę, ze ta ostatnia wypowiedź jest dowodem na to, iż Sabat został nadany w tygodniu Stworzenia, na 2500 lat przed czasami opisanymi w Księdze Wyjścia.

Bóg wyjaśnia, że Jego zamierzeniem jest, aby Sabat „uświęcał” tych, którzy go przestrzegają. Są oni „odłączeni od reszty”, jako własność należąca do Boga. Chrześcijanie mają nakazane: „Drogoście kupieni; nie stawajcie się niewolnikami ludzi.” (1 Kor. 7:23), oraz: „Drogoście bowiem kupieni. Wysławiajcie tedy Boga w ciele waszym.” (1 Kor. 6:20).

Ludzie, którzy święcą Sabat naznaczeni są znakiem Boga, jako Jego Lud i dzierżą znak jego WŁASNOŚCI. Są oni także oficjalnie rozpoznawani, jako ludzie przestrzegający Przykazania. Wszelkie cywilne prawa zobowiązują ludzi do przestrzegania kilku innych Przykazań (np. te, które dotyczą kradzieży, morderstwa kłamstwa (wystawianie fałszywego świadectwa), itd. W związku z powyższym, posłuszeństwo względem wszystkich innych Przykazań, które ogólnie świat akceptuje w takiej czy innej formie, nie czyni cię osobą przestrzegającą Przykazania Boże!

Sabat jednakże to czyni! Jest On ZNAKIEM, że ludzie ci z Boga pochodzą. Żaden człowiek nigdy by nie pomyślał, aby być posłusznym temu Prawu, bez uprzedniego objawienia mu tego obowiązku przez Boga.

Pomyśl tylko. Bóg musiał objawić ten Znak, aby ludzie mogli zrozumieć w jaki sposób On działa i co Sobą reprezentuje. Podczas zwykłej przejażdżki ulicą widzi się wiele tablic oznajmiających do kogo należą znajdujące się tam różne sklepy i firmy. Jeżeli jesteś w trakcie szukania jakiegoś z nich, taki znak jest w tym momencie bardzo ważny dla ciebie. Jeżeli Bóg podkreśla, iż Sabat jest ZNAKIEM, ma On zamiar używać go i wykorzystywać w ten sam sposób, jak robią to właściciele firm.

Zwróć uwagę na fakt, iż Bóg ustanowił Sabat jako „Przymierze wieczne”, „przez wszystkie pokolenia” – na zawsze. Jest to nie do podważenia. Boże Przykazanie obowiązuje na zawsze. Sabat ma obowiązywać na wieki. Poprzez święcenie go, ludzie utrzymywani są w ciągłym kontakcie z prawdziwym Bogiem. Bóg zarządził tak dlatego, aby ludzie nigdy nie stracili wiedzy Kto jest ich Bogiem i kim są oni sami w stosunku do Niego (Jego ludem)! Jeżeli wszystkie narody utrzymywałyby święcenie Sabatu, tak jak to czynił Izrael, nikt nigdy nie popełniałby bałwochwalstwa i oddawania czci obcym bożkom, jak się to przytrafiło wszystkim ludziom, którzy Go nie święcili!

Sabat wskazuje na Boga, identyfikując Którym Bogiem On jest!

Niektórzy z pewnością zapytają: „Czy niedziela nie może wskazywać na prawdziwego Boga?”. Absolutnie nie! Zaraz wyjaśnimy dlaczego. Przypomnij sobie, że Bóg powiązał Sabat z Tygodniem Stworzenia. „…. Synowie izraelscy będą przestrzegać sabatu, zachowując sabat w pokoleniach swoich JAKO PRZYMIERZE WIECZNE między mną a synami izraelskimi będzie on ZNAKIEM na wieki, bo w sześciu dniach stworzył PAN niebo i ziemię, a dnia siódmego odpoczął i wytchnął.” Bóg odpoczął w SIÓDMYM DNIU Stworzenia, a nie w pierwszym. Jedynie przez przestrzeganie Sabatu, ludzie siłą faktu zmuszeni są do spojrzenia wstecz na Dzieło Stworzenia i skoncentrować swoją uwagę na Autorze całego Stworzenia. Świętowanie niedzieli i przestrzeganie jej tego nie czyni. Oczywiście, że żaden inny bóg nie stworzył wszystkiego co istnieje!

Wszystkie inne bożki, uważane za bogów, uczynione są z tego co Bóg stworzył. Sabat wskazuje na Boga jako Stwórcę, a na Jego Stworzenie jako dowód istnienia Boga!

„Ja Pan, który was uświęcam”

Sabat nie tylko wskazuje tym, którzy go przestrzegają, na prawdziwego Boga. Oddziela on również ich od reszty ludzi żyjących wokół nich. Przypomnij sobie: „…abyście wiedzieli, żem Ja Pan, który was uświęcam” (oddzielam od reszty) (2 Mojż. 31:13). Nie można przecenić tak bardzo istotnego znaczenia tej wypowiedzi. „Uświęcać” znaczy: „oddzielić, poświęcić, przeznaczyć do szczególnego celu.” Zauważ: w świecie ludzi święcących niedziele (Mahometanie święcą piątek) oraz tych co nie święcą żadnego dnia, ci, którzy przestrzegają Sabat wyróżniają się jak przysłowiowy „kanarek pośród stada wróbli”. Nikt, kto dotrzymuje Przykazania Sabatu, nie może tego uniknąć.

Za każdym razem, kiedy ktoś świętuje w sobotę, to tak jakby nad jego głową zapalił się neon, jako znak wskazujący na Boga, który stworzył niebo i ziemię i odpoczął w dzień siódmy. Ten kto zaczyna święcić Sabat, natychmiast zostaje oddzielony, jako różniący się od innych.

Bóg tego świata

Teraz zadajmy pytanie: Które z Przykazań najbardziej chciałby Szatan obalić? Które z nich on najbardziej nienawidzi i dlaczego? Które z nich daje do zrozumienia, że ci, którzy go nie przestrzegają nie należą do Boga? Jedynie Przykazanie o SABACIE (Czwarte) wskazuje na tą przynależność (jest znakiem) i jest jedynym Przykazaniem, wskazującym na Boga jako Stworzyciela wszystkiego co istnieje!

Szatan najbardziej nienawidzi Czwartego Przykazania! Nie można wykręcić się z faktu, czy ktoś przestrzega obchodzenie siódmego dnia tygodnia jako Sabatu, czy też nie. Albo się to robi, albo nie. Bóg i Szatan nie mają co do tego żadnych wątpliwości. Oni dobrze wiedzą o jaką stawkę chodzi. Świat także łatwo może zauważyć, kto przestrzega Sabaty, a kto nie.

Biblia nazywa diabła „bogiem tego świata”. Dla wielu może to być szokująca wiadomość! Jednakże 2 List do Koryntian 4:4 mówi: „W których bóg świata tego zaślepił umysły niewierzących, aby im nie świeciło światło ewangelii o chwale Chrystusa, który jest obrazem Boga.”

Szatan oślepia świat na prawdziwą Ewangelię z bardzo osobistych powodów. Objaśnia Ona bowiem istotę Królestwa Bożego, jak również wkrótce nadchodzące Boże Rządy. Oczywiście, że Szatan chce zablokować możliwość zrozumienia przez ludzi tej cudownej Prawdy. Nie chce on, aby zostało rzucone światło na niesamowite przeznaczenie ludzkości przez Boga. Szatan chce aby ludzkość kolektywnie, bądź indywidualnie myślała, że przyszłość dla niej nie istnieje.

Diabeł także zdaje sobie sprawę z faktu, że nadejście Bożego Królestwa oznacza utratę przez niego obecnej pozycji (Obj. 20:2-3), jako boga tego świata, któremu ludzkość na ogół bezwiednie oddaje chwałę. Nie będzie już mógł zmylać i oszukiwać (Obj.12:9) lub osłabiać narody (Iż. 14:12). On także wie, że nigdy nie mógłby posiąść tego, co Bóg ma do zaoferowania ludziom, którzy są Mu posłuszni.

W Ew. Jana 12:31, 14:30, oraz 16:11, Chrystus określa Szatana jako „księcia tego świata”. Wszystkie te wersety wyraźnie wskazują na fakt, że „książę tego świata”, któregoś dnia będzie sądzony. Przestudiuj je! Jan 12:31 zrównuje w czasie sąd nad tym światem i sąd nad Szatanem. Dlaczego? Ponieważ ten świat należy do niego! On jest jego „bogiem”. Jest to jasną i szczerą prawdą opisaną w Biblii! Cała ludzka cywilizacja, wraz z jej kulturą, sposobem życia i systemami znajduje się pod kontrolą diabła!

Ponieważ, jak wiemy, Szatan zwiódł cały świat (Obj.12:9), w takim razie ten świat nie należy do Boga. Także z uwagi na to, iż cały świat jest zmylony, tym samym pozostaje odcięty od Boga. Zmyleni i zdezorientowani ludzie nie znają swojego celu istnienia, wobec tego praktykują sposób życia, który odzwierciedla ich ignorancję (Iz. 59:1-2).

W jaki sposób jedna istota potrafiła zwieść sześć miliardów ludzi? Istnieją dwa podstawowe sposoby.

Sposób pierwszy: Księga Objawienia 12:9 oznajmia:” I zrzucony został ogromny smok, wąż starodawny, zwany diabłem i szatanem, który zwodzi cały świat; zrzucony został na ziemię, zrzuceni też zostali z nim jego aniołowie.” Zwróć uwagę na słowa: „…jego aniołowie.” Istoty te, którymi dowodzi sam Szatan, mają wyznaczone przez niego zadanie asystowania mu w pełnieniu roli jako nadzwyczajny kłamca i oszust! Szatan nie działa sam. Ma on miliony upadłych duchowych istot, które mu w tym pomagają.

Spróbuj powiedzieć ludziom, że diabeł ma wpływ na ich świadomość i ma pod kontrolą cały świat. Spróbuj powiedzieć im, że jest on bogiem tego świata. Tak naprawdę, to wcale ci tego nie radzę. Niedawne badania opinii publicznej wykazały, że prawie 60 procent wszystkich Amerykanów nie wierzy nawet w jego istnienie!

Jako bóg całego, kompletnie zwiedzionego świata, w którego skład, siłą faktu, zaliczają się wszystkie formy zmylonego Chrześcijaństwa i innych religii, Szatan ma swoich agentów. Używa on ich do rozprzestrzeniania swoich fałszywych doktryn. Osiągnięcie tak wielkiego w tym sukcesu zawdzięcza on właśnie posługiwaniem się SWOIMI WŁASNYMI PRACOWNIKAMI KOŚCIOŁÓW!!! Oczywiście, że owi „duchowni” pozostają sami w zmyleniu, utwierdzeni przez Szatana w przeświadczeniu, że służą Prawdziwemu Bogu. Niektórzy z nich uczą pewnych aspektów Bożej Prawdy, lecz niczego z Jego najbardziej istotnych Przesłań! Prawie wszyscy oni uczą, że Prawo Boże, włączając w to Jego czwarte przykazanie o Sabacie, zostało zniesione.

Sposób drugi jest taki: Zwróć uwagę na wersety 2 Listu do Koryntian 11:13-15. Paweł ostrzega przed przebiegłością, dzięki której szatańscy reprezentanci i wysłannicy potrafią osiągnąć tak ogromny sukces w zmylaniu wielu. „Tacy bowiem są fałszywymi apostołami, pracownikami zdradliwymi, którzy tylko przybierają postać apostołów Chrystusowych. I nic dziwnego; wszak i szatan przybiera postać anioła światłości. Nic więc nadzwyczajnego, jeśli i słudzy jego przybierają postać sług sprawiedliwości; lecz kres ich taki, jakie są ich uczynki.”

Tak jak szokującym się to wydaje, prawdą jest, że Szatan ma swoich usługujących, swoich duchownych i pastorów! Oni nigdy nie będą nauczać cię, że masz być posłusznym Bogu pomimo, iż czwarte Przykazanie ciągle obowiązuje!

Prawdziwy Bóg wymaga posłuszeństwa.

Nigdy jeszcze nie słyszałem, aby człowiek wyznający swą wiarę w Boga sugerował, że słuszną rzeczą jest świadomie służyć innym bogom. Oczywiście, że ogromna większość to czyni, ale robi to bezwiednie i nieświadomie! Lecz jest to odrębnym tematem. Praktycznie, nikt celowo nie podejmie decyzji, aby służyć niewłaściwemu bogu.

Także większość ludzi wie, że Pierwsze i Drugie Przykazanie wymaga od człowieka służenia Prawdziwemu Bogu. Pomimo, że większość nie zna dokładnie tego tematu uznają jednak, to za rzecz właściwą i twierdzą, że tak właśnie praktykują. Dlaczego więc nie zadają sobie trudu aby dokładnie przeczytać zakończenie tych Przykazań? „Nie będziesz się im kłaniał i nie będziesz im służył, gdyż Ja Pan, Bóg twój, jestem Bogiem zazdrosnym, który karze winę ojców na synach do trzeciego i czwartego pokolenia tych, którzy mnie nienawidzą. A okazuję łaskę do tysiącznego pokolenia tym, którzy mnie miłują i PRZESTRZEGAJĄ MOICH PRZYKAZAŃ” (2 Moj.20:5-6).

Wszyscy, którzy służą Prawdziwemu Bogu, poinstruowani zostali przez Niego: „przestrzegaj moich przykazań”. Według Boga, są to podstawowe zasady służenia Mu! Włączony w to jest również Sabat, jako szczególny znak rozpoznawczy. Sabat jest sprawdzianem posłuszeństwa Bogu. W momencie, kiedy ludzie ogólnie rzecz biorąc, bez zastrzeżeń uznają, że wszystkie inne dziewięć Przykazań powinno być przestrzeganych, zdecydowanie jednak odmawiają obowiązku święcenia Sabatu.

Pamiętaj, iż Bóg natchnął Pawła, aby ten podsumował, co oznacza posłuszeństwo w stosunku do jakiegokolwiek boga lub autorytetu: „Czyż nie wiecie, że jeśli się oddajecie jako słudzy w posłuszeństwo, stajecie się sługami tego, komu jesteście posłuszni, czy to grzechu ku śmierci [patrz: Rzym.6:23], czy też posłuszeństwa ku sprawiedliwości [patrz: Ps. 119:172]?

Świat służy innemu bogu. Wkrótce będzie nam dane do zrozumienia, że temat ten jest znacznie poważniejszy niż nam się wydaje. Biblia mówi o zbliżającym się „znaku bestii”, o odrodzonym Cesarstwie Rzymskim, co dotyczyć będzie również „kupowania i sprzedawania” jak i pracy zarobkowej. W dalszej części, bardzo wyczerpujący rozdział poświęcony będzie przemyśleniom nad przerażającymi powiązaniami aspektu „Sabat/niedziela” z tym nadchodzącym „znakiem”.

Pamiętaj, iż Chrystus uważał, że ci, którzy pójdą za Nim, muszą wykonywać Jego polecenia: „Nie każdy, kto do mnie mówi: Panie, Panie, wejdzie do Królestwa Niebios; lecz tylko ten, kto pełni wolę Ojca mojego, który jest w niebie.” (Mat. 7:21) Pytał ludzi: „Dlaczego mówicie do mnie: Panie, Panie, a nie czynicie tego, co mówię?” (Łuk.6:46).

Czy dotyczy to również ciebie?

Wyjaśnienie znaczenia Przymierza

Czwarte Przykazanie jest jedynym Przykazaniem, na którym oparte zostało Przymierze. Dwa najdłuższe Przykazania, Drugie i Czwarte, są Przykazaniami, które większość kościołów zmieniła lub dopasowała do swoich doktryn. (Często tez łączą Drugie Przykazanie z Pierwszym, co pomniejsza jego powagę.) Widzieliśmy już, że kościoły te przypisują sobie autorytet do praktycznej zamiany święcenia Sabatu z siódmego dnia tygodnia na pierwszy. Jest to wyraźnym ignorowaniem faktu, iż Sabat jest szczególnym Przymierzem, jako że Bóg powiedział: „…Między mną a synami izraelskimi będzie on znakiem na wieki…” (2 Mój. 31:17).

Słownik Webster II Revised Dictionary podaje następującą definicje terminu „przymierze”: „Zobowiązująca, uściślona zgoda”. Każdy z nas, kto podpisał jakikolwiek kontrakt, zgodę, czy też dokonał przymierza (ścisłą zgodę) wie, iż wymaga to od obu stron, pewnego rodzaju kompensaty lub zapłaty za wypełnienie określonych w nim czynności lub zobowiązań.

Podczas kiedy Stare Przymierze było w naturze czysto fizycznym, gdyż Izrael zobowiązany był do przestrzegania pewnych praw, w rezultacie czego otrzymywał fizyczne błogosławieństwa (włączając w to błogosławieństwo „bycia nad narodami” jako lud), Nowy Testament różni się od tego.

Jest ono „…lepszym przymierzem…, które ustanowione zostało w oparciu o lepsze obietnice.” (Hebr. 8:6). Nowy testament niesie nam: „…obiecane dziedzictwo wieczne.” (Heb. 9:15). Niesie ono ze sobą nagrody, które znacznie przewyższają fizyczne błogosławieństwa czy nawet „bycie ponad narodami”.

Pamiętajmy, że w chwili kiedy przymierze (kontrakt) jest zakończone, pod pieczętowane i podpisane, nic już nie można do niego dodać lub ująć (Gal.3:15). Starożytny Izrael pod pieczętował krwią swoje Przymierze z Bogiem (2 Moj. 24:6-8). Lecz szczególne Przymierze Sabatu nie występuje, aż do 2. Mój. 31, czyli siedem rozdziałów dalej. Oczywiście, że Sabat był już nadany w wymienionych Przykazaniach w rozdziale 20, lecz Księga Wyjścia (2 Moj. 31) opiewa czas późniejszy. Nie zapominajmy, że Bóg także przypominał ludziom Sabat, zanim dotarli oni do Góry Synaj. Nacisk na powagę Sabatu został uwidoczniony dwukrotnie. Miał on odgrywać szczególną rolę jako znak. Skąd możemy wnioskować, iż Sabat jest wiecznym Przymierzem, obowiązującym również dzisiaj każdego, kto wchodzi w skład ludu Bożego? Księga Wyjścia (2 Mojż.) 31:16 mówi: „Synowie izraelscy będą przestrzegać sabatu, zachowując sabat w pokoleniach swoich jako PRZYMIERZE WIECZNE.”. W dalszym ciągu werset 17 mówi: „Między Mną a synami izraelskimi będzie on ZNAKIEM NA WIEKI…”

Co może być bardziej jasne? Sabat jest WIECZNY i aktualny we wszystkich czasach i jest Przymierzem pomiędzy Bogiem a Izraelem „poprzez wszystkie pokolenia.”

Jaką wagę mają Boże Słowa?

Jaką wagę przywiązuje Bóg do przestrzegania Sabatu? W Izraelu, każdy kto ośmielił się pracować w ten dzień, był karany śmiercią (2 Moj. 31:14-15; 35:2). Drugi List do Koryntian 3:7-8 określa Starotestamentowe cywilne ustawy kary śmierci, jako obecnie nie ważne. (Jest to spowodowane faktem, który później rozpatrzymy, iż Bóg buduje obecnie Swój naród jako „duchowy Izrael”). Oczywiście, że słowa Boga: „Zapłatą za grzech jest śmierć” są ciągle ważne (Rzym. 6:23; 1 Moj. 2:15-17).

Niekonsekwencją ze strony Boga byłoby karać śmiercią tych w starożytnym Izraelu, którzy ignorowali Sabat i mówić, że „wszelkie ciało” będzie święcić Sabat poprzez millenium (Is. 66:23) a potem oświadczyć, iż Mu nie zależy na tym, czy Jego duchowy Izrael (o którym wyjaśnimy później) będzie utrzymywał Sabat w erze Chrześcijaństwa!

Istnieje jeszcze jeden ważny powód, dla którego Bóg przykłada tak wielką wagę do święcenia Sabatu. Większość ludzi nie zdaje sobie sprawy, że Sabat jest także symbolem nadchodzącego Bożego milenijnego odpoczynku (Heb. 4: 1-9), kiedy Szatan zostanie uwięziony, (Obj. 20:2-3) i cała ludzkość odpocznie od grzechu. Jest to także drugim powodem, dla którego Prorok Izajasz 66:23 powiada, że narody będą utrzymywać Sabat podczas Chrystusowego Tysiącletniego Millenium na ziemi, na znak posłuszeństwa Bogu: „…w każdy nów i w każdy sabat przychodzić będzie każdy człowiek, aby mi oddać pokłon - mówi Pan.” Przestrzeganie cotygodniowego Sabatu, jest ciągłym przypomnieniem, bezpośrednio wskazującym na tą cudowną przyszłość (Obj. 20:4-6).

Prawo zobowiązujące nie tylko Izrael

Prawie każdy człowiek, który nie wykazuje obeznania z Biblią, zapalczywie twierdzi, iż Bóg nadał Sabat jedynie Izraelowi, o którym większość sądzi, że byli to Żydzi. Pamiętaj, że Żydzi byli jedynie jednym z Dwunastu Plemion Izraela.

Przypuśćmy jednak przez moment, iż Żydzi są jedynymi Izraelitami, którzy przetrwali do dzisiaj. Wszyscy zgodzimy się, że Sabat jest oczywistym nakazem obowiązującym ich samych, oraz „ich pokolenia”. Ci, którzy przekonani są, że Sabat obowiązuje tylko Żydów, stawiają się natychmiast w „sytuacji bez wyjścia”.

Oto wyjaśniamy dlaczego tak jest: List do Rzymian 1:16 podaje, że: „Albowiem nie wstydzę się Ewangelii Chrystusowej, jest ona bowiem mocą Bożą ku zbawieniu każdego, kto wierzy, najpierw Żyda, potem Greka.” Nie ma wątpliwości, że zbawienie jest możliwe dla obu stron: Żydów (i reszty Plemion Izraela) oraz Pogan. Paweł jednak podkreślił, że zbawienie jest możliwe „najpierw dla Żyda”.

Pamiętaj, że Żydzi muszą utrzymywać Sabat, więc jest to oczywiste, że przyjmowanie przez Pogan Chrześcijaństwa nie zwalnia ich od tego obowiązku. Zastanówmy się jednak, czy wymagane jest od Żydów przestrzeganie Sabatu, podczas kiedy reszta świata tego nie robi, święcąc w zamian niedzielę? Czy mamy tu do czynienia z dwoma rodzajami Chrześcijaństwa i dwoma rodzajami Chrześcijan?

Przedstawiliśmy już wcześniej fakt, iż Chrześcijaństwo jest czymś więcej niż tylko „fizyczny Izrael”. W skład niego wchodzą także Poganie, którzy spotkają się w tym samym dniu, razem z Żydami i Izraelitami, którzy stanowią jeden Kościół Chrystusowy!

Rozdzial szósty — Kościół, którego głową jest Chrystus

Ewangelia Marka 1:1 zaczyna się od słów: „Początek ewangelii JEZUSA CHRYSTUSA…” (Wiele polskich tłumaczeń Biblii nieprawidłowo interpretuje znaczenie tych słów tłumacząc: „…o Jezusie Chrystusie”, zamiast: „…Jezusa Chrystusa” - przyp. tłum.). Ewangelia Chrystusa dotyczy Jego światowych rządów, Królestwa Bożego, wkrótce nadchodzącego na ziemie. (Nie dotyczyła ona absolutnie Jego Osoby). Werset 15 wyraźnie podaje słowa Chrystusa, nawołujące do opamiętania się i uwierzenia Jego Ewangelii, aby móc osiągnąć zbawienie!

Werset 21 obrazuje Chrystusa wraz z apostołami: „I weszli do Kafarnaum; i ZARAZ W SABAT wstąpił do synagogi…” Wcześniej przypomnieliśmy werset Łuk. 4:16, który potwierdza stosunek Chrystusa do Sabatu: „I przyszedł do Nazaretu, gdzie się wychował, i wszedł WEDŁUG ZWYCZAJU SWEGO w dzień sabatu do synagogi, i powstał, aby czytać.”

Chrystus buduje Swój Kościół

Przewracając dalej strony Biblii, znajdziemy w Ewangelii Mateusza 16:18, jedno z najbardziej fundamentalnych oświadczeń uczynionych przez Chrystusa, mówiące: „…zbuduję Kościół Mój…” Wszystko jedno, w jaki sposób ludzie starają się to oświadczenie interpretować, to jednego nie można podważyć: Chrystus mówi tu o jednym, zorganizowanym Kościele! Werset kontynuuje wypowiedź Chrystusa: „…, a bramy piekielne (grób) nie przemogą Go.” Obiecał On, że Jego Kościół nigdy nie ulegnie destrukcji. Po Swoim Zmartwychwstaniu w A.D. 31 roku, Chrystus dotrzymał danej obietnicy. Zbudował Swój Kościół i ten Kościół pozostaje żywym do dnia dzisiejszego!

Potrzebne i ważne są w tym miejscu pewne dodatkowe wyjaśnienia. Zacznijmy od punktu wyjściowego, czytając cały ustęp Mat.16:18-19: „A ja ci powiadam, że ty jesteś Piotr, i na tej opoce zbuduję Kościół Mój, a bramy piekielne nie przemogą go.

I dam ci klucze Królestwa Niebios; i cokolwiek zwiążesz na ziemi, będzie związane i w niebie, a cokolwiek rozwiążesz na ziemi, będzie rozwiązane i w niebie.”

Aby dobrze zrozumieć znaczenie tego co przeczytaliśmy musimy przytoczyć tekst z wersetu 13. Chrystus zapytał Apostołów: „…pytał uczniów Swoich, mówiąc: Za kogo ludzie uważają Syna Człowieczego?”.

Zbudowany na Opoce

Piotr odpowiedział: „…Tyś jest Chrystus, Syn Boga żywego.” (w. 16). Wtedy Chrystus odpowiedział: „…ty jesteś Piotr, [„petros” (pol. Piotr) znaczy kamień lub kamyk] i na tej opoce [petra – skała, opoka] zbuduję Kościół Mój…” (w. 18). (W oryginale użyte są dwie różne nazwy „petros” i „petra”, mające dwa różne znaczenia – przyp. tłum). Ew. Jana 1:40-42 opowiada, jak brat Piotra, Andrzej, przyprowadził go do Chrystusa. Czytamy: „…Jezus, spojrzawszy na niego, rzekł: Ty jesteś Szymon, syn Jana; ty będziesz nazwany Kefas (to znaczy: Piotr).” (w.42). Kefas – kamień. Kamień nie jest skałą lub opoką.

Chrystus jest opoką!

Większość ludzi, na czele z Kościołem Katolickim, uważa, że Chrystus zamierzał zbudować Swój Kościół w oparciu o Piotra. Nie jest to zgodne ze słowami Biblii. Chrystus – nie Piotr – jest wielką „Opoką” na której zbudowany jest Jego Kościół (5 Mojż. 32:3-4, 15, 18; 1 Kor. 10:4; Efez. 2:20; Ps. 18:2). Werset Mat. 16: 13 nadmienia, że Chrystus mówił to, będąc w Cezarei Filipowej. Powód, dla którego Jezus wybrał to miejsce, aby oznajmić ludziom o fakcie budowania Swojego Kościoła, jest bardzo znamienny! Wyjaśnijmy sobie dlaczego tak jest.

Miasto to, położone jest na północy Izraela, około 25 mil (ok.40 km) na północ od Kafarnaum i Jeziora Galilejskiego. Położone u stóp Góry Hermon, w miejscu, gdzie trzy główne odnogi rzeki Jordan mają swój początek. Jest to wspaniała okolica.

Byłem tam i stałem w miejscu, gdzie Chrystus dostarczył te słowa. Oto co można stamtąd zobaczyć: Zaraz nad miejscem, z którego wypływa bezpośrednio z podstawy klifu rzeka, znajduje się ogromna, górująca skała, dominująca nad otoczeniem. Nikt ze zgromadzonych wokół Chrystusa osób, w czasie kiedy wypowiadał On te słowa, nie zrozumiałby źle, iż mówił On o budowie Swojego Kościoła na Piotrze, którego wcześniej porównał do małego kamienia. Przeogromny, fizyczny rozmiar skały, widoczny tuż nad głową Chrystusa, dodał znaczenia Jego przesłaniu podkreślając, że w istocie zbuduje On kościół na ogromnej opoce – NA SOBIE!

 

DÓL: The Shyna

 

GÓRA: Free Stock Photos

Przypomnij sobie jeden z dowodów na to, że Chrystus był Bogiem OPOKĄ, skałą Starego Testamentu: „I wszyscy ten sam napój duchowy pili; pili bowiem z duchowej skały, która im towarzyszyła, a skałą tą był Chrystus.” (1 Kor. 10:4). Pomimo wszystko jednak, teologowie i katecheci starają się postawić Chrystusa w pozycji konfliktu, opozycji w stosunku do Boga Starego Testamentu. Co za totalny absurd!

Jezus Chrystus był Słowem, Posłańcem, który natchnął słowa Biblii. Powiedział Piotrowi, że On (Chrystus) ma zamiar zbudować Kościół Nowego Testamentu NA SOBIE, jako fundamencie i będzie Jego GŁOWĄ (Ef.1:22; 4:15; 5:23; Kol.1:18; 2:19; Obj.1:13-18) i nigdy go nie opuści (Hebr. 13:5), a „bramy piekielne (grobu) nie przemogą go”, tak jak skałę Starego Testamentu, wiodącą Swój kościół przez pustynię (Dz. 7:38).

Kościół, który nigdy nie zginie

Kościół Boży, utworzony przez Chrystusa, istnieje i będzie istniał jako „maleńka trzódka”, wykonując na przestrzeni wieków, Jego pracę (Łuk. 12:32), aż do momentu nadejścia „końca czasów”, kiedy Kościół ten dotrze z Ewangelią o Królestwie Bożym, do wszystkich narodów (Mat. 24:14). Kościół ten pomimo prześladowań (Jan 15:20; 16:33), nigdy nie zginie, pozostając trwałym, stałym i działającym, aż do Powrotu Chrystusa. Ewangelia Mateusza 7:24 poucza Chrześcijan, aby budowali swoje „domostwa” na skale - (j. grecki – petra). Nikt nie może nawet sugerować, że dom może być zbudowany na kamieniu, czy kamyku. Sam ten fakt eliminuje już pogląd, że Kościół zbudowany jest na Piotrze. Nie był on pierwszym papieżem otrzymującym „klucze” dające mu autorytet wprowadzenia według własnego uznania zmian do Pisma Świętego, wraz ze zmianą dnia Chrześcijańskiego Sabatu! Zrozum! Jezus nigdy nie wyznaczył Swojego Apostoła Piotra i jego następców na głowę Kościoła, jako „Zastępcy Boga na ziemi” (Vicar – zastępca).

Mateusz w swej Ewangelii 16:19 przytacza słowa Chrystusa:” I dam ci klucze Królestwa Niebios…: Klucze w tym przypadku symbolizują wiedzę, w jaką zostaną wyposażeni Boży słudzy, potrzebną do osiągniecia Królestwa Bożego. Wiedza ta uświadamia sposób życia jaki muszą prowadzić Chrześcijanie, aby uzyskać Zbawienie. Ewangelia Łukasza 11:52 ukazuje Chrystusa zarzucającego uczonym ukrywanie i tłumienie tej wiedzy, uniemożliwiając w ten sposób sobie i innym wejście do Królestwa.

Musimy to dokładnie zrozumieć!

Pozwólmy sobie na lepsze zrozumienie pojęcia Chrystusa jako Opoki Kościoła. Jeżeli Chrześcijanie powołani są do budowania na tej skale (opoce), aby móc osiągnąć Królestwo Boże (Mat. 7:24-26), to musimy w pełni zrozumieć znaczenie tego tematu. Pomoże nam to również w jeszcze lepszym upewnieniu się, ze Kościół Boży nigdy nie był zbudowany na Piotrze jako pierwszym papieżu, co jakoby upoważniło jego i jego następców do wprowadzenia własnych, dowolnych zmian doktrynalnych, włączając w to Sabat.

Zwróć uwagę na to, co powiedział później sam Piotr o Chrystusie: „Dlatego to powiedziane jest w Piśmie: Oto kładę na Syjonie KAMIEŃ węgielny, WYBRANY, KOSZTOWNY, a kto weń wierzy, nie zawiedzie się. Dla was, którzy wierzycie, jest on rzeczą cenną; dla niewierzących zaś kamień ten, którym wzgardzili budowniczowie, pozostał kamieniem węgielnym, ale też kamieniem, o który się potkną, i skałą zgorszenia; ci, którzy nie wierzą Słowu, potykają się oń, na co zresztą są przeznaczeni.” (1 Piotr 2:6-8).

Piotr cytował tu słowa Proroka Izajasza: „Dlatego tak mówi Wszechmocny, Pan: Oto Ja kładę na Syjonie kamień, kamień wypróbowany, kosztowny kamień węgielny, mocno ugruntowany: Kto wierzy, ten się nie zachwieje.” (28:16).

Wersety te bezbłędnie wskazują, że Jezus Chrystus jest Skałą (Opoką) – Bogiem Żywym Starego i Nowego Testamentu!

Zauważmy, że Piotr wypowiadając słowo kamień, przytacza inne greckie słowo lithos, które oznacza „kamień, młyński kamień lub przeszkoda.” Określa ono raczej średniego rozmiaru kamień, który nie jest wielką skałą, ale także nie małym kamykiem. Można powiedzieć, że jest to kamień jakiego używano do budowy świątyń, lub blokowania wejścia do grobowców. W takim znaczeniu użyto słowo lithos także i w innych wersetach. Ludzie mogą się potknąć o kamień o rozmiarze „lithos”. Nie doszli oni nigdy do momentu, w którym chcieliby budować na ogromnej Skale, na Chrystusa SŁOWACH (Mat.7:24)!

Zwróć uwagę teraz na werset: „…zbudowani (święci) na fundamencie apostołów i proroków, gdzie KAMIENIEM WĘGIELNYM jest sam Chrystus Jezus.” (Ef. 2:20). W rzeczywistości Chrystus jest Głową, Kamieniem Węgielnym Kościoła i jego prawdziwym fundamentem: „ Fundamentu bowiem nikt nie może położyć innego, jak ten, który jest położony, a którym jest Jezus Chrystus.” (1 Kor. 3:11). W wersecie 1 Pt 2:5 Piotr nazywa wszystkich Chrześcijan, którzy są częścią „Świątyni Boga” (1 Kor.3:16-17), „żywymi kamieniami” (lithos).

Obietnica zesłania Ducha Świętego

Chrystus po Swym Zmartwychwstaniu obiecał zesłać Swojego Ducha, aby zbudować Swój Kościół: „Jednakże mówię wam prawdę: Pożyteczne jest dla was moje odejście. Bo jeżeli nie odejdę, Pocieszyciel nie przyjdzie do was. A jeżeli odejdę, poślę Go do was.” (Jan 16:7).

Po fakcie otrzymania Ducha Świętego podczas aktu chrztu (Dz. 2:38), osoba zostaje włączona w Kościół Boży. Zwróć uwagę na te słowa: „Wszyscyśmy bowiem w jednym Duchu zostali ochrzczeni, [aby stanowić] jedno Ciało: czy to Żydzi, czy Grecy, czy to niewolnicy, czy wolni. Wszyscyśmy też zostali napojeni jednym Duchem.” (1 Kor. 12:13).

Greckim słowem oznaczającym kościół jest ekklesia, czyli „kongregacja lub zbór ludzi powołanych”. Nie oznacza ono fizycznej budowli, czy budynku, lecz raczej poczętych synów i córki Boże – świątynię Boga – którzy pewnego dnia zostaną narodzeni do Królestwa Bożego (Rz.8: 23,29-30; 1 Kor.15:50-54; 1 Tes.4:13-18). Są to ci, którzy prowadzeni Duchem Bożym są „uczestnikami Boskiej natury” (2 Pt. 1:4).

Tak samo dzisiaj, jak i przez ostatnie około 1900 lat, Chrystus jest i był ŻYJĄCYM PANEM I GŁOWĄ Swojego Kościoła, prowadząc go i dzierżąc największy autorytet we wszystkich sprawach z nim związanych.

Chrześcijanin jest tym, który podlega temu autorytetowi. Chrystus powiedział, że ON jest PANEM (Stworzycielem, Władcą, Zarządcą) Sabatu. W momencie kiedy dla niektórych ludzi, którym Bóg nie wydaje się realnym, może to nie robić żadnej różnicy, który dzień tygodnia święcą, On jednak stoi jak najbardziej u sterów i już wkrótce będzie nas wszystkich sądził. Będzie to czas, kiedy wielu pożałuje swojej beztroski i bagatelizowania słów Chrystusa i Jego definicji grzechu, oraz nie przywiązywania wagi do dnia, który On uświęcił!

Ludzkie opinie nie mają znaczenia. Natomiast ogromne znaczenie ma opinia żywego, Wszechmogącego Boga, który uczynił niebo i ziemię. Nadał On Prawo, które zapewnia ludziom osiągniecie dobra w życiu, szczęścia, obfitości, pokoju i bezpieczeństwa, równolegle z Jego największym darem – ŻYCIEM WIECZNYM!

Wiecznie żywy Jezus Chrystus jest Opoką, na której każdy, kto chce znajdować się w Jego Kościele musi budować. Jedynie On i tylko On ma autorytet aby powiedzieć nam, który dzień mamy świętować jako Jego Sabat.

Izrael przeznaczony był jako kraj do naśladowania

Utrzymywanie Sabatów przez Izrael, miało być przykładem dla innych narodów do naśladowania. Intencją Boga było, aby Izrael był dla nich „światłem”. Jednakże kraj ten nie wywiązał się ze swoich odpowiedzialności wobec Boga i wybrał w zamian KOPIOWANIE zachowań swoich sąsiadów, włączając w to przyswojenie sobie wielu odrażających pogańskich obyczajów.

Wielu ludzi zastanawia się, dlaczego Bóg zaczął wprowadzać w życie Swój Plan właśnie od narodu Izraela, a nie żadnego innego kraju. Najbardziej istotnym powodem jest to, że Bóg musiał zacząć Swoje dzieło od jednego narodu. Wybrał On biedną, zubożoną i zniewoloną grupę ludzi (o ogromnym potencjale), aby pokazać, że Jego praca nad narodem może doprowadzić do jego wielkości i wielu dobrodziejstw. Także żaden z pogańskich narodów nie służył Bogu. Jedynie Abraham, Izaak i Jakub, z których wywodzi się Dwanaście Pokoleń, wielbiło jednego prawdziwego Boga. Bóg zaczął więc Swoje dzieło od małego narodu niewolników.

Zamiarem Boga było, aby inne narody mogły dostrzec błogosławieństwa spadające na Izrael, jego dobrobyt oraz obfitość i zapragnęły mieć to samo u siebie. Bóg chciał, aby narody dostrzegły mądrość Izraela, służącemu Bogu, którego oni nie znali. Narody świata zatraciły kompletnie ślad tożsamości prawdziwego Boga. Od czasu Raju i odrzucenia przez Adama i Ewę oferty Boga odnośnie życia wiecznego, ludzie przyswajali sobie każdego fałszywego bożka, jakiego spotkali na swojej drodze.

Narody świata dosłownie "zbierają to, co sieją", a także i to, co Adam i Ewa zasiali w imieniu całej ludzkości. Tylko nieliczni byli wierni Bogu do czasu, kiedy powołał On Izrael – Abla, Enocha, Noego, Abrahama, Izaaka, Jakuba, Joba, a także kilku innych. Cały świat sprzeciwiał się i nadal sprzeciwia się Bogu ponosząc konsekwencje zmylenia, jak na przykład wojny, głód, choroby, bieda, nędza, religijne oszustwa i nie tylko.

Jednakże Bóg wiedział, iż narody wokół Izraela będą dociekać, skąd posiada on taką mądrość i dlaczego doświadcza tak wielu materialnych błogosławieństw (5 Moj. 4,6-8). To było właśnie Bożym zamierzeniem.

Tak więc w świecie odciętym od Boga, powołał On mały naród niewolników, pochodzący od Abrahama. Ich męczeński stan umożliwił im usłyszenie głosu Boga i bycie Mu posłusznym. Izrael mógł stać się światłem dla innych narodów, które byłyby zaintrygowane ich prawami, ustawami i innymi praktykami, które przekazał im Bóg.

W Księdze Izajasza 43:21 Bóg powiedział: " Lud ten, który SOBIE utworzyłem, opowiadać będzie moją chwałę”.

Zamierzonym przez Boga celem było, aby Izrael był Jego reprezentantem w stosunku do innych narodów. Bóg dokonywał wielu cudów dla Izraela. Świat był w stanie zobaczyć na własne oczy te niesamowite wydarzenia, takie jak na przykład plagi, które pomogły wyprowadzić ich z Egiptu. Pomimo tego wszystkiego Izrael nadal buntował się. Dlaczego? Izraelici mieli ludzką naturę. Cały świat również się buntował i nadal buntuje, ponieważ również posiada ludzką naturę.

Kościół także powinien być wzorem!

Dowiedzieliśmy się już, że Kościół jest duchowym Izraelem. Są to ludzie, których Bóg powołał, wybrał i w których umieścił Swego Ducha. Od czasu służby Chrystusa na ziemi, Bóg posługuje się Kościołem jako wzorem posłuszeństwa Jego wytycznym. Używa On go jako przykład błogosławieństw, szczęścia, pokoju i jedności w prawdzie, którymi pragnie obdarzyć wszystkich ludzi.

Zwróć uwagę na to jak Chrystus nauczał Apostołów: „Wy jesteście ŚWIATŁEM świata. Nie może się ukryć miasto położone na górze. Nie zapala się też światła i nie stawia pod korcem, ale na świeczniku, aby świeciło wszystkim, którzy są w domu. Tak niech świeci WASZE ŚWIATŁO przed ludźmi, aby widzieli wasze dobre uczynki i chwalili Ojca waszego, który jest w niebie” (Mat.5: 14-16). Ten werset można rozumieć: "aby ukazała się Moja chwała".

Chrześcijanie powinni świecić dobrym przykładem dla innych. Ludzie powinni być w stanie dostrzegać szczęśliwe, produktywne życie w tych, których Bóg wezwał do siebie i którzy kroczą Jego drogą.

Sabat nie był stworzony wyłącznie dla Żydów. Był on stworzony "dla człowieka". Dotyczy to również i Pogan. Dlaczego więc tak wielu ludzi myśli, że ​​Chrystus stwierdził że: "Nigdy nie mogłem zmusić Izraela aby był Mi posłuszny i przestrzegał sabatu. Myślę, że był to może zły pomysł. Pozbędziemy się więc sabatu na zawsze! Świat myśli, że go ustanowiłem tylko dla Żydów. Komu na tym zależy? Niech sobie tak myśli dalej! Zresztą Ja go i tak już zniosłem”!?

Jakież to płytkie rozumowanie. Boże Prawo nazwane jest wiernym (niezmiennym), słusznym, jasnym i doskonałym (Ps. 19: 7-11), a wprowadzone w życie sprawdza się i działa!

Obietnice dotyczą również Pogan!

Oto w jaki sposób Bóg zainspirował Pawła, aby napisał do pogańskich, nowo nawróconych Efezjan. Jest to rozległy, ale ważny fragment, ukazujący, w jaki sposób Poganie mają uczestnictwo w tych samych obietnicach, które Bóg dał Izraelowi ponad 3500 lat temu:

„ Przeto pamiętajcie o tym, że wy, niegdyś poganie w ciele,…byliście w tym czasie bez Chrystusa, dalecy od społeczności izraelskiej i obcy przymierzom, zawierającym OBIETNICĘ, nie mający nadziei i bez Boga na świecie. Ale teraz wy, którzy niegdyś byliście dalecy, staliście się w Chrystusie Jezusie bliscy przez krew Chrystusową. Albowiem On jest pokojem naszym, On sprawił, że z dwojga jedność powstała, i zburzył w ciele Swoim stojącą pośrodku przegrodę z muru nieprzyjaźni…. I pojednać obydwóch z Bogiem w jednym ciele przez krzyż… i zwiastował pokój wam, którzyście daleko, i pokój tym, którzy są blisko…przez Niego mamy dostęp do Ojca, jedni i drudzy w jednym Duchu. Tak więc już nie jesteście obcymi i przychodniami, lecz współobywatelami świętych i domownikami Boga.” (2:11-14 i 16-19).

Fragment ten jest jak najbardziej zrozumiały w odniesieniu do pogan. Mają oni dostęp do tych samych obietnic, co też potwierdza werset z Rzymian 1:16, cytowany wcześniej.

Bóg chciał, aby Izrael był ukształtowany w ten sam sposób! Bóg zawsze pozwalał poganom wejść do zgromadzenia Izraela - zwanego też "kościołem (zgromadzeniem) na pustyni" (Dz. 7: 38).

Zwróć uwagę na 2 Moj. 12:38: „ Także wielkie mnóstwo cudzoziemców wyruszyło z nimi, nadto owce i woły, i olbrzymi dobytek.” Tysiące Pogan zostało przyłączonych do Izraela i stało się jego obywatelami. Poniższy fragment określa sposób w jaki się to stało: "Jeśliby cudzoziemiec przebywający u ciebie chciał obchodzić Paschę [ku czci] PANA, to musisz obrzezać wpierw wszystkich potomków jego domu, i wtedy dopiero dopuścić go możesz do obchodzenia Paschy, gdyż wówczas będzie miał prawa tubylców. Żaden jednak nieobrzezany nie może spożywać Paschy. TAKIE SAMO PRAWO BĘDZIE DLA TUBYLCÓW I DLA CUDZOZIEMCÓW przebywających pośród was». "(w. 48-49).

Czy Bóg ustanawia dwa różne standardy dotyczące sabatu - jeden dla Żydów, a drugi dla Pogan? Wielu ludzi twierdzi, że tak jest. Ale Bóg mówi, że nie ma On "względu na osobę" (Rz. 2:11, Kol. 3:25). Oczywistym jest, że nie ustalił On jednego standardu dla jednego człowieka, a innego standardu dla drugiego.

Bóg mówi, że: "…Nie chce bowiem niektórych zgubić, ale wszystkich doprowadzić do nawrócenia.” (II P. 3: 9) i że: „pragnie, by wszyscy ludzie zostali zbawieni i doszli do poznania prawdy" (1 Tm. 2:4). Oczywiście, że poganie są częścią "wszystkich ludzi".

I List do Koryntian 12:13 mówi, że zarówno "Żydzi jak i Poganie" wchodzą do Kościoła poprzez otrzymanie Ducha Bożego. Obydwoje są objęci tym samym standardem.

Niepodzielony Dom

Jezus jasno nauczał: "… żadne miasto ani dom, wewnętrznie skłócony, się nie ostoi. " (Mat. 12:25). Kościół Boży nie może mieć w sobie niektórych braci, święcących sabaty, a innych święcących niedzielę. Jest to po prostu niemożliwe! Zapamiętaj: "Nie ma już Żyda ani Poganina, nie ma już niewolnika ani człowieka wolnego, nie ma już mężczyzny ani kobiety, wszyscy bowiem jesteście kimś jednym w Chrystusie Jezusie. Jeżeli zaś należycie do Chrystusa, to jesteście też potomstwem Abrahama i zgodnie z obietnicą - dziedzicami. "(Ga. 3: 28-29).

Bóg obiecał, że "wszystkie narody" będą błogosławione przez Abrahama. Oznacza to, że obietnica zbawienia jest otwarta dla wszystkich, a w tym i dla Pogan. Paweł pisał: " Chwała zaś, cześć i pokój spotka każdego, kto czyni dobrze - najpierw Żyda, a potem Greka." (Rz. 2:10). Paweł powiedział to do zboru w Rzymie, który prawie w całości składał się z Pogan.

Obietnica została dana "najpierw Żydom". Przymierze i obietnice Boga były wyraźnie przekazywane Izraelowi. Znajdujemy na to potwierdzenie w wersecie Listu do Rzymian: „Są to Izraelici, do których należą przybrane synostwo i chwała, przymierza i nadanie Prawa, pełnienie służby Bożej i OBIETNICE " (9:4).

Ale jeśli obietnice były tylko dla Izraelitów, to jak ma się sprawa z Poganami? Paweł wyjaśnił: " Dlatego pamiętajcie, że niegdyś wy - Poganie co do ciała, zwani "nieobrzezaniem" przez tych, którzy zowią się "obrzezaniem" od znaku dokonanego ręką na ciele..." (Ef 2:11). Grecy urodzeni w Efezie byli tylko Poganami "w przeszłości". Po ich nawróceniu (duchowym obrzezaniu), stali się oni duchowymi Izraelitami.

Następny werset czyni to bardziej jasnym: "… w owym czasie (czas przeszły, przed nawróceniem) byliście poza Chrystusem, obcy względem społeczności Izraela i bez udziału w przymierzach OBIETNICY, nie mający nadziei ani Boga na tym świecie. "(w. 12).

Osobiście wychowałem się wierząc, że wszyscy Izraelici byli Żydami (jak już wcześniej wyjaśniono, Juda [Żyd] jest tylko jednym z Dwunastu Plemion Izraela). Uważałem, że jestem Poganinem, a chrześcijaństwo jest w zasadzie religią Pogan. Natomiast prawdą Biblii jest to, że Poganie muszą stać się duchowymi Izraelitami.

Z uwagi na fakt, iż większość współczesnych potomków Izraela (Jakuba) uważa, że ​​są oni Poganami, świat wierzy w przeciwieństwo tego, czego naucza Biblia. Czyli mówiąc innymi słowami ci, którzy faktycznie są fizycznymi Izraelitami (lub zdeklarowanymi Chrześcijanami) uważają, że wraz z zaakceptowaniem Jezusa stają się "duchowymi", "chrześcijańskimi", lub "zbawionymi" POGANAMI. Prawda jest taka, że ​​ci, którzy naprawdę są fizycznymi Poganami, mogą być tylko prawdziwymi Chrześcijanami, stając się DUCHOWYM IZRAELEM!

Czy rozumiesz teraz, jak Boża prawda wydaje się być przekręcona w świecie? (Dz. 17:6)?

Efezjanie byli Poganami, którzy stali się duchowym Izraelem. Przeszli z bycia "obcymi" dla Boga i Jego obietnicy, oraz nie posiadając żadnej nadziei, do stania się częścią Bożego planu: " Ale teraz w Chrystusie Jezusie wy, którzy niegdyś byliście daleko, staliście się bliscy przez krew Chrystusa", oraz: „ A więc nie jesteście już obcymi i przychodniami, ale jesteście współobywatelami świętych i domownikami Boga”. (Ef. 2:13,19).

Jeszcze raz jasno widzimy, że nasz argument zostaje potwierdzony! WSZYSCY jesteśmy jednym w Chrystusie. Bóg nie ustanawia różnych standardów dla poszczególnych ludzi. Wszyscy jesteśmy duchowymi następcami Abrahama, dziadka Izraela (Jakuba).

Zobaczmy to jednak jeszcze raz, tym razem z innej perspektywy.

Proroctwo Ozeasza dotyczące czasów obecnych

Prorok Ozeasz przyniósł niezwykłe proroctwo, które odnosi się do Dziesięciu Plemion współczesnego Domu Izraela. Proroctwo to opisuje ich patetyczny i żałosny stan, kiedy utracili całą wiedzę o prawdziwym Bogu.

W okresie Starego Testamentu Izraelici stanowili jedyny lud Boży. W wersecie Oz. 1:9 Bóg określa Izrael jako "Lo Ammi", co oznacza "NIE MÓJ lud". W czasach Ozeasza Izrael odrzucił Sabat Boga, zastępując go narzuconym przez Jeroboama pierwszym dniem tygodnia - niedzielą.

Proroctwo przepowiadało, iż podczas migracji Izraela z Asyrii do własnej ziemi w północno- zachodniej Europie, zostanie on wciągnięty na mylne drogi. Zwróć uwagę na werset Oz. 2:8: „ Dlatego zamknę jej drogę cierniami i murem otoczę, tak że NIE ZNAJDZIE SWYCH ŚCIEŻEK.”

Proroctwo to ujawnia, że ​​Izrael straci swoją tożsamość!

Wyjaśnijmy sobie dlaczego tak się stało: "… Zapomniała już o tym, że to Ja właśnie dałem jej zboże, moszcz, świeżą oliwę, że nie skąpiłem srebra ni złota, z którego czyniono Baala." (w. 10). Są to bezpośrednie proroctwa, mówiące o obecnej Ameryce i Wielkiej Brytanii! Narody te zapomniały już, ile otrzymały błogosławieństw od Boga. "Baal" jest bogiem słońca, a niedziela jest dniem Baala - podobnie jak Boże Narodzenie, Wielkanoc, Nowy Rok i inne pogańskie święta, które zostały zapożyczone z pogańskich religii i wprowadzane do współczesnego "Chrześcijaństwa".

Prawda jest taka, że ​​Bóg NIENAWIDZI kultu niedzieli oraz wszystkich dni, które wskazują na Baala. Jednak setki milionów ludzi nieświadomie podąża za autorytetem kościoła rzymskiego, ignorując tym samym wyraźne i jasne Przykazanie Boże, aby święcić JEGO dzień, jak również JEGO doroczne święta!

Za wszystko to, zbuntowany Izrael płaci ogromną cenę. Zwróć uwagę na to, jak zaczynają znikać błogosławieństwa: " Dlatego wrócę i zabiorę swoje zboże w odpowiedniej chwili i swój moszcz we właściwej porze, odejmę moją wełnę i len, co miały okryć jej nagość” (w. 11).

Liczne proroctwa, w tym także proroctwo Chrystusa, zawarte w Ew. Mateusza 24:7, zawierają przepowiednie głodu, które wkrótce już zagrozi naszym narodom. Powiedziałem wcześniej, że Bóg nienawidzi celebrowania pogańskich świąt i niedzieli, którymi ludzie zastąpili JEGO Święte Dni, oraz Dzień Sabatu. Zwróć uwagę:: " Położę kres wszystkim JEJ zabawom, JEJ świętom, JEJ dniom nowiu, JEJ sabatom i wszystkim uroczystym zebraniom...." (w. 13).

Uważnie przyjrzyj się temu wersetowi. Bóg nie mówi w nim o swoich własnych sabatach, ale o dniach, które Izrael przejął ("JEJ" dni) od narodów z nim sąsiadującymi, które czciły Baala. Były to święta Baala!

Bóg dodaje więcej: " Ześlę na nią karę za dni Baalów, gdy im paliła kadzidła, a zdobna w swe kolczyki i naszyjniki biegała za swymi kochankami, a o Mnie zapomniała (taka jest) wyrocznia Pana." (w 15).

Tak, okropna nadchodzi na nas kara z ręki Boga! Ogromne susze, choroby i epidemie zniszczą narody współczesnego Izraela. Po tym nastąpi przerażająca inwazja i niewola dla naszych narodów. To wszystko nadejdzie już wkrótce. Wszyscy, którzy w to wątpią, już wkrótce pożałują faktu, że mieli co do tego wątpliwości. Wszyscy, którzy szydzą, już wkrótce przestaną się wyśmiewać! Punkt kulminacyjny tego proroctwa znajduje się w wersetach 2:16 25. Ale mogą one być zrozumiane jedynie w świetle specjalnego przymierza Bożego - Soboty (2 Moj. 31: 12-17).

Starajmy się przeczytać ten kluczowy fragment w Ks. Ozeasza. Uwiecznił on, rozmowę Boga z zniewolonym Izraelem, który już był gotów słuchać Jego instrukcji:

" Dlatego chcę ją przynęcić, na pustynię ją wyprowadzić i mówić jej do serca. Oddam jej znowu winnice, dolinę Akor uczynię bramą nadziei - i będzie Mi tam uległa jak za dni swej młodości, gdy wychodziła z egipskiego kraju. I stanie się w owym dniu - wyrocznia Pana – że nazwie Mnie: "Mąż mój", a już nie powie: "Mój Baal". Usunę z jej ust imiona Baalów i już nie będzie wymawiać ich imion. W owym dniu zawrę z nią przymierze, [Nowe Przymierze]…I poślubię cię sobie [znowu] na wieki, poślubię przez sprawiedliwość i prawo, przez miłość i miłosierdzie. Poślubię cię sobie przez wierność, a poznasz PANA. W owym dniu… zlituję się nad Lo-Ruchamą, powiem do Lo-Ammi („nie Mój lud”): "LUDEM MOIM JESTEŚ",

a on odpowie: "TY JESTEŚ NASZYM BOGIEM!"” (w. 2:16-25).

Proroctwo to ma sens jedynie wtedy, gdy rozumie się współczesne zauroczenie Izraela pogańskimi świętami i dniami, które mają swe pochodzenie z kultu Baala.

Oczywiście, że Izrael nigdy nie stał się wzorcowym narodem, jakim Bóg chciał aby byli. Wszystkie pogańskie narody nie czerpały z niego przykładu w poszukiwaniu Boga.

Wiemy jednak, iż Bóg zawsze miał plan dla wszystkich ludzi. Zdecydowaną większość z wszystkich narodów na ziemi stanowią Poganie, a nie Izraelici. Izraelici stanowią mniej niż 10 procent ludności świata. Jednakże świat uważa, że ​​sabat ustanowiony został tylko dla jednego plemienia Judy i że jedynymi ludźmi, których Bóg wybrał, byli Żydzi.

Bóg ma jednak bardzo konkretny plan dla wszystkich Pogan, którzy chcą zostać włączeni!

Proroctwo Izajasza

Zrozumieliśmy teraz, iż Bóg nie ustanowił jednego wzorca dla Żydów, a innego dla Pogan. Wyjaśnijmy sobie to zagadnienie jeszcze bardziej dokładnie.

Izajasz swoimi wypowiedziami usuwa wszelkie wątpliwości na ten temat. Zacznijmy od rozdziału 56: " Tak mówi PAN: «Zachowujcie prawo i przestrzegajcie sprawiedliwości, bo moje zbawienie (Chrystus) już wnet nadejdzie i moja sprawiedliwość ma się objawić.” (w. 1). Werset ten przygotowuje tło wydarzeń. Zaczyna się on od słów: "Tak mówi PAN". Ustanawiają one BEZSPRZECZNY AUTORYTET BOGA, w oznajmieniu wszystkiego, o czym mówią kolejne wersety proroctwa.

Bądźmy absolutnie pewni, co do okresu czasu, kiedy sprawiedliwość Chrystusa zostanie objawiona światu. Skompletujmy więc razem kilka wersetów: "A jak postanowione ludziom raz umrzeć, a potem sąd, tak i Chrystus raz jeden był ofiarowany dla zgładzenia grzechów wielu, DRUGI RAZ UKAŻE SIĘ nie w związku z grzechem, lecz DLA ZBAWIENIA tych, którzy Go oczekują.” (Hbr 9:27-28).

Czy dostrzegasz ten tak bardzo ważny aspekt? Sprawiedliwość Chrystusa zostanie objawiona, kiedy pojawi się po raz drugi, podczas Jego Drugiego Przyjścia. Chwila Jego zbawienia została jasno i wyraźnie określona w tym oto wersecie: " I usłyszałem donośny głos mówiący w niebie: «Teraz nastało zbawienie, potęga i królowanie Boga naszego i władza Jego Pomazańca…" (Obj. 12:10). Słowa te oczywiście odnoszą się do Drugiego Przyjścia Chrystusa. Czytajmy dalej: "Oto przyjdę niebawem, a moja zapłata jest ze mną, by tak każdemu odpłacić, jaka jest jego praca. "(Obj. 22:12).

Raz jeszcze połączyłem te wersety razem, ponieważ ukazują one krytyczny element terminu proroctwa Izajasza. Kontynuujmy dalej przestudiowanie przepowiedni Izajasza o przyjściu CHRYSTUSA: "Błogosławiony człowiek, który tak czyni, i syn człowieczy, który się stosuje do tego: czuwając, by nie pogwałcić SABATU, i pilnując swej ręki, by się nie dopuściła żadnego zła. Niechże cudzoziemiec, który się przyłączył do PANA, nie mówi tak: "Z pewnością PAN wykluczy mnie ze swego ludu" (Iz. 56: 2-3).

Musimy dobrze zrozumieć ten niezwykle ważny werset. Skierowany jest on do wszystkich Pogan, którzy chcą się nawrócić, dołączyć do Chrystusa i otrzymać zbawienie. Chrystus wyraźnie stwierdza, że ​​żaden "cudzoziemiec" (Poganin) nie powinien uznać się za "oddzielonego" od Chrystusa. Wersety 6-7 bardziej rozwijają ten aspekt i powinny być pociechą i radością dla każdego czytającego je Poganina. Przeczytajmy je bardzo uważnie: "Cudzoziemców (Pogan) zaś, którzy się przyłączyli do PANA, ażeby Mu służyć i ażeby miłować imię PANA i zostać Jego sługami - wszystkich zachowujących sabat bez pogwałcenia go i trzymających się mocno Mojego przymierza, (2 Mojż. 31:12-17) przyprowadzę na moją Świętą Górę i rozweselę w moim domu modlitwy. Całopalenia ich oraz ofiary będą przyjęte na moim ołtarzu, bo dom mój będzie nazwany domem modlitwy dla wszystkich narodów ".

Jakże OCZYWISTE, jasne i proste są te słowa!

Dlaczego niektórzy ignorują fakt, że sabat Boga został ustanowiony "na zawsze", jako „przymierze wieczyste"? Dlaczego tak wielu uważa, że ​​dotyczy on jedynie Izraelitów? (Oczywiście wiemy już, iż nawróceni Poganie są Duchowym Izraelem, oraz że Izraelitom nakazano zachowywać sabat "przez wszystkie ich pokolenia"). „Przez wszystkie pokolenia” rozumiemy „wiecznie i na zawsze”. Na zawsze - to na zawsze, przez wszystkie pokolenia i opierając się na tych słowach popartych autorytetem Boga mówię wam, że każdy Poganin może swobodnie "przyłączyć się do ludu Bożego". W gruncie rzeczy jeżeli Poganie chcą widzieć ku swemu zbawieniu objawionego Chrystusa, nie wolno im twierdzić, że są wyłączeni spod Bożego Prawa Sabatu, które nakazuje NIE pogwałcanie go!

Wszyscy ludzie bowiem, czy to Żyd, czy Poganin, będą sadzeni według tego samego Prawa!

Rozdział siódmy — Powód pójścia Izraela i Judy do niewoli

Jeszcze raz przypomnijmy sobie ten krytyczny moment, o którym zapomniał świat. Żydzi stanowią jedynie jedną dwunastą wszystkich plemion Izraela. Wywodzą się oni od syna Jakuba, Judy. Jakub miał jeszcze jedenastu innych synów. Wszyscy oni, z wyjątkiem dwóch, wrośli w narody współczesnego świata. (Symeon i Lewi zostali rozproszeni).

Z jednego syna, Józefa powstał wielki NARÓD oraz ZWIĄZEK NARODÓW. Synowie Józefa, Efraim i Manasses, dali początek obecnej Wielkiej Brytanii, oraz Stanom Zjednoczonym Ameryki. Inne plemiona, mówiąc ogólnie zapoczątkowały powstanie krajów Północno Zachodniej Europy, oraz paru innych.

Napisana przeze mnie książka zatytułowana: „Ameryka i Wielka Brytania w Proroctwie” (org. America and Britain in Prophecy) nakreśla ogólny obraz tej przepowiedni dotyczący końca czasu tych narodów. Dokładne zrozumienie tego aspektu, oraz wiedza o pochodzeniu i tożsamości współcześnie żyjących potomków starożytnego Izraela, jest tu absolutnie konieczną. Prowadzi ona bezpośrednio do tematu Sabatu.

Dla ZAGUBIONYCH (UTRACONYCH) DZIESIĘCIU PLEMION Izraela Sabat jest nadal wiążący. ZNAK ROZPOZNAWCZY Boga miał być nadal utrzymywany w tych narodach. Jednakże odmówili oni przestrzegania go wierząc, są Poganami, przypisując obowiązek przestrzegania go „Żydom”.

Dlaczego Plemiona zostały „utracone"

Prawdziwa historia utraty tożsamości Izraela jest zadziwiająca, a przez wiele wieków prawie zupełnie nieznana. Współczesne narody wcale nie musiały zapomnieć swojego pochodzenia. Dopuścili do tego faktu jedynie przez własny wybór, jakiego dokonali.

Podczas kiedy ludzie lekceważą i szydzą sobie z sabatu, jako „żydowskiego święta”, to jednak nie zdają sobie oni sprawy z faktu, iż wiąże on ze sobą znacznie więcej ludzi, niż stosunkowo małą liczbę Izraelitów, pochodzących z plemienia Judy.

Jest to niestety wielką ironią nie znaną prawie nikomu. Biblia wspomina pojęcie „Żyd”. Oczywiście większość ludzi uważa, że nazwa ta jest równoznaczna z wszystkimi plemionami Izraela, ponieważ nigdy nie zatroszczyli się o to aby dociec, co właściwie Biblia mówi odnośnie tego tematu!

Zwróć uwagę: Pierwsze miejsce z całej Biblii, podające nazwę „Żydzi”, opisuje wojnę toczącą się pomiędzy ŻYDAMI i IZRAELEM! Przeczytajmy ten ustęp: „ Wówczas Resin, król Aramu, i Pekach, syn Remaliasza, król izraelski, wyruszyli do bitwy przeciw Jerozolimie. Osaczyli Achaza, lecz nie mogli go pokonać. W tym samym czasie Resin, król Aramu, włączył Elat do Edomu. Wypędził Judejczyków z Elat, a Edomici weszli do Elat i zamieszkują tam aż do dnia dzisiejszego.” (2 Krl. 16:5-6).

To nie była bitwa pomiędzy Żydami i Żydami. Wiele ludzi nie zdaje sobie sprawy, iż Naród Izraelski został podzielony, tworząc dwie odrębne nacje, reprezentujące dwa osobne królestwa. Po śmierci Salomona, Izrael zbuntował się przeciwko wysokim podatkom, jakie on nałożył na swoich poddanych. Jego wykwintny sposób życia opłacany był z wyzysku narodu. Jego syn Rechabeam, następca tronu, zlekceważył sobie radę starszych, że obniżenie podatków powstrzyma naród, buntujący się pod wodzą mianowanego jeszcze przez Salomona, wysokiej rangi lidera, Jeroboama. Zamiast tego Rechabeam słuchał rady młodszych, którzy kazali mu podnieść podatki.

Co było tego wynikiem? Dziesięć plemion zbuntowało się, pozostawiając jedynie Judę i Benjamina wciąż lojalnych wobec Rechabeama. Plemiona te odstąpiły od Jeruzalem jako stolicy, podobnie jak Old South (Stare Południe) oddzieliło się w r. 1861 od Ameryki Południowej. W ten oto sposób wyłoniły się dwa odrębne królestwa – Królestwo Izraela, ze stolicą w Samarii, oraz Królestwo Judy, ze stolicą w Jerozolimie.

Grzech Jeroboama

Biblia często nadmienia pojęcie „grzechu Jeroboama”. Można go wielokrotnie znaleźć w obu Księgach Królewskich, oraz w Księdze Kronik. Dowiedzmy się więc, co ten termin oznacza.

Najpierw musimy sobie uświadomić, że grzech jest grzechem, niezależnie od tego, czy jest on popełniony przez Izraelitów, czy przez Pogan (1 Jan 3:4). Kiedy ludzie łamią Boże Wielkie Duchowe Prawo, zawsze spotyka ich ta sama kara. Zostają pozbawieni pokoju, szczęścia, obfitości i dobrobytu. Ponieważ Bóg darzy taką samą miłością wszystkich ludzi, więc karze ich wszystkich jednakowo za nieposłuszeństwo. Każdy z nas musi zrozumieć, że grzech nie może być lekceważony i nie może uchodzić bezkarnie. Każdy grzech jest poważnym przestępstwem! Kiedy ludzie łamią Boży Sabat, lub przestępują jakiekolwiek inne Przykazanie Jego Prawa, Bóg zmuszony jest wyznaczyć im KARĘ. W przeciwnym wypadku, jaki byłby sens dostosowywać się do Prawa i zachowywać go? Chyba wszyscy zdajemy sobie sprawę z faktu, że jeżeli złamiesz prawo grawitacji skacząc w dół z urwiska lub wysokiego budynku, to musisz być przygotowany do zapłacenia wysokiej ceny. Na taki wyczyn decydują się jedynie samobójcy. Podobnie ma się rzecz jeżeli chodzi o Prawo Boże.

Bóg nienawidzi grzechu. Grzech kradnie szczęście z życia wszystkich, którzy go popełniają. Dlatego też wymierza karę każdemu, kto się go dopuści. Boże Prawo czyni to „automatycznie”, podobnie jak i „automatycznie” błogosławi za posłuszeństwo!

Jeroboam zmienia znak Izraela

Mieszkam w Ohio. Jest to jeden z pięćdziesięciu stanów w Ameryce. Chociaż jestem Amerykaninem, podobnie jak wszyscy rodowici mieszkańcy Ohio, to jednak nie wszyscy Amerykanie pochodzą z Ohio. Niektórzy są Kalifornijczykami lub też pochodzą z Florydy czy też z innych okręgów USA. Zwróć uwagę na fakt, że wszyscy Żydzi są Izraelitami, ale nie wszyscy Izraelici są Żydami. Żydzi stanowi stosunkowo niewielką liczbę wszystkich Izraelitów.

Izrael i Juda były zupełnie oddzielnymi królestwami.

Po podziale dwunastu plemion starożytnego Izraela, Jeroboam został królem północnych dziesięciu plemion. Musiał znaleźć sposób na konsolidację swojego królestwa, zapewniając, że nigdy nie zjednoczy się z Judą i Benjaminem. Zdawał sobie sprawę z wielkiego niebezpieczeństwa, gdyż ludzie powracali do Jerozolimy, aby utrzymać Boże święta (coroczne szabaty lub Święte Dni) i w rezultacie decydowali się na pozostanie tam. Musiał podjąć konkretne i szybkie działania, aby zmniejszyć zagrożenie swojej nowej solidarności nad Dziesięcioma Plemionami i chronić jej siłę.

Ponieważ świątynia Boża znajdowała się w Jerozolimie, stolicy południowego Królestwa Judy, Jeroboam obawiał się, że jego naród ponownie zjednoczy się z Judą. Zwróć uwagę na jego reakcję: „ Niebawem Jeroboam pomyślał sobie tak: «W tych warunkach władza królewska może powrócić do rodu Dawida, bo jeżeli ten lud będzie chodził na składanie ofiar do świątyni Pańskiej, to zechce wrócić do swego pana, Roboama, króla Judy, i wskutek tego mogą mnie zabić i wrócić do króla Judy, Roboama». Dlatego po zastanowieniu się król sporządził dwa złote cielce i ogłosił ludowi: «Zbyteczne jest, abyście chodzili do Jerozolimy. Izraelu, oto bóg twój, który cię wyprowadził z ziemi egipskiej!»” (1 Krl. 12:26-28).

Czy wydaje się to wam przesadne? Wcale nie! Nie tylko, że to się wydarzyło, ale także historia odnotowuje, iż wiele milionów ludzi dało się na to nabrać.

W bardzo krótkim czasie, Jeroboam utworzył nowy system religijny, aby odciągnąć swój lud od oddawania hołdu Bogu w Jerozolimie. W związku z tym wybudował dwa ogromne idole kultu w odległych północnych i południowych punktach swojego królestwa, miastach Betel i Dan. Ustanowił także inne święto, które zastąpiło Święto Szałasów, które to Święto było ustalone przez Boga. W 3 Księdze Mojżeszowej 23:34 Bóg nakazał go utrzymywać: „Powiedz synom izraelskim tak: Piętnastego dnia tego samego SIÓDMEGO miesiąca będzie przez siedem dni Święto Szałasów dla PANA.”. Jednakże Jeroboam ustanowił obchodzenie swojego święta w ósmym miesiącu! (zobacz 1 Krl. 12:28-33).

Jeroboam podjął jeszcze inną ważną decyzję, która w rezultacie doprowadziła większość Lewitów do zjednoczenia się z powrotem z Judą i Beniaminem. Zdając sobie sprawę z tego, że Lewici byli bardzo dobrze wykształconymi liderami, Jeroboam obalił ich władzę. Przykład ten naśladują do dzisiaj współcześni pogańscy dyktatorzy. Ponadto, kapłani Lewiccy przyzwyczajeni byli do większych dochodów, gdyż popierali oni dziesięcinę nakazaną przez Boga. Jeroboam natomiast, powołał zwykłych, niewykształconych ludzi na pozycję kapłanów Izraela. Lewici byli oburzeni z tego powodu i wielu z nich powróciło do Judy.

2 Księga Królewska odnotowuje: „Odrzucili wszystkie przykazania Pana, Boga swego, i sporządzili sobie dwa odlewane cielce, sporządzili sobie posąg Aszery i oddawali pokłon całemu zastępowi niebieskiemu, i służyli Baalowi.”(16:17). Naród Izraelski podążał w ślad swojego lidera Jeroboama i czcili pogańskiego boga Baala, rzekomego „boga słońca” lub „pana słońca”.

Opracowanie Hislopa Dwa Babilony oraz Webstera Dni Odpoczynku (Rest Days) wyjaśniają, w jaki sposób ten „pan słońca” był szczególnie czczony w dniu, który my nazywamy NIEDZIELĄ; (w j. ang. sun = słońce, day = dzień; Sunday = niedziela – przyp., tłum.) Ten izraelski przykład kultu oddawanego w tym dniu Baalowi, jest przykładem, jak szybko przestrzeganie niedzieli (dnia słońca) objęło cały naród. Zignorowali oni całkowicie Boży nakaz: „Pamiętaj o dniu Sabatu, aby go święcić”.

Skąd mamy pewność, że Izrael nie przestrzegał tego nakazu? Otóż 2 Ks. Król. 17 mówi, że: „…nie przestrzegali przykazań PANA, Boga swego” – czyli również Przykazania Czwartego o Sabacie!

Przypomnij sobie, iż przez proroka Ozeasza Bóg, prawie 200 lat po buncie Jeroboama ostrzegał Izrael o konsekwencjach świętowania niedzieli: „I położę kres wszelkiemu jej weselu, jej świętom, jej nowiom, jej sabatom i wszelkim jej uroczystościom” (2:13). Bóg nazywa przestrzeganie niedzieli świętem Izraela – nie Jego! Boży Sabat przestrzegany jest w Sobotę i jest znakiem identyfikującym Jego naród!

Prawdziwym obiektem niedzielnego uwielbiania jest Baal i Bóg surowo ukarze tych, co w nim partycypują: „I pomszczę się na niej za dni BAALÓW, którym spalała ofiary, i strojąc się w swoje obrączki i klejnoty, chodziła za swoimi kochankami, lecz o mnie zapomniała - mówi PAN.” (w.15).

Jeroboam spowodował porzucenie przez Izrael czczenia dnia Sabatu (siódmego dnia tygodnia), w zamian za oddawanie czci Baalowi, fałszywemu „bogu słońca”, w niedzielę (w „dniu słońca” – w fałszywym „dniu pana”).

Jego zarządzenie, nakazujące święcenie „dnia słońca” – niedzieli, jako narodowego dnia czci, doprowadził dawny Izrael do porzucenia przestrzegania prawdziwego Sabatu, do czego Izrael już nigdy nie powrócił!

Przyjęcie tego zwyczaju, akceptowanie jego i obchodzenie niedzieli – dnia słońca jako święto, jest grzechem śmiertelnym, grożącym bardzo poważnymi konsekwencjami. Rezultatem decyzji Jeroboama było to, że wszystkie dziesięć plemion Izraela, poprzez siedem kolejnych dynastii i dziewiętnaście królów, praktykowało dwa podstawowe "grzechy Jeroboama" – ŁAMANIE SABATÓW i BAŁWOCHWALSTWO!

Izrael wchodzi w niewolnictwo

Jeroboam był jedynym królem w historii Izraela, który, że rzeczywiście "zmusił" ludzi do grzechu. W 2 Ks. Krl. 17 czytamy: „Gdy bowiem Izrael oderwał się od domu Dawidowego i obwołali królem Jeroboama, syna Nebata, tenże Jeroboam popchnął Izraela do odstępstwa od Pana i wciągnął go w wielki grzech. Chodzili tedy synowie izraelscy we wszystkich grzechach Jeroboama, które ten popełniał, nie odstąpili od nich” (w. 21 - 22). W następnym wersecie czytamy, że rezultatem łamania Sabatu było zajęcie Izraela i niewolnictwo.: „Aż PAN usunął Izraela sprzed Swego oblicza, jak zapowiedział przez wszystkie Swoje sługi, proroków. I został Izrael uprowadzony do niewoli ze swojej ziemi do Asyrii aż po dzień dzisiejszy.” (w.23).

Juda nie dostała się do niewoli aż do r. 604 B.C. Jednakże Bóg spowodował, że Asyryjczycy zniewolili dom Izraelski w latach 721-718 r. Asyryjczycy zniewolili ich i pojmali, wywożąc z dala od ojczyzny, do Asyrii na południowe wybrzeże Morza Kaspijskiego.

Kilka pokoleń później, pod rządami Nabuchodonozora, Imperium Babilońskie (Chaldejskie) doszło do wielkiej potęgi. W latach 604 do 585 B.C. podbili oni Judę, zabierając do niewoli jej mieszkańców i wywożąc ich na tereny dzisiejszego Iraku.

Niedługo po pojmaniu Izraela do Asyrii, Asyryjczycy migrują do północnej Europy i osiedlają się w dzisiejszych Niemczech. Zabrali oni wraz ze sobą izraelskich niewolników, a oddając im niezależność, pozwolili im migrować dalej na północ i zachód. W ten oto sposób Izraelczycy osiedlili się w północno zachodniej Europie, m. in. na Wyspach Brytyjskich i Skandynawii.

Z tej całej historycznej inwazji, migracji i utraceniu tożsamości przez Dziesięć Plemion Izraela, wyłania się zasadnicze pytanie: DLACZEGO Dom Izraela został zagubiony dla siebie i świata? Przez ponad 200 lat Izrael wiedział o swojej tożsamości, wiedział, że są Domem Izraela. Cóż więc się stało?

Odpowiedź na to pytanie jest kluczową i konieczną wiedzą do zrozumienia rozpatrywanego przez nas tematu: Izrael przestał dochowywać Sabatu Boga i UTRACIŁ PRZEZ TO IDENTYFIKUJĄCY ICH ZNAK!!! Przestali być narodem, z którym Bóg współpracował.

Izrael stracił swoją tożsamość narodową. Po tym, jak zostali zabrani do Asyrii, przestali funkcjonować jako naród, mający swojego króla i rząd. W końcu przyjęli język asyryjski, tracąc swój rodzinny język hebrajski. Stali się niewolnikami.

Dziesięć plemion, które w ślad za Jeroboamem zbuntowało się przeciwko Bogu, zostało zagubione w historii. Zrezygnowali z identyfikującego ich znaku Boga, znaku którym był Sabat i zatracili ślad swojej tożsamości. Nawet świat ich już nie rozpoznaje!

Dlaczego Bóg pozwolił Izraelowi na porażkę

Bóg nigdy nie pozwala ludziom decydować CO jest dobre, a CO złe. Jest to wyłącznie Jego przywilejem i On to wykorzystuje. Pozwala On jednak ludziom decydować, CZY CHCĄ być Mu posłuszni, CZY TEŻ NIE.

W 3 Ks. Mojżeszowej 26 czytamy, jak Bóg poprzez Mojżesza wyszczególnia, czego oczekuje On od ludzi. Obiecuje On BŁOGOSŁAWIEŃSTWA DLA CAŁEGO NARODU za posłuszeństwo, oraz PRZEKLEŃSTWO DLA NARODU za nieposłuszeństwo. Poświęć czas aby się zaznajomić z tym tekstem. Bóg powołał się na dwa Przykazania, od których wywodzą się wszystkie inne.

Oto Jego własne słowa: „NIE BĘDZIECIE CZYNILI SOBIE BAŁWANÓW ani stawiali sobie podobizny rzeźbionej, ani kamiennych pomników, ani też umieszczali kamiennych obrazów w ziemi waszej, by im się kłaniać; gdyż Ja, PAN, jestem Bogiem waszym. BĘDZIECIE PRZESTRZEGAĆ MOICH SABATÓW i czcić Moją Świątynię; Jam Jest PAN.” (w. 1-2).

Bóg wydał szczególne ostrzeżenie przeciwko łamaniu Sabatu i oddawaniu się bałwochwalstwu. Przykazania te są tak krytyczne w wykonaniu Bożego Planu że: „Jeżeli będziecie postępować według Moich ustaw i przestrzegać Moich przykazań i je wykonywać,…” – przez 11 wersetów Bóg określa wszystkie w konsekwencji tego płynące Swoje błogosławieństwa (w. 3-13). Następnie wymienione zostają w 20 wersetach (14-33) przekleństwa, które spadną na tych, co złamią te dwa Przykazania. Bóg wyjaśnił, że przez 2520 lat, Izrael straci cały swój majątek, będzie podbity, będzie wzięty ze swej ziemi do niewoli, będzie cierpiał plagi, zarazy i choroby.

Łamanie Sabatu i bałwochwalstwo, były przyczyną dla której Bóg pokarał Izrael niewolnictwem. Były to dwa podstawowe czynniki, które Jeroboam wprowadził po rozbiciu się Izraela na dwie nacje. W rezultacie tego król asyryjski Szalman podbił i zniewolił Izrael.

Dlaczego Żydzi zostali wzięci w niewolę

Dom Judy pozostał nacją przez kolejne 117 lat, aż do 604-585 r. B.C. W ciągu tego 19-letniego okresu także i oni zostali zniewoleni. Powód tego był również bezpośrednio związany z łamaniem sabatu.

Oto co powiedział Nehemiasz po dostaniu się Judy do niewoli z powodu łamania Sabatu: „W owych dniach stwierdziłem, że w Judei wytłaczano W SABAT wino w tłoczniach i zwożono snopy, nakładając je na osły, a także wino, winogrona, figi i wszelkie inne ciężary, i sprowadzano w dzień sabatu do Jeruzalemu. Ostrzegłem ich przeto, aby w tym dniu żywności nie sprzedawali. Również Tyryjczycy, którzy w nim mieszkali, sprowadzali rybę i wszelki towar i sprzedawali w sabat Judejczykom, także w Jeruzalemie. Zgromiłem tedy możnych Judei i powiedziałem do nich: Co to za niegodziwa rzecz, której się dopuszczacie, ZNIEWAŻAJĄC DZIEŃ SABATU? Czy nie tak postępowali wasi ojcowie, za co wszak nasz Bóg sprowadził na nas całe to nieszczęście, a również na to miasto! Wy zaś ściągacie jeszcze większy gniew na Izraela, ZNIEWAŻAJĄC SABAT?” (13:15-18).

Nieposłuszeństwo w wykonywaniu poleceń Boga jest bardzo poważną sprawą. Przyjrzyjmy się temu raz jeszcze: „…grzech jest przestępstwem zakonu”, przestępstwem Bożego Świętego i Sprawiedliwego Duchowego Prawa (1 Jan 3:4; Rz.7:12,14). Kiedy ludzie decydują się na złamane Jakiegokolwiek z tych Przykazań, karą jest śmierć (Rz.6:23). Bóg mówi: „Pamiętaj o dniu sabatu, aby go święcić”. W odpowiedzi na to człowiek mówi: „ Ignoruję Twoje Prawo i święcę niedzielę”. Jest to ogromnym grzechem, który pociąga za sobą straszne konsekwencje!

Bóg ostrzegał Judę

Podobnie jak ziemscy rodzice, zanim Bóg wyznaczy karę, ostrzega najpierw o konsekwencjach, jakie pociąga za sobą nieposłuszeństwo w stosunku do Niego. Aby ludzie nie mieli wątpliwości, starannie wyjaśnia powody, dla których może na nich spaść kara. Boży Prorocy zawsze ostrzegali o Jego zamiarach.

Oto, w jaki sposób Bóg zainspirował Jeremiasza, aby ostrzegał Dom Judy w Jego imieniu:” Tak mówi Pan: STRZEŻCIE SIĘ, JEŻELI WAM ŻYCIE MIŁE, a nie noście ciężarów W DZIEŃ SABATU i nie wnoście ich do bram Jeruzalemu! Ani nie wynoście ciężarów z waszych domów W DZIEŃ SABATU i nie wykonujcie żadnej pracy, lecz ŚWIĘĆCIE DZIEŃ SABATU, jak nakazałem waszym ojcom!.... Lecz jeżeli mnie nie usłuchacie, aby święcić DZIEŃ SABATU i aby nie nosić ciężarów, gdy wchodzicie do bram Jeruzalemu w dzień sabatu, TO JA ROZNIECĘ W JEGO BRAMACH OGIEŃ I POCHŁONIE PAŁACE JERUZALEMU, I NIE ZGAŚNIE." (17: 21-22, 27).

Juda odrzuciła Boże ostrzeżenie. Ponieważ Bóg nie ostrzega na próżno, oto cena, którą zapłacili: „A w piątym miesiącu siódmego dnia tego miesiąca, był to dziewiętnasty rok króla Nebukadnesara, króla babilońskiego, przybył do Jeruzalemu Nebuzaradan, dowódca straży przybocznej, który należał do bezpośredniego otoczenia króla babilońskiego, I spalił przybytek PANA i pałac królewski, i wszystkie domy Jeruzalemu; wszystkie duże domy spalił ogniem” (52:12-13).

Nie bądź w błędzie – Bóg zesłał na nich tą niewolę!

Dlaczego Żydzi zachowali swoją tożsamość

Współczesny świat wie, kim są Żydzi. Czy pomyślałeś kiedyś, dlaczego? Dlaczego świat wierzy, że Żydzi są narodem wybranym przez Boga? Musimy to dobrze zrozumieć.

Odpowiedzią na to zagadnienie jest to, że Żydzi zachowali Sabat. Nie utrzymują go świętym w sposób w jaki Bóg przykazał, ale nie zamienili tego dnia na niedziele lub piątek, jak to zrobili zdeklarowani Chrześcijanie czy Islamiści. Oni ogólnie utrzymują Sabat. Żydzi zatem nie stracili swej tożsamości. Wiedzą oni kim są. Jak już słyszeliśmy jeden z historyków powiedział: „Bardziej niż Żydzi zachowali Sabat, Sabat zachował Żydów!” Jakże prawdziwą jest ta wypowiedź! Pozostałych 10 Plemion zostało zagubionych w historii ponieważ odrzuciły od siebie zasady, które Juda zachowała przynajmniej w ogólnej ich formie.

Jednakże w tym wszystkim napotykamy na ironię. Cały świat zaczął wierzyć, że Żydzi – I TYLKO ONI – są wybranym przez Boga ludem. Właściwie nikt nigdy nie mówi, lub nie zastanawia się na temat tożsamości innych Plemion. Pozostały one prawie zupełnie zapomniane. Jednakże ich liczba przekracza obecnie około 500 – 600 milionów!

Dlatego tak ważnym jest abyś przeczytał i przestudiował America and Britain in Prophecy. Będziesz zaskoczony, gdyż wielu z was, czytających to opracowanie stanowi część współczesnego Izraela. Biblia rozpoznaje Brytyjską Wspólnotę jako Efraim. Ameryka wywodzi się z Manassesa. Oba te narody wywodzą się od Józefa. Pozostałość z 10 Plemion jest rozproszona pomiędzy nacjami północno zachodniej Europy.

Narody te zostały zwiedzione aby wierzyć, iż są Poganami. Jednakże tak nie jest! Są oni Izraelitami, tak samo jak Żydzi!

Dzień Bożego Sabatu obowiązuje tym bardziej, że identyfikujemy się z współczesnym Izraelem. Podczas kiedy dowiedliśmy już, że Chrześcijanie wywodzący się od Pogan z uwagi na to, iż są Duchowym Izraelem muszą utrzymywać Sabat, to dla współczesnych narodów Izraela ważne jest, aby zrozumieć, że Ten, który mówi: „Zaiste Ja, Pan, NIE ZMIENIAM SIĘ, lecz i wy nie przestaliście być synami Jakuba” (Mal. 3:6) nakazuje święcenie Sabatu.

Teraz musimy się dowiedzieć w czym leży zagrożenie dla dzisiejszych narodów Izraela, jeśli będą łamać Boży Sabat, dopóki istnieje jeszcze czas na poprawę.

Boże ostrzeżenie dla współczesnych nacji Izraela!

Miliony zdeklarowanych Chrześcijan postępują podobnie do Izraela i Judy. Uważają, że Bóg nie wypowiada na serio Swoich słów. Lecz Bóg wypowiada je z całą powaga i stanowczością!

Bóg użył Proroka Ezechiela do takiego samego ostrzeżenia w odniesieniu do współczesnych potomków Izraela. Zwróćmy uwagę, iż Bóg określa konsekwencje nieprzestrzegania Jego Sabatu BARDZO JASNO I WYMOWNIE!

 

CIEMNY HORYZONT: Wojna smierc, choroby i glód. Sa to dewastujace, koszmarne rezultaty nieposluszenstwa w stosunku do Boga, przepowiedziane proroctwami, dotyczacymi wspólczesnych potomków Izraela.

Fotografie: National Archives and Records Administration

 

Fotografie: National Archives and Records Administration

 

Fotografie: National Archives and Records Administration

Ezechiel wysłany został przez Boga do Domu Izraela ze szczególnym ostrzeżeniem. Wysłany został do Domu Izraela, a nie do Judy. Oto, co Bóg mu przekazał do oznajmienia: „I rzekł do mnie: Synu człowieczy! Zjedz to, co masz przed sobą; zjedz ten zwój i idź, a mów do domu izraelskiego.” (3:1). Ważnym jest aby to zrozumieć, iż Ezechiel żył jeszcze 100 lat po wzięciu Izraela do niewoli. Ezechiel był sam żydowskim jeńcem, niewolnikiem w Babilonie. Nie miał on możliwości w tym czasie aby dostarczyć przeslanie Boga Domowi Izraela.

Postarajmy się to uwidocznić bardziej klarownie. Ezechiel nie mógł osobiście dostarczyć przesłanie zagubionym plemionom Izraela, gdyż byli oni już rozproszeni wzdłuż ziem Asyrii, na południowym brzegu Morza Kaspijskiego. Później migrowali oni do północno –zachodniej Europy oraz z Asyrii na ziemie obecnych Niemiec, Wielkiej Brytanii, Irlandii, Szkocji, Holandii, Francji, Belgii, Skandynawii, Szwajcarii i Ameryki, jak też do wielu innych pomniejszych krajów. Pozostawali oni poza jego zasięgiem.

Trzeba zrozumieć! Bóg wiedział, że nacje Efraima i Manassesa, po 2500 latach okresu i kary, urosną do pozycji narodów. Wiedział również, że przez te wszystkie lata utraty swojej tożsamości, nie nauczyli się oni niczego i nie przestrzeganie przez nich Sabatu, jak też bałwochwalstwo, są na głównym miejscu pomiędzy wszystkimi innymi nagminnymi grzechami, które popełniają. Jednakże kochający i miłosierny Bóg, przed wymierzeniem kary, zawsze ostrzega. Pamiętasz, że Ezechiel miał rozkaz „idź” do Izraela?

Jest to obowiązkiem i podstawą wykonywania Bożej Pracy, aby TERAZ nieść to ostrzeżenie także i tobie! To co w tej chwili czytasz jest niczym innym, jak wypełnieniem tego zdumiewającego proroctwa, która to praca zapoczątkowana została dzięki służbie Herberta Armstronga w 1934 roku.

Czas zbliża się ku końcowi. Modlę się, abyś ty sam zastosował się do tego OSTRZEŻENIA!

Księga Ezechiela 20

Skupmy się teraz na przestudiowaniu, werset po wersecie, 20 rozdziału Księgi Ezechiela. Rozdział ten zaczyna się zgromadzeniem przed Bogiem „niektórych mężów spośród starszych izraelskich”. Bóg daje im powtarzające się ostrzeżenia, odnośnie bałwochwalstwa. Zacznijmy rozważania od wersetów 10 – 12. Zwróć uwagę jak słowa te pokrywają się ze słowami zawartymi w 2 Ks. Mojżeszowej 31:12-17 opisującego Przymierze Sabatu. „I wyprowadziłem ich z ziemi egipskiej, i powiodłem ich na pustynię. I dałem im Moje przykazania, i objawiłem im Moje prawa, które jeżeli człowiek wykonuje, żyje dzięki nim, Nadałem im również MOJE SABATY, aby były ZNAKAMI między Mną a nimi, aby wiedzieli, że Ja, Pan, jestem Tym, który ich UŚWIĘCA.”

Bóg przypomniał Izraelowi, iż Sabat jest Jego znakiem rozpoznawczym, jako znak Boga, który ich uświęca. Werset 13 uwidacznia podejście Izraela do Bożego Sabatu. „Lecz Dom Izraelski był przekorny wobec Mnie na pustyni, nie postępował według MOICH przykazań, wzgardził MOIMI prawami, które jeżeli człowiek wykonuje, żyje dzięki nim; i bezcześcili bardzo MOJE SABATY. Wtedy postanowiłem wylać na nich Swoją zapalczywość na pustyni, aby ich wytępić.”

Zwróć uwagę na wielokrotne użycie przez Boga zaimka "MOJE". Jest to bardzo ważne i wymowne. Następnie Bóg rozprawia się z następnymi pokoleniami Izraela. „I rzekłem do ich synów na pustyni: Nie postępujcie według przykazań waszych ojców i nie przestrzegajcie ICH praw, i nie kalajcie się ICH bałwanami! Ja, PAN, jestem waszym Bogiem. Postępujcie według MOICH przykazań i przestrzegajcie MOICH praw, i wykonujcie je! Święćcie MOJE SABATY i niech będą znakiem między Mną a wami, aby wiedziano, że Ja, PAN, jestem waszym Bogiem!.” (w. 18-20).

Ważnym jest, abyśmy w tym momencie zwrócili uwagę na istotną różnicę. Niektórzy wydają się być zdezorientowani w temacie używania przez Boga zaimków „MÓJ” oraz „ICH”. Zrozum. Bóg nie potępia własnych Sabatów, równocześnie potępiając Izrael za łamanie ich. Problem leżał w tym, że Izrael nie przestrzegał BOŻYCH Sabatów. Chcieli oni utrzymywać swoje własne prawa i swoje własne osądy. (Przypomnij sobie Mk 7:7-9; ile ludzi oddawało na próżno cześć Chrystusowi, gdyż utrzymywali „tradycje i przykazania ludzkie”?)

W Ks. Ezechiela 20:21 Bóg wyraźnie mówi: „Bezcześcili MOJE sabaty”. Oczywiście Izrael zapłacił ogromna cenę za to, co uczynili. „Również przysiągłem im na pustyni, że rozrzucę ich między narodami i rozproszę ich po krajach” (w. 23). Dlaczego? „ZA TO, że nie wykonywali MOICH PRAW i wzgardzili moimi przykazaniami, i zbezcześcili MOJE SABATY, a ich oczy zwrócone były ku bałwanom ich”.(w. 24).

Bóg nigdy nie pozostawia żadnych wątpliwości co do tego, dlaczego przeprowadza On Swoje zamierzenia w taki, a nie inny sposób. Jest to dla Niego ważnym zagadnieniem, czy ludzie przestrzegają Jego Sabat, czy nie. Stanowi to dla Niego dużą różnicę!

 

POSLUSZENSTWO BOGU OBFITUJE W WIELE BLOGOSLAWIENSTW: Po powrocie Chrystusa aby ustanowic Królestwo Boze, wspólczesni potomkowie Izraela wyciagna nauki ze swego ukarania. Beda calym sercem podazac za Bogiem i przestrzegac jego Praw, wlaczajac w to Prawo o przestrzeganiu Sabatu. W rezultacie tego, Izraelici beda zbierac wiele blogoslawienstw takich jak np. posiadanie licznych stad zwierzat…

FOTOGRAFIE: USDA/NRCS

 

FOTOGRAFIE: USDA/NRCS

 

…wspaniale prosperujace gospodarstwa, produkujace swieze, dojrzale owoce, jarzyny i zboza. Posluszenstwo zawsze jest wynagrodzone obfitym i prosperujacym zyciem. Takie, jak tez i wiele innych blogoslawienstw, zostanie wylane na wszystkie narody ziemi, w czasie kiedy prawdziwy Bóg ukaze ludzkosci Swe Oblicze!

FOTOGRAFIE: USDA/NRCS

 

FOTOGRAFIE: USDA/NRCS

 

GÓRA: Free Stock Photos/USDA

 

FOTOGRAFIE: USDA/NRCS

Werset 33 mówi o wylanym Bożym gniewie: „Jakom żyw - mówi Wszechmocny Pan - zaiste będę królował nad wami, ręką mocną i ramieniem wyciągniętym, i WYLEWEM ZAPALCZYWOŚCI”. Porównaj teraz ten werset z Ks. Objawienia 16:1. „I usłyszałem donośny głos mówiący ze świątyni do siedmiu aniołów: Idźcie i wylejcie siedem czasz GNIEWU BOŻEGO na ziemię.” Boży gniew zawsze odniesiony jest do OSTATNICH SIEDMIU PLAG!

Dowodzi to, że proroctwo Ezechiela jest proroctwem na dzień dzisiejszy, włączając w to WSPÓŁCZESNE NACJE IZRAELA. Także proroctwa zawarte w Starym Testamencie przedstawiają współczesne pokolenia Izraela w jarzmie NIEWOLI!

To jarzmo niewoli niedługo spadnie na NAS, na całą ludzkość świata. Pragnę to podkreślić bardzo mocno. Proroctwo mówi, iż wydarzy się TO JESZCZE RAZ! Ezechiel kontynuuje swe proroctwo tematem, który można również znaleźć w Jer. 23:7-8. Wróćmy teraz do Ezechiela 20, w którym Chrystus obiecuje zebrać do Siebie z powrotem Swój lud: „I wyprowadzę was spośród ludów, i zgromadzę was z ziem, w których zostaliście rozproszeni, ręką mocną i ramieniem wciągniętym, i wylewem zapalczywości. I zaprowadzę was na pustynię ludów, i tam będę się procesował z wami twarzą w twarz.” (w. 34 -35).

Możesz odnieść się lekceważąco do tego tematu, ale na pewno nie na długo!

Bóg dał Izraelowi, jak żadnemu innemu krajowi na świecie, unikalną szansę bycia przykładem dla wszystkich narodów. Zwróć uwagę: „Oznajmił Swe słowo Jakubowi, ustawy Swe i prawa Izraelowi. Nie uczynił tak żadnemu ludowi, dlatego nie znają Jego praw.” (Ps. 147:19-20).

Izrael nie wywiązał się ze swojej odpowiedzialności. Bóg nie mógł tego tolerować. Zwróć uwagę na tekst zawarty w Ks. Amosa 3:1-2: „Słuchajcie tego słowa, które wypowiedział PAN o was, synowie Izraela, o całym pokoleniu, które wyprowadziłem z ziemi egipskiej: Tylko o was zatroszczyłem się spośród wszystkich pokoleń ziemi, dlatego WAS BĘDĘ KARAŁ za wszystkie wasze winy.”

Spójrz wokół. Wszystko co widzisz, wkrótce DRASTYCZNIE się zmieni! Proroctwo mówi o ludziach, których znasz i kochasz. Pomyśl o tym. Przemyśl to i staraj się usłyszeć Boże ostrzeżenie, wypowiedziane do ciebie przez Ezechiela, a także przez to opracowanie. Głos Herberta W. Armstronga, łączy się z głosem Noego, Eliasza, oraz Jana Chrzciciela, którzy nawoływali świat do posłuszeństwa, a świat ich ignorował. Czy usłyszysz mój głos, czy też zbuntowany przeciw Bogu świat pociągnie cię za sobą w innym kierunku i sprawi, że spadnie na ciebie to co przepowiedziało proroctwo.

Jednakże Bóg nawołuje wszystkich, którzy pragną Go słyszeć. Powiedział Izraelowi: „Święćcie Moje Sabaty”. Kontynuując rozważanie rozdziału 20 Ks. Ezechiela, przyjrzyjmy się Jego słowom zwróconym do CIEBIE. „Jak procesowałem się z waszymi ojcami na pustyni ziemi egipskiej, tak będę się z wami procesował - mówi Wszechmocny Pan. I każę wam przejść pod rózgą, i dokładnie was przeliczę. Ale wyłączę spośród was opornych i odstępców; wyprowadzę ich z ziemi, w której byli przychodniami, lecz do ziemi izraelskiej nie wejdą - i poznacie, że Ja jestem PAN.” (w. 36 – 38).

Przyszłość niesie wspaniałe i szczęśliwe zakończenie tragicznych losów narodów Izraela. Bóg obiecał, że się im objawi. Kiedy Chrystus powróci, ustanowi Swój rząd i zgromadzi Swój lud; wersety 42 -44 ukazują to w dokładny sposób: „Wtedy poznacie, że Ja jestem PAN, gdy zaprowadzę was do ziemi izraelskiej, do ziemi, którą przysiągłem dać waszym ojcom. I tam przypomnicie sobie swoje postępowanie i wszystkie swoje czyny, którymi się splamiliście; i poczujecie wstręt do siebie z powodu wszystkich swoich złych czynów, które popełniliście. I poznacie, że Ja jestem PAN, gdy postąpię z wami przez wzgląd na Moje Imię, nie według waszego złego postępowania i według waszych przewrotnych czynów, DOMU IZRAELSKI - mówi WSZECHMOCNY PAN.”

Wersety te obrazują Millenium, kiedy nastaną sprawiedliwe i równoprawne rządy Chrystusa. Zgromadzi On całą ocalałą od Wielkiego Ucisku ludność Izraela i przywiedzie ich znowu do ziemi, którą dla nich przeznaczył. Tym razem Izrael będzie Mu posłuszny.

Możesz uniknąć wszystkiego o czym mówią proroctwa w stosunku do Izraela. A jak TY się zachowujesz w stosunku do Boga? Czy TY zachowujesz i będziesz zachowywał Boży Sabat? Czy TY otrzymałeś Boży ZNAK ROZPOZNAWCZY?

Modlę się o to, abyś miał oczy aby widzieć i uszy aby słyszeć mocne, PROSTE i JASNE słowa tej książki!

Rozdział ósmy — Znamię Bestii

Niewiele jest w Biblii bardziej fascynujących proroctw takich, jak proroctwo dotyczące znaku bestii. Podobnie jak z wszystkimi innymi aspektami dotyczącymi proroctw, powstały różne teorie starające się wyjaśnić ten temat.

Bardzo wiele się mówi się na temat tego mistycznego i intrygującego znaku, ale jest on powszechnie niezrozumiany. Niektórzy myślą, iż jest to chip komputerowy, wszczepiony w czoło i prawą rękę człowieka. Inni znowu uważają, że była nim swastyka Hitlera, a jeszcze inni twierdzą, że są nim różne rządowe programy. Pomimo wielu niekończących się kazań na ten temat i wielu artykułów wyjaśniających możliwe znaczenie tego znaku, dla wielu milionów ludzi pozostaje on ciągle tajemnicą.

Może nikt tego nawet nie podejrzewa, lecz znak ten ma wiele do czynienia, a nawet i wszystko, z tematem tej książki. Jednakże zanim to wyjaśnimy, koniecznym jest najpierw zbudowanie pewnej podstawy do zrozumienia tego zagadnienia.

Przerażające znamię

Rozdział 14 Księgi Objawienia opisuje trzech aniołów, niosących trzy przesłania (w. 6 – 11). Przesłania te zawiadamiają o upadku Babilonu, w wyniku siedmiu ostatnich plag i ostrzegają przed przyjęciem „znaku bestii”. Wiele proroctw wyraźnie wskazuje na fakt, że większość, a nawet wszyscy należący do fałszywego systemu religijnego zignorują ostrzeżenia i pozwolą na oszukanie siebie do przyjęcia tego znaku!

Proroctwa określające ten znak są przerażające! Niestety większość kaznodziejów ogranicza się jedynie na przytaczaniu jednego wyjątku, z równoczesnym odrzuceniem wielu. Czytajmy: „On też sprawia, że wszyscy, mali i wielcy, bogaci i ubodzy, wolni i niewolnicy otrzymują znamię na swojej prawej ręce albo na swoim czole, i że nikt nie może kupować ani sprzedawać, jeżeli nie ma ZNAMIENIA, to jest imienia zwierzęcia lub LICZBY jego imienia.” (Obj. 13:16-17).

Jest to bardzo istotne stwierdzenie, gdyż określa ono pewnego rodzaju uniwersalny znak, zatwierdzony i autoryzowany przez władze i rządy, który będzie w stanie kontrolować codzienne życie ludzi, jak np. prowadzenie spraw handlowych („kupno i sprzedaż”). Ci zaś, którzy nie przyjmą znaku, zostaną odizolowani od najbardziej rutynowych życiowych spraw jak zakup żywności, towarów, czy korzystania z różnych usług. Możność sprzedaży i kupna towarów czy usług jest z pewnością konieczną i każdy z nas powinien mieć do niej dostęp. Musimy jednak zrozumieć, że nie chodzi tutaj o to czy sklepy lub placówki usługowe będą chciały udostępniać swoje usługi ludziom, nie posiadającym znamienia bestii. Chodzi tu raczej o to, czy ludzie ci będą mieli możliwość zarabiania na życie, aby mieć dochody na utrzymanie siebie i rodziny. Implikacją tego będzie brak pieniędzy na życie, ze względu na brak zatrudnienia!

Tak więc „znak bestii” oznacza możliwość podjęcia pracy zarobkowej, aby być w stanie się utrzymać.

Oczywiście, że miliony będą miały tą sposobność. Sposobność ta będzie wydawać się godną pożądania i atrakcyjną, bo w innym przypadku masy tych ludzi nie będą z niej korzystać, czy też ją akceptować.

Jednakże znamię to będzie pułapką dla tych, którzy zostaną oczarowani i będą zachwyceni płytką powierzchownością jego atrakcyjności. Spójrzmy na konsekwencje jakie muszą ponieść wszyscy, którzy go otrzymali: „I widziałem inny znak na niebie, wielki i dziwny: siedmiu aniołów z siedmiu ostatnimi plagami, gdyż na nich zakończył się GNIEW BOŻY… I wyszło ze świątyni siedmiu aniołów, mających siedem plag, odzianych w czyste, lśniące płótno i opasanych przez pierś złotymi pasami… I usłyszałem donośny głos mówiący ze świątyni do siedmiu aniołów: Idźcie i wylejcie siedem czasz gniewu Bożego na ziemię. I wyszedł pierwszy, i wylał czaszę swoją na ziemię; i pojawiły się złośliwe i odrażające wrzody na ludziach, mających ZNAMIĘ zwierzęcia i oddających pokłon jego POSĄGOWI.” (Obj. 15:1, 6 i 16:1-2).

Jakże poważne ostrzeżenie! Ogromne kary spadną na tych, którzy przyjęli ten znak. Kara będzie wyznaczona bez względu na to, jak niechcąco lub bezwiednie ludzie to znamię przyjęli.

Straszliwe plagi spadną na ciebie i na mnie, jeżeli znajdziemy się pośród tych, co ten znak przyjmą!

Bóg musi wyjaśnić znak

Aby uzyskać pełny obraz i zrozumienie znaku bestii, musimy przestudiować wszystkie wersety, które się do niego odnoszą. Jest ich bardzo wiele i przestudiowanie tylko kilku nie ukaże nam całej prawdy. Posługiwanie się ludzką wyobraźnią i rozumowaniem zawiedzie nas jedynie do wyciągnięcia głupich, a nawet śmiesznych wniosków i przyczyni się jedynie do dalszego zmylenia i zafałszowania tego tematu.

Zdajmy sobie pytanie: Czy Bóg przepowiedziałby wszystkie kary i plagi, które mają spaść na noszących znamię bestii, bez wyjaśnienia ludziom co one oznaczają? Wyglądałoby to dosyć dziwnie i brzmiałoby miej więcej tak: „Wyleję na was koszmarne PLAGI, powodujące śmierć milionów tych ludzi, którzy zaakceptowali przyjęcie znaku bestii, lecz nie powiem wam czym ten znak jest i jak go uniknąć, aby mogło cię to wszystko ominąć.”

Musisz zrozumieć ten bardzo ważny aspekt. Człowiek nie jest w stanie wyjaśnić znaczenia lub samego znaku bestii. Może to uczynić jedynie Sam Bóg. Rzeczywistością i oczywistym faktem jest, że musi On nam to wyjaśnić i że czyni to w sposób najbardziej prosty i zrozumiały, mówiąc nam co to znamię oznacza!

Znamię bestii

Postarajmy się zrozumieć ten zasadniczy punkt. Znak ten jest jasno określony jako znamię odnoszące się do bestii. Innymi słowy jest to „znamię bestii”. Inne moje opracowania, przytaczające wiele dowodów, wyraźnie zidentyfikowały bestię jako Imperium Rzymskie. Bestia opisana w 17 rozdziale Księgi Objawienia istniała wcześniej i będzie jeszcze istniała do czasu powrotu Chrystusa. Jest tu mowa o Świętym Cesarstwie Rzymskim, które przeszło siedem odrodzeń i powrotów do świetności. Dlatego znamię bestii jest znakiem siódmej i ostatniej głowy (Świętego) Cesarstwa Rzymskiego.

Znak bestii nie jest znakiem Kościoła Rzymskokatolickiego. Twierdzenie to jest podyktowane tym, że kobieta z 17 rozdziału Ks. Objawienia jest symbolem wielkiego kościoła, który ujeżdża bestię (Święte Cesarstwo Rzymskie). Biblia nie mówi o „znaku kobiety” lecz mówi o „znaku bestii”, którą ta kobieta ujeżdża. Myślę, że jest to zrozumiałe.

„Kobieta” ta może również symbolizować małe królestwo, rząd, jak też kościół, którym ona dowodzi i kieruje, a zasięg jej rządów jest znacznie większy niż bestia, na której jedzie. Podczas kiedy zrozumiałym jest, że zwierzę jak np. koń, wielbłąd czy słoń, ma znacznie większą siłę niż jeździec, to jednak jeździec, w tym przypadku „kobieta”, kieruje nim, a ono wykonuje jej rozkazy.

Biblia mówi: „I dano mu tchnąć ducha w posąg zwierzęcia, aby posąg zwierzęcia przemówił i sprawił, że wszyscy, którzy nie oddali pokłonu posągowi zwierzęcia, zostaną zabici.

On też sprawia (zmusza), że wszyscy, mali i wielcy, bogaci i ubodzy, wolni i niewolnicy otrzymują ZNAMIĘ na swojej prawej ręce albo na swoim czole” (Obj. 13:15-16).

Można to posumować w ten sposób: Wielki, fałszywy kościół doprowadza, kieruje i zmusza wszystkich do otrzymania znaku. On sam nie administruje wykonania tego osobiście, ale zmusza wszystkich do zaakceptowania jego przyjęcia. Kościół ten jest tą samą „kobietą”, która poprzez wieki powodowała męczeństwo i cierpienia świętych. Znamię będzie na prawą rękę i czoło, jak coś w rodzaju „znaku firmowego” Świętego Imperium Rzymskiego, a nie kościoła. Przyjmowanie tego znaku będzie rozporządzeniem obowiązującym wzdłuż całego cywilizowanego zachodniego świata!

Męczeństwo – przeszłość i przyszłość!

Odpowiadając na pytania uczniów (Mat. 24), dotyczące Jego powtórnego powrotu, Chrystus wyjaśnił przebieg wydarzeń poprzedzających ten powrót, które Biblia nazywa „Wielkim Uciskiem” (w. 21-22). Zaraz po tym nastanie okres „gniewu Bożego” trwający przez trzy i pół roku, który poprzedzi Jego Drugie Przyjście.

Parę wersetów wcześniej zanim Chrystus objaśnił czasy Wielkiego Ucisku, mówił On o wielkim męczeństwie jakie spotka w czasach końca prawdziwych Chrześcijan. „Wtedy wydawać was będą na udrękę i zabijać was będą, i wszystkie narody pałać będą nienawiścią do was dla Imienia Mego.” (Mat. 24:9). Wynika z tego oczywisty wniosek, że Chrześcijanie będą swoim zachowaniem różnić się od ogółu społeczeństwa, co będzie ich identyfikować. Zostaną oni znienawidzeni z taką intensywnością, że poddani zostaną torturom (udrękom), będą masowo męczeni, a nawet zabici.

Słowa Księgi Objawienia 6, pokrywają się ze słowami Ew. Mateusza 24. Uważny czytelnik może zwrócić uwagę, iż słowa zawarte w Mat. 24 są słowami Chrystusa, interpretującego własne słowa wypowiedziane w Ks. Objawienia 6.

W Ks. Objawienia Jan w swojej wizji miał wgląd w przyszłe wydarzenia („…pokażę ci, co się ma stać potem.” 4:1). Ponieważ Jan „był w stanie zachwycenia” (w. 2) podczas kiedy zostały złamane pieczęcie, wydarzenia, których był świadkiem, nie miały w rzeczywistości miejsca w tym konkretnym czasie. Były one natchnionymi przez Boga wizjami przyszłych wydarzeń, które będą miały miejsce na ziemi w przyszłości.

Księga Objawienia 6:9-11 zawiera dokładny opis piątej pieczęci, która symbolizuje wielki ucisk i męczeństwo świętych. Po złamaniu piątej pieczęci (w.9) Jan zobaczył: „…poniżej ołtarza dusze zabitych dla Słowa Bożego i dla świadectwa, które złożyli.”

Przytoczmy tutaj pełny opis Jana piątej pieczęci: „A gdy zdjął PIĄTĄ PIECZĘĆ, widziałem poniżej ołtarza dusze zabitych dla Słowa Bożego i dla świadectwa, które złożyli. I wołały donośnym głosem: Kiedyż, Panie święty i prawdziwy, rozpoczniesz sąd i pomścisz krew naszą na mieszkańcach ziemi? I dano każdemu z nich szatę białą, i powiedziano im, aby jeszcze odpoczęli przez krótki czas, aż się dopełni liczba współsług i braci ich, którzy mieli podobnie jak oni ponieść śmierć.”

Niektórzy posługują się tymi wersetami jako dowód pogańskiego wierzenia o nieśmiertelności duszy, oraz błędnego twierdzenia, że zbawieni po śmierci udają się do nieba. Niestety przez takie rozumowanie tracą cały istotny aspekt tego, co Chrystus pragnął objawić.

Opis ten nie można traktować dosłownie lecz symbolicznie, tak z resztą jak wiele innych kwestii zawartej w Księdze Objawienia. Nie można na przykład wierzyć, że cztery konie, które poprzedzają tą wizję są dosłownie końmi (w. 1-8). Są one oczywiście symboliczne tak samo, jak wizja „dusz” leżących poniżej ołtarza.

Piąta pieczęć obrazuje męczeństwo prawdziwych świętych (wraz z wielką liczbą ludzi wywodzących się z narodu Izraela oraz z Judy). Będzie ono miało miejsce w okresie Wielkiego Ucisku. Werset 10 tego rozdziału mówi o umęczonych już duszach pytających Boga: „Kiedyż, Panie święty i prawdziwy, rozpoczniesz sąd i pomścisz krew naszą na mieszkańcach ziemi?”. Werset 11 stanowi symboliczną instrukcję dla męczenników Średniowiecza, aby „…jeszcze odpoczęli przez krótki czas, aż się dopełni liczba współsług i braci ich, którzy mieli podobnie jak oni ponieść śmierć (w czasach końca).”

W swojej wizji Jan otrzymał przepowiednię przyszłości.

W wizji została ukazana Janowi przyszłość. Długi okres męczeństwa, z rąk wielkiego, fałszywego kościoła, (którego w Biblii symbolizuje „kobieta”, będąca "pijaną krwią świętych i krwią męczenników Jezusa" (Obj. 17: 6)), już miał miejsce. (Ks. Objawienia rozdz. 12, krótko określa prawdziwy Kościół Boży działający poprzez ostatnie 2000 lat). Okres ten został opisany jako "tysiąc dwieście sześćdziesiąt dni (1.260) dni" - lub 1.260 lat, od roku A.D. 325 do roku A.D. 1585.

Objawienie 12:6 opisuje, jak Kościół, w celu uniknięcia prześladowań, musiał uciekać "na pustynię". Fakty i zapisy historyczne wskazują, że w okresie tym zginęło ponad 50 milionów ludzi, jedynie i tylko ze względu na ich niechęć do pójścia na kompromis, odnośnie swoich przekonań, które były sprzeczne z Kościołem Rzymskim. (Większość z nich nie była prawdziwymi Chrześcijanami dążącymi do czystości wszystkich nauk i doktryn Bożych, ale stanowili utrzymujące się w kilku okręgach grupy protestujące, które nie zgadzały się z Rzymem).

Następny, kolejny okres męczeństwa (wielki ucisk) ma jeszcze mieć miejsce w czasach obecnych. „Dusze zabitych”, które widział Jan (Obj. 6:8), symbolizują umęczonych i torturowanych prawdziwych Chrześcijan, zgładzonych wcześniej w minionych wiekach. Tym oto męczennikom: „… dano każdemu z nich szatę białą, i powiedziano im, aby jeszcze odpoczęli przez krótki czas, aż się dopełni liczba współsług i braci ich, którzy mieli podobnie jak oni ponieść śmierć.” (w. 11).

Czas wielkiego ucisku nie jest gniewem Bożym. Gniew Boga określony jest jako siedem ostatnich plag, opisanych szczegółowo w różnych częściach Księgi Objawienia. Wielkim uciskiem jest gniew Szatana skierowany przeciwko prawdziwym sługom Bożym, a także przeciwko współczesnym potomkom starożytnego Izraela i Judy. Gniew ten zostanie zmaterializowany poprzez ostatnie imperium dziesięciu królów (liderów) Europy, zjednoczonych pod potężnym dowództwem i powstałym na polecenie fałszywego, satanistycznego powszechnego kościoła. Mateusz w swojej Ewangelii (24:22) mówi, że: „gdyby nie były skrócone owe dni, nie ocalałaby żadna istota, lecz ze względu na wybranych będą skrócone owe dni.” Bożym zamiarem jest skrócenie tych dni.

Owe "dusze pod ołtarzem" oczekują teraz na „pomstę” Boga nad potężną władzą, która ich prześladowała. Bóg powiedział, że "POMŚCI (ich) krew" poprzez siedem ostatnich plag zesłanych na tych, którzy noszą znamię bestii. Bóg wyleje Swoją zemstę na symbolizującą fałszywy kościół babilońską kobietę i jej córki (inne fałszywe kościoły), (Obj. 17). Jednakże nie dojdzie do tego zanim nastąpi drugi, a zarazem ostateczny czas męczeństwa.

Wybrani muszą pozostać żarliwi i czujni

W czasach końca, wielu z prawdziwych dzieci Bożych częściowo oddali się od Boga. Nie pozostaną oni tak blisko Niego jak powinni. Nie będą Mu posłuszni i nie będą chcieli wykonywać Jego poleceń z gorliwością. Pozwolą na to, aby dać się oszukać i wpaść w różne złe i fałszywe doktryny oraz praktyki. Jest to powtarzająca się, niemalże szablonowa sytuacja, kiedy fałszywi nauczyciele przechwytują prowadzenie ludu Bożego. Jedynie uciski będą w stanie obudzić tych braci, lecz Biblia mówi, że tylko połowę z nich! (Mat. 25:1-12). Bracia ci, zwani przez Biblię Chrześcijanami „letnimi”, będą musieli cierpieć męki podczas ostatecznego ucisku (Obj.3:14-22). Wcześniej umęczeni i zabici Chrześcijanie, którzy pozostali do końca wiernymi Bogu, muszą „spać” w swoich grobach (Ef. 5:14, I Kor.11:30, 15:51), aż do czasu, kiedy następni męczennicy czasów ostatnich połączą się z nimi.

W czasach wielkiego ucisku, świat doświadczy na skalę dotychczas w historii niespotykaną, ogromnego zakłamania i fałszu. Chrystus wyrażał się o tym bardzo konkretnie w Ewangelii Mateusza 24:” I wówczas wielu się zgorszy i nawzajem wydawać (zdradzać) się będą, i nawzajem nienawidzić. I powstanie wielu fałszywych proroków, i zwiodą wielu. A ponieważ bezprawie się rozmnoży (posłuszeństwo w stosunku do praw ludzkich, a nie do Prawa Bożego – Rz.13:10 i 1 Jan 5:3), przeto miłość wielu oziębnie. A kto wytrwa do końca, ten będzie zbawiony… Wtedy bowiem nastanie WIELKI UCISK, jakiego nie było od początku świata aż dotąd, i nie będzie… Powstaną bowiem fałszywi mesjasze i fałszywi prorocy (fałszywy prorok z Obj.16:13 i 19:20 – kobieta i dwurożna bestia z Obj.13:11-13, będą temu przewodzić) i czynić będą wielkie znaki i cuda, aby, o ile można, zwieść i wybranych.” (w. 10-13; 21; 24).

Powyższe proroctwo stanowi bardzo konkretną i bezpośrednią przepowiednię dotyczącą ogromnego zwiedzenia, któremu pod koniec wieku, przed powrotem Chrystusa, ulegnie „wielu” (Mat. 24:3). Wybrani muszą pozostać czujni i codziennie pamiętać o słowach zawartych w Łuk. 21:36 – „Czuwajcie więc i módlcie się w każdym czasie, abyście mogli uniknąć tego wszystkiego, co ma nastąpić, i stanąć przed Synem Człowieczym” - jak też o wielu innych podobnych wersetach zawartych w Biblii!

Wraz ze Swoim Powrotem, Chrystus przyniesie indywidualne nagrody dla wszystkich Swoich sług. Zakwalifikowani oni zostaną do odbioru wielkich nagród: „Albowiem Syn Człowieczy przyjdzie w chwale Ojca swego z aniołami swymi, i wtedy odda każdemu według uczynków jego.” (Mat.16:27).

Nie ma tu miejsca na popełnienie błędu. Twoje uczynki w tym życiu wraz z posłuszeństwem wobec wszystkich Przykazań Bożych, mają bezpośredni wpływ na uzyskanie przez ciebie nagrody w życiu przyszłym!

Gniew Szatana wymierzony przeciwko współczesnemu potomstwu Izraela

Spróbujmy teraz porównać dwa niezmiernie ważne teksty Biblijne, rzucające światło na zagadnienie czasu wielkiego ucisku. Otrzymamy dzięki temu dokładniejszy obraz tematu, dotyczącego pytania, kto jeszcze dodatkowo zostanie porażony w tym okresie gniewem Szatana. Dowiedzieliśmy się już, że „letni” Chrześcijanie będą męczeni, lecz niestety, znacznie więcej innych, w tym ciężkim czasie, zostanie poddanych próbie.

Zwróćmy na początek uwagę na słowa zawarte w Mat. 24:21: „Wtedy bowiem nastanie wielki ucisk, jakiego nie było od początku świata aż dotąd, i nie będzie.” Werset ten wyraźnie stawia ten ucisk w lidze najgorszych ze wszystkich w historii świata. Zrozum te słowa dosłownie.

Przyjrzyjmy się teraz następnemu cytatowi, odnoszącego się do tego samego tematu. Jest on bardziej wyczerpujący i znajduje się w Ks. Jeremiasza 30. Ostatnie zdanie tego rozdziału brzmi: „…w dniach ostatecznych zrozumiecie to dokładnie.” Zastanówmy się, nad znaczeniem tych słów i nad użytym tu terminem „dokładniejsze zrozumienie”.

Werset 3 wyjaśnia do kogo skierowane są słowa Boga: są to Izrael i Juda. Werset 2 zawiera polecenie dla Jeremiasza, aby ten zapisał w księdze wszystko to co mu Bóg powiedział. Zwróć uwagę: „A to są słowa, które wypowiedział PAN o Izraelu i o Judzie: Tak mówi PAN: Słyszeliśmy głos trwogi, strachu i niepokoju. Pytajcie i patrzcie! Czy mężczyzna może rodzić? Czemu więc widzę każdego mężczyznę z rękami na biodrach jak u rodzącej, a oblicze wszystkich zbladło? Biada! Gdyż wielki to ów dzień, żaden do niego niepodobny. Jest to czas utrapienia dla Jakuba, jednak będzie z niego wybawiony.” (w. 4-7). Stanowi to szokujący opis kary, która ma spaść na Izraela i Judę. Karze tej będzie towarzyszył niesamowity strach i horror.

Skupmy się jednak najpierw na dwóch terminach określających ten czas, użytych w wersecie 7. Pierwszy z nich brzmi: „…wielki to ów dzień, żaden do niego niepodobny”. Pokrywa się on niemal identycznie ze słowami z Ew. Mateusza 24:21. Niemożliwością jest, aby oba te opisy mogły mówić o dwóch odrębnych czasach, gdyż nie można mieć dwóch okresów w historii, który każdy z nich określony jest jako „najgorszy ze wszystkich czasów”. Te dwa wersety mówią o jednym i tym samym czasie. Musimy pamiętać, że obydwa te wersety opisują wydarzenia „czasów końca” i „dni ostatnich”.

Zwróćmy teraz uwagę na kolejny termin: „Jest to czas utrapienia dla Jakuba.” Termin ten uwidacznia i uwypukla bardzo ważną wskazówkę, dotyczącą pytania - kogo jeszcze obejmie gniew Szatana, z powodu którego nastanie ów czas wielkiego męczeństwa i cierpień. Zwrot ten podaje także więcej informacji, niż poprzedni rozdział tej księgi.

Pamiętamy, iż patriarcha Starego Testamentu Izrael, nosił uprzednio imię Jakub (1 Mojż. 32:28). Proroctwa zawierające którekolwiek z tych imion, dotyczą tej samej osoby lub plemion.

Wiele proroctw zawartych w Starym Testamencie określa zasięg i zakres surowości kar, którymi Bóg ma zamiar dotknąć te narody. Ich obecne ziemie zostaną zniszczone przez bestię, a wiele milionów ludzi dostanie się do niewoli pod jej opresją. Już mieliśmy możność to zaobserwować.

Wielki ucisk będzie czasem ogromnego cierpienia dla zarówno fizycznego, jak tez i mniej czujnej, „letniej” resztki Izraela duchowego, który reprezentuje Kościół. Jednakże wiele wersetów zawartych w Ks. Objawienia wskazuje na to, że będzie to również czas powszechnego dobrobytu dla ludzi nie będących Izraelem, w którym to czasie kupcy bestii uprawiać będą handel, „sprzedając i kupując”. Narody te będą ukarane podczas czasu gniewu Bożego.

Znamię -przeszłość i przyszłość!

Prawdziwa początkowa nagroda dla Chrześcijan dotyczy panowania Królestwa Bożego przez okres 1000 lat. Jednakże próba była taka sama dla ludzi żyjących w poprzednich wiekach i wszyscy ci, którzy pozostali i pozostaną niezłomni w obliczu cierpień w okresie próby, będą zwycięzcami nawet w śmierci, gdyż będą „złotem w ogniu wypróbowanym” (Obj. 3:18).

Przypomnijmy obietnice Boże czekające na tych, którzy pozostali wierni aż do śmierci: „I widziałem trony, i usiedli na nich ci, którym dano prawo sądu; widziałem też dusze tych, którzy zostali ścięci za to, że składali świadectwo o Jezusie i głosili Słowo Boże, oraz tych, którzy nie oddali pokłonu zwierzęciu ani posągowi jego i nie przyjęli ZNAMIENIA na czoło i na rękę swoją. Ci ożyli i panowali z Chrystusem przez tysiąc lat.” (Obj. 20:4).

Jest to zdumiewający werset. Czy zauważyłeś, że wszyscy ludzie, którzy zostali zabici za pozostanie wiernymi Prawdzie Bożej, również nie chcieli przyjąć znamienia bestii? Czyli rozumując dalej, wszyscy ludzie żyjący w poprzednich wiekach musieli ostać się podobnej próbie. Jednakże z powodu, iż nie godzili się oni z pogańskimi wierzeniami, przekonaniami, świętami, bałwochwalczymi obrzędami oraz kultem Cesarstwa Rzymskiego – kościołem reprezentowanym w Ks. Objawienia przez „kobietę jadącą na bestii”, umęczono i zabito ich. Zatem znak bestii był wymuszany na ludziach już dobrze ponad 1000 lat temu. Pomimo, że przepowiadane plagi nie spadły jeszcze na tych, którzy to znamię przyjęli, a tych, którzy odmawiają jego przyjęcia jeszcze nie zaczęto prześladować, to jednak PRZYJĘCIE ZNAKU ZOSTANIE WYMUSZONE PONOWNIE!

Chrześcijanie żyjący w poprzednich wiekach, zostali umęczeni i zabici, gdyż nie chcieli przyjąć znaku bestii i oddawać czci jej wizerunkowi. Trwali oni niezłomnie w posłuszeństwie w stosunku do Boga, a nie człowieka (Dz. 5:29). Byli oni posłuszni Rządom Boga, a nie rzymskiej władzy reprezentowanej w Biblii przez kobietę. Nie sprzeciwiali się oni wymierzanej im karze i dobrowolnie poddawali się torturom i śmierci! Ci potencjalni przyszli władcy, okazali się być wiernymi Bogu, kwalifikując się tym samym do objęcia rządów wraz z Jezusem Chrystusem, kiedy przyjdzie On powtórnie, „przynosząc ze Sobą zapłatę”.

W Ew. Mateusza 24 Chrystus przepowiedział, że: „… będzie głoszona ta ewangelia o Królestwie po całej ziemi na świadectwo wszystkim narodom, i wtedy nadejdzie koniec.” (w.14). Również w Ew. Jana 9:4 Chrystus ostrzega Swoich uczniów o tym, że: „Musimy wykonywać dzieła Tego, Który Mnie posłał, póki dzień jest; nadchodzi noc, gdy nikt nie będzie mógł działać.”

Już wkrótce świat pogrąży się w głębokiej duchowej ciemności. Dobiegnie końca czas do ogłoszenia nadejścia Królestwa Bożego. Zniknie ostatnia okazja do poszukiwania i znalezienia Boga, oraz ucieczki przed tym co niesie przyszłość. Należy to do naszych obowiązków, aby uczyć, głosić i OSTRZEGAĆ, zanim jest już za późno.

Zwróć uwagę na ten werset: „Jeżeli powiem do bezbożnego: Na pewno umrzesz, a ty go nie ostrzeżesz i nic nie powiesz, aby bezbożnego ostrzec przed jego bezbożną drogą tak, abyś uratował jego życie, wtedy ten bezbożny umrze z powodu swojej winy, ale Ja uczynię cię odpowiedzialnym za jego krew.” (Ez[T1] ek. 3:18).

Dokładamy naszych sił do obowiązku ostrzeżenia wszystkich tych, którzy pragną słuchać. Wkrótce i ty będziesz musiał dokonać wyboru komu i czemu powinieneś być posłusznym. Czy wybór twój padnie na posłuszeństwo Bogu, czy też ulegniesz nakazom i prawom nowo odrodzonego Świętego Cesarstwa Rzymskiego, zarządzanego przez wielki, fałszywy kościół tradycyjnego „Chrześcijaństwa”, którego symbolem jest „kobieta na bestii”?

Biblia ujawnia jednak, że trzy końcowe ostrzeżenia będą skierowane do zbuntowanych narodów pozostających pod wpływem „kobiety na bestii”. Ostrzeżenia te będą ogłoszone przez trzech kolejnych, anielskich posłańców, o których wspominaliśmy już wcześniej. Mówi o tym 14 rozdział Księgi Objawienia.

Trzecie ostrzeżenie brzmi: „A trzeci anioł szedł za nimi, mówiąc donośnym głosem: Jeżeli ktoś ODDA POKŁON ZWIERZĘCIU (bestii) i jego POSĄGOWI i PRZYJMIE ZNAMIĘ na swoje czoło lub na swoją rękę, to i on pić będzie samo czyste wino GNIEWU BOŻEGO z kielicha jego gniewu i będzie męczony w ogniu i w siarce wobec świętych aniołów i wobec Baranka.” (w. 9-10).

Prawdziwi Chrześcijanie noszą znamię posłuszeństwa

Jak dotąd nie zidentyfikowaliśmy jeszcze charakterystyki tego znamienia. Jednakże można twierdzić, iż znak ten ma ścisły związek z posłuszeństwem „Bogu lub człowiekowi” (Dz. 5:29).

Jak wiemy, Nowy Testament określa istnienie dwóch kościołów. Pierwszy z nich, jest Kościołem zbudowanym przez Jezusa (Mat.16:18), który jest Jego oblubienicą, unikającą związków z tym światem i jego tradycjami oraz zwyczajami, aby pozostać czystą do Jego ponownego przyjścia i czasu zaślubin.

Nowy Testament zawiera wiele ostrzeżeń dotyczących fałszywych nauczycieli, którzy wkradną się (Juda 3-4; 2 Tes. 2: 3-11; 2 Kor.11:13-14) i przejmą kontrolę nad organizacją kościołów. Zachęcają i zmuszają oni wiernych Chrześcijan do opuszczania, swego dotychczasowego Kościoła, który trwa w posłuszeństwie Bogu. Proroctwo mówi, iż prawdziwy lud Boży będzie rozproszonym „małym stadem” (Łk 12:32), nigdy nie dzierżący politycznej władzy na tym świecie.

Pomimo ciągłych prześladowań, oraz okresów wielkiego męczeństwa, dokonanych na ludzie Bożym przez duże powszechne kościoły, które bez ustanku przez ostatnie 2 000 lat starały się go zgładzić, zawsze pozostawała ich zdeterminowana, mała resztka.

Świat nie śledził historii tego maleńkiego rozproszonego Kościoła, lecz Chrystus obiecał, że go nigdy nie opuści i „bramy piekielne go nie przemogą” (Mat16:18). Nawet w czasach kiedy lud ten, by chronić własne życie, zmuszony był do ucieczki, (Dz.8:1; Dan.12:7), Chrystus wiernie trwał przy nim, wzmacniając i posilając go mocą Swojego Ducha. Prawdziwy Kościół Chrystusowy pozostaje wierny i lojalny wyłącznie strukturze rządowej Chrystusa, a nie innym ludzkim organizacjom!

Natychmiast po ostrzeżeniu trzeciego anioła (Obj.14:9-10), werset 12 zawiera opis sług Bożych, którzy nie przyjmą znaku bestii. Miej to na uwadze, że istnieją jedynie dwie kategorie ludzi: ci co przyjmą to znamię i ci co go nie przyjmą.

Bóg oznajmia: „Tu się okaże wytrwanie świętych, którzy przestrzegają przykazań Bożych i wiary Jezusa” (w. 12).

W tym pełnym nieposłuszeństwa świecie, podążającym za systematycznym buntem przeciwko Bogu, niewielu ludzi pozostaje wiernym Jego Przykazaniom. Mały prawdziwy Kościół Boży zawsze pozostawał ochoczy i zdeterminowany, aby być Mu posłusznym.

Powyższy werset wyjaśnia, iż jedynie „wiara Jezusa” (a nie w Jezusa), daje im moc odparcia przyjmowania znaku bestii. Płytka i słaba ludzka wiara nie jest tu wystarczającą!

Kiedy Jezus został zatrzymany przez młodzieńca, szukającego odpowiedzi na pytanie: „Nauczycielu, co dobrego mam czynić, aby osiągnąć żywot wieczny?”(Mat.19:16), Jezus odpowiedział: „Czemu pytasz mnie o to, co dobre? Jeden jest tylko dobry, Bóg. A jeśli chcesz wejść do żywota, przestrzegaj przykazań.” (w.17).

Dla tych z nas, którzy służą Bogu, aspekt ten jest zawsze oczywisty i jasny! Przykazania Boże muszą być zawsze przestrzegane.

Odnośnie posłuszeństwa i przestrzegania Prawa, Bóg zawsze miał i ma tylko jeden standard: „Ktokolwiek bowiem zachowa cały zakon, a uchybi w jednym, stanie się winnym wszystkiego. Bo Ten, który powiedział: Nie cudzołóż, powiedział też: Nie zabijaj; jeżeli więc nie cudzołożysz, ale zabijasz, jesteś przestępcą zakonu.” (Jak.2:10-11).

Prawdziwi Chrześcijanie przestrzegają całe Boże Prawo. Nie traktują Go wybiórczo!

Nieposłuszeństwo jest znakiem

Istnieją jeszcze inne wersety Nowego Testamentu uświadamiające nam, dlaczego Bóg wylewa Swój gniew na poszczególnych ludzi. Przyjrzyjmy się im pokrótce.

Na wstępie musimy przypomnieć sobie czym w oczach Boga jest grzech, gdyż Jego plagi dotyczyć będą trwającego w grzechu społeczeństwa. W momencie, kiedy zrozumiemy jak Bóg definiuje grzech, jasnym się dla nas stanie, w jaki sposób Szatan oznakowuje wszystkich tych, którzy jemu służą.

Podajemy więc dokładna Bożą definicję grzechu: „Każdy kto popełnia grzech, i zakon przestępuje, a grzech jest przestępstwem zakonu.” (1 Jan 3:4).

Mówiąc prostymi słowami, to ci, którzy przestrzegają Przykazań utrzymują Prawo, a ci którzy ich nie przestrzegają, łamią je.

Teraz przestudiujmy dokładnie co powoduje grzech Boży. Przyjrzyjmy się słowom Pawła: „Umartwiajcie tedy to, co w waszych członkach jest ziemskiego: wszeteczeństwo, nieczystość, namiętność, złą pożądliwość i chciwość, która jest bałwochwalstwem, z powodu których przychodzi gniew Boży.” (Kol. 3:5-6).

Oto mamy czarno na białym! Bóg wylewa Swój gniew na tych, którzy NIE SĄ MU POSŁUSZNI!

Ten werset jest tak oczywisty i jasny, że nie może być niezrozumiany.

Przyjrzyjmy się teraz innym wersetom: „A rozpusta i wszelka nieczystość lub chciwość niech nawet nie będą wymieniane wśród was, jak przystoi świętym, także bezwstyd i błazeńska mowa lub nieprzyzwoite żarty, które nie przystoją, lecz raczej dziękczynienie. Gdyż to wiedzcie na pewno, iż żaden rozpustnik albo nieczysty, lub chciwiec, to znaczy bałwochwalca, nie ma udziału w Królestwie Chrystusowym i Bożym. Niechaj was nikt nie zwodzi próżnymi słowy, z powodu nich bowiem spada GNIEW BOŻY na nieposłusznych synów.” (Ef.3:5-6).

Podobnie jak poprzednio, tekst ten w sposób OCZYWISTY wyjaśnia, na kogo i dlaczego spadnie Gniew Boży! Następny werset oznajmia, że Chrześcijanie nie powinni zadawać się z takimi ludźmi bo, jak to określa Paweł: „Nie bądźcie tedy wspólnikami ich.” Nie powinniśmy mieć w ich postępowaniu współudziału.

Ci, którzy będą „wspólnikami” grzechu, lub będą przystawać z „ludźmi ze świata”, będą mieć również współudział w plagach spadających na nieposłuszną ludzkość.

Prorok Sofoniasz mówi bez ogródek o tym strasznym dniu, kiedy gniew Boży zostanie wylany. Przeczytaj uważnie: „Bliski jest wielki dzień Pana, bliski i bardzo szybko nadchodzi. Słuchaj! Dzień Pana jest gorzki! Wtedy nawet i bohater będzie krzyczał. Dzień ów jest dniem gniewu, dniem ucisku i utrapienia, dniem huku i hałasu, dniem ciemności i mroku, dniem obłoków i gęstych chmur, dniem trąby i okrzyku wojennego (wymierzonego) przeciwko miastom obronnym i przeciwko basztom wysokim. Wtedy ześlę strach na ludzi, tak iż chodzić będą jak ślepi, gdyż zgrzeszyli przeciwko PANU. Ich krew będzie rozbryzgana niby proch, a ich wnętrzności rozrzucone niby błoto.” (Sof.1:14-17).

Podsumujmy więc to wszystko o czym się dotychczas dowiedzieliśmy.

Znamieniem bestii nazywamy przekraczanie i nieprzestrzeganie Bożych Przykazań, a ci którzy łamią jedno z nich, łamią je wszystkie. Znamię pochodzi od Cesarstwa Rzymskiego, bestii, a nie od kobiety na niej jadącej. Kobieta ta, która symbolizuje fałszywy kościół, przez swoją zwodniczą i fałszywą naukę jedynie „przyczynia się” do przyjmowania tego znaku przez ludzi. Szatan zwodzi świat za pośrednictwem światowych rządów oraz Cesarstwa Rzymskiego, reprezentującego jego władzę, siłę i pozycję. Otrzymanie pracy zarobkowej, kupno i sprzedaż, będzie niemożliwe dla osób nie posiadających znaku bestii. Męczeństwo, jakie doznał lud Boży w przeszłości i przyszłości spowodowane jest tym, że odmawia on przyjęcia tego zamienia i wiernie przestrzega Przykazań Boga. Tak więc znamię bestii jest czymś, czego wymaga od ludzi kościół odstępczy, co jest sprzeczne z Prawem Bożym i ma związek z otrzymaniem pracy, a tym samym zarabianiem pieniędzy na utrzymanie siebie i rodziny.

Który z tych znaków byłby wyborem Szatana?

Z uwagi na to, iż Szatan „zmylił cały świat” (Obj. 12:9; 20:3), czy można ustalić w jaki sposób on tego dokonał? W którym konkretnie momencie przejął najbardziej oczywistą i naturalną prawdę i zastąpił ją fałszem? Które z Przykazań Szatan najchętniej i najłatwiej chce zmienić oczekując, że ludzkie rozumowanie usprawiedliwi tą niewinną poprawkę?

Pamiętaj: „…zamysł ciała jest wrogi Bogu; nie poddaje się bowiem zakonowi Bożemu, bo też nie może.” (Rz.8:7). Ludzie są bardzo skłonni do grzechu i w każdej jego formie z łatwością mu ulegają. Gotowi są z ochotą złamać każde z Bożych Przykazań. Czy jest to bałwochwalstwo, kradzież, cudzołóstwo, morderstwo i zabijanie, brak respektu do rodziców, pożądanie czy kłamstwo – ludzie z własnej woli, a nawet ochoczo do tego się garną i przyczyniają. Oczywiście Szatan kuszeniem, przywodzi człowieka do tych wszystkich grzesznych praktyk.

Jednakże żadne z nich nie stanowi testu czy sprawdzianu i nie łączy się bezpośrednio z niemożnością otrzymania pracy zarobkowej, oraz kupnem i sprzedażą. Szatan wybrał Przykazanie, które pociąga za sobą konsekwencje dla tych, którzy będą Mu wierni.

W świetle tego tekstu, ze wszystkich Przykazań, tylko jedno zdatne jest do wykorzystania. Jest to Przykazanie, o którym Bóg mówi, iż jest znakiem miedzy Nim a Jego ludem (Ezech. 20:12 i 20).

Pytaniem, które się wyłania jest, czym właściwie jest „znak, znamię, lub marka”? Co oznaczają te terminy i jak je wyjaśnić?

W praktyce, hodowcy bydła oznaczają zwierzęta swoim znakiem własności. Wiele sprzedawców oznacza swe sklepy szyldami, informującymi o branżach i własności. Księga Rodzaju mówi o tym jak Kain po zabiciu brata Abla otrzymał od Boga „znak”, wskazujący na fakt, iż pomimo że jest grzesznikiem, nie wolno go zabić. Słynna powieść „The Scarlet Letter” (Szkarłatny List) opowiada historię kobiety, która po dopuszczeniu się grzechu cudzołóstwa, musiała nosić na swej sukni dużą literę A, jako znak, że jest cudzołożnicą („Adultery” w j. angielskim oznacza cudzołóstwo – przyp. tłum.)

Praktyki te nie różnią się od praktyk kościoła. Bóg nie zmusza nikogo do bycia Mu posłusznym. W przeciwieństwie jednak, Szatan poprzez swój kościół zmusza ludzi do przyjęcia swojego znaku własności w ten sam sposób, jak hodowcy oznaczają swoje bydło.

Czymże więc jest znak identyfikujący ludzi jako lud Boży? Jaki faktor posłuszeństwa wskazuje Bogu na to, że należymy do Niego?

Przypomnienie czym jest Znak Boży

Czy pamiętasz jak Bóg, natychmiast po ukończeniu aktu stworzenia, zakończył tydzień jeszcze jednym finałowym stworzeniem? Cytujemy: „Tak zostały ukończone niebo i ziemia oraz cały ich zastęp. I ukończył Bóg W SIÓDMYM DNIU dzieło Swoje, które uczynił, i odpoczął DNIA SIÓDMEGO od wszelkiego dzieła, które uczynił. I pobłogosławił Bóg dzień siódmy, i poświęcił GO, bo w NIM odpoczął od wszelkiego dzieła Swego, którego Bóg dokonał w stworzeniu.” (1 Mojż. 2:1-3).

Nie zapominaj również o tym, że od samego początku, od czasu stworzenia, Bóg ustanowił, pobłogosławił i uświęcił (oddzielił) siódmy dzień tygodnia, jako dzień odpoczynku. Nigdy nie ustanowił do tego celu innego dnia, a wręcz przeciwnie, potwierdził On, iż jest on ustalony Jego Prawem na „wieki”, na zawsze. Nakazał starożytnemu Izraelowi: „Pamiętaj o dniu Sabatu, aby go święcić. Sześć dni będziesz pracował i wykonywał wszelką swoją pracę, ale SIÓDMEGO DNIA jest Sabat Pana, Boga twego” (2 Mojż. 20: 8-10).

Dowiedzieliśmy się również, że poprzez długoletnie przebywanie kilku pokoleń w Egipcie, Lud Boży, starożytny Izrael, zapomniał i zagubił całą wiedzę dotyczącą Bożego Prawa. Bóg musiał nauczyć ich tego od początku. Po wyzwoleniu ich z niewoli, pierwszym ważnym Prawem jakie im nadał, było Przykazanie o świętowaniu Sabatu.

I znowu nie można zapominać, że Sabat zapoczątkowany był zanim zostało zawarte Stare Przymierze. Dziesięć Przykazań nigdy nie było częścią Starego Przymierza. Były one prawomocne od czasów Stworzenia.

Z Księgi Wyjścia (2 Mojż. 31:12-17) dowiadujemy się o szczególnym Przymierzu Boga z ludźmi odnośnie Sabatu: „I rzekł PAN do Mojżesza: Powiedz synom izraelskim: Zaiste, przestrzegać będziecie Sabatów Moich, gdyż to jest ZNAKIEM między Mną a wami po wszystkie pokolenia wasze, abyście wiedzieli, żem Ja PAN, który was uświęcam [oddzielam]. Przestrzegajcie więc Sabatu, bo jest dla was święty.… Sześć dni będziesz pracować, ale w dniu siódmym będzie Sabat, dzień całkowitego odpoczynku, poświęcony PANU.… Synowie Izraelscy będą przestrzegać Sabatu, zachowując Sabat w pokoleniach swoich jako przymierze wieczne. Między Mną a synami izraelskimi będzie on ZNAKIEM NA WIEKI, bo w sześciu dniach stworzył PAN niebo i ziemię, a dnia siódmego odpoczął i wytchnął…”

Pamiętaj o tym, że sabat "uświęca" tych, którzy go zachowują i przestrzegają. Pozostają oni oddzieleni (uświęceni) jako własność Boga. Dla lepszego zrozumienia jeszcze raz z naciskiem powtarzam: Chrześcijanom zostało oznajmione: „Drogoście kupieni; nie stawajcie się niewolnikami ludzi.” (1 Kor.7:23), oraz: „Drogoście bowiem kupieni. Wysławiajcie tedy Boga...” (1 Kor. 6:20).

Ci, którzy zachowują Sabat i przestrzegają go, są ludem Bożym i oznaczeni są znakiem Jego własności. Są oni też powszechnie identyfikowani jako lud przestrzegający Boże Przykazania. Cywilne prawa rządowe wymagają przestrzegania kilku z tych Przykazań, jak na przykład prawa dotyczące kradzieży, morderstwa, kłamstwa itd. Widać z tego, że posłuszeństwo wobec innych Przykazań, w takiej lub innej formie, jest uznawane przez świat. Jednakże nie kwalifikuje to ludzi do miana ludu przestrzegającego Przykazania Boże!

Udowodniliśmy już, że przestrzeganie Sabatu daje ludziom prawo do tego tytułu! Jest to jakoby automatycznym znakiem, iż osoby te należą do Boga i wywodzą się z Boga, gdyż nikt nie zdecydowałby się przestrzegać i świętować Sabat, bez pomocy Bożego objawienia.

Przypominamy, iż Sabat został ustanowiony jako „przymierze wieczne” i ma być przestrzegany „przez wszystkie pokolenia” i „na zawsze”. Przykazanie to jest nie do obalenia i pozostaje nienaruszalne i wieczne. Dzień ten ma być świętowany po wsze czasy. Przestrzeganie jego utrzymuje ludzi w stałym kontakcie z Prawdziwym Bogiem. Zamierzeniem Boga było ciągłe przypominanie ludziom o tym, że to On jest ich Bogiem, a oni są Jego ludem, oraz żeby nigdy nie stracili z oczu swojego Stwórcy. Jeżeli wszyscy ludzie utrzymywaliby święcenie Sabatu, tak jak miał to przykazany Izrael, to ludzkość nie popadłaby w grzech bałwochwalstwa, grzech, tak bardzo obecnie rozpowszechniony wśród narodów, które go nie przestrzegają.

Zadajmy sobie więc jeszcze raz pytanie: Jeżeli Szatan miałby wybór, to które z Przykazań starałby się obalić? Którego z Przykazań najbardziej nienawidzi i dlaczego? Które z Przykazań wskazuje na fakt, że ci co go przestrzegają należą do Boga?

Jedynym Przykazaniem świadczącym o przynależności do Boga i równocześnie wskazującym na Prawdziwego Boga, a tym samym wypierającym Szatana, jest Przykazanie dotyczące SABATU!

Zatem Czwarte Przykazanie jest najbardziej znienawidzonym przez Szatana! Niestety nie mamy wyboru odnośnie kwestii świętowania siódmego dnia tygodnia jako Sabatu. Albo go przestrzegasz, albo nie! Zarówno Bóg jak i Szatan doskonale wiedzą jakie są tego konsekwencje. Cały świat może dostrzec czy pozostajesz wierny święceniu Sabatu, czy też nie.

Skąd się wzięło świętowanie niedzieli?

Pomimo, iż Bóg nakazał wieczne przestrzeganie Sabatu, kościoły świata zastąpiły go popularną tradycją świętowania niedzieli. Jest to oczywiste, iż praktyka ta nie pochodzi Boga i Jego Kościoła. Rozwińmy ten watek dalej.

Wielu ludzi zaakceptowało błędne, niebiblijne wierzenie, iż zmartwychwstanie Chrystusa z grobu miało miejsce w niedzielę. Jeżeli niedziela mogłaby być ustanowiona jako dzień zmartwychwstania Chrystusa, wówczas z łatwością można by zaszczepić w Chrześcijaństwo pogańskie święto Wielkanocy (ang. Easter), wraz z jego niedzielną celebracją mszy o wschodzie słońca.

Na długo przed narodzeniem Chrystusa, celebracje takich świąt jak na przykład Boże Narodzenie (Saturnalia ku czci boga Saturna), Wielkanoc (ang. Easter – święto ku czci bogini Isztar), oraz świętowanie niedzieli (ang. Sunday – kult boga słońca), było rozpowszechnione wzdłuż całego Cesarstwa Rzymskiego.

Kościół odstępczy (kobieta na bestii) po prostu przejął wszystkie te praktyki i zmusił prawem rządowym wszystkich obywateli Cesarstwa do ich przestrzegania.

W rzeczywistości pierwszym autorytetem zmuszającym ludzi do kultu niedzieli, był rzymski cesarz Konstantyn, a nie papież, czy kościół.

Przejdźmy dalej. W 363 roku naszej ery, Synod w Laodycei wydał następujący dekret: „Chrześcijanie nie powinni się „judaizować” poprzez odpoczynek w Sabat, lecz powinni pracować w tym dniu i odpoczywać w niedzielę. Jeżeli jednak ktoś zostanie przyłapany na „judaizowaniu” się, będzie odrzucony klątwą od Chrystusa.”

Musimy bardzo dokładnie zrozumieć znaczenie tego dekretu. Kiedy kościół rzucał na kogoś klątwę lub ogłaszał go heretykiem, osoba ta była aresztowana przez władze cywilne, torturowana i jeżeli nie odwołała swoich przekonań, to pozostawała męczona aż do śmierci. Dekret ten był bardzo ściśle egzekwowany, zmuszający społeczeństwo do niedzielnego odpoczynku i podejmowania się działalności i pracy zarobkowej pracy w sobotę. Takie zarządzenie regulowało zasady „kupna i sprzedaży”.

„Mały Róg”

W Księdze Daniela 7 czytamy o „małym rogu”. Werset 25 tej Księgi rzuca światło na pewne ważne wydarzenia w Cesarstwie Rzymskim. Daniel pisał: „I będzie mówił [„mały róg” – odpowiednik „kobiety na bestii” symbolizującej odstępczy kościół] zuchwałe słowa przeciwko Najwyższemu, będzie męczył Świętych Najwyższego, [teraz zwróć baczną uwagę na następne bardzo ważne słowa], będzie zamyślał odmienić CZASY i ZAKON [prawo]”.

Jest to niezwykłe stwierdzenie oznajmiające, że odstępczy kościół „kobiety na bestii”, będzie próbował zmienić PRAWO, które dotyczyć ma CZASU. Najbardziej oczywisty sposób polegał na zmianie czasu Bożego Sabatu soboty, na pogański DZIEŃ SŁOŃCA, niedzielę (ang. Sun-day, dzień słońca), który od dawna był święcony przez czcicieli słońca, zmieniając tym samym prawo, czyli Czwarte Przykazanie Boże! (Coraz więcej ludzi na świecie uważa niedzielę za swój „sabat”.)

W jak bardzo oczywisty sposób ujawniły się starania tego kościoła, aby „męczyć Świętych Najwyższego”, oraz fakt wypowiadania przez niego „zuchwałych słów przeciwko Najwyższemu”!

Czy jeszcze można się dziwić, iż Bóg bez zmiłowania wyleje żar Swego gniewu na każdego, kto dopuści się tego w stosunku do Jego Słowa i Jego ludu?

Bóg nigdy nie udzielił pełnomocnictwa i instrukcji Swojemu Kościołowi lub ludowi, aby przestrzegali pogański dzień słońca – niedzielę. Nigdy też nie poinstruował Swoich wiernych, aby obchodzili inne pogańskie święta, oraz poszczególne dni kultu. Wręcz przeciwnie; On zawsze bardzo wyraźnie tego zabraniał!

Komu lub czemu winny jesteś posłuszeństwo?

Paweł, w swoim liście do Rzymian, wyjaśnił, że ludzie są sługami tego, komu są posłuszni: „Czyż nie wiecie, że jeśli się oddajecie jako słudzy w posłuszeństwo, stajecie się sługami tego, komu jesteście posłuszni, czy to grzechu ku śmierci, czy też posłuszeństwa ku sprawiedliwości?” (6:16).

Ludzkość stoi przed alternatywą służenia Bogu, czyli bycia posłuszną w stosunku do Niego, co wiąże się z otrzymaniem życia wiecznego, lub też oddania się w służbę grzechowi, czyli „bogu tego świata”, Szatanowi i tym samym zasłużyć na wieczną śmierć. (Rz. 6:23)!

W czasach Starego Testamentu złamanie obowiązku święcenia Sabatu, karane było śmiercią (2 Mojż. 31:4 oraz 15). Paweł w 2 Liście do Koryntian (3:7-8) opisuje starotestamentową karę śmierci, która już nie obowiązuje, gdyż Bóg obecnie tworzy nowy, duchowy Izrael (Rz. 2:28-29; 8:9; 11:24-26; Gal. 3:29; Ef. 2:11-13, 19; 1 Pt. 2:5,9).

Sabat miał obowiązywać wiecznie, poprzez wszystkie pokolenia. W dzisiejszych czasach istnieją jeszcze pokolenia Izraela, które wraz z duchowym Izraelem zachowują Przykazania Boże, wraz z wiarą Jezusa i Jego świadectwem.

Zastanów się nad aspektem swojego własnego posłuszeństwa w stosunku do Boga, gdyż: „O ileż sroższej kary, sądzicie, godzien będzie ten, kto Syna Bożego podeptał i zbezcześcił krew przymierza, przez którą został uświęcony, i znieważył Ducha łaski!” (Heb. 10:28-29).

Jest to nadzwyczaj ważne zagadnienie!

Podsumowując: - znakiem bestii jest niedzielna celebracja oraz przestrzeganie pogańskich świąt, w miejsce sobotnich i dorocznych Bożych Sabatów!

Obecnie jesteśmy świadkami wypełniania się groźnych proroctw, dotyczących najstraszniejszych kataklizmów, jakich ziemia kiedykolwiek doświadczyła. Zostały one wcześniej wytłumaczone w prosty i jasny sposób. Duchowo zaślepiony, oszukany i ogłupiały świat, zmierza z rozpędem ku niechybnej katastrofie.

Nie zastanawia się on nad faktem, iż Boży gniew zostanie wkrótce bezlitośnie wylany na skażoną grzechem ludzkość, która przyjęła znamię bestii.

Że na proroctwach tych można absolutnie polegać, wkrótce się przekonamy. One na pewno się spełnią!

Czy ty także zostaniesz oszukany i zwiedzony w tym czasie? Czy ulegniesz fałszywym cudom i znakom? Czy przyjmiesz na siebie znamię bestii? Czy będziesz oddawał hołd bestii i jej wizerunkom? Czy będziesz postępował w ślady ogłupiałego tłumu i zignorujesz Boga?

A może wybierzesz świadome posłuszeństwo Bogu i modląc się UNIKNIESZ nieszczęścia?

Czym jest znamię bestii

Kwestia otrzymania znamienia bestii na rękę i czoło, nie rożni się od większości przykładów, które można znaleźć w Księdze Objawienia. Jest ona symboliczna. Prawa ręka reprezentuje pracę i czynności człowieka. Czoło natomiast symbolizuje jego umysł lub intelekt, oraz przekonania i wierzenia. Bóg pragnie, abyśmy zrozumieli, że to w co wierzymy i to co robimy, określa komu jesteśmy posłuszni, utrzymując Sabaty lub świętując niedziele.

Kościół Rzymski swoim zarządzeniem o przestrzeganiu niedzieli, zmusił ludzi do przyjęcia tego znamienia. Niedziela stała się dniem, który świętowało całe Cesarstwo Rzymskie. Za nieprzestrzeganie tego dekretu była kara śmierci! Nie można obalić faktów historycznych, dzięki którym dowiadujemy się, że przynajmniej 50 milionów ludzi straciło w ten sposób życie.

Boże Przykazanie o Sabacie jasno wyróżnia tych, którzy przyjęli znak bestii od tych, którzy przyjęli znak Boga. Czwarte Przykazanie jest jedynym przykazaniem, którego świat powszechnie nie zaakceptował swoim umysłem (czoło), co w konsekwencji pociąga za sobą pracę (ręka).

Czy zdajesz sobie sprawę z faktu, iż Boże znamię również jest bezpośrednio powiązane z czołem i ręką? Odróżnia on wyraźnie Boży lud od reszty ludności świata. Zwróć uwagę na poniższy werset dotyczący dorocznych Sabatów Bożych: „I będzie ci to jako znak na RĘCE twojej i jako pamiątka MIĘDZY OCZYMA TWOIMI, aby zakon Pański był w ustach twoich, gdyż ręką przemożną wyprowadził cię Pan z Egiptu.” (2 Mojż. 13:9).

Zwróć także uwagę na inne wersety dotyczące tego znaku, zawarte w 5 Ks. Mojżeszowej: „A to są przykazania, ustawy i prawa, których Pan, wasz Bóg, nakazał was uczyć… Niechaj słowa te, które Ja ci dziś nakazuję, będą w twoim sercu. Będziesz je wpajał w twoich synów i będziesz o nich mówił, przebywając w swoim domu, idąc drogą, kładąc się i wstając. Przywiążesz je jako znak do swojej RĘKI i będą jako przepaska MIĘDZY TWOIMI OCZYMA.” (6:1; 6:6-8).

„Przyjmijcie zatem te moje słowa do swego serca i do swojej duszy i przywiążcie je jako znak do swojej RĘKI, i niech będą jako opaska MIĘDZY WASZYMI OCZYMA;” (11:18). Także przypomnij sobie werset z Ks. Przysłów 7:2 i z Ks. Objawienia 7:3-4 oraz 14:1.

Są to dowody zaczerpnięte z Biblii na to, iż Bóg na Swój własny sposób oznacza swoich wiernych, którzy przestrzegają Jego tygodniowe i doroczne Sabaty. Boża Prawda odnośnie tego tematu jest niewątpliwie jasna i oczywista. Osoby o otwartym umyśle, nie powinny mieć co do tego żadnych wątpliwości.

W okresie Średniowiecza Kościół Rzymski zmusił dekretem wszystkich mieszkańców Świętego Cesarstwa Rzymskiego do akceptacji tego znamienia. Dekret ten nie ograniczał się jedynie do członków kościoła, lecz obejmował wszystkich obywateli, którzy pod przymusem musieli świętować niedzielę w zamian za sobotę. Przestrzeganie niedzieli stało się ogólnie powszechne powodując, iż cały zachodni świat, niezależnie od religii i narodowości zaakceptował taki stan rzeczy, świętując niedzielę jako dzień odpoczynku. Stało się to niemalże uniwersalną praktyką na Zachodzie, z wyjątkiem takich religii jak judaizm, islam i kilku innych wyznań natury chrześcijańskiej. Pozostali nieliczni, których Bóg wezwał ze świata i umieścił w Swoim Kościele, stanowią również wyjątek ze zdecydowanej większości ludzi utrzymujących kult niedzieli.

Każdy naród na ziemi został oszukany poprzez fałszywe systemy religijne. Ten odstępczy system nazywają Chrześcijaństwem, pomimo swoich pogańskich praktyk. W Księdze Objawienia zawarte jest jedno z najsroższych ostrzeżeń Boga dla tych, którzy pragną znaleźć ochronę w czasach nadchodzącego końca: „Wyjdźcie z niego, ludu mój, abyście nie byli uczestnikami jego grzechów i aby was nie dotknęły plagi na niego spadające.” (18:4).

Czy Kościół Rzymski nadal zmusza ludzi do przyjęcia znamienia bestii? Pomimo, iż nie dzierży on obecnie autorytetu upoważniającego go do tego, to jednak trzeba się przyjrzeć z bliska działalności Unii Europejskiej. Unia ta stanowi zjednoczenie narodów i jest połączeniem rządów państw i religii (ekumena). Święty Kościół Rzymski znów będzie „ujeżdżał Bestię”.

Czy zastanowiłeś się nad faktem jaki wybierzesz znak? Czy przyjmiesz znak Bestii, czy też będziesz posłuszny Bogu i przyjmiesz Jego Znak Rozpoznawczy?

Rozdział dziewiąty — Czy w czasach Nowego testamentu obowiązywało święcenie Sabatu czy niedzieli?

Wiemy już, iż zwyczajem Chrystusa było pójście "w dzień Sabatu" do synagogi (Łk 4, 16). Wiemy też, że jest On "Panem Sabatu" (Mk 2:28), oraz że nigdy się nie zmienia (Mal. 3: 6, Hebr. 13: 8).

Czy istnieją jeszcze jakieś inne dodatkowe dowody na potwierdzenie konieczności świecenia Sabatu? Czy istnieją inne fragmenty ujawniające, który dzień tygodnia święcił Paweł, oraz o jakim dniu uczył Pogan, których Bóg za jego pośrednictwem nawracał? Przestudiujmy więc kilka wersetów, których numery oznaczamy dużymi literami.

Paweł i Barnaba nauczają w sabat

DZ.AP. 13:14-15,42-44 zawierają relacje o nauczaniu w Sabat Żydów przez Pawła i Barnabę: „A oni z Perge powędrowali dalej i dotarli do Antiochii Pizydyjskiej. A w dzień sabatu weszli do synagogi i usiedli. Po odczytaniu ustępów z zakonu i proroków, zwrócili się do nich przełożeni synagogi, mówiąc: Mężowie bracia, jeżeli macie coś do powiedzenia ku zbudowaniu ludu, mówcie.” (w.14-15).

Temat zostaje kontynuowany w wersecie 42: „A gdy opuszczali synagogę, Poganie prosili ich, aby w NASTĘPNY SABAT opowiedzieli im znowu o tych sprawach”(Wersja KJ). Dlaczego więc Paweł nie powiedział im, aby przyszli następnego dnia w niedzielę, zamiast wymagać, aby czekali aż do następnego Sabatu, by usłyszeć dalszy ciąg nauczania? Relacja ta nie napomina o tym, że Paweł oznajmił im, iż nie mają już obowiązku przestrzegania Sabatu, gdyż został zniesiony. Jeżeli założymy, że obowiązek przestrzegania Sabatu nadal ciążył na narodzie żydowskim, to dlaczego Paweł nie wyjaśnił Poganom przesłania o szczególnej „łasce Bożej” im okazanej, odnośnie Prawa, które dla nich zostało „przybite do krzyża”? Mógł przecież w bardzo prosty i łatwy sposób wyjaśnić, że święcenie Sabatu już nie obowiązuje w epoce Nowego Testamentu.

Zwróć uwagę na werset 43: „Kiedy zaś zgromadzeni w synagodze się rozeszli, poszło wielu Żydów i nabożnych prozelitów za Pawłem i Barnabą, którzy z nimi rozmawiali i nakłaniali ich, aby trwali w ŁASCE BOŻEJ.”

W miarę upływu czasu, ludzie pragnęli usłyszeć więcej „Słowa Bożego”. Paweł nakazał im, aby jeszcze po raz drugi czekali cały tydzień. I znowu wydaje się, że została stracona jeszcze jedna okazja do tego, aby nakazać Poganom święcenia niedzieli. Przeczytajmy teraz werset 44: „A w NASTĘPNY SABAT zebrało się prawie całe miasto, aby słuchać Słowa Bożego.” Trwając w Łasce Bożej kontynuowali przestrzeganie Sabatu.

Poganie również utrzymywali swoje Zgromadzenia w Sabat

W celu osiągnięcia lepszego zrozumienia tematu, przejdźmy do przestudiowania wersetów z DZ. AP. 15:1-2;14-21. Zbadajmy je bardzo dokładnie. Pewna grupa Żydów przybyła do Antiochii, aby uczyć nawracających się Pogan, obowiązku przestrzegania Prawa Mojżeszowego, polecając im w celu zbawienia akt obrzezania. Dowiadujemy się, że z tego powodu „powstał zatarg” pomiędzy nimi, a Pawłem i Barnabą. Aby moc rozstrzygnąć ten spór, została zwołana konferencja Apostołów i Starszych, na którą Paweł i Barnaba, wraz z kilkoma innymi, udali się do Jerozolimy.

Ostateczna decyzja została ogłoszona przez Jakuba: „Dlatego sądzę, że nie należy czynić trudności tym spośród pogan, którzy nawracają się do Boga, ale polecić im, żeby się wstrzymywali od rzeczy splugawionych przez bałwany, od nierządu, od tego, co zadławione, i od krwi.” (w. 19-20).

Zbadajmy teraz uważnie orzeczenie Jakuba. Niektórzy upierają się przy twierdzeniu, iż Jakub nie oznajmił, że Dziesięcioro Przykazań (Prawo Boże) pozostało wiążące dla Pogan. Oczywiście, ze tego nie powiedział! Przykazania Boga nigdy nie były kwestionowane. Były i pozostają one podstawą wiary! Sprawą sporną była tutaj kwestia obrzezania i posłuszeństwa prawu Mojżeszowemu. Zastanów się przez chwilę. Czy ktokolwiek ośmieliłby się sugerować, że z uwagi na nie wymienienie Dziesięciu Przykazań przez Jakuba, oznaczało praktyczne zezwolenie i zgodę na przeklinanie, zabijanie, cudzołóstwo, kradzież, kłamstwa itd.? Byłoby to po prostu idiotycznym stwierdzeniem!

Zastanawiającym jest, jak bardzo daleko posuwają się niektórzy w, tylko po to, aby pominąć Czwarte Przykazanie!

Jakub wspomniał o czterech punktach Prawa Mojżeszowego, które powinny być przestrzegane. Zwróćmy więc uwagę na werset 21: „Mojżesz bowiem od dawien dawna ma po miastach takich, którzy go opowiadają, gdyż czyta się go w synagogach W KAŻDY SABAT.” Werset ten ma kluczowe znaczenie. Oznajmia on, że nowo nawróceni Poganie powinni uczestniczyć w zgromadzeniach i brać udział w słuchaniu Pięcioksiągu w „każdy Sabat”. Nowy Testament zawiera to tak bardzo ważne oświadczenie, dla ludzi pragnących wiedzieć, który dzień tygodnia powinni przestrzegać od czasu powstania Kościoła Chrystusowego. Uświęconym dniem każdego tygodnia jest dzień siódmy, Sabat.

Z jakiego powodu ten List Apostolski nie oznajmił Poganom, aby przestali się zgromadzać „w każdy Sabat”? Pomyśl tylko. Byłoby to ogromną pomyłką i jeszcze jedną zaprzepaszczoną okazją aby móc skorygować to, co niektórzy nazywają największym ze wszystkich brzemieniem, a mianowicie przestrzeganie Bożego Sabatu! Jest to zupełnie zrozumiałe, iż nawróceni Poganie byli zawsze pouczani, aby utrzymywać swoje zgromadzenia w Sabat. To właśnie jest przesłaniem wersetu 21!

Jeszcze inna relacja

Przejdźmy teraz do DZ. AP. 16:12-15, zawierające relację Pawła i Sylasa świętującego Sabat w Filippi. Dokładne czytanie tych wersetów ujawnia, że zwyczajem tamtejszych ludzi było spotykanie się w Sabat na brzegach rzeki: „…Stamtąd zaś do Filippi, które jest przodującym miastem okręgu macedońskiego i kolonią rzymską. I zatrzymaliśmy się w tym mieście dni kilka. A W DZIEŃ SABATU wyszliśmy za bramę nad rzekę, gdzie, jak sądziliśmy, odbywały się modlitwy, i usiadłszy, rozmawialiśmy z niewiastami, które się zeszły. Przysłuchiwała się też pewna bogobojna niewiasta, imieniem Lidia, z miasta Tiatyry, sprzedawczyni purpury, której Pan otworzył serce, tak iż się skłaniała do tego, co Paweł mówił. A gdy została ochrzczona, także i dom jej, prosiła, mówiąc: Skoroście mnie uznali za wierną Panu, wstąpcie do domu mego i zamieszkajcie. I wymogła to na nas.”

Oczywiście, że Paweł, a wraz z nim wszyscy, którzy mu towarzyszyli, utrzymywali Sabat każdego tygodnia. Wymagało to dowiadywania się i znalezienia lokalnych miejsc, w których odbywało się regularne święcenie Sabatu.

Paweł przestrzegał święcenia Sabatu

Następne wersety DZ. AP. 18:1-11, którymi się zajmiemy, są bardzo niezwykłe. Ujawniają one fakt, iż Paweł pracował podczas tygodnia oraz, utrzymywał święcenie Sabatu – „każdego” Sabatu: „Potem opuścił Ateny i przyszedł do Koryntu. Tam natknął się na pewnego Żyda, imieniem Akwila… i na Pryscyllę, żonę jego…i zbliżył się do nich; a ponieważ uprawiał to samo rzemiosło, zamieszkał u nich i pracowali razem; byli bowiem z zawodu wytwórcami namiotów. A W KAŻDY SABAT rozprawiał w synagodze i starał się przekonać zarówno Żydów, jak i Greków (Pogan)…. I przebywał tam rok i sześć miesięcy, nauczając wśród nich Słowa Bożego.” (w. 1-4, 11). Osiemnaście miesięcy odpowiada 78 tygodniowym sabatom, podczas których Paweł nauczał Słowa Bożego!

Werset 6 opisuje gniew Żydów, którzy bluźniąc odchodzili od Pawła. W rezultacie tego, Paweł pozostał jedynie z Poganami, których nauczanie kontynuował mimo wszystko w Sabat! Wobec powyższego faktu, argument mówiący, że Paweł spotykał się z nimi w Sabat aby uspokoić i zadowolić Żydów, pozostaje bezpodstawny.

Paweł nauczał w każdy Sabat, zarówno Żydów jak i Pogan. Przez kolejne sześć dni tygodnia pracował, będąc wiernym Przykazaniu: „Sześć dni będziesz pracował i wykonywał wszelką swoją pracę” (2 Mojż. 20:9). Jeżeli Paweł przestrzegałby regularne świętowanie niedzieli, naruszyłby inny aspekt tego Przykazania, pracując jedynie pięć dni w tygodniu.

Zauważmy również, iż Dz. Ap. 17:2 donoszą, że Paweł będąc w Tesalonice „…według zwyczaju swego, poszedł do nich i przez trzy sabaty rozprawiał z nimi na podstawie Pism”. Tesalonika była również miastem Pogan.

Przykład Pawła jest bezsprzecznie jasny. Gdziekolwiek się znajdował nauczał braci, przestrzegając dni Sabatu. Zastanów się nad jego słowami, wypowiedzianymi do pogańskich Koryntian: „Bądźcie naśladowcami moimi, jak i ja jestem naśladowcą Chrystusa.” (1 Kor. 11:1).

Czy znajdujemy wzmiankę o niedzieli w Nowym Testamencie?

To, czego dowiedzieliśmy się dotąd, powinno rozstrzygnąć kwestię, który dzień nowotestamentowi Żydzi i Poganie przestrzegali jako dzień święty. Właściwie sprawa jest już rozstrzygnięta. Jednakże ludzka natura ciągle szuka dowodów na to, że niedziela jest dniem kultu Nowego Testamentu.

 

PIERWSZY WIEK NASZEJ ERY: Ruiny tych budowli, znajdujace sie w Kapernaum, wzniesione byly na szczatkach Synagogi, w której nauczal Chrystus podczas Sabatów (Mk 1:21). Pozostalosci po tych budowlach przyblizaja obraz wygladu synagogi za czasów Chrystusa.

GÓRA: Free Stock Photos

 

SRODEK I DÓL: Holy Land Photos

 

SRODEK I DÓL: Holy Land Photos

Czy w Nowym Testamencie znajdujemy wzmiankę o niedzieli? Wzmianki takiej nie ma, ale „pierwszy dzień tygodnia” jest wspomniany w ośmiu miejscach. Można je z łatwością przeegzaminować. Zanim jednak to zrobimy, musimy pamiętać, iż co najmniej jeden z tych fragmentów musi wyraźnie autoryzować i zezwalać święcenie niedzieli. W świetle wszystkich przestudiowanych przez nas dowodów, zaczerpniętych ze Starego i Nowego Testamentu, aby nawet wziąć pod uwagę taki werset, musi on zawierać absolutny autorytet popierający kult niedzieli!

Ewangelia Jana 20:19

“A gdy nastał wieczór owego pierwszego dnia po Sabacie i drzwi były zamknięte tam, gdzie uczniowie z bojaźni przed Żydami byli zebrani, przyszedł Jezus, stanął pośrodku i rzekł do nich: Pokój wam!” - Czy jest tu mowa o celebrowaniu niedzieli? Czy było to święcenie Zmartwychwstania Chrystusa? Chrystus zmartwychwstał w Sabat późnym popołudniem, miedzy godziną 15-tą a 18-tą. Niektórzy uczniowie udali się wcześnie rano w niedziele, aby zobaczyć czy znajduje się On w grobowcu. Inne relacje, które tez przeegzaminujemy dowodzą, ze już Go tam nie było, gdyż już „zmartwychwstał”. Pierwszą okazją jaką mieli uczniowie aby Go ujrzeć, była niedziela rano – pierwszy dzień tygodnia. Chrystus przeszedł właśnie ogromne tortury i ukrzyżowanie i przebywał przez trzy doby w grobie. Było to zupełnie naturalnym, że chciał się spotkać z uczniami zaraz po tym wydarzeniu.

Zapisy biblijne nie nazywają tego „zgromadzeniem uwielbienia” lub „celebracją zmartwychwstania”. Bracia spotykali się prywatnie, prawdopodobnie potajemnie, w zamkniętym pomieszczeniu, z „obawy przed Żydami”. Nie zapominajmy, że Żydzi właśnie ukrzyżowali ich przyjaciela, nauczyciela i Pana. Uczniowie mieli bardzo dużo do omówienia. Pamiętaj też, że mieszkali oni razem w pokoju „na piętrze” (Dz. Ap. 1:13). Z prostego powodu nieprawdopodobnym było, aby uczniowie zorganizowali jakieś spotkanie w celu uczczenia „niedzielnego Zmartwychwstania Chrystusa”, gdyż jeszcze nie wierzyli, że Jezus w ogóle powstał z grobu (Mk 16:14; Łuk.24:37, 39, 41)!

W ustępach tych nie ma niczego, co mogłoby sugerować o niedzielnym uwielbianiu, czy też o tym, że Sabat został zniesiony. Dochodzimy więc do wniosku, że nie zawierają one żadnego autorytatywnego argumentu, aby zmienić Boży sobotni Sabat na świętowanie niedzieli.

Ewangelia Mateusza 28: 1

„A po sabacie, o świcie PIERWSZEGO DNIA TYGODNIA, przyszła Maria Magdalena i druga Maria, aby obejrzeć grób.”

Mateusz napisał ten werset w sześć lat po tym wydarzeniu. Potraktuj ten werset dosłownie. Mateusz odnosi się do Sabatu jako do punktu odniesienia. Chciał ukazać, że zbliżał się pierwszy dzień tygodnia po dniu, który on uważał za Sabat. To jest ważnym punktem. Mateusz wiedział, iż Sabat był ciągle siódmym dniem tygodnia, a pamiętajmy, że pisał to pod natchnieniem Boga!

Zwróć uwagę na jeszcze inny aspekt. Mateusz opisuje wydarzenia, które miały miejsce trzy dni po tym jak Chrystus rzekomo zniósł Sabat, wraz ze wszystkimi innymi nakazami, które ponoć zostały „przybite do krzyża” lub „unieważnione”. Werset ten neguje argument, że „świętowanie jakiegokolwiek dnia z siedmiu dni tygodnia” może być do zaakceptowania.

Ten oto drugi, przestudiowany przez nas werset absolutnie nie usprawiedliwia celebracji niedzieli. Nie zawierają one wzmianki o żadnym religijnym czy też rezurekcyjnym świętowaniu. Przytacza jednak na myśl trzeci werset godny uwagi.

Ewangelia Marka 16:2

„I bardzo rano, skoro wzeszło słońce, PIERWSZEGO DNIA TYGODNIA, przyszły do grobu.”

Marek pisał to sprawozdanie dziesięć lat po Zmartwychwstaniu Chrystusa. Podobnie jak Mateusz, używa on dzień Sabatu jako punkt odniesienia. Powodem, dla którego posłużył się zwrotem „pierwszy dzień tygodnia” było podanie czasu, w którym Maria Magdalena i dwie inne kobiety (w. 1) przyszły do grobu, aby namaścić ciało Chrystusa wonnościami. Werset ten, tak jak i poprzednie nie autoryzuje świętowania niedzieli i nie nadmienia o żadnych celebracjach religijnych.

Czwarty werset odnoszący się do tego tematu znajdujemy nieco poniżej.

Ewangelia Marka 16:9

„I powstawszy z martwych wczesnym rankiem, W PIERWSZY DZIEŃ TYGODNIA, ukazał się najpierw Marii Magdalenie, z której wypędził siedem demonów”.

Niektórzy cytują ten werset w celu udowodnienia niedzielnej teorii rezurekcji. Fragment ten, jeżeli go dokładnie przeczytamy, nie mówi, że Chrystus „powstawał z martwych”. Lecz że już „powstał” z grobu. Użyty tu został czas przeszły, gdyż jak wiemy, Chrystus opuścił grób wcześniej o jakieś dwanaście godzin (w późne sobotnie popołudnie). I jak w poprzednich wersetach nie ma tu żadnej wzmianki o celebracji zmartwychwstania.

Werset ten jedynie oznajmia o fakcie przyjścia Marii Magdaleny do grobu. Nie ma on innego znaczenia ponad ten. Nie zawiera on żadnego oświadczenia o niedzielnych nabożeństwach, czy też o tym, że Sabaty zostały zniesione.

Ewangelia Łukasza 24:1

„A PIERWSZEGO DNIA TYGODNIA, wczesnym rankiem, przyszły do grobu, niosąc wonności, które przygotowały”.

Porównując opis tego wydarzenia z podobnymi opisami zawartymi w Ew. Mateusza lub Marka widzimy, że kobiety te wyczekiwały zakończenia Sabatu, aby móc wykonać swoje czynności (aby mogły pracować). Wcześniejszy werset (Łuk.23:56) oznajmia, że kobiety te: „Przez sabat zaś odpoczywały WEDŁUG PRZYKAZANIA.”, a przyszły wykonywać swoje powinności (pracować) w niedzielę.

Przestrzeganie przez nie Sabatu byłoby co najmniej dziwne, jeżeli Chrystus przez trzy i pół roku Swojej służby nauczył je, że „przybił Przykazania i Sabat do krzyża”. Oczywiście, wiedziały one o tym, iż Chrystus tego nie zrobił, gdyż Sabat jest ustanowiony na zawsze. Jakże mogły one „odpoczywać WEDŁUG PRZYKAZANIA.”, jeżeli Czwarte Przykazanie zostało zniesione?

Czy werset Łuk. 24:1 daje zezwolenie i autoryzuje święcenie niedzieli? Wręcz przeciwnie! W bardzo wyraźny sposób uprawomocnia przestrzeganie Sabatu, podobnie jak i inne wersety z Ew. Mateusza i Marka, pisane parę lat później. Jeżeli chodzi o fakt, to Łukasz podkreśla, że pierwszy dzień tygodnia jest normalnym dniem pracy.

Ewangelia Jana 20:1

„A PIERWSZEGO DNIA TYGODNIA, wczesnym rankiem, gdy jeszcze było ciemno, przyszła Maria Magdalena do grobu i ujrzała kamień odwalony od grobu.”

Werset ten jedynie potwierdza podobne fragmenty z Ew. Mateusza, Marka i Łukasza. Nie zawiera on żadnych nowych informacji. Jan pisał swoją Ewangelię 63 lata po zmartwychwstaniu Chrystusa. U schyłku pierwszego stulecia, nie miał on z pewnością żadnych wątpliwości, odnośnie konieczności przestrzegania Sabatu. W powyższym wersecie nie znajdujemy żadnego zezwolenia na dokonanie zmian! (W następnym rozdziale omówimy szczegółowo temat Zmartwychwstania Chrystusa i dzień tego wydarzenia).

Dzieje Apostolskie 20:7-8

„A PIERWSZEGO DNIA PO SABACIE, gdy się zebraliśmy na łamanie chleba, Paweł, który miał odjechać nazajutrz, przemawiał do nich i przeciągnął mowę aż do północy. A było wiele lamp w sali na piętrze, gdzie się zebraliśmy.”

Werset ten rzeczywiście mówi o spotkaniu natury religijnej. Ostatnie zdanie stwierdza, że nastała noc i „było wiele lamp”, gdyż Paweł kontynuował nauczanie „do północy”. Z uwagi na fakt, iż Bóg liczy dni od czasu zachodu słońca aż do następnego zachodu, (3 Mojż[T1]. 23:32 oraz 1 Mojż. 1:5,8,13,19,23,31) nazwalibyśmy to sobotnią nocą. Nie ma to nic do czynienia z niedzielnymi porannymi nabożeństwami. Paweł był wędrującym Apostołem, odwiedzającym Kościoły. Wydarzenie, które jest tu opisane, miało charakter wyjątkowy i zebrani chcieli go słuchać jak najdłużej, gdyż było to kazanie pożegnalne.

Co symbolizuje „łamanie chleba”?

Powyższy cytat jest interesującą relacją z innego też powodu. Wizyta Pawła w Troadzie wypadła zaraz po święcie Przaśników (w. 6). Przyjrzyjmy się sprawozdaniu uczniów: „My zaś udaliśmy się pierwsi na statek i odpłynęliśmy do Assos, skąd mieliśmy zabrać Pawła; tak bowiem zarządził, zamierzając sam iść pieszo. Gdy spotkał się z nami w Assos, zabrawszy go, przybyliśmy do Mitylene.” (w. 13-14). Zamierzeniem Pawła było przebycie pieszo 19,5 mili (ok. 31,4 km; przyp. tłum.), w poprzek półwyspu, aby spotkać się ze swoimi towarzyszami. W świetle tego wnioskujemy, iż towarzysze Pawła musieli podróżować łodzią 60 mil (ok. 96,5 km; przyp. tłum), do miejsca spotkania z Pawłem. Zarówno Paweł jak i towarzyszące mu osoby, mieli w pierwszym dniu tygodnia, przez cały dzień, wykonywać bardzo ciężką pracę. Radośnie świętowali razem dzień Sabatu i Paweł „miał odjechać nazajutrz” (w. 7), w niedzielę rano. Werset 6 ujawnia również, że spotkanie to miało miejsce „po święcie Przaśników”, jednym z Bożych dorocznych Świąt.

Paweł przez cały Sabat, nauczał braci i przeciągnął ten wykład do późnej nocy, czyli do pierwszego dnia tygodnia, który zaczął się od zachodu słońca w sobotę wieczór. Niektórzy twierdzą, iż werset Dz. Ap. 20:7 mówi o przestrzeganiu nabożeństw niedzielnych, gdyż użyto w nim terminu „łamanie chleba”. To przypuszczenie jest mylne. Długi wykład Pawła spowodował, że ludzie byli głodni. Nastała przecież północ. Wszyscy chcieli coś zjeść. Dlatego werset 11 mówi, że: „łamał chleb i spożywał”. Był to zwykły posiłek, a nie Wieczerza Pańska. Inne wersety też to potwierdzają.

Dzieje Ap. 2:46 mówią, że Apostołowie: „…łamiąc chleb po domach, przyjmowali pokarm z weselem i w prostocie serca.” Wersety ujawniają, iż robili oni to codziennie, bo przecież wiadomym jest, że ludzie muszą jeść każdego dnia.

W dalszych wersetach Dz. Ap. 27:34-35 czytamy: „Dlatego wzywam was, abyście się posilili, bo to przyczyni się do waszego ocalenia; nikomu bowiem z was nawet włos z głowy nie spadnie. A gdy to (Paweł) powiedział wziął chleb, podziękował Bogu wobec wszystkich, łamał i zaczął jeść.” Wreszcie, przypomnijmy sobie, ze nawet Chrystus powiedział (Mat.26:29): „Ale powiadam wam: Nie będę pił odtąd z tego owocu winorośli aż do owego dnia, gdy go będę pił z wami na nowo w Królestwie Ojca Mego”. Mówił tu o „Wieczerzy Pańskiej”. Jednakże Ew. Łukasza 24:30 ukazuje Go w późniejszym czasie jedzącego posiłek z Apostołami. Przy tej okazji również łamał i błogosławił chleb. Istnieją do dzisiaj w wielu krajach Europy tradycje dzielenia się łamanym chlebem podczas posiłków.

Wersety z Dz. Ap. 20 w żadnej mierze nie autoryzują świętowania niedzieli. Nie ma tam nawet wzmianki o niedzielnym dniu, z wyjątkiem tego, że Paweł miał zacząć w nim swoją długą i ciężką podróż. Wręcz przeciwnie. Wersety te nadają powagę znaczeniu przestrzegania Sabatu ukazując, że Paweł wraz z towarzyszami, gotowi byli po upływie Sabatu w niedzielę, podjąć się ciężkiej pracy, jaką była ich wyprawa.

1 List do Koryntian 16:2

„Pierwszego dnia w tygodniu niech każdy z was odkłada u siebie i przechowuje to, co może zaoszczędzić, żeby składki wnoszono nie dopiero wtedy, kiedy ja przyjdę.”

Zanim przestudiujemy ten werset, aby być zgodnymi z kontekstem, przejdźmy najpierw do przeczytania wszystkich trzech wersetów zaczynających ten rozdział. „A co do składki na świętych, to i wy czyńcie tak, jak zarządziłem w zborach Galacji. Pierwszego dnia w tygodniu niech każdy z was odkłada u siebie i przechowuje to, co może zaoszczędzić, żeby składki wnoszono nie dopiero wtedy, kiedy ja przyjdę. A gdy przyjdę, poślę z listami tych, których uznacie za godnych, aby odnieśli wasz dar do Jerozolimy;” (w.1-3).

Niektórzy sądzą, że wersety te ustanawiają przykazanie do zbierania w każdą niedzielę pieniędzy „na tacę”. Sami przyznajcie, czy tekst ten rzeczywiście stanowi wieczne przykazanie dla ogółu Chrześcijan, aby dawali datki podczas „niedzielnych nabożeństw”? Oczywiście że nie! Fragment ten mówi wprawdzie o składce, lecz przeznaczonej do szczególnego celu. Zbiórkę pieniędzy tu opisaną, można potraktować jako niezwykłą z pięciu powodów. W trakcie ich studiowania zwróć uwagę, czy znajduje się w nich chociażby najmniejszy wskaźnik lub wzmianka, że Bóg w jakikolwiek sposób nakazuje lub upoważnia do świętowania niedzieli.

Po pierwsze, zbiórka, o której jest mowa w Liście do Rzymian 15:25-28 jest opisana następująco: „A teraz idę do Jerozolimy z posługą dla świętych. Macedonia bowiem i Achaja postanowiły urządzić składkę na ubogich spośród świętych w Jerozolimie. Tak jest, postanowiły, bo też w samej rzeczy są ich dłużnikami, gdyż jeżeli poganie stali się uczestnikami ich dóbr duchowych, to powinni usłużyć im dobrami doczesnymi. Gdy więc załatwię tę sprawę i doręczę im ten plon, wybiorę się do Hiszpanii wstępując po drodze do was”.

 

POGANSKIE TRADYCJE I RYTUALY: Poranne msze o wschodzie slonca w Niedziele Wielkanocna, sa powszechna tradycja dla wielu milionów ludzi na swiecie „oddajacych czesc Chrystusowi”, który rzekomo zmartwychwstal z grobu w niedziele rano. Pomimo, iz staraja sie oni to czynic szczerze, to jednak szczerze sie myla! Biblia potepia ten obrzadek, który ma poganskie korzenie

GÓRA: Fotografia: The RCG (Odrodzony Kosciól Bozy)

 

PO PRAWEJ: Inertia Stock.xchng 003/Arturo

 

TRADYCJE LUDZKIE: W razacym przeciwienstwie do nauk Biblijnych, slowo „kosciól”, dla wielu ludzi zwykle oznacza wzniosly budynek, w którym spotykaja sie oni w kazda niedziele.

GÓRA: www.freefoto.com

Opis ten wskazuje, że zbiórka przeznaczona była na cele wsparcia: „ubogich spośród świętych w Jerozolimie”. To nie była „zbiórka na tacę” podawana podczas niedzielnej mszy. Święci z Jerozolimy mieli otrzymać pokarm, ponieważ cierpieli z powodu suszy i głodu. Greckie słowo przetłumaczone tutaj jako „plon” oznacza również owoce, zboże, produkty spożywcze lub wino, które można przechowywać przez dłuższy czas.

Nie ma w tym fragmencie żadnego odnośnika do zbiorki pieniędzy. Nie ma tu także wzmianki o dawaniu pieniędzy żadnemu usługującemu braciom kaznodziei, czy też przełożonemu kościoła.

Po drugie: Zbiórka ta miała miejsce w specyficznym czasie, kiedy Paweł udawał się do Macedonii (w. 5).

Po trzecie: Zbiórka odbyła się w jednym konkretnym miejscu („… niech każdy z was odkłada u siebie i przechowuje to, co może zaoszczędzić…”), gdyż Paweł miał pojawić się później i zebrać to co bracia zaoszczędzili w domu „u siebie”. To nie była zbiórka, którą organizował i przechowywał kościół w tą, czy też w każdą inną niedzielę.

Po czwarte: Prośba Pawła odnośnie zbiorki stanowi wyjątek i skierowana była jedynie do Koryntian (w. 1). Nie znajdujemy w niej nakazu niedzielnej zbiorki pieniędzy, lecz zwykłą prośbę do tamtejszych braci, aby zebrali potrzebne datki dla biednych i cierpiących braci!

Po piąte: List ten Koryntianie otrzymali w czasie Święta Dni Przaśników. Słowa: „Pierwszego dnia w tygodniu..” powinny być przetłumaczone: „ W pierwszych tygodniach…”(liczba mnoga). Zbiórka na biednych na pewno odbyła się natychmiast po celebracji Święta Przaśników, w pierwszym tygodniu, licząc w kierunku dni dzielących od Pentekostu.

Werset 4: „…A jeśliby uznano za wskazane, żebym i ja się tam udał, pójdą ze mną…”, odpowiada wersetowi 3, w którym użyte są słowa: „…tych, których uznacie za godnych…” i wskazuje, że transport dużej ilości darów wymagał pracy kilku ludzi, w celu dostarczenie ich do Jerozolimy. Nie byłoby to koniecznym, jeżeli Paweł miałby dostarczyć zebrane pieniądze z „tacy”, lecz niezbędnym podczas przewózki dużej ilości towaru w postaci żywności i napojów.

Osiem wersetów dowodem braku uprawomocnienia świętowania niedzieli!

Obiektywnie nastawieni ludzie muszą przyznać, że nie dostrzegliśmy w tych ośmiu przestudiowanych przez nas wersetach, żadnej wzmianki i żadnego dowodu na potrzebę celebrowania i przestrzegania niedzieli. Nie znajduje się w nich nawet najmniejsza sugestia, że niedziela powinna być traktowana jako dzień święty lub też na to, że Sabat został zniesiony. Także werset Ks. Objawienia 1:10, o którym była mowa wcześniej, mówiącym o „dniu Pańskim”, pomimo roszczeń niektórych osób, nie ma nic do czynienia z obchodami świętowania niedzieli. Widzimy, że odnosi się on do Dnia Pana lub inaczej Dnia Gniewu Bożego, który będzie miał miejsce tuż przed Powrotem Chrystusa.

Dowiedzieliśmy się natomiast, że Chrystus, Paweł i nowotestamentowi bracia (zarówno Żydzi jak i Poganie) przestrzegali Święty Dzień Sabatu. Wytłumaczone nam też zostało znaczenie spadających BŁOGOSŁAWIEŃSTW za posłuszeństwo i PRZEKLEŃSTW i NIEWOLI za nieposłuszeństwo, oraz znaczenie i konsekwencje bezczeszczenia Sabatów.

Chrześcijanie powinni żyć: „każdym słowem, które pochodzi z ust Bożych” (Mat.4:4 i Łuk. 4:4). Boże „usta” przemówiły wystarczająco dużo na temat, jak świętym jest dla Niego dzień Sabatu, dzień „błogosławiony” i „uświęcony” przez Niego, oraz że Sabat upamiętnia tydzień aktu stworzenia przez Prawdziwego Boga. Nazywa On Sabat „Swoim świętym dniem” (Iz. 58:13). Zaprawdę więc Sabat jest prawdziwym Dniem Pańskim”.

Rozdzial dziesiąty — Zmartwychwstanie Chrystusa NIE miało miejsca w niedzielę

Wtym punkcie naszych rozważań, niezmiernie ważnym jest umieszczenie tego rozdziału. Jak wspominaliśmy już wcześniej, świat powszechnie uważa, iż Zmartwychwstanie Chrystusa miało miejsce w niedzielę rano. Czy Biblia rzeczywiście tak mówi, czy też świat trwa w zmyleniu? Jeżeli wydarzenie to nie nastąpiło w niedzielę, to czy można się dowiedzieć kiedy?

Przestudiowanie w poprzednim rozdziale wersetów z Ew. Mateusza 28:1, Jana 20:1, Marka 16:2 i Łukasza 24:1 ustanawia nam punkt wyjścia. Bardzo wczesnym rankiem (było jeszcze ciemno), grobowiec już stał otworem. Czy w takim razie wersety te są dowodem niedzielnego zmartwychwstania? Czy popierają one potrzebę celebrowania „wielkanocnych mszy” o wschodzie słońca? Czy dają one zezwolenie na uprawomocnienie niedzieli jako „Dnia Pańskiego”?

Czy Jezus powstał z grobu w niedzielę rano? Czy pozostawał w grobie przez całe trzy dni i trzy noce? Powiedział przecież, że będzie to jedynym znakiem na fakt, iż jest Mesjaszem! (Mat. 12:40). Może jednak znak ten zbiega się z tradycją wierzeń, iż ukrzyżowanie odbyło się w Wielki Piątek, a wskrzeszenie o wschodzie słońca w Niedzielę Wielkanocną?

Bardzo ważny dowód

Zadajmy sobie pytanie: Jaki dowód dał nam Sam Chrystus na to, że jest Mesjaszem? Faryzeusze domagali się tego od Niego i otrzymali odpowiedź: „A On odpowiadając, rzekł im: Pokolenie złe i cudzołożne znaku żąda, ale nie otrzyma innego znaku jak tylko znak Jonasza proroka. Albowiem jak Jonasz był w brzuchu wieloryba trzy dni i trzy noce, tak i Syn Człowieczy będzie w łonie ziemi trzy dni i trzy noce.” (Mat. 12:30-40).

Wobec powyższego, jak ma się do tego tradycja: „Wielki Piątek – Niedziela Wielkanocna”? czy można zmieścić 72 godziny (trzy dni i trzy noce) w okres pomiędzy późną porą w piątek, a wczesnym niedzielnym porankiem? Dlaczego więc tak bardzo mało ludzi kwestionuje istnienie tego jedynego znaku, danego nam przez Samego Chrystusa jako dowód, że On jest Mesjaszem? Czy możliwe byłoby, aby zostawiając nam ten jeden jedyny dowód na to, że był, jest i będzie naszym Zbawicielem, mógł się pomylić?

Z uwagi na fakt, iż nikt bezpośrednio nie był świadkiem Jego Zmartwychwstania, jesteśmy zmuszeni przestudiować jedyne dostępne wiarygodne źródło, mówiące nam o tym wydarzeniu. Mowa jest tu oczywiście o Biblii! Apostoł Paweł powiedział: „Wszystkiego doświadczajcie (sprawdzajcie, popierajcie doświadczeniem; KJ), co dobre, tego się trzymajcie.” (1 Tes. 5:21). Biblia stanowi objawione Słowo Boga. Jest ona Jego własnym, spisanym objawieniem rzeczy, które ludzkość, poprzez stosowanie własnych metod prób i błędów oraz eksperymentów i badań, nie może samodzielnie odkryć. Przygotuj się na przeżycie szoku po tym, jak dowiesz się, co rzeczywiście Biblia mówi, a czego nie mówi, na ten tak bardzo ważny temat!

Podczas kiedy większość zdeklarowanych Chrześcijan chętnie akceptuje tradycje i nauki ludzi, prawdziwi uczniowie Chrystusa chcą znać jedynie to co On Sam mówi. Chrystus ostrzegał: „Daremnie mi jednak cześć oddają, głosząc nauki (tradycje; KJ), które są nakazami ludzkimi. Przykazania Boże zaniedbujecie, a ludzkiej nauki (tradycji; KJ) się trzymacie.” (Mk 7:7-8).

Jakimi ty standardami się kierujesz? Czy akceptujesz spisane w Bożym Słowie fakty historii, czy też kontynuujesz utrzymywanie znanych i wygodnych tradycji ludzi?

Ogromne znaczenie Znaku Chrystusa

Czy jesteś zaskoczony, że Szatan chce zaprzeczyć fakt, iż Chrystus jest Mesjaszem - naszym Zbawicielem? Czy jesteś zaskoczony, że stara się on przerobić historię Jonasza i „wieloryba” na wierzenie folkloru, legendę, symboliczną opowieść lub przesąd? Jeżeli założymy, że cud ten nigdy się nie wydarzył, to znak Chrystusa, który w całości polega jedynie na tym, jest niczym innym jak pustą i bezcelową alegorią.

Zastanów się, co kryje się w oświadczeniu Jezusa zawartym w Ewangelii Mateusza 12: 39-40. W tym jednym jedynym znaku, Jezus umieścił CAŁĄ SWOJĄ TOŻSAMOŚĆ! Jeżeli zawiódłby w dostarczeniu nam tego znaku, byłoby to dowodem, iż nie jest naszym Zbawicielem i niczemu co powiedział nie można wierzyć. Jeżeli Jego proroczy, zapowiedziany znak zawodzi, to w rezultacie powinien On zostać uznany za fałszywego proroka. Byłby fałszerzem, oszustem i w takim wypadku LUDZKOŚĆ POZBAWIONA JEST ZBAWCY!

Proszę nie mylić faktu samego Zmartwychwstania Chrystusa z kwestią dokładnego czasu Jego przebywania w grobie przed wskrzeszeniem. Ten okres czasu pobytu w grobie stanowi znak. Nie samo Zmartwychwstanie.

Nie daj się zmylić krytykom i badaczom biblijnym, których często nazywa się „krytykami wyższymi”. Żenującym jest patrzeć i słuchać, jak starają się nieudolnie wyjaśnić nieścisłości w określeniu czasu przebywania Chrystusa w grobie, Jego jedyny znak, ale prawda jest tylko jedna i nie mają wyboru. Jeżeli znak Chrystusa pozostaje niezmieniony, czyli takim jak On zapowiedział, to tradycja Wielkiego Piątku i Niedzieli Wielkanocnej zbudowana jest na bazie fałszu i jako bezpodstawna, powinna zostać obaloną!

Niektórzy biblijni komentatorzy potrafią pozbawić tchu swoich zaskoczonych słuchaczy, starając się im wmówić, iż trzy noce i trzy dni w greckim języku, oznaczają trzy okresy czasu, bez względu na to, czy jest to noc czy dzień. Noc piątkowa, dzień sobotni i sobotnia noc określane są właśnie jako te „okresy” czasu.

Przynajmniej tylko niektórzy z nich są wystarczająco uczciwi aby przyznać, ze tradycja „piątku do niedzieli” jest w rzeczywistości jedynie połową długości zapowiedzianego przez Chrystusa czasu Jego przebywania w grobie.

Definicja dnia i nocy

Czy możemy dokładnie się dowiedzieć, czy też musimy spekulować na temat definicji dnia i nocy? Czy Biblia pozostawia tę definicję otwartą do opinii ludzkiej, kiedy opinia jednego człowieka potrafi się tak bardzo różnić od opinii drugiego?

Werset 2:1 z Ks. Jonasza wyraźnie mówi: „I był Jonasz we wnętrznościach ryby trzy dni i trzy noce.” Stary Testament spisany został w języku hebrajskim. W tym miejscu badacze natrafiają na problem odnośnie znaczenia zwrotu „trzy dni i trzy noce”. Niektórzy z nich, (większość z nich w rzeczywistości stanowią jedynie krytycy) uznają fakt, że w języku hebrajskim musi to oznaczać 72 godzinny okres czasu. Niestety, w języku tym, teorie „okresów czasu” nie są możliwe.

Problem leży w tym, iż Chrystus powiedział: „… tak jak Jonasz był w brzuchu wieloryba trzy dni i trzy noce, tak i Syn Człowieczy będzie w łonie ziemi trzy dni i trzy noce…” Mat. (12:40). Słowa „tak jak” wyznaczają tu płaszczyznę porównania. Nie ma tu miejsca na spekulacje odnośnie języka greckiego. Uwagi zamieszczone na marginesie Biblii, w tłumaczeniu Króla Jakuba, przy wersecie Jon. 2:2, porównują czas spędzony przez Jonasza we „wnętrzu ryby” do „grobu”. W wersecie tym użyte jest hebrajskie słowo sheol oznaczające dosłownie „grób”. Porównanie pobytu Chrystusa w grobie z Jonaszem, staje się wobec powyższego kompletne.

Czy Chrystus rozumiał i zdawał sobie sprawę z dokładnej długości „dnia” i długości „nocy”? Oczywiście! W Ew. Jana 11:9-10 czytamy: „Odpowiedział Jezus: Czy DZIEŃ NIE MA DWUNASTU GODZIN? Jeśli kto chodzi we dnie, nie potknie się, bo widzi światło tego świata. Jeśli zaś kto chodzi w nocy, potknie się, bo nie ma w sobie światła.”

Biblia w kilku miejscach mówi, iż Chrystus powstał „trzeciego dnia”. Jak długi jest ten okres czasu? Pierwsza połowa rozdziału Genesis (1 Mojż.) 1:4-13 wyraźnie mówi, że Bóg „oddzielił światło od ciemności” i nazwał światło Dniem, a ciemność Nocą. Wieczór (ciemność) i poranek (światłość) stanowiły dzień pierwszy… i znowu wieczór (ciemność) i rano (światłość) były dniem drugim… I nastał już TRZECI z kolei okres ciemności - wieczór i nastał poranek (TRZECI okres światłości) – dzień trzeci.

Oto mamy tu wyraźnie przedstawioną biblijną definicję terminu „trzeciego dnia”. Obejmuje on trzy okresy ciemności (noce) i trzy okresy światłości (dni). Udowodniliśmy wcześniej, że każdy z tych okresów liczy 12 godzin. Sześć razy po dwanaście godzin daje w wyniku 72 godziny! Czy może być coś bardziej prostszego

Źródło napotkanego problemu

Ustaliliśmy już dokładny czas pobytu Chrystusa w grobie jako 72 godziny. Przebywał On tam przez trzy dni i trzy noce na „podobieństwo Jonasza”. Poniżej przedstawimy jeszcze inne trzy wersety stanowiące dodatkowy dowód.

Ewangelia Marka 7:13 przytacza słowa Jezusa, który ostrzegał: „Tak unieważniacie słowo Boże przez swoją tradycję, którą przekazujecie dalej”. W jaki sposób jest to możliwe, że inteligentni ludzie, dobrze wykształceni badacze Biblii, w jakiś niezrozumiały sposób wydają się „wiedzieć”, że Jezus został ukrzyżowany w piątek i zmartwychwstał w niedzielę? Dlaczego nie chcą i nie potrafią zaakceptować prostego i jasnego znaku Chrystusa? Odpowiedź leży w długotrwałej i oczywiście FAŁSZYWEJ tradycji!

Jedną z najbardziej ważnych zasad studiowania Biblii jest, aby w celu uzyskania klarownego obrazu, zgromadzić i wziąć pod uwagę wszystkie wersety dotyczące danego zagadnienia. Istnieją jeszcze inne wersety udawadniające 72 godzinny pobyt Chrystusa w grobie.

Jan 2:19-21 mówi: „Jezus, odpowiadając, rzekł im: Zburzcie tę świątynię, a Ja w trzy dni ją odbuduję.… On mówił o świątyni ciała Swego.” Oczywiście, że termin „w trzy dni” oznaczał, że czas pobytu Chrystusa w grobie nie mógł przekroczyć okresu 72 godzin, gdyż w przeciwnym wypadku nie mieściłby się w ramach długości okresu trzech dni.

Mateusz 27:63 ustanawia natomiast, że czas pobytu Jezusa w grobie nie mógł być mniejszy niż trzy dni mówiąc: „…Po trzech dniach zmartwychwstanę”.

Dwa dodatkowe wersety z Ewangelii Marka podają te same parametry jak Jan 2 i Marek 27.

Czytamy Mk 8:31: „I zaczął ich pouczać o tym, że Syn Człowieczy musi wiele cierpieć, musi być odrzucony przez starszych, arcykapłanów oraz uczonych w Piśmie i musi być zabity, a po trzech dniach zmartwychwstać”. Pochówek późnym popołudniem w piątek oznacza, że zmartwychwstanie odbyło się późnym popołudniem w poniedziałek. Jest to tak proste, jak liczenie do trzech! W odniesieniu do tego wersetu dodajmy na koniec, że jeżelibyśmy wzięli go pod uwagę jako jedyny werset, bez poparcia innych, to musimy przyznać, że użyty przez Chrystusa termin „po trzech dniach” nie ogranicza czasu Jego pobytu w grobie do 72 godzin. Wyraża to jedynie fakt, iż nie mógł On tam przebywać mniej niż 72 godziny. Jest to zrozumiałe.

Jesteśmy teraz gotowi, aby przeegzaminować werset Mk 9:31 (KJ): „…Syn Człowieczy będzie wydany w ręce ludzkie i zabiją go, ale zabity trzeciego dnia zmartwychwstanie.” Werset ten przedstawia inne ograniczenie czasu pobytu Chrystusa w grobie. Zauważ! Jeżeli rozważymy jedynie tylko ten werset, to czas tu przedstawiony znajduje się w ramach 48 i 72 godzin. Termin „trzeciego dnia” ogranicza okres do 72 godzin, lecz także stwarza możliwość 48 godzin, czasu mieszczącego się w okresie drugiego dnia! Czyli, jeżeli weźmiemy pod uwagę ten werset jako pojedynczy, to ukrzyżowanie w piątek po południu wymaga zmartwychwstania w czasie późniejszym niż popołudnie w niedzielę, ale nie później niż w poniedziałek późno po południu.

Ustalenie czasu zmartwychwstania

Poniższy fakt nie powinien przedstawiać trudności w zrozumieniu go. Dokładna chwila i pora dnia, kiedy Chrystus został umieszczony w grobie, musiała zbiegać się z dokładną porą dnia Jego Zmartwychwstania. Wobec tego musimy dokładnie ustalić czas, kiedy Chrystus został umieszczony w grobie. Pozwoli nam to na dokładne określenie czasu w którym go opuścił. Mówiąc ściślej, pora dnia, nocy południa, popołudnia, wieczoru czy północy w której Chrystus złożony został do grobu, musi dokładnie odpowiadać porze w której go opuścił – czyli czasu Jego Zmartwychwstania!

Około dziewiątej godziny (trzecia po południu) wiszący na krzyżu Jezus „zawołał” (Mat.27:46-50; Mk 15:34-37; Łuk. 23:44-46) i zmarł. Łukasz 23:44 mówi także: „A była już mniej więcej godzina szósta i ciemność zaległa całą ziemię aż do godziny dziewiątej”. Szósta godzina oznacza sześć godzin po wschodzie słońca, czyli południe. Oznacza to też, że okres upływu dziewięciu godzin przypadał na godzinę trzecią.

Wszystkie te wydarzenia miały miejsce w dniu poprzedzającym „Sabat” – w dniu zwanym” Świętem Przygotowania”” (Mat. 27:62; Mk 15:25; Łuk. 23:54). Wiemy już, że Biblia określa dni jako czas upływający między jednym wieczorem a drugim, lub inaczej: między kolejnymi zachodami słońca (3 Mojż. 23:32). Dla przypomnienia przytoczmy tu werset z Genesis 1:”… I nazwał Bóg światłość dniem, a ciemność nazwał nocą”.

Ewangelia Jana 19:42 wyjaśnia: „Tam więc, z powodu żydowskiego dnia Przygotowania, że blisko był grób, położyli Jezusa”. Żydowskie prawo dotyczące pochówku (w.31) zabraniało, aby ciała zmarłych pozostawały bez pochowania w czasie rozpoczęcia Sabatu lub innego święta. Pamiętamy, ze Łukasz 23:46 wyjaśnia, że Chrystus zmarł o trzeciej po południu, lub tuż po tej godzinie. Musiał zatem zostać pochowany niedługo po tym, jeszcze przed zachodem słońca.

Nie ustaliliśmy jeszcze dnia tygodnia, w którym miało miejsce ukrzyżowanie. Jednakże nasze poprzednie rozważania związanych z tym tematem wersetów biblijnych wskazują, że zmartwychwstanie Chrystusa musiało nastąpić w trzy dni później, po godzinie trzeciej po południu.

Zróbmy więc krótkie podsumowanie naszych rozważań. Wiemy, że Chrystus jest Mesjaszem. Jedynym znakiem jaki zostawił nam na potwierdzenie tego jest Jego 72 godzinny pobyt w grobie. Czyli musiał On powstać z martwych w 72 godziny od czasu pochówku. W przeciwnym wypadku Jego znak okazałby się oszustwem, a my w konsekwencji, nie mielibyśmy Zbawiciela. Jeżeli jednak uważamy, że Słowo Boże nie powinno kolidować z naszymi tradycjami i naukami, to trzeba przyznać, iż obaliliśmy właśnie wierzenia popularnej światowej tradycji dotyczącej tego tematu i teraz leżą one w gruzach. Pozostają jednak inne pytania, wymagające szczerej odpowiedzi.

Ukrzyżowanie poprzedzało Sabat – lecz który Sabat?

Doszliśmy do ważnego punktu, kiedy należy określić moment początku omawianego przez nas 72 godzinnego okresu czasu, stanowiącego znak Chrystusa. Wiemy, że obejmował on Sabat. Pozostaje jednak pytanie jaki Sabat? Czy pytanie to jest sednem zagadnienia powodu, dla którego ludzie uważają piątek za dzień ukrzyżowania? Udowodniliśmy już na podstawie wszystkich czterech Ewangelii, że ukrzyżowanie miało miejsce w „dzień Przygotowania”. Jan 19:14 wyjaśnia: „A był to dzień Przygotowania Paschy, około szóstej godziny;” Następnie werset 31 posuwa ten temat trochę dalej: „…albowiem dzień tego sabatu był uroczysty…” Co to oznacza?

Który Sabat nazywany jest Dniem Uroczystym?

Każdy Żyd jest w stanie wyjaśnić, że Dniem Uroczystym nazwane jest DOROCZNE ŚWIĘTO! Leviticus (3 Mojż. 23) określa siedem takich dni, które naród izraelski miał nakazane aby święcić. Krótkie przypomnienie tego rozdziału (wersety 24, 26-32 i 39) wyjaśni, że Bóg uważa te dni jako Sabaty (dni odpoczynku, wolne od pracy). Zwróć uwagę, że w. 2 tegoż rozdziału nazywa te dni „uroczystości świąteczne PANA”. Mówi nawet: „… Te są Moje święta”. Ten sam werset nawołuje do „zwoływania świętych zgromadzeń”. Dni te nie są określone stałą datą w kalendarzu (nazywamy je „ruchomymi świętami”), były i są obchodzone również przez pogan i większość ludzi świętuje je do dzisiaj.

Ewangelia Mateusza 26:2 podaje: „Wiecie, że za dwa dni będzie Pascha i Syn Człowieczy będzie wydany na ukrzyżowanie”. Leviticus 23 wyjaśnia, że Pascha była dniem świątecznym nie będącym sobotą i w którym praca była zabroniona. Nie ma w tym żadnej wątpliwości, że Chrystus został ukrzyżowany w dzień Paschy.

Obchody dnia Paschy opisane są w rozdziale 12 Ks. Wyjścia (Eksodus). Zabijano baranka, a jego krwią kropiono odrzwia domów Izraelitów. To właśnie znak tej krwi powodował, że anioł śmierci omijał ten dom, oszczędzając pierworodnego tej rodziny przed śmiercią! Stąd wzięła się nazwa tego dnia „Pascha”. (To pass over w j. ang. omijać, przechodzić; w j. hebr. Pesach - znaczy Pascha; przyp. tłum.). Starotestamentowa Pascha poprzedzała zawsze doroczny Sabat zwany pierwszym Dniem Przaśnego Chleba. Było to wielkie święto zwane Wielkim Dniem i celebrowano go dorocznie w następnym dniu po dniu Paschy. Przypomnij sobie 4 Ks. Mojż. (Ks. Liczb) 28:16-17: „A w miesiącu pierwszym, czternastego dnia miesiąca jest Pascha Pańska.

Piętnastego dnia zaś tegoż miesiąca jest uroczyste święto.” Święto to było pierwszym dniem Święta Przaśników.

Jezus Chrystus został zabity przez ukrzyżowanie dokładnie w tym dniu, w którym każdego roku zabijano paschalnego baranka. 1 List do Koryntian 5:7 wyraźnie oznajmia: „…albowiem na naszą Paschę jako baranek został ofiarowany Chrystus.” Jan Chrzciciel nazwał Chrystusa: „Oto Baranek Boży, który gładzi grzechy świata.”(Jan 1:29). Chrystus ukrzyżowany został w dzień Paschy, w dniu, który był dniem przygotowań do wielkiego dorocznego święta Wielkiego Dnia Sabatu, który miał początek niemalże zaraz po Jego pochówku.

Jak już wspomnieliśmy, doroczne sabaty (święta) mogą przypadać w różne dni tygodnia. Święto Pierwszego Dnia Przaśnego Chleba przypada na ogół częściej niż w inne dni, we wtorek lub czwartek, z czego czwartek jest najprawdopodobniej najczęstszym dniem ze wszystkich. I tak na przykład w przeciągu trzydziestu sześciu lat, licząc łącznie od roku 1998 do 2033, Pierwszy Dzień Przaśnego Chleba wypada w czwartek aż 12 razy, a we wtorek 10 razy. Wszystkie inne dni tygodnia, w których przypada to święto, występują w tym okresie rzadziej. Zgodnie z hebrajskim kalendarzem, w roku ukrzyżowania Chrystusa, Pascha miała miejsce w środę! Oznacza to, że doroczny Sabat przypadał na dzień później, czyli czwartek! Dzień ukrzyżowania był dniem poprzedzającym ten doroczny Sabat i w związku z tym wymagany był szybki pochówek ciała Jezusa. Cotygodniowy Sabat, czyli sobota następowała w dwa dni później.

Który dzień był dniem zmartwychwstania?

Jeżeli, w takim razie, zmartwychwstanie Chrystusa nie miało miejsca w niedzielę, to kiedy to nastąpiło? Świat powszechnie uważa i wierzy, że w niedzielę rano. Czy tak nam mówi Biblia, czy też miliony ludzi kierowane są własnymi przypuszczeniami?

Przypomnijmy sobie słowa Jana 20:1 mówiące: „A pierwszego dnia tygodnia, wczesnym rankiem, gdy jeszcze było ciemno, przyszła Maria Magdalena do grobu i ujrzała kamień odwalony od grobu.” Porównaj teraz ten werset z wersetem z Ew. Marka 16:2 i Łukasza 24:1.

Był bardzo wczesny niedzielny poranek (jeszcze było ciemno) i grób już jest otwarty. Czy wersety te dostarczają niezbity dowód na podtrzymywanie tradycji wierzenia, iż Zmartwychwstanie nastąpiło w niedzielę? Czy usprawiedliwiają one odprawianie niedzielnej mszy o świcie - tzw. „Rezurekcji”? Od razu powstaje tutaj problem. Chrystus wyszedł z grobu przed wschodem słońca!

Zwróćmy teraz uwagę na werset Łuk. 24:6. Ukazuje on Marię Magdalenę wraz z towarzyszącymi jej osobami, rozmawiającą z dwoma aniołami. Aniołowie bardzo wyraźnie oznajmili kobietom: „Nie ma go tu, ale wstał z martwych.” Przypomnij sobie również Mk 16:6 i Mat. 28:5-6.

Chrystus WYSZEDŁ już z grobu. Zmartwychwstał już wcześniej! Zwróć uwagę, że aniołowie w swojej wypowiedzi użyli formy czasu przeszłego.

Jesteśmy teraz gotowi aby ustalić dzień zmartwychwstania Chrystusa. Ustaliliśmy już czas i dzień Jego śmierci i następującego po niej szybkiego pogrzebu, oraz czas Jego zmartwychwstania. Było to późnym popołudniem, pomiędzy godziną trzecią a szóstą. Do czasu ciemnego niedzielnego poranka Chrystus już oczywiście zmartwychwstał, gdyż opuścił Swój grób późnym popołudniem w SOBOTĘ! Powtórzmy to jeszcze raz w bardzo prosty sposób. Chrystus zmarł późnym popołudniem w Środę Paschalną i był wskrzeszony trzy dni później, w najbliższą sobotę przed zachodem słońca.

A więc zmartwychwstanie nie miało miejsca w niedzielę!

Spełnienie Znaku Chrystusa

Komu powinniśmy wierzyć? Czy powinniśmy pokładać wiarę w naukach, interpretacjach i wywodach teologów, uczonych, krytyków czy tradycjonalistów, którzy twierdzą że wyznają Jezusa, ale równocześnie odrzucają jedyny Jego znak, który On nam dał na potwierdzenie Swojej tożsamości? Czy też uwierzysz Biblii, która mówi, że Jezus Chrystus powstał z martwych dokładnie w taki sposób, jak On Sam to zapowiedział?

Doszliśmy do momentu, w którym należałoby przypomnieć sobie wypowiedź dwóch aniołów, skierowaną do kobiet, znajdujących się przy grobie Jezusa. Skupmy się więc na wersecie Mat. 28:6 - „Nie ma Go tu, bo wstał z martwych, jak powiedział;” Byłoby to niemożliwym, jeżeli Chrystus przebywałby jedną sekundę krócej lub dłużej w grobie. Ten Który powiedział: „Czy dzień nie ma dwunastu godzin?”, doskonale się orientował jak długo musi pozostać w „brzuchu ziemi”, w grobie.

Chrystus nie tylko obwieścił, że wypełni Swój znak, lecz również zostało to potwierdzone przez usta dwóch świadków (5 Mojż.17: 6, 19:15), którzy w dodatku są potężnymi aniołami Boga.

Paweł daje nam jeszcze jeden, ostateczny, ważny dowód potwierdzający fakt, że Chrystus spędził w grobie trzy dni i trzy noce, od późnego po południa w środę, do późnego po południa w sobotę. W 1 Kor. 15:3-4 Paweł potwierdza słowa Chrystusa i dwóch aniołów, świadków wypełnienia się przepowiedni o Jego znaku. Zwróć uwagę na te słowa: „Najpierw bowiem podałem wam to, co i ja przejąłem, że Chrystus umarł za grzechy nasze według Pism i że został pogrzebany, i że dnia trzeciego został z martwych wzbudzony według Pism”.

Następnie rozważmy proroctwo Daniela, znane jako „Proroctwo Siedemdziesięciu Tygodni” (Dan.9:24-27). W proroctwie tym Daniel przepowiada, że w „połowie tygodnia” Mesjasz Swoją ostateczną ofiarną śmiercią, przyniesie koniec krwawym ofiarom. Należy zwrócić uwagę, że Proroctwo Daniela przepowiada również, iż misja Chrystusa zostanie zakończona w środku Jego służby, czyli po upływie trzech i pół roku. Stosując tu biblijne obliczenia „jeden dzień za jeden rok”, służba Chrystusa przypada na okres od jesieni AD 27 do wiosny AD 31.

Czy są jeszcze inne kwestie do rozpatrzenia?

Niektórzy będą zadawać pytania dotyczące różnych wersetów. Czy istnieją jeszcze inne pytania, na które powinniśmy znaleźć odpowiedź?

Niektórzy zapytają być może o werset z Ew. Marka 16:9. Uważają bowiem, że jest on dowodem na poparcie teorii o zmartwychwstaniu Chrystusa w niedzielę. Czy tak rzeczywiście jest? Proste czytanie tego wersetu ujawnia, że Chrystus nie „powstawał z martwych” lecz już „powstał” (KJV). Dokładnie zastanów się nad tym wersetem. Używa on czasu przeszłego, ponieważ, jak to już stwierdziliśmy, Chrystus opuścił grób jakieś 12 godzin wcześniej, które upłynęły do czasu wspomnianego, ciemnego, niedzielnego poranka.

Także werset z Ew. Łukasza 24:21 może przedstawiać dla niektórych problemy w zrozumieniu go. Werset ten stwierdza: „…lecz po tym wszystkim już dziś trzeci dzień, jak się to stało.” Użyty to termin „jak się to stało” odnosi się do wszystkich wydarzeń związanych z ukrzyżowaniem. Wersety 18-20 określają szczegóły „tego co się stało”. Było to pojmanie Jezusa i doprowadzenie Go do Piłata, Jego proces, Jego ukrzyżowanie, Jego męka, Jego śmierć, aż do momentu zapieczętowania grobu i postawienia przy nim straży, które miało miejsce w następnym dniu, w czwartek. Powyższa dyskusja wspomniana w Łuk.24:21 miała miejsce w niedzielę, a niedziela była trzecim dniem od zakończenia całego „tego co się stało” (od czwartku) wraz z postawieniem warty przy grobie Chrystusa. W związku z powyższym nie można brać pod uwagę tego wersetu, który rzekomo neguje wszystkie inne wersety biblijne, dostarczające wyraźne dowody dotyczące tego tematu.

Końcowe dowody

Zanim zakończymy dyskusję, zwróćmy uwagę, że Ewangelia Mateusza 28:1 zawiera bardzo ważne oświadczenie, które warto przeegzaminować. Zwróć też uwagę, iż werset ten zaczyna się słowami: „A po sabacie…” Tłumaczenie Biblii przez Fentona przytacza te słowa jako „A po sabatach…” (liczba mnoga). Tłumaczenie Fentona jest poprawne. Jest on prawdopodobnie jedynym tłumaczem, który zauważył, że język grecki ma w swoim słownictwie liczbę mnogą dla słowa sabat. Jest to bardzo ważne. Zaraz wyjaśnimy dlaczego.

Zwróć uwagę na Mk 16:1: „A gdy minął sabat, Maria Magdalena i Maria Jakubowa, i Salome nakupiły wonności, aby pójść i namaścić go.” Nie mogły one kupić potrzebnych olejków podczas Sabatu i w związku z tym zmuszone były czekać na jego zakończenie. Łukasz 23:56 wyjaśnia, że: „Powróciwszy zaś przygotowały wonności i maści. Przez sabat zaś odpoczywały według przykazania.” Może się to komuś wydawać trudnym do zrozumienia, lecz po dokładnym przestudiowaniu tych wersetów wszystko powinno być jasne.

Wyłania się tu tylko jedno możliwe wyjaśnienie. Kobiety te kupiły i przygotowały wonności w piątek, który następował po czwartkowym dorocznym Sabacie, święcie Uroczystego Dnia, inaczej nazwanym Pierwszym Dniem Przaśników i odpoczęły zgodnie z przykazaniem (2 Mojż. 20:8-11) w przypadającym bezpośrednio po tym, tygodniowym Sabacie (sobota). W niedziele rano poszły do grobu.

Wersety z Ew. Marka 16:1 i Łukasza 23:56 odnoszą się do dwóch odrębnych sabatów, które miały miejsce w tygodniu ukrzyżowania, oddzielonych od siebie tylko jednym dniem – piątkiem. Wszystkie inne interpretacje i wyjaśnienia powodują sprzeczności wersetów biblijnych, a wiemy, że Biblia nigdy sobie nie zaprzecza.

Niedziela nie jest "Dniem Pańskim"

Wyjaśnialiśmy już wcześniej, iż istnieje jeszcze inny ważny powód dlaczego teologowie wraz z wieloma innymi ludźmi muszą twierdzić, że Zmartwychwstanie miało miejsce w niedzielę! Po pierwsze, zauważyliśmy, iż niedziela jest powszechnie nazywana „Dniem Pańskim”. Prawdziwym Dniem Pana jest DZIEŃ GNIEWU BOŻEGO (Joel 2:1-11; 1:10, 15:1, 7). Określenie Dzień Pański stało się synonimem niedzieli – ale dlaczego? Powód jest prosty. Wraz z ustanowieniem niedzieli jako dnia Zmartwychwstania Chrystusa, akceptacja i „legalizacja” przez kościoły świata świętowania niedzieli w zamian za prawdziwy Sabat Boży, została zapewniona i istnienie takiego stanu rzeczy zostało zabezpieczone na przyszłość.

Przytoczyliśmy już wiele odnośników do dnia Sabatu zamieszczonych w Biblii. Księga Wyjścia 20:8-11 mówi, że świętowanie Sabatu jest wypełnieniem Czwartego Przykazania! Od wszech czasów był nim siódmy dzień tygodnia i Bóg nigdy nie zalegalizował w zamian za sobotę, świętowania pierwszego dnia tygodnia czyli niedzieli. Bóg uświęcił dzień sobotni w czasie Aktu Stworzenia, na długo przed tym, zanim zaczęli go świętować Żydzi czy Izraelici (1 Moj. 2:1). Sabat miał być utrzymywany „na zawsze” „po wsze czasy” i „przez wszystkie pokolenia nasze”. Bóg pragnął uczynić z Izraela przykład i wzorzec do naśladowania dla innych narodów (2 Moj. 31:12-17). Chrystus święcił Sabaty (Łuk. 4:16) i oznajmił, iż jest On Panem Sabatu, oraz, że został on „utworzony dla człowieka” (Mk 2:27-28). Nie powiedział natomiast, iż stworzył go jedynie „dla Żydów”. Paweł przestrzegał je także (Dz. Ap. 13:42, 44; 17:2; 18:4).

Sens tradycji święcenia okresu Wielki Piątek – Niedziela Wielkanocna leży w gruzach, obalony faktem, iż Jezus przebywał w grobie 72 godziny, zamiast domniemanych 36. Równocześnie jedyny najistotniejszy powód, dla którego utrzymuje się niebiblijną tradycję (Mk 7:7) święcenia niedzieli, zostaje tym samym również obalony. Bóg zawsze napomina: „Pamiętaj o dniu sabatu, aby go święcić.” (2 Moj. 20:8). Nigdy nie powiedział: „Pamiętaj o dniu niedzieli, aby go święcić i nazwij ją Dniem Pańskim”! Czytelnik musi wyciągnąć z tego własne wnioski.

Ukrzyżowanie Jezusa nie było w piątek

Wiemy, że większość zdeklarowanych Chrześcijan powszechnie przychyla się do Rzymsko Katolickiej tradycji utrzymywania święta „Wielki Piątek – Niedziela Wielkanocna”, odrzucając tym samym Prawdę zawartą w Biblii. Tradycja ta uczy, że Chrystus przebywał w grobie od późnego popołudnia w piątek, aż do wschodu słońca w niedzielę. Okres ten zawiera w sobie piątkową noc, dzień sobotni i sobotnią noc. Stanowi to oczywiście dwie noce i jeden dzień, a nie trzy dni i trzy noce, jak zapowiedział i obiecał Chrystus, zostawiając nam ten Swój jedyny znak Swojej tożsamości.

Zamiast dać wiarę Chrystusowi, teologowie ignorują Jego słowa, w których On Sam zapewnia o Swoim pobycie w grobie przez trzy dni i trzy noce, czyli trzy pełne 24 godzinne doby. Przekręcając fakty i zadając kłam Chrystusowi, głoszą fałszywe nauki, że ten okres rzekomo trwał jedynie połowę tego czasu. Zaskakującym jest fakt, że wielu uczonych przychyla się do tego fałszywego stwierdzenia. Opracowanie pt. Clarke’ s Commentary omawiający werset Mat. 12:40, podąża za tą fałszywą tradycją, ustaloną już w połowie drugiego stulecia naszej ery. Jednakże pomimo wysiłków wielu scholarów i teologów aby „udowodnić” swoje stanowisko w tej sprawie, jeden dzień i dwie noce nie mogą stanowić trzech dni i trzech nocy!

Akceptacja zdeklarowanych Chrześcijan

Tradycja Wielkiego Piątku i Niedzieli Wielkanocnej zakłóca całą prawdę o tym, co wydarzyło się w rzeczywistości. Jaka jest więc geneza tej tradycji? Ponieważ twórcy tej fałszywej doktryny nie mieli żadnego biblijnego dowodu, ani też żadnego legalnego prawa do wprowadzania zmian, uciekli się więc do zakłamanych taktyk, aby zalegalizować swoje oszustwa. Jednym z ich twierdzeń było, że: „Hermes, brat Papieża Piusa (około roku AD 147), otrzymał instrukcje od anioła, który nakazał, aby wszyscy mężczyźni święcili Paschę w Dzień Pana (niedzielę) " (Antiquities of the Christian Church, Joseph Bingham, str. 1149).

Apostoł Paweł pisał: „Ale choćbyśmy nawet my albo anioł z nieba zwiastował wam ewangelię odmienną od tej, którą myśmy wam zwiastowali, niech będzie przeklęty” (Gal. 1:8). Powtarza on to samo ostrzeżenie w wersecie 9. Nakazy otrzymane od anioła nie mogą nigdy zastępować Słowa Bożego oraz Jemu zaprzeczać.

W tej wypaczonej i zawiłej sprzeczności, niedziela zaczęła reprezentować zarówno Paschę jako dzień ukrzyżowania i pochówku, jak też i dzień zmartwychwstania. Nie było to jednak logicznym, aby pomieścić te trzydniowe wydarzenia w jednym dniu, zrodził się więc pomysł piątkowego ukrzyżowania. Wspomniany powyżej list Hermesa użyty został do zatwierdzenia pozycji Aniceta, następcy Piusa I, który stał w opozycji z Polikarpem w sprawie aspektu przeniesienia Paschy na dzień niedzieli. Będąc uczniem Jana, Polikarp trzymał się ścisłe przestrzegania święta Paschy w sposób, w jaki zawsze robił to Chrystus i Apostołowie. Jednakże rzymski biskup miał inny pogląd na to zagadnienie. W związku z tym, domniemany list Hermesa był najprawdopodobniej fałszerstwem, lub też napisany został przez samego Piusa, którego śmierć poprzedziła wizytę Polikarpa w Rzymie (Apostolical Fathers, James Donaldson, str. 324). Biskupi rzymscy uznali, iż posiadają wystarczającą moc i autorytet aby móc zmienić czasy i Prawa Boga (porównaj: Daniel 7:25). W celu wprowadzenia w życie swych fałszywych doktryn, zmienili oni prawdy historyczne i kolejność ich wydarzeń.

Zmiana przez nich dnia Zmartwychwstania na dzień niedzieli, była po prostu chęcią kontynuacji tradycji babilońskiej, według której wierzono, iż właśnie w niedzielę zmartwychwstał Nimrod (ojciec Mistycznej Religii Bizantyjskiej). W roku A.D. 321 Cesarz Rzymski Konstantyn ustanowił świętowanie niedzieli jako część oficjalnej religii państwowej (powszechnej), legalizując równocześnie wszystkie inne tradycje dotyczące tego dnia.

Teraz, kiedy zostałeś uzbrojony w znajomość prawdy, czy zaakceptujesz , czy raczej wrócisz do ślepej tradycji zdeklarowanego Chrześcijaństwa?

Piątek nie był dniem ukrzyżowania Chrystusa

Ukrzyżowanie Chrystusa miało miejsce w Dzień Paschy 14-go dnia Abib (lub Nisan), pierwszego miesiąca Bożego Kalendarza. Wydarzenie to nastąpiło to w roku A.D. 31, kiedy dzień Paschy wypadał w środę. Wielu ludzi nie bierze pod uwagę wersetów z Ks. Daniela 9:26-27, iż Mesjasz: „…w połowie tygodnia zniesie ofiary krwawe…”. Środa, jak sama nazwa wskazuje jest środkowym dniem tygodnia i jest tym dniem, w którym w roku A.D. 31 przypadała Pascha. Zgodnie z rzymskim (obecnie powszechnie przyjętym) kalendarzem, była to środa 25 kwietnia, 31 roku.

Zacznijmy najpierw od ustalenia dnia tygodnia i dnia miesiąca, w którym wypadała Pascha w 1931 roku. Możemy wtedy dokładnie wyznaczyć dzień tygodnia i dzień miesiąca Święta Paschy w AD 31 roku. W tym czasie upłynęło dokładnie sto dziewiętnastoletnich, cyklicznych okresów czasu. Metoda ta jest bardzo pomocną w obliczaniu różnic czasowych zachodzących do 1900 roku, pomiędzy kalendarzem rzymskim i hebrajskim. Następnie można już łatwo wyliczyć miesiąc i tydzień, w którym przypadała Pascha w A.D. 31.

Istnieje dużo różnych programów komputerowych, dzięki którym można łatwo obliczyć kiedy przypada święto Paschy, lub też każde inne święto, w każdym wybranym czasie kalendarza hebrajskiego czy też rzymskiego, nawet przed rokiem AD 31. Następujące zapisy historyczne dodatkowo potwierdzają przedstawione tutaj dowody.

W siódmym roku panowania Artakserksesa, króla perskiego, postanowiono odbudować Jeruzalem (Ks. Ezdrasza 7). Było to następstwem dekretu Cyrusa, który uznał, że " Wszystkie królestwa ziemi dał mi Pan, Bóg niebios, On też rozkazał mi, abym zbudował mu świątynię w Jeruzalemie, które jest w Judzie.” (Ks. Ezdrasza 1:2). Dekret Artakserksesa stał się znaczący z powodu proroctwa ujawnionego Danielowi.

Daniel 9:25 stwierdza: "Przeto wiedz i zrozum: Odkąd objawiło się słowo o ponownej odbudowie Jeruzalemu aż do Pomazańca-Księcia jest siedem tygodni, w ciągu sześćdziesięciu dwu tygodni znowu będzie odbudowane z rynkiem i rowami miejskimi; a będą to ciężkie czasy”. Możemy więc obliczyć, że jest to: 62 tygodnie + 7 tygodni = 69 proroczych tygodni (lub 483 dni). Stosując zasadę „jeden rok za jeden dzień” (4. Mojż. 14:34, Ezech. 4: 6), otrzymujemy wynik 483 lat od czasu wydania dekretu, aż do początku służby Chrystusa.

Dekret ten został wydany w siódmym roku panowania Artakserksesa (457 r.). Data ta została bardzo dobrze udokumentowana historycznie. Obliczając różnicę pomiędzy latami 457 i 483 BC, przechodzimy do roku AD 26. Obliczając lata znajdujące się pomiędzy BC (Before Christ – przed Chrystusem – przyp. tłum.), a latami AD (po przyjściu Chrystusa), astronomia poprawnie dodaje jeden rok z uwagi na to, że nie istnieje rok oznakowany numerem „0”, podczas kiedy historia i chronologia na ogół zaniedbują ten fakt. Dodanie więc jednego roku przybliża nas do roku AD 27, roku początku służby Mesjasza.

Łk 3:23 mówi: " A Jezus rozpoczynając działalność, miał lat około trzydziestu…”. Wiemy, że Jan Chrzciciel rozpoczął swą służbę przed czasem podjęcia służby przez Jezusa. Z uwagi na fakt, iż Jezus miał 30 lat w A.D. 27 roku, jego rok urodzenia przypada zatem na rok 4 B.C. Pamiętajmy, że musimy dodać jeden rok, aby skompensować rok „0”, więc od roku 4 B.C. do roku A.D. 27 upływa 30 lat. Prowadzi nas to do następnego historycznego dowodu ustalenia dokładnej daty narodzin Jezusa.

Krótko po narodzinach Chrystusa anioł ostrzegł Józefa we śnie, że wraz z żoną Marią muszą zabrać dziecko i uciekać do Egiptu. Pozostali oni w Egipcie aż do śmierci Heroda (Mat.2:15), kiedy Jezus był zaledwie niemowlęciem w wieku poniżej jednego roku.

Ew. Mat. 2:16 mówi o tym, że: „…Herod, widząc, że mędrcy go zawiedli, rozgniewał się bardzo, wydał rozkaz, aby pozabijać wszystkie dzieci w Betlejemie i w całej jego okolicy, od dwóch lat i młodsze, według czasu, o którym się dokładnie dowiedział od mędrców”. Herod znał w przybliżeniu wiek dziecka, lecz dodał parę miesięcy, aby objąć swym rozkazem także dwuletnie dzieci, w celu uniknięcia jakiejkolwiek pomyłki i aby przepowiedziany Mesjasz nie uniknął egzekucji.

Aby móc jeszcze dokładniej określić datę śmierci Heroda, odwołajmy się do opracowania Józefa Flawiusza p.t. „Starożytności Żydowskie”, gdzie znajdujemy wzmiankę na temat zaćmienia księżyca. Przypis w tłumaczeniu Whistona stwierdza: „ Wspomniane zaćmienie księżyca (które jest jedynym zaćmieniem nadmienionym przez Józefa), ma wielkie znaczenie dla określenia czasu śmierci Heroda... oraz narodzin Jezusa Chrystusa wraz z całą chronologią Jego życia. Wydarzenie to miało miejsce 13 marca, okresu dni juliańskich* w 4710 r., oraz w czwartym roku przed erą chrześcijańską”. (Ks. XVII, rozdz. VI. cz. 4). Zgodnie ze stwierdzeniem Józefa Flawiusza, Herod zmarł następnego roku 3 B.C.

*Data juliańska, dni juliańskie – liczba dni, która upłynęła od 1 stycznia roku 4713 p.n.e., według kalendarza juliańskiego (przedłużonego odpowiednio wstecz), godz. 12:00 czasu uniwersalnego (czasu południka zerowego). Datę tę ustalił w 1583 r. Joseph Scaliger, nazywając na cześć swojego ojca Juliusza Cezara Scaligero nowy sposób liczenia dat "dniami juliańskimi". Według tej rachuby można przypisać każdemu dniowi następującemu po tej dacie jednoznaczny numer stosowany głównie do obliczeń astronomicznych. Datę juliańską najczęściej oznacza się symbolem JD.

Uwaga: Data Juliańska (dni Juliańskie) nie ma nic wspólnego z kalendarzem juliańskim. [Wikipedia].

Wkrótce po śmierci Heroda anioł polecił Józefowi powrócić do ziemi Izraela wraz z Marią i Jezusem, który miał około jednego roku.

Jak wspomniano, Chrystus miał 30 lat (Łuk.3:23), kiedy rozpoczął Swą służbę w roku A.D. 27. Teraz zobaczymy, jak chronologia świątyni harmonizuje z chronologią Chrystusa: „Wtedy odezwali się Żydzi, mówiąc do Niego: Jaki znak okażesz nam na dowód, że Ci to wolno czynić? Jezus, odpowiadając, rzekł im: Zburzcie tę świątynię, a Ja w trzy dni ją odbuduję. Na to rzekli Żydzi: Czterdzieści sześć lat budowano tę świątynię, a Ty w trzy dni chcesz ją odbudować? Ale On mówił o świątyni Ciała Swego.” (Jan 2:18-21).

Rozmowa ta miała miejsce podczas pierwszej Paschy okresu służby Chrystusa, w A.D.28 r. Żydzi twierdzili, iż świątynię budowano przez 46 lat.

Miało to miejsce w czasie pierwszej Paschy podczas posługi Chrystusa, w A.D. 28. Żydzi twierdzili, że świątynia była w budowie od 46 lat. Dodając jeden rok, aby zrekompensować rok "zero" można obliczyć, że budowa świątyni rozpoczęła się w roku 19 B.C., czyli w 18 roku panowania Heroda.

W swoim dziele p.t. Dawne dzieje Izraela, znane też pod tytułem „Starożytności żydowskie” (Antiquitates Ludaicae) Józef Flawiusz stwierdza: "A teraz Herod, w osiemnastym roku panowania jego... podjął się wielkiej pracy, czyli zbudowania świątyni Bożej" (Ks. XV, rozdz. xi, cz. 1). Zaczynając od 19 roku przed Chrystusem i przechodząc okres 46 lat od rozpoczęcia odbudowy świątyni, dochodzimy do roku A.D. 28 i do pierwszego Święta Paschy po rozpoczęciu służby Chrystusa.

Inne historyczne dowody obejmują czas początku służby Jana Chrzciciela. Łk 3: 1 zaczyna się od słów: " Było to w piętnastym roku rządów Tyberiusza Cezara. Gdy Poncjusz Piłat był namiestnikiem Judei,;..." Następnie opisuje początek służby Jana.

Panowanie cesarza rzymskiego Tyberiusza zaczęło się około A.D.11 lub 12. Roku, jako że panował równorzędnie z Augustem Cezarem przez okres około 2 lat. Jeśli dodamy piętnaście lat panowania Tyberiusza do A.D. 11 lub 12 roku, znajdziemy się w roku A.D.26. lub 27. Można tu ponownie zauważyć chronologię biblijną „zweryfikowaną’ przez historię. 15-ty rok panowania Tyberiusza przybliża nas dokładnie do okresu początku służby Jana Chrzciciela, która miała miejsce tuż przed czasem służby Chrystusa.

Historycy zgadzają się z faktem, iż Piłat rządził przez dziesięć lat. Łukasz 3: 1 wskazuje, że w czasie piętnastego roku panowania cesarza Tyberiusza, Poncjusz Piłat był gubernatorem. Niektóre historyczne relacje, takie jak np. Encyklopedia Britannica, datują rządy Piłata od 26 do 36 roku A.D.. Podczas, kiedy został on odwołany ze stanowiska, natychmiast starał się szukać wsparcia u bliskiego politycznego sprzymierzeńca, cesarza Tyberiusza. Jednak, w czasie gdy Piłat był w drodze dążąc na spotkanie z nim, Tyberiusz zmarł (w r. 37). Wraz ze z śmiercią Tyberiusza, w tym samym roku, zakończyły się rządy Piłata. Wypływa z tego wniosek, że dziesięcioletnie rządy Piłata musiały zbiegać się z latami od 27 do 37 roku.

Utwierdźmy sobie jeszcze raz, że: rządy Piłata w Judei miały swój początek podczas piętnastego roku panowania Tyberiusza, w pierwszej części A.D. 27 roku. W tym czasie Jan Chrzciciel, poprzedzając służbę Chrystusa o kilka miesięcy, rozpoczął swą działalność z początkiem 27 roku.

Chrystus zaczął Swą służbę dopiero jesienią 27 roku gdyż: (1) kiedy Jego służba rozpoczęła się miał 30 lat, i (2) urodził się jesienią 4 roku B.C.. Służba Chrystusa nie mogłaby rozpocząć się później niż w 28. roku, ponieważ w tym czasie zostałaby ukończona 46-letnia budowa świątyni. Tak więc data przypadająca na jesień roku A.D. 27, zgadza się z wieloma historycznymi dowodami, jak również z zapisami Pisma Świętego.

Ważnym punktem jest, aby zdać sobie sprawę z długości okresu służby Chrystusa. Przypomnijmy tu proroctwo zawarte w Księdze Daniela 9, które ustaliło 483 lata, upływające od roku 457 B.C. aż do roku 27 A.D. Werset 27 określa przepowiedziany czas służby Chrystusa: „Utrwali on przymierze dla wielu przez jeden tydzień. A około połowy tygodnia ustanie ofiara krwawa i ofiara z pokarmów. Na skrzydle zaś świątyni będzie ohyda ziejąca pustką i przetrwa aż do końca, do czasu ustalonego na spustoszenie".

Chrystus miał potwierdzić przymierze przez czas jednego tygodnia. Zgodnie z zasadą jeden dzień równa się jeden rok, siedem dni tygodnia równa się siedmiu latom. Jednak w środku tygodnia Mesjasz miał spowodować zaprzestanie składania ofiar. Uczynił On to poprzez ofiarowanie Swego własnego życia w celu zakrycia grzechów całej ludzkości, jako część Bożego planu zbawienia. Mesjasz został "zabity" (porównaj z w. 26) w "połowie tygodnia" - po 3½ "dniach" czyli po trzech i pół proroczych latach. Jego ziemska służba trwała dokładnie trzy i pół lat. Potem został zbity - ukrzyżowany - w środku tygodnia – w dzień środy. Słowa proroctwa "w połowie tygodnia", podobnie jak w większości proroctw, mają podwójne znaczenie.

Z uwagi na fakt, iż służba Chrystusa rozpoczęła się jesienią 27 grudnia wiemy, że został On ukrzyżowany trzy i pół roku później, wiosną roku A.D. 31.

Jan 2:23 opisuje pierwszą Paschę służby Chrystusa w roku 28: " Kiedy zaś przebywał w Jerozolimie w czasie Paschy, w dniu świątecznym, wielu uwierzyło w imię Jego, widząc znaki, które czynił." Następnie Chrystus zaczął nauczać w rejonie Judei w okolicach Jerozolimy.

Łukasz 6: 1 rejestruje pewne wydarzenie podczas święta Paschy, w drugim roku posługi Chrystusa, czyli w A. D. 29 r.: "Stało się po tym, iż On w sabat wtóry po pirwszym szedł przez zboża i uczniowie Jego wyrywali kłosy i jedli je trąc je rękoma.” (Biblia Brzeska) -(oryginalna pisownia zachowana – przyp. tłum.)

Określenie "drugi sabat po pierwszym" oznacza ostatni dzień święta Przaśników (Wielki Święty Dzień - Sabat). (Pierwszy dzień Święta Przaśników jest również Wielkim Świętym Dniem, czyli Sabatem – przyp. tłum.). Choć to wydarzenie opisuje Mateusz 12: 1-8, a także Marek 2: 23-28, jednakże zapis Łukasza, napisany w języku greckim, wyjaśnia to najlepiej. Termin grecki, deuteroproton sabbaton, dosłownie oznacza "drugi sabat o wielkim znaczeniu" - albo drugi Wielki Dzień – Wielkie Święto w okresie Paschy.

Jan 6: 4-5 zawiera następujące informacje, które poprzedziły trzecią Paschę (A.D. 30) w okresie służby Chrystusa: "A zbliżało się święto żydowskie, Pascha. Kiedy więc Jezus podniósł oczy i ujrzał, że liczne tłumy schodzą do Niego, rzekł do Filipa: «Skąd kupimy chleba, aby oni się posilili? " Podobny zapis znajdujemy również w Ewangelii Mateusza 14:15, Marka 6: 35-36 oraz Łukasza 9:12.

Najdokładniej udokumentowane ze wszystkich zapisów dotyczących tych Świąt jest czwarte i ostatnie Święto Paschy z okresu służby Chrystusa. Wszystkie cztery ewangelie opisują je szczegółowo. Zwróćmy uwagę na relację Łukasza 22: 1-2: "Nadchodziła uroczystość Przaśników, tak zwana Pascha. Arcykapłani i uczeni w Piśmie szukali sposobu, jak by Go zabić, gdyż bali się ludu ". Jana 11:55 donosi: „A była blisko Pascha żydowska. Wielu przed Paschą udawało się z tej okolicy do Jerozolimy, aby się oczyścić.".

Ostatnie Święto Paschy zakończyła Jego ziemską służbę trwającą trzy i pół roku. Podsumowując co powiedzieliśmy powyżej, służba Chrystusa miała początek jesienią 27 roku i zakończyła się wiosną A.D.31 roku, w środę, w "środku tygodnia" Kościoły Chrześcijańskie głównego nurtu twierdzą, że ukrzyżowanie Chrystusa miało miejsce w piątek w A.D. 33 roku. Jednakże fakt, że jest inaczej, może być z łatwością udokumentowany za pomocą Bożego Świętego Kalendarza (Sacred Calendar), że żadne z czterech Świąt Paschy w okresie służby Chrystusa nie przypadało w piątek. Te cztery Święta wypadały następująco: rok A.D.28 – poniedziałek; A.D. 29 r. - w sobotę; A.D. 30 r. - w środę) i również w środę A.D.31 roku.

Rozdział jedenasty — Sabatowe Zgromadzenie i Braterstwo

Wramach przestrzegania Sabatu, zgromadzenie członków Kościoła jest jasnym poleceniem biblijnym. Polecenie to niesie ze sobą informację przed Kim i z kim się gromadzimy. Czy jakikolwiek "Kościół Boży" lub grupa celebrująca Sabat jest w tym celu wystarczająco dobrą?

Pierwszy wgląd w Kościół

Dzieje Apostolskie 2: 1 przedstawiają historyczną scenę: uczniowie są zgromadzeni razem i Nowo – Testamentowy Kościół wkrótce ma się narodzić. Łukasz pisze: "Kiedy nadszedł wreszcie dzień Pięćdziesiątnicy, znajdowali się wszyscy razem na tym samym miejscu.". Następuje wylanie Ducha Świętego. Piotr wygłasza potężne kazanie. Rejestrowane są cuda. Po wyjaśnieniu aktu skruchy, tysiące żądają chrztu. Około 3,000 jest "powołanych" (w. 39) i "chętnie przyjęli jego (Piotra) słowo" (w. 41). Najprawdopodobniej był to największy grupowy baptyzm w historii. Narodził się Kościół Nowego Testamentu!

Jakie to miało znaczenie – o co tu właściwie chodzi? Oczywiście, w pierwszym rzędzie Kościół Boży został ustanowiony, ale co jeszcze? Nawet w tych wczesnych początkach są wskazówki. Pozwól aby sama Biblia dała nam odpowiedź.

Jak wyglądał ten nowopowstały Kościół? Oto, co mówi Łukasz na ten temat: "I trwali NIEZŁOMNIE W DOKTRYNIE APOSTOŁÓW I WE WSPÓLNOCIE" (Dz. 2: 42).

Dlaczego jest to tak ważne? Dwie najwcześniejsze i najbardziej definiujące cechy Kościoła Bożego są oczywiste: (1) Nieugiętość w doktrynie apostołów, oraz (2) WSPÓLNOTA. Następnie werset 43 wyjaśnia, że „​​bojaźń Boża ogarniała każdego", a werset 44 dodaje: "Ci wszyscy, co uwierzyli, przebywali razem". Werset 46 również stwierdza, że ​​nadal byli "jednomyślni", spotykali się razem codziennie w różnych domach w "prostocie serca". Kościół był zjednoczony!

Bożym celem - Jego intencją odnośnie Jego wiernych sług jest to, aby pozostali razem, wierzyli w całą prawdę, poddali się Jego rządom i aktywnie kontynuowali Jego Dzieło (Mt 24:14, 44-45, 28: 19-20; Ezek. 33: 7-9; Iz 62: 6).

Osobista obecność Boga w czasie Sabatu

Znamy wiele biblijnych miejsc, w których Bóg uświęcił Sabat. Bóg jest dosłownie obecny podczas całego tego dnia i Jego obecność w nim uświęca ten dzień. Ci, którzy spotykają się razem, spotykają się w obecności Boga. Wszystko, co się wtedy dzieje, dokonuje się w Jego obecności.

Wiele grup religijnych mówi o społeczności. Rezultatem tego jest, że wiele kościołów błędnie określa się jako "społeczność lub zbór". Chociaż społeczność z innymi jest bardzo ważna, a nawet niezbędna, nie pozostaje to istotą prawdziwej Chrześcijańskiej Społeczności.

Jan wyjaśnia rzeczywistą istotę wspólnoty, zarówno z innymi Chrześcijanami prowadzonymi przez Ducha, jak też i z Bogiem: "oznajmiamy wam, cośmy ujrzeli i usłyszeli, abyście i wy mieli współuczestnictwo z nami. A mieć z nami współuczestnictwo znaczy: mieć je z Ojcem i Jego Synem Jezusem Chrystusem… Jeżeli mówimy, że mamy z Nim współuczestnictwo, a chodzimy w ciemności, kłamiemy i nie postępujemy zgodnie z prawdą. Jeżeli zaś chodzimy w światłości,

tak jak On sam trwa w światłości, wtedy mamy jedni z drugimi współuczestnictwo, a krew Jezusa, Syna Jego, oczyszcza nas z wszelkiego grzechu." (1 Jan 1: 3, 6-7).

Prawdziwa społeczność jest z Bogiem i udzielona jest nam przez Chrystusa. Mówił On: "Ja jestem krzewem winnym, wy - latoroślami." (Jan 15: 5). Chrześcijanie "trwają w Nim" (w. 4). Podobnie jak pędy odcięte od krzewu winnego, bez duchowego kontaktu z Chrystusem, wzrost chrześcijański jest niemożliwy. Chrystus wyjaśnił: "Beze Mnie nic nie możecie uczynić" (w. 5).

Musimy zrozumieć, że nie możemy tego zrobić sami. Jeśli jakaś organ ciała zostanie odcięty (ramię, noga, ręka, palec), będzie żył przez chwilę - ale tylko przez chwilę. Umrze, o ile nie zostanie skutecznie wszczepiony z powrotem w ciało. Jan 15:15 ostrzega każdego, kto uważa, że liczy się tylko "ja i Bóg". (Patrz też I Kor 12: 12-20).

Wiele milionów ludzi spotyka się w każdą niedzielę, nie mając pojęcia, że ​​Bóg nie angażuje się w świętowaniu tego dnia, podczas ich zgromadzenia. Przypuszczają, że mogą zmusić Boga do zaangażowania się w ich celebracje, uparcie twierdząc, że bierze On udział w ich spotkaniu. Dowiedzieliśmy się, że Bóg nigdy nie uświęcał Swoją obecnością niedzielnych zgromadzeń. Bez względu na to co ludzie twierdzą, niedziela zawsze była, jest i będzie normalnym dniem pracy dla Boga. Chrystus ustanowił Swoją obecność w Sabat, Sam odpoczywając w tym dniu. Wiemy dobrze, że On się nie zmienia. Spotykając się w wybranym i oznaczonym przez Boga dniu, ci, którzy mają Ducha Bożego (Rz 8: 9, 14, Dzieje 2:38, 5:32), mają bezpośrednią społeczność z Ojcem i Synem.

Uwielbienie w Prawdzie

Biblia naucza: "Twoje Słowo jest prawdą" (Jan 17:17). Dowiedliśmy już, że prawdziwe Słowo Boże – Biblia mówi, że Sabat został uświęcony. Podczas gdy świat uczy, że religia jest "rzeczą osobistą" i "każdy człowiek powinien robić to co uważa, zgodnie z własnym sumieniem", Bóg nigdy nie uznał, że jest to odpowiedni sposób na oddawanie Mu czci. Oto Jego własne słowa: " Wy czcicie to, czego nie znacie, my czcimy to, co znamy, ponieważ zbawienie bierze początek od Żydów. Nadchodzi jednak godzina, owszem już jest, kiedy to prawdziwi czciciele będą oddawać cześć Ojcu w Duchu i prawdzie, a takich to czcicieli chce mieć Ojciec. Bóg jest Duchem: potrzeba więc, by czciciele Jego oddawali Mu cześć w DUCHU I PRAWDZIE»." (Jan 4: 22 - 24).

Niemożliwym jest więc wielbienie prawdziwego Boga Stworzenia w niewłaściwy dzień. Taka jest PRAWDA! Tylko siódmy dzień odzwierciedla prawdę, że jest to znak rozpoznawczy między Bogiem a wszystkimi, którzy Go uwielbiają w Duchu.

Wiele wersetów biblijnych ukazuje, że Chrystus żyje w każdej osobie kierowanej przez Ducha. W ten oto sposób Bóg jest uwielbiony "w Duchu" – w Duchu Świętym.

Zwróć uwagę na wypowiedź Pawła skierowaną do Filipian: " TO DĄŻENIE NIECH WAS OŻYWIA; ono też było W CHRYSTUSIE JEZUSIE. " (2: 5).

Także powiedział do Kolosan: " Tajemnica ta, ukryta od wieków i pokoleń, teraz została objawiona Jego świętym, którym Bóg zechciał oznajmić, jak wielkie jest bogactwo chwały tej tajemnicy pośród pogan. Jest nią Chrystus pośród was - nadzieja chwały.” (w. 26-27).

Słowa Pawła skierowane do Galacjan: „Z Chrystusem jestem ukrzyżowany; żyję więc już nie ja, ale ŻYJE WE MNIE CHRYSTUS; a obecne życie moje w ciele jest życiem w wierze w Syna Bożego, który mnie umiłował i wydał samego Siebie za mnie."(w. 2:20 KJV).

Chrystus przestrzegał Święty Dzień Sabatu. Jego "sposób myślenia " pozostaje w nas i dyktuje nam, abyśmy zawsze przestrzegali Dzień Sabatu. On się nie zmienił! On Sam NIGDY nie przestrzegałby pogański dzień niedzieli, ani też, żyjąc w tobie, nie świętowałby go przez ciebie!

Jezus był Żydem. Wiemy, że Żydzi bezsprzecznie akceptują Sabat. Jednakże wielu ludzi bezmyślnie poniża ten Boży Dzień i pozbawia Go świętości, nazywając Go z szyderczą pogardą "żydowskim sabatem". Wydaje się, że wręcz wypluwają te słowa.

Osobiście byłem świadkiem tej bigoterii i gardzę tym. Paweł w swym Liście do Rzymian 8: 7 wyjaśnia, dlaczego tak wielu oszustów wraża się obecnie z taką zażartą pogardą o cudownym Bożym Dniu Sabatu.

Właśnie czytaliśmy, że "Wy czcicie to, czego nie znacie, my czcimy to, co znamy, ponieważ zbawienie bierze początek od Żydów." (Jan 4:22). Zwróćcie teraz uwagę na to, o czym Paweł mówi: "Bo Żydem nie jest ten, który nim jest na zewnątrz, ani obrzezanie nie jest to, które jest widoczne na ciele, ale PRAWDZIWYM ŻYDEM jest ten, kto jest nim wewnątrz, a prawdziwym obrzezaniem jest obrzezanie serca w duchu, a nie według litery. I taki to otrzymuje pochwałę nie od ludzi, ale od Boga” (Rz 2: 28-29).

Tak, prawdziwy Chrześcijanin jest Żydem. Czy kiedykolwiek to słyszałeś? Jezus Chrystus jest Żydem, który żyje wewnątrz wszystkich tych co są poczęci z Boga. Mówiąc technicznie, to Chrześcijanin mógłby być nazywany albo "Chrześcijaninem" albo też "Duchowym Żydem". Nie ma to żadnego znaczenia, czy ktoś się urodził Żydem, Izraelitą czy poganinem. Wszyscy, którzy są nawróceni i ochrzczeni (Dzieje Apostolskie 2:38), mają Ducha Świętego. Oznacza to, że są oni posłuszni Bogu (Dzieje 5:32).

Poważnie się zastanów!

Chrystus prowadził doskonałe, wolne od grzechów życie, przestrzegając wszystkich Przykazań. Na tym właśnie polegała Jego rola jako naszego Zbawiciela i nauczyciela, a nasze zbawienie w pełni od Jego bezgrzesznego życia zależy. Oznacza to, że zachowywał On przez całe Swoje życie, także i czwarte przykazanie. Czy rzeczywiście sądzisz, że można nawet pomyśleć, iż robił to przez trzydzieści i pół lat po to, aby na końcu odwołać Przykazania, wraz z tym mówiącym o Świętym Dniu Sabatu twierdząc, że to jest już nieważne? Chrystus był już przecież Panem sabatu przez 4000 lat i NADAL NIM JEST!

Zwracam się do wszystkich tych, którzy są z urodzenia poganami. Koniecznie przeczytajcie ponownie Rzym. 11: 17-18, 23-26. Przypomnijcie sobie także List do Efezjan 2: 11-12. Obietnice złożone Izraelowi odnoszą się teraz do WAS.

Pamiętaj! Słowo „Poganin” oznacza "niewierzący – niewierny” i tylko tyle! Kiedy ktoś pokutował, przyjął Chrystusa, uzyskał przebaczenie, został ochrzczony i otrzymał Ducha Świętego, nie jest już niewiernym. Teraz został WIERZĄCYM. Całkiem DOSŁOWNIE NIE JEST JUŻ POGANINEM. Stał się i teraz jest duchowym Żydem - Chrześcijaninem!

Duch Boży żyjący w was pomoże wam przestrzegać Sabatu, a także i wszystkich innych Boskich praw duchowych. Starożytny Izrael otrzymał fizyczne prawo obrzędów i rytuałów (Gal. 3: 16-19), ponieważ nie mieli oni w sobie Ducha Świętego Boga. Różne ofiary ze zwierząt, obmycia i inne ceremonie spełniały rolę "nauczyciela" (Gal. 3:24), który miał pomóc ich fizycznym umysłom przestrzegać Prawa Bożego, do czasu kiedy Chrystus przyszedł i ofiarował im Swego Ducha. Sabat jest duchowym przykazaniem, więc Boży Duch Święty pomoże ci go zachować. Bóg wyjaśnia, że ​​Jego miłość jest "wylana w naszych sercach przez Ducha Świętego" (Rz. 5: 5). Oznacza to, że będziesz mieć duchową moc i miłość, dla Boga i człowieka, aby móc wypełnić Jego Prawo (1 List Jana 5: 3, Rz. 13:10). Nie wierz nikomu, kto twierdzi, że jest inaczej!

Wszyscy, którzy szczerze starają się wielbić Boga w duchu i prawdzie, pragną gromadzić się razem. Chcą przebywać z innymi, którzy myślą, wierzą, rozumują, żyją i doświadczają tych samych doznań - dążąc do tego samego celu!

Bóg nakazuje zwoływać święte zgromadzenie

Rozpoczęliśmy ten rozdział, wyjaśniając, że Chrześcijanie mają obowiązek gromadzić się w każdy Sabat. Na czym opieram to stwierdzenie? Na autorytecie Boga.

Bóg polecił Mojżeszowi uwiecznić te słowa: " Mów do Izraelitów i powiedz im: Oto czasy święte Pana, na które będziecie wzywać ich ZWOŁANIAMI ŚWIĘTYMI, to są Moje czasy święte! Przez sześć dni praca będzie wykonywana, ale siódmego dnia jest uroczysty Sabat, jest ZWOŁANIE ŚWIĘTE, nie będziecie wykonywać [w tym dniu] żadnej pracy - to jest Sabat DLA PANA we wszystkich waszych siedzibach.” (3 Mojż. 23: 2-3).

Hebrajskie słowo oznaczające "święte zgromadzenie" to miqra, co oznacza "coś, co się nazywa”, „zgromadzenie”, lub „czytanie". Jest to zwołane, nakazane zgromadzenie. Jest ono nierozerwalnie związane z ogólnym przestrzeganiem Sabatu - i jest tak samo ważne jak "odpoczywanie" i "nie wykonywanie w nim żadnej pracy".

Jeśli zgromadzenie w Dzień Sabatu byłoby opcjonalne, to jaki sens miałby werset Listu do Hebrajczyków 10: 23-26? Dlaczego istnieje potrzeba gromadzenia się? Jaki jest tego CEL I POWÓD?

W Ewangelii Jana 21: 15-17 czytamy, że Chrystus powiedział Piotrowi (trzy razy), że jeśli Piotr Go ukochał (Chrystusa), to "…będzie PASŁ (nakarmi) owce Moje ". Pouczenie to Piotr potraktował bardzo poważnie. Później w swojej posłudze Piotr polecił starszym: "… PAŚCIE stado Boże, które jest przy was, strzegąc go nie pod przymusem, ale z własnej woli, jak Bóg chce; nie ze względu na niegodziwe zyski, ale z oddaniem; " (1 List Piotra 5: 2).

W taki sam sposób Paweł napominał zgromadzonych starszych w Efezie: " Miejcie pieczę o samych siebie i o całą trzodę, wśród której was Duch Święty ustanowił nadzorcami, abyście PAŚLI ZBÓR Pański nabyty własną Jego krwią."(Dz. 20:28).

Słudzy Boży, prawdziwi pasterze, nie lekceważą tego polecenia. Zadajmy sobie pytanie: Czy Bóg mógłby nakazać Swoim ministrom, którzy nie byli pouczeni, aby sami karmili się pokarmem duchowym, żeby paśli Jego owce?

Przypomnijmy sobie raz jeszcze, w jakim celu i z jakiego powodu, Bóg ustanowił służbę Pasterzy Swojego stada: „ I On ustanowił jednych apostołami, innych prorokami, innych ewangelistami, innych pasterzami i nauczycielami dla przysposobienia świętych do wykonywania posługi, celem budowania Ciała Chrystusowego, aż dojdziemy wszyscy razem do jedności wiary i pełnego poznania Syna Bożego, do człowieka doskonałego, do miary wielkości według Pełni Chrystusa. Chodzi o to, abyśmy już nie byli dziećmi, którymi miotają fale i porusza każdy powiew nauki, na skutek oszustwa ze strony ludzi i przebiegłości w sprowadzaniu na manowce fałszu. Natomiast żyjąc prawdziwie w miłości sprawmy, by wszystko rosło ku Temu, który jest Głową - ku Chrystusowi. "(Ef 4: 12-15). Przeczytaj także I Kor. 12: 28-29.

Poważne ostrzeżenie

List do Hebrajczyków 10 stwierdza: "Trzymajmy się niewzruszenie nadziei, którą wyznajemy, bo godny jest zaufania Ten, który dał obietnicę. Troszczmy się o siebie wzajemnie, by się zachęcać do miłości i do dobrych uczynków. NIE OPUSZCZAJMY NASZYCH WSPÓLNYCH ZEBRAŃ, jak się to stało zwyczajem niektórych, ale zachęcajmy się nawzajem, i to tym bardziej, im wyraźniej widzicie, że zbliża się dzień. Jeśli bowiem dobrowolnie grzeszymy po otrzymaniu pełnego poznania prawdy, to już nie ma dla nas ofiary przebłagalnej za grzechy, "(w. 23 - 26).

Przyjrzyjmy się bliżej tej wypowiedzi. Znajduje się w niej kilka ważnych i znaczących punktów: (1) Kontekst trzyma się mocno prawdy. (2) Musi się to odbywać bez wahania, czyli mówiąc obrazowo bez krążenia tam i z powrotem. (3) Nie możemy nigdy zaprzestać naszych zgromadzeń. (4) Niestety niektórzy unikają czynnego uczestnictwa w Sabacie. (5) Mamy zachęcać innych do uczestnictwa. (6) Jest to szczególnie ważne teraz, kiedy "zbliża się dzień powrotu Chrystusa"; i na koniec (7) pozostaje to w kontekście poważnego ostrzeżenia przed świadomym grzechem, ponieważ w przeciwnym wypadku: „… już nie ma dla nas ofiary przebłagalnej za grzechy.”

Cała niniejsza lektura ukazuje, jak Bóg postrzega przestrzeganie Sabatu i zachowywanie przez nas Jego Świąt. Powyższe wersety obrazują powiązanie zaniedbywania uczęszczania w zgromadzeniach a świadomym grzechem, za który nie ma odpuszczenia. Ofiara Chrystusa nie upoważnia nas do świadomego zaniedbywania Jego poleceń. Jest to rzeczą niewybaczalną. W Liście do Hebrajczyków 4:9 Paweł przypomina ludowi Bożemu: „A zatem pozostaje odpoczynek sabatu dla ludu Bożego. Kto bowiem wszedł do Jego odpoczynku, odpocznie po swych czynach, jak Bóg po swoich.”(B.T.). Większość zagranicznych przekładów tłumaczy greckie słowo „Sabbatismos”, które w tym tekście występuje jako „odpoczynek Sabatu”, na „przestrzeganie Sabatu”. Werset ten jest kolejnym ważnym fragmentem Nowego Testamentu, uwypuklającym obowiązek przestrzegania Bożego Dnia Sabatu. Uważnie go przestudiuj!

Nigdy nie wolno nam zaniedbywać uczęszczania w zgromadzeniach, jeżeli oczywiście znajdujesz się w rozsądnej odległości od swojego Zboru (Hbr 10:25). Kilka wersetów dalej, Bóg przypomina nam i daje poprzez Pawła ważne pouczenie, odnośnie Swojego postrzegania tych, którzy nie są stabilni, którzy się wahają i odsuwają od wiary. „A mój sprawiedliwy z wiary żyć będzie,

jeśli się cofnie, nie upodoba sobie dusza Moja w nim. My zaś nie należymy do odstępców, którzy idą na zatracenie, ale do wiernych, którzy zbawiają swą duszę." (w. 38-39). Czy wierzysz w pouczenie Boga, które staramy ci się uświadomić poprzez tą książkę?

Pamiętajmy, że ludzie prawdziwego Kościoła Bożego zawsze niezłomnie będą trwać "w doktrynie i wspólnocie apostołów"!

Dlaczego Zbór buduje wiarę

Rozpatrzmy jeszcze jeden krytyczny, słabo zrozumiany przez ogół aspekt konieczności zgromadzania się podczas Święta Sabatu. W rzeczywistości, prawie nikt nie uważa, że ta zasada dotyczy również pracy w posługach. Kiedy słuchamy duchowych orędzi i wiadomości o Bożej Pracy na całym świecie, zachodzi w nas cicha zmiana. Zastanówmy się nad tym przez chwilę!

Zwróć uwagę na słowa Pawła skierowane do Rzymskiego Zboru: „Jakże więc mieli wzywać Tego, w którego nie uwierzyli? Jakże mieli uwierzyć w Tego, którego nie słyszeli? Jakże mieli usłyszeć, gdy im nikt nie głosił?" (10:14).

Aby istniała możność właściwego prowadzenia ludu Bożego w Prawdzie, pastorzy są niezbędni. Członkowie Zboru mają również ważne obowiązki względem Kościoła.

Pożądanie nauki i dążenie do zdobycia wiedzy jest bardzo ważne. W Dziejach Apostolskich 8:30-31 etiopski eunuch odpowiada na pytanie Filipa: „Czy rozumiesz, co czytasz?” Eunuch odpowiedział: „Jakżeż mogę rozumieć, jeśli mi nikt nie wyjaśni?”. W pytaniu tym skierowana była prośba o pomoc. Eunuch wykazał dużo pokory przyznając się, że nie wiedział o wszystkim. Szukał wskazówek, dociekał i był głodny Prawdy. Z tego tekstu wnioskujemy, że znał on pisma Izajasza i musiał mieć swoją własną ich kopię. Podobnie jak eunuch, musimy chcieć i zezwolić na to, aby Kościół Boży nas uczył i tym samym uzupełniał naszą wiedzę.

Dalej w liście do Rzymian Paweł kontynuuje: „Jakże mogliby im głosić, jeśliby nie zostali posłani?...”(10:15). Boży słudzy są zawsze wysyłani przez Jego wierną „Kwaterę Główną” Boga – Jego Kościół. Nigdy nie są oni kierowani własnym rozsądkiem i buntem przeciw autorytetowi Boga i wybranym przez Niego kierownictwu.

Paweł kontynuuje dalej:” Jakże mogliby im głosić, jeśliby nie zostali posłani? Jak to jest napisane: Jak piękne stopy tych, którzy zwiastują dobrą nowinę! Ale nie wszyscy dali posłuch Ewangelii. Izajasz bowiem mówi: Panie, któż uwierzył temu, co od nas posłyszał? Przeto wiara rodzi się z tego, co się słyszy, tym zaś, co się słyszy, jest słowo Chrystusa.” (w. 15-17).

Paweł mówi więcej na ten temat w Liście do Efezjan. Z uwagą przeczytajmy jego słowa:” I On ustanowił jednych apostołami, innych prorokami, innych ewangelistami, innych pasterzami i nauczycielami dla przysposobienia świętych do wykonywania posługi, celem budowania Ciała Chrystusowego, aż dojdziemy wszyscy razem do jedności wiary i pełnego poznania Syna Bożego, do człowieka doskonałego, do miary wielkości według Pełni Chrystusa. Chodzi o to, abyśmy już nie byli dziećmi, którymi miotają fale i porusza każdy powiew nauki, na skutek oszustwa ze strony ludzi i przebiegłości w sprowadzaniu na manowce fałszu. Natomiast żyjąc prawdziwie w miłości sprawmy, by wszystko rosło ku Temu, który jest Głową - ku Chrystusowi. Z Niego całe Ciało - zespalane i utrzymywane w łączności dzięki całej więzi umacniającej każdy z członków stosownie do jego miary - przyczynia sobie wzrostu dla budowania siebie w miłości.” (4:11-16).

Poprzez słuchanie Bożych pouczeń, skierowanych do nas przez wypowiedzi Jego prawdziwych nauczycieli, budujemy w sobie silną wiarę. Słowo Boże jest ŻYWE I DYNAMICZNE! Nie jest ono jałowe ani tez bezużyteczne dla tych, którzy go słyszą. Podczas uczestnictwa w zgromadzeniu Sabatowym nie sądź, że po prostu dajesz zadość swojemu obowiązkowi. Definitywnie wzrastasz w wierze pod warunkiem, że aktywnie angażujesz się w każde słowo, które jest w tym czasie wypowiadane. Lud Boży wychodzi z tych zgromadzeń, będąc znacznie silniejszym i wzmocnionym na duchu, niż PRZED UCZESTNICTWEM.

Najważniejszym powodem, dla którego gromadzimy się razem w Sabat Boga, jest duchowe nakarmienie się czystym Słowem Prawdy i wiedzą o: "… całej woli Bożej" (Dz. 20:27). Jest to najlepszy sposób aby umocnić swą wiarę!

Zapamiętaj tą tak bardzo istotną zasadę i sposób w jaki działa ona w umysł osoby nawróconej!

W jaki sposób powinniśmy chwalić Boga

Drugim bardzo ważnym powodem, dla którego lud Boży musi się przed Nim gromadzić, można najlepiej podsumować trzema wersetami z Psalmów: "I niech Go sławią w zgromadzeniu ludu i na radzie starców niechaj Go chwalą! " (107, 32); "Alleluja. Śpiewajcie pieśń nową Panu; chwała Jego niech zabrzmi w zgromadzeniu świętych." (149: 1); oraz: "Bóg w zgromadzeniu świętych przejmuje bojaźnią, wielki jest i straszny - ponad wszystkich wokół Niego."(89: 8).

Pismo wyraźnie twierdzi, ze lud Boży powinien spotykać się w zgromadzeniu jako Kościół Boży, aby razem wychwalać Boga, czcić Go i lękać się przed Jego gniewem, oraz razem uczyć się Jego zasad, praw i żądań!

W następnym rozdziale omówimy, w jaki sposób ktoś, kto zdecydował się aby przestrzegać i świętować Sabat może to robić poprawnie.

Konieczność Braterstwa

Trzecim celem uczestniczenia w sabatowych nabożeństwach jest cieszenie się właściwą, Boską społecznością. Jest to cotygodniową okazją dla tych, którzy boją się Boga mówiąc i wiedzą: (Mal. 3:16-18) „Tak mówili między sobą ludzie bojący się Boga, a Pan uważał i to posłyszał. Zapisano to w Księdze Wspomnień przed Nim dla dobra bojących się Pana i czczących Jego imię. Oni będą moją własnością, mówi Pan Zastępów, w dniu, w którym będę działał, a będę dla nich łaskawy, jak jest litościwy ojciec dla syna, który jest mu posłuszny. Wtedy zobaczycie różnicę między sprawiedliwym a krzywdzicielem, między tym, który służy Bogu, a tym, który Mu nie służy”.

Jest to jeszcze jeden z powodów, dla którego Nowy Testament odnotowuje fakt, że bracia byli "zgromadzeni razem" (1Kor 5: 4, 11:18, Dz. 20: 1-6). Kilka z nich już przytoczyliśmy wcześniej.

Możesz stać się podobnie jak Archip częścią małego domowego zboru (Fil. 1:2): lub jak Pryscylla i Akwila, gdzie mieli: "…. Kościół, (który) się zbiera w ich domu”. (Rz 16: 5). Jednakże nie zapominajcie, że Noe, podobnie jak Lot był sam. Tak jak i oni, możesz być jednym z niewielu rozproszonych w "Sodomie" tego świata, ale zawsze pamiętaj, że jesteś bardzo ważnym dzieckiem dla Boga.

Nie "pogardzaj skromnym początkiem” bo: " Bo któż by lekceważył chwilę skromnego początku…?”, (Za 4:10). Podczas gdy Kościół Boży będzie się powiększał, czas Nowego Testamentu prawie na pewno się skończy, w taki sposób w jaki się zaczął, w którym będzie pełno małych domowych zborów, wypełnionych gorliwymi dziećmi i sługami Bożymi. Ale w obecnym czasie, kiedy pastor nie zawsze może być wśród nich obecny, bracia często zbierają się wokół magnetofonu, odtwarzacza CD, telefonu lub komputera, aby karmić się cenną Prawdą Bożą.

Rozdział dwunasty — Jak uczynić Sabat rozkoszą

Podobnie jak wiele pouczeń biblijnych, sposób prawidłowego święcenia Sabatu stał się tematem kontrowersyjnym. Czy Sabat jest obramowany wieloma nakazami „wolno – czy nie wolno”? Chrystus powiedział, że Sabat został stworzony dla człowieka. Mówiąc teoretycznie, gdyby człowiek był stworzycielem Sabatu, miałby prawo narzucić sposób święcenia go. Jednak, ponieważ Sabat został stworzony dla człowieka, a nie przez niego, człowiek nie ma prawa decydować w jaki sposób należy go świętować. Decyzja ta należy do Boga! Jakie ma to znaczenie? Dowiedzmy się więc, w jaki sposób powinniśmy celebrować ten Dzień, aby stał się, zgodnie z intencjami Boga, Dniem radości i Jego chwały!

Bóg nadał Swoje Prawa ludzkości, aby człowiek mógł w pełni cieszyć się pełnią życia. Wbrew twierdzeniu wielu ludzi, Prawa te nie są wcale uporczywe. (1 Jan 5:3). Zostały one nadane, aby były nam pomocne w nawiązaniu właściwych relacji z Bogiem i bliźnimi. Mówią o tym pouczające słowa Jezusa: „Złodziej przychodzi tylko po to, aby kraść, zabijać i niszczyć. Ja przyszedłem po to, aby owce miały życie i miały je w obfitości.” (Jan 10:10).

Niestety, większość zdeklarowanych Chrześcijan „przyznaje rację” dziewięciu, wybranym z całości dziesięciu Przykazań Bożych. Rozumieją, chociaż czasem niezbyt dobrze, że nie powinni czcić innych bogów, że nie powinni się parać bałwochwalstwem. Wiedzą o tym. Jednak ilu z nich robi to nieświadomie? Większość także wie, że nie można używać Imienia Bożego nadaremno. Niektórzy myślą, że dobrze jest okazywać szacunek rodzicom. Większość uważa, że moralnie złym jest zabijanie, kradzież, kłamstwa, cudzołóstwo i pożądanie rzeczy należących do innych ludzi.

Pomimo tego, niewielu z ludzi, aktywnie próbuje praktycznie wdrożyć te dziewięć przykazań, jako sposób na swoje życie. Uważają bowiem, że posiadają wiarygodną wiedzę, iż Prawo "zostało przybite do krzyża". Niemniej jednak nadal akceptują je jako "rozsądne zasady".

Odnośnie jednak czwartego Bożego przykazania, dotyczącego "pamiętania o dniu Sabatu, aby go święcić" (2 Mojż 20: 8, 3 Mojż. 23: 3, 5:12), nawet ci, którzy pragną go zachować, po prostu nie wiedzą w jaki sposób to czynić. Dowiedzieliśmy się wcześniej, że Bóg wymaga od nas aby w tym dniu gromadzić się razem w duchu i prawdzie, w celu uczenia się. Czego jeszcze wymaga od nas Bóg, abyśmy mogli właściwie przestrzegać Jego Święty Dzień?

Ustanowiony podczas Procesu Stworzenia

Po akcie stworzenia ziemi i wszystkich jej fizycznych wspaniałości, który to proces trwał sześć dni, Bóg stworzył czas Sabatu, odpoczywając w siódmym dniu po Swojej pracy (1 Mojż. 2:2-3). Odpoczynek ten nie był Mu konieczny. Bóg przecież nie był zmęczony (zob. Psalm 121: 3-4). Jednakże poprzez Swój odpoczynek ustanowił wzór, przykład do naśladowania, oczekując od nas, abyśmy Go naśladowali. W ciągu pierwszych sześciu dni tygodnia powinniśmy pracować, dbać o wszystkie transakcje biznesowe i cieszyć się zajęciami rekreacyjnymi. Ten czas należy do nas. Dzień Sabatu należy do Boga.

Nasz Bóg nie jest Bogiem nieporządku (1 Kor 14:33). Postępuje godnie i w sposób uporządkowany (vs. 40). Nie można sobie wyobrazić, żeby przed wszystkim innym, stworzył najpierw Adama, a potem powiedział: "Dobrze, znajdźmy teraz coś dla ciebie do roboty." Stworzył człowieka i umieścił go w ogrodzie Eden, z instrukcjami, aby "go uprawiał i strzegł" (Gen. 2:15). Werset 19 mówi o tym, że, że Bóg polecił Adamowi nazwać wszystkie zwierzęta.

Jeżeli Dzień Sabatu byłby ustanowiony przed stworzeniem Adama, Chrystus nie mógłby stwierdzić, że: "Sabat został ustanowiony dla człowieka, a nie człowiek dla Sabatu" (Mk 2:27).

Biblia pokazuje, że siódemka jest Bożą liczbą oznaczającą dokonanie i perfekcję, oraz doskonałość. Oprócz wspomnianych już siedmiu dni stworzenia (przykład na dokonanie), Bóg stwierdza przez słowa króla Dawida, że ​​Jego Słowo zostało oczyszczone "siedem razy", (Jego Słowo jest doskonałe), (Psalm 12: 6). Mamy wybaczyć tym, którzy grzeszą przeciwko nam "siedemdziesiąt razy siedem" (Mt 18:22). Bóg nakazuje nam, abyśmy zachowywali siedem rocznych Świętych Dni (3 Mojż.23; 5 Mojż. 16), obrazujące Jego siedmioletni plan zbawienia. Siedem pieczęci i siedem trąb wprowadzają w Dzień Pański, czas wylania gniewu Bożego na grzeszną, zbuntowaną ludzkość (Obj.5:1).

Sabat jest sakralnym czasem, czymś, czego nie potrafimy wyczuć, poznać i doświadczyć za pomocą naszych pięciu zmysłów. My sami nie mamy prawa decydować o tym, co jest święte. Bóg osobiście objawił nam, że ten dzień różni się od innych dni.

Bóg jest Bogiem mądrości i miłości (II Koryntian 13:11, I Tes. 4: 9). Nie nakazałby nam: "Pamiętaj o Dniu Sabatu, aby go święcić", a potem nie określiłby, o który dzień Mu chodzi. Nakazał, że dzień ten jest CZASEM ŚWIĘTYM, różniącym się od wszystkich innych dni!

Sabat nie jest uciążliwy

Apostoł Jan pisał: "albowiem miłość względem Boga polega na spełnianiu Jego przykazań, a przykazania Jego nie są uciążliwe. " (1 J 5:3). Werset ten jest jednym z określeń jakie Bóg używa odnośnie Swojego Prawa, które również nazywa "świętym, sprawiedliwym i dobrym" (Rz 7:12). Nie leży to w naszych kompetencjach, aby te stwierdzenia oceniać i analizować. Także nie leży w naszych kompetencjach aby uznać co jest, a co nie jest dla nas „uciążliwe” i następnie twierdzić, że: "Wiem dobrze, jaka jest wola Boga odnośnie sposobu w jaki mam żyć, bo ja osobiście czuję się z tym dobrze”.

Ludzie zwykle wybierają łatwą drogę. Potocznie mówiąc idą na łatwiznę. Księga Przysłów 14:12 i 16:25 stwierdza: „Niejedna droga zda się człowiekowi prosta, lecz w końcu prowadzi do śmierci.”

Bóg obiecał, że nie złoży na nas większego obciążenia, niż jesteśmy w stanie go unieść (1 Kor. 10:13). Ludzie, ze swoimi tradycjami i przyzwyczajeniami mają do tego tendencje. (Łuk. 11:46). Chrystus oznajmił: "Albowiem jarzmo moje jest łatwe, a brzemię moje lekkie." (Mt 11:30). Bóg nie stworzył Dnia Sabatu po to, aby był ciężarem dla nas. Stworzył go po to abyśmy się w tym dniu radowali (Iz 58:13). Jest to czas, który Bóg nam dał, abyśmy z końcem każdego tygodnia zwolnili gorączkowe tempo codziennego życia i zastanowili się nad Bożymi wskazaniami, radami i pouczeniami. Sabat jest cotygodniowym przypomnieniem, że jesteśmy ludem Bożym, a On jest naszym Bogiem.

Ci z nas, którzy starają prawdziwie podobać się Bogu wiedzą, że Sabat pracuje dla ich dobra tak samo, jak i oni sami przez dalsze sześć dni.

Rozważmy teraz kilka zasad, które odpowiadają na podstawowe pytania dotyczące przestrzegania Sabatu. Czytelnik musi zdać sobie sprawę z faktu, że, będąc ograniczonym wymiarami książki, nie jestem w stanie odpowiedzieć na wszystkie pytania.

Korzystanie z usług gastronomicznych w Dniu Sabatu

"Czy można udać się do restauracji/kawiarni w Sabat? Czy nazwiemy to biznesem, lub stwarzaniem i przysparzaniem pracy komuś innemu? "

Korzystanie z usług publicznego żywienia jest dozwolone, pod wyjątkiem, że robimy to z umiarem! Nie można przesadzać. Większość restauracji czynna jest w sobotę, niezależnie od tego, czy zdecydujemy się tam zjeść posiłek, czy też nie. Decydując się na zjedzenie tam posiłku, nie stwarzamy dla nich sytuacji, że muszą to robić specjalnie dla nas.

Pytanie to często zadawane jest w związku z posiłkami w inne świąteczne dni. Obowiązuje tutaj ta sama zasada. Bóg nie oczekuje od nas, że pominiemy posiłki podczas Świąt.

Czasami dobrze jest udać się do restauracji aby tam, razem z innymi braćmi, zjeść posiłek, celebrując wspólnotę Sabatu. Jeżeli jednak spotkanie to trwałoby kilka godzin, przybierając charakter biesiady, może zajść niebezpieczeństwo przekroczenia Bożego nakazu, dotyczącego tego Dnia.

Chrystus dał nam do zrozumienia, że zaspokojenie głodu w Sabat nie jest grzechem (Mt 12: 1-5). Przytoczył tam też przykład Dawida, jedzącego chleb pokładny w Świątyni (też: Sam.21:6).

Oglądanie filmów i telewizji w Sabat

"Czy niewłaściwym jest oglądanie filmów rozrywkowych lub filmów dokumentalnych o tematach biblijnych w Dzień Sabatu?"

Poświęcenie czasu w Sabat na oglądanie filmu o temacie Biblijnym może potencjalnie umniejszyć znaczenie tego dnia, oraz celu zamierzonego przez Boga. Czas w tym Dniu powinien być przeznaczony na refleksje nad Bożymi wskazówkami i Bożym sposobem życia, oraz oddaniu Mu chwały i uwielbienia. Używając własnego chrześcijańskiego osądu, musimy sami ustalić, czy oglądanie filmów pomaga lub przeszkadza w odpowiednim przestrzeganiu Sabatu.

Oglądanie takich filmów nie jest grzechem. Jednakże hollywoodzki sposób przedstawiania faktów i wydarzeń biblijnych nie jest wierny z rzeczywistością (czasami nawet całkowicie błędny). Producenci filmowi promują własne pomysły i błędne wyobrażenia na temat Biblii celem zwiększenia oglądalności filmu i uzyskania z tego powodu jak największych zysków. Zdają oni sobie sprawę z faktu, że ludzie chętniej oglądają fikcje niż fakty, a już szczególnie jeżeli chodzi o tematy biblijne.

Hollywoodzkie filmy ukazują wielkich mężów Bożych o długich włosach (co Biblia zaprzecza, patrz I Koryntian 11:14). Na ogół są oni przedstawiani jako słabi, dziwni i mentalnie niezrównoważeni. Sposób ich ubioru opiera się raczej na wyobraźni hollywoodzkich projektantów, niż na informacjach zaczerpniętych z historii.

Starając się przekonać widzów o człowieczeństwie wielkich sług Bożych, Hollywood kładzie nacisk na ich wady i błędy. Aby pobudzić zmysły widzów, uciekają się do tworzenia ponurych, czasem wręcz koszmarnych scen. Rezultatem tego jest zaciemnienie rzeczywistej PRAWDY BIBLIJNEJ.

Wiele z tych filmów opartych zostało na Biblii tłumaczonej przez zespół Króla Jakuba (King’ s James Version). Język użyty w tych filmach jest językiem angielskim, z czasów Króla Jakuba. W starożytności żaden ze sług Bożych nie mówił po angielsku. Język ten jeszcze nie istniał. Ludzie ci zazwyczaj mówili po hebrajsku, aramejsku lub grecku. Nie mogli oni używać typowo angielskich zwrotów i idiomów z epoki Króla Jakuba.

"Czy odpowiednią rzeczą jest oglądać dzienniki informacyjne w Sabat?

Chrystus poucza nas: " Czuwajcie więc, bo nie wiecie, kiedy pan domu przyjdzie" (Mk 13:35). Powinniśmy być czujni nie tylko przez sześć dni w tygodniu, ale także i w Sabat. Oglądanie dziennika nie jest rzeczą złą, gdyż uzmysławia nam rozwój proroczych wydarzeń. Nie można jednak przesadzać z czasem temu poświęconym, oglądając je np. na wszystkich kanałach w sieci. Byłoby to wtedy sprzeczne z przeznaczeniem Sabatu.

Rozpalanie ognia w Sabat

"Czy wolno gotować lub rozpalać ogień w Sabat?"

Jako dowód, że nie powinniśmy gotować lub rozniecać ogień w Sabat, niektórzy cytują werset z 2 Mojż. 35: 3: " Nie będziecie rozpalać ognia w dniu szabatu w waszych mieszkaniach ". Pewne sekty ortodoksyjnych Żydów źle rozumieją ten werset, uważając, że nie można nawet zapalić światła, ani użyć zapałek w Sabat. Zamierzeniem tej wypowiedzi było zupełnie coś innego.

Kiedy badany jest cały kontekst pisma świętego, znaczenie słów Boga staje się jasne. Izraelici okazali ogromną gorliwość w pragnieniu zbudowania tabernakulum. Ludzie przynosili wiele materiałów potrzebnych do jego budowy. Było tego tak dużo, że Mojżesz musiał wielu zawrócić. (36: 5-6). Zakazem Bożym było rozpalanie w Sabat ognisk w celach przemysłowych (35: 3). W trakcie budowania tabernakulum Izraelici zajmowali się obróbką metalu. Bóg nie chciał, aby robili to w Sabat. Oczywiście polecenie to ma nadal zastosowanie w przypadku palenisk w miejscach pracy.

Polecenie to w żaden sposób nie zabrania gotowania w Sabat. Jednak główne, większe prace należy zawsze wykonać w dzień przeznaczony do przygotowania się do Sabatu – w piątek.

Mężowie i żony

"Czy jest rzeczą właściwą, aby mąż i żona mieli intymne relacje w Sabat?"

Bóg nie nakazuje parom małżeńskim powstrzymywania się w Dzień Sabatu od intymnego kontaktu. Zwróć uwagę na wersety zawarte w 1 Mojż. 1: 26-28: "A wreszcie rzekł Bóg: «Uczyńmy człowieka na Nasz obraz, podobnego Nam. Niech panuje nad rybami morskimi, nad ptactwem powietrznym, nad bydłem, nad ziemią i nad wszystkimi zwierzętami pełzającymi po ziemi!» Stworzył więc Bóg człowieka na Swój obraz, na obraz Boży go stworzył: stworzył mężczyznę i niewiastę. Po czym Bóg im błogosławił, mówiąc do nich: «Bądźcie płodni i rozmnażajcie się, abyście zaludnili ziemię i uczynili ją sobie poddaną”. Bóg stworzył Adama i Ewę w szóstym dniu tygodnia stworzenia, tuż przed Sabatem (w. 31). Dalsze wersety donoszą: "Potem PAN Bóg rzekł: «Nie jest dobrze, żeby mężczyzna był sam, uczynię mu zatem odpowiednią dla niego pomoc»… Dlatego to mężczyzna opuszcza ojca swego i matkę swoją i łączy się ze swą żoną tak ściśle, że stają się jednym ciałem. Chociaż mężczyzna i jego żona byli nadzy, nie odczuwali wobec siebie wstydu. " (2:18, 24-25).

Czyżby Bóg stworzył mężczyznę i kobietę, dając im pouczenia, które właśnie przeczytaliśmy, a następnie nakazał: " Poczekajcie z tym aż do zakończania Sabatu?" Oczywiście że nie!

"Czy należy usługiwać nie nawróconym partnerom w Dzień Sabatu, jeżeli są oni nam przychylni"?

Zadajmy sobie pytanie: czy źle jest, gdy żona przygotowuje posiłek dla nienawróconego męża w Sabat?

Nie jest to przekroczeniem przykazania o święceniu Sabatu, chyba że mąż miał nieuzasadnione żądania - np. pójście na zakupy, lub przygotowanie wymyślnego, czasochłonnego posiłku, rozpraszającego jej skupienie się na powadze tego Dnia. Jeśli twój partner jest ci przychylny (-a), nie będzie przymuszał (-a) cię do kompromisu.

"Czy można uczestniczyć w kolacji z nienawróconym przyjacielem w piątek wieczorem?"

Ponownie obowiązuje ta sama zasada. Rozważ wszystkie czynniki. Czy skorzystasz w jakiś sposób z tego spotkania? Prawdopodobnie nie! Czy może też odmawiając z zachowaniem szacunku, w rezultacie oboje odnieślibyście korzyść (1 Kor 7:14, 16)? Myślę, że tak! Lecz zawsze pamiętaj: "...Kto bowiem spożywa pokarmy, mając przy tym wątpliwości, ten potępia samego siebie, bo nie postępuje zgodnie z przekonaniem. Wszystko bowiem, co się czyni niezgodnie z przekonaniem, jest grzechem.” (Rz 14:23).

Wesela i pogrzeby

"Czy źle jest uczestniczyć w weselu lub pogrzebie w Sabat?"

Dopóki żadna z tych czynności nie koliduje z czasem poświęconym na zgromadzenie sabatowe, i będąc powodowanym respektem dla kogoś bliskiego, nie jest to rzeczą niestosowną brać udział w takiej ceremonii.

Należy to jednak dobrze rozważyć. Gdyby twoje uczestnictwo w takiej ceremonii powstrzymało cię od wzięcia udziału w zgromadzeniu, byłoby to niewłaściwe. Jeśli możesz jednak uczestniczyć w obu (z właściwym naciskiem na święcenie Soboty), to nie ma w tym problemu.

Uważaj też na inne elementy wesela, które mają miejsce przed zachodem słońca w Sabat, takie jak taniec, niewłaściwy rodzaj muzyki typowej dla wesela ludzi „ze świata”, używanie alkoholu i różnego rodzaju „używek”, prowadzące do luźnej konwersacji i głośnego ucztowania, a także na niewłaściwy ubiór, tak teraz powszechny na świecie, szczególnie podczas takich imprez.

Czynić dobro w Sabat

"Czy dopuszczalne jest czynienie podczas trwania Sabatu tzw. „dobrych uczynków (dobra)"?”

Niektórzy pytają: czy można nieść pomoc komuś, spotkanemu przypadkowo na drodze, który ma problem np. z przebitą oponę w samochodzie lub z innymi mechanicznymi usterkami? Jeśli jest to ktoś, kogo znasz, jak np. członek Kościoła, sąsiad, lub ktokolwiek inny będący w oczywistej, prawdziwej potrzebie, odpowiedź brzmi - tak, powinieneś przyjść z pomocą.

Jednakże w dzisiejszych czasach, kiedy potencjalnie niebezpiecznym jest zatrzymywanie się i pomaganie obcym, aby podjąć właściwą decyzję, musisz polegać na Bożej mądrości.

Przykładem, który dał nam Chrystus było czynienie dobra w Sabat, kiedy okoliczności tego wymagały. Na ogół wiązało się to z sytuacjami wyjątkowymi (Mt 12: 1-9, 12, Mk. 3: 4, Łuk. 6: 7-9, Jan 5: 7-9). Chrystus nie zbaczał ze Swojej obranej drogi w poszukiwaniu czynienia „dobrych uczynków” w Sabat.

Jak myślisz, czy Bóg oczekuje od ciebie, abyś w Dzień Sabatu przykładał większą wagę do możliwości udzielenia fizycznej pomocy nienawróconej osobie (która, wykonując swoją własną pracę w Dniu Bożego Sabatu i napotkała drobne trudności, czy też wykorzystanie sposobności służenia (duchowo i fizycznie) duchowym braciom, z którym zazwyczaj spotykamy się tylko w Sabat?

Ponownie musimy kierować się w tym przypadku zdrowym rozsądkiem. Jeśli jest to ktoś, kogo znasz, należy zatrzymywać się i oferować pomoc. Pamiętaj, że ty i twój dobry przykład może być mówiąc obrazowo, tą jedyną „Biblią”, jaką kiedykolwiek ten ktoś doświadczył. Niektórzy widząc nasze dobre uczynki potwierdzą później słowa Mateusza: „… aby widzieli wasze dobre uczynki i chwalili Ojca waszego, który jest w niebie. " (Mt 5:16).

Jeżeli w swojej nadgorliwości i pospiechu, aby wziąć udział w sobotnim zgromadzeniu, nie okażesz troski o bliźniego, to możesz stracić tą jedyną okazję, by: " Tak niech świeci wasze światło przed ludźmi,… " (Mt. 5:16). Twoja pomoc pozwoliłaby mu zauważyć, że: (1) Święcisz Dzień Sabatu; (2) dobrze jest czynić dobro w Sabat.

Wszystko w życiu wymaga użycia zdrowego rozsądku. Na przykład, powinniśmy zatrzymać się na miejscu wypadku, podczas którego ktoś jest ranny i potrzebuje natychmiastowej pomocy i zrobienia co tylko jesteś w stanie, aż do przybycia karetki pogotowia. W przeciwnym wypadku postąpilibyśmy w sposób bezduszny i niemoralny. „A zatem, dopóki mamy czas, czyńmy dobrze wszystkim, a zwłaszcza naszym braciom w wierze.” oraz „Kto zaś umie dobrze czynić, a nie czyni, grzeszy.” (Gal. 6:10, i Jak. 4:17).

Jak rozumieć przykład „owcy w rowie”?

"Jak powinniśmy się zachować w przypadku gdy podczas trwania Sabatu, zajdzie nadzwyczajna sytuacja, wymagająca pracy?"

Dla wielu ludzi staje się problemem zagadnienie, co kwalifikuje się jako sytuacja tej przykładowej "owcy w rowie". Dając nam Swoją przypowieść (Mt 12: 10-11, Łk 14: 1-5), Chrystus zdefiniował przykład nieprzewidzianej sytuacji, będącej poza naszą kontrolą. Niektórzy, podchodząc do tego liberalnie, swoim postepowaniem starają się stwarzać sytuacje wymagające od nich pracy w Sabat. Opierając się na metaforze Jezusa, można by powiedzieć, że: „kopią dół w piątek, otwierają zagrodę, wypędzają owcę i zaganiają ją do rowu, aby stworzyć konieczność wyciągnięcia jej stamtąd w Sabat.” Często są oni faryzeuszami mającymi swoje długie listy „co można robić i nie robić", które następnie próbują obejść, poprzez „wepchnięcie owcy do rowu”. Inni zaś, zapominają, że „Sabat został ustanowiony dla człowieka, a nie człowiek dla Sabatu”. Koncentrując się nadmiernie na samym dniu ulegają skrajności, wielbiąc dzień i związane z nim obrzędy, zamiast BOGA, który ten dzień stworzył.

Musimy wszystko rozsądnie oceniać i zaplanować. Na przykład, jeśli chcecie zaprosić braci do siebie po sabatowym zgromadzeniu, najpierw zaplanujcie to wcześniej i sprawdźcie, czego w tym celu będziecie potrzebować.

Nawet w przypadku kiedy nie oczekujesz gości, powinieneś zaplanować Sabat, aby ty i twoja rodzina mogła przestrzegać go tak, jak nakazuje Bóg. Jeżeli na przykład wiesz, że brakuje ci czegoś co, zwykle lubisz jeść w Sabat, lub jeżeli jest coś specjalnego, co chciałbyś zjeść, zaplanuj to z wyprzedzeniem.

Upewnij się także, że przed nadejściem Sabatu, masz wystarczającą ilość paliwa w samochodzie. Dobrze jest też sprawdzić ogólny stan opon, oraz poziom koniecznych płynów, takich jak olej czy woda w chłodnicy. Mając takie problemy w Dzień Sabatu, nie będziesz w stanie uczestniczyć w Bożym zgromadzeniu i w konsekwencji Sabat nie będzie dniem przeznaczonym na uwielbienie Boga, odpoczynek, czy przyjemności. Chociaż nie można przewidzieć każdego możliwego problemu, jednak poświęcenie uwagi tym, które można przewidzieć, jest ważną częścią właściwego planowania Sabatu.

Omówienie wszelkich potencjalnych problemów związanych z tematem „owca w rowie” wymagałoby więcej niż jednego rozdziału. Mają one różne aspekty i stopnie trudności.

Księga Przysłów 22: 3 donosi: "Rozważny zło widzi i odwraca się, nierozważni tam idą - i szkodę ponoszą". Różne okoliczności wymagają specyficznego planowania i przygotowania.

Jeden z przykładów stałego (ale możliwego do uniknięcia) przypadku "owcy w rowie" może być ten, doświadczany przez hodowców bydła. Krowy należy doić dwa razy dziennie. Jest to ręczna praca, która wymaga około piętnastu minut na krowę. Nawet w przypadku mechanicznego dojenia, pewne kroki pośrednie muszą być nadal wykonywane ręcznie. Jest to bardzo czasochłonne.

Pamiętajcie, że wielu z Bożych starotestamentowych sług było rolnikami lub hodowcami, których Bóg błogosławił. Planowali oni swoje rozmaite obowiązki tak, aby nie zakłócały właściwego obchodzenia Soboty. Potrafili oni poradzić sobie z tymi problemami!

W przeszłości, dobrzy hodowcy bydła w Kościele Bożym, kierowali się potrzebami swoich zwierząt, nie przekraczając zasad utrzymywania Sabatu. Na przykład zostawiali cielęta z karmiącymi ich matkami przed zachodem słońca w piątek i oddzielali je po zachodzie słońca w sobotę. Duża część pracy została wykonana, a Sabat nie został naruszony!

Istnieje wiele innych problemów związanych z hodowlą, które można rozwiązać. Ale jeśli dla Abla, Noego, Abrahama, Jakuba, Mojżesza, Dawida i innych było to możliwe, to znaczy, że można to zrobić także i dzisiaj.

W dzisiejszym społeczeństwie, opartym na chciwości, "przemysłowe rolnictwo" jest standardem. Farmy stają się w coraz większym stopniu "liniami montażowymi" należącymi do firm, działających 24 godziny na dobę.

Taki stan rzeczy nie był zamiarem Boga. Bóg umieścił Adama w ogrodzie Eden, aby „…aby uprawiał go i doglądał." (1 Mojż. 2:15). Bóg nigdy nie umieszcza ludzi w sytuacjach, które zmuszają ich do kompromisu z prawami, które On nakazał im zachować (Jak. 1:13).

Jeśli jednak rolnik zawsze ma kłopoty z powodu niewłaściwego planowania, powinien zastanowić się, jak możliwie zmniejszyć obciążenie pracą, a nawet rozważyć inne podejście do problemu lub inną pracę. To samo dotyczy każdego innego zawodu przysparzającego podobne problemy.

Jaka jest Twoja postawa wobec świętowania Sabatu?

Czy postrzegasz Sabat zgodnie z zamysłem Boga? Czy oczekujesz go z radością każdego tygodnia, jako czas na odłożenie codziennych trosk (chodzenie do pracy, płacenie rachunków, zakupy itd.) i skupienie się na relacjach ze swoim Stwórcą? Czy może postrzegasz to jako brzemię, jako czas odrywający cię od własnych spraw? Czy spoglądasz ustawicznie na zegar, czekając na zachód słońca, abyś mógł "wrócić do swojego życia"?

Sabat jest cotygodniowym Bożym darem dla Jego ludu. Zachodzi tu podobieństwo z nakazem oddawania dziesięciny. Bóg daje nam dziewięć dziesiątych naszego dochodu po tym, jak zapłacimy pierwszą dziesiątą, która należy do Niego. W podobny sposób, Bóg daje nam sześć siódmych tygodnia, abyśmy mogli zająć się sobą, w granicach Jego Prawa. Wszystko czego wymaga On od nas w zamian, to świętowanie Jego Dnia Sabatu.

Nakazał On nam, aby przygotować się do Sabatu w piątek. Oznacza to że mamy czas na właściwe planowanie i przewidzenie zajścia możliwych problemów, oraz upewnianie się na długo przed zachodem słońca w piątek, że wszystko jest w porządku, abyśmy byli gotowi na nadejście Sabatu. I znów porównanie z otrzymywanymi błogosławieństwami za przestrzeganie Bożego polecenia dziesięciny: "Przynieście całą dziesięcinę do spichlerza, aby był zapas w Moim Domu, a wtedy możecie Mnie doświadczać w tym - mówi Pan Zastępów - czy wam nie otworzę zaworów niebieskich i nie zleję na was błogosławieństwa w przeobfitej mierze. "(Mal 3:10).

W przeciwieństwie do dziesięciny, Bóg daje nam nasze sześć siódmych tygodnia "z góry". Dopiero pod koniec tygodnia testuje nas „…Chcę ich także doświadczyć, czy pójdą za moimi rozkazami czy też nie" (2 Mojż. 16: 4).

Rodzice powinni zaplanować zajęcia dla dzieci, dzięki którym dzieci będą właściwie docenić Sabat. W Księdze Przysłów 22: 6 czytamy: "Wdrażaj swoje dziecko w prawidła jego drogi, a nie zejdzie z niej i w starości. ".

Powinniśmy poświęcić czas naszym dzieciom, by regularnie czytać im Boże Słowo. W ten sposób nie tylko będą bardziej otwarci na przesłania usłyszane w czasie celebrowania Dnia Sabatu, ale także będą w stanie lepiej zrozumieć i docenić fakt, że Chrześcijaństwo jest sposobem na życie, a nie tylko wydarzeniem odbywającym się raz na tydzień. Dobrze jest, aby w czasie Sabatu znaleźć czas na spacery z dziećmi, aby ukazać im piękno Bożego stworzenia. Zawsze pamiętajmy, że Bóg oferuje naszym dzieciom taką samą nagrodę, jaką i nam oferuje. Powinniśmy zrobić wszystko, aby wpoić w nich pragnienie odziedziczenia Królestwa Bożego.

Stosowny ubiór na Dzień sabatu

"Jak powinniśmy się ubierać w Sabat?" Aspekt ten jest kolejnym przykładem liberalizacji Sabatu, który został rozmydlony i rozwodniony przez bagatelizujących go ludzi. Wielu z nich zapomniało, że przychodzą na spotkanie z Bogiem. Pomimo, że czasami uczęszczasz jedynie do domowej wspólnoty, lub zachowujesz Sabat we własnym domu, faktem zawsze pozostaje, że stajesz w obecności Boga. Jeżeli nawet nikt inny nie widzi, jak jesteś ubrany, Bóg widzi wszystko..

Weź na przykład Herberta W. Armstronga, podróżującego w celach misyjnych po różnych krajach, odwiedzając wielu światowych liderów. Gdy miał ze sobą do wyboru tylko dwie koszule, jedną do użycia na spotkanie z królem, prezydentem, premierem itd., a drugą przeznaczoną na Sabat, zawsze przeznaczał lepszą na Dzień Sabatu. Wiedział, że stanie przed Bogiem.

Ubiór przeznaczony na Sabat nie powinien być ekstrawagancki, rażący kolorem, stylem i zwracający uwagę na osobę w niego ubraną. W tym czasie nie powinniśmy celebrować własnej cielesności, a raczej skupić się na Bogu i na tym, jak możemy służyć innym.

Mężczyźni powinni nosić garnitur i krawat. Dla kobiet odpowiednie są sukienki lub spódnice i bluzki. Skromność jest tu regułą w określaniu takich rzeczy jak właściwa długość spódnicy itp. Nigdy nie powinniśmy opierać naszych wyborów dotyczących ubioru na obecnych hollywoodzkich standardach, które są ustalane przez światowych (w wielu przypadkach homoseksualistów) projektantów mody.

Dzień radości

Sabat jest czasem, w którym należy odłożyć „na bok” wydarzenia przeszłych sześciu dni i skupić się nad kwintesencją znaczenia i powagi faktu powołania nas przez Boga. Czas ten, nadany nam przez Boga powinniśmy wykorzystać, aby zgromadzić się i połączyć duchowo z ludźmi o tych samych poglądach (Fil. 2: 5). Powinniśmy zachęcać się nawzajem (Heb 10:25).

Nie powinno się wylewać przed braćmi wszystkich naszych problemów i trudności. Chociaż prawdą jest, że można napomnieć o niektórych próbach, które znosimy, aby inni mogli się za nas modlić, jednak nie powinno być to głównym tematem naszej rozmowy. Trzeba skupiać się na pozytywnych aspektach życia.

Należy pamiętać, iż Sabat jest przypomnieniem dla nas o Tysiącletnim Królestwie, o odpoczynku i odnowie, którą cały świat cieszyć się będzie po powrocie Chrystusa (Heb. 3:11; 1 Piotr 3:8).

Przypomnijmy tekst z 2 Mojż. 3, w którym Bóg przemawia do Mojżesza z płonącego krzewu. Większość zdeklarowanych Chrześcijan zna ten fragment. Nie zawsze jednak dostrzegają w nim lekcję odnoszącą się do Sabatu. W wersecie 5 Bóg rozkazał Mojżeszowi: „Nie zbliżaj się tu! Zdejm sandały z nóg, gdyż miejsce, na którym stoisz, jest miejscem świętym”.

Jaki ma to związek z Sabatem? Wiemy, że Izajasz pisał te słowa będąc pod natchnieniem Bożym: "Jeśli powściągniesz swe nogi od przekraczania Sabatu, żeby w dzień Mój święty spraw swych nie załatwiać, jeśli nazwiesz Sabat rozkoszą, a święty dzień Pana - czcigodnym, jeśli go uszanujesz przez unikanie podróży, tak by nie przeprowadzać swej woli ani nie omawiać spraw swoich, wtedy znajdziesz swą rozkosz w PANU. Ja cię powiodę w triumfie przez wyżyny kraju, karmić cię będę dziedzictwem Jakuba, twojego ojca. Albowiem usta PANA to wyrzekły.” (58:13-14).

Sabat jest świętym czasem, który wskazuje na Boga; nie wolno go profanować. Jest to nasza cotygodniowa próba przygotowania się na nadchodzące tysiąclecie - 1000-letniego odpoczynku sabatowego dla całej ludzkości, w czasie którego wszyscy ludzie poznają Bożą Drogę – Boży sposób na życie.

Utrzymując Sabat zgodnie z zamysłem Boga, wyrażamy nasze odwieczne pragnienie: "Przyjdź Królestwo Twoje" (Mt 6:10).

Prawdziwy i aktywny Kościół

Z kim i gdzie powinniśmy zgromadzać się w Sabat? Temat Sabatu jest nierozerwalnie związany z przedstawioną wcześniej tożsamością i lokalizacją prawdziwego Kościoła. Oczywiście wiele grup twierdzi, że to właśnie oni stanowią prawdziwy Kościół Boży. Niektórzy przestrzegają Sabat w takim czy innym stopniu, lub w takiej czy innej formie. Jednakże w każdym przypadku, wszystkie kościoły przestrzegające święcenie Sabatu (i nie ma tu wyjątków), nauczają wielu fałszywych doktryn.

Kiedy ludzie odnajdują prawdę o przestrzeganiu Sabatu, często uważają, że wystarczy dołączyć się do jakiegokolwiek zgromadzenia, grupy lub organizacji świętującej ten Dzień. Niestety to, że jakiś kościół zbiera się w soboty, nie oznacza to jeszcze, że jest on prawdziwym Kościołem Boga.

Jezus powiedział, że zbuduje On "Swój Kościół" (Mt 16:18). Nazywał to Kościołem, w którym: „…zespalana cała budowla rośnie na świętą w Panu świątynię.” (Ef 2:21) i jest on założony jako fundament. Jezus Chrystus dosłownie „buduje kościół” składający się z braci, których On nazywa "żywymi kamieniami" (1 Piotr 2: 5). W Psalmie 127: 1 czytamy: " Jeżeli Pan domu nie zbuduje,

na próżno się trudzą ci, którzy go wznoszą.".

Chrystus nadal kontynuuje budowę Swojego Kościoła dzisiaj, a ty zetknąłeś się z nim!

Życie ludzi zmienia się każdego dnia ze względu na Dzieło Boże, które to Dzieło wykonuje Chrystus poprzez Swój lud stanowiący Jego narzędzia i zgromadzony w JEGO Kościele.

Bóg nakazuje ci gromadzić się wraz z Ciałem Chrystusa - jedną, zjednoczoną organizacją poczętych z Jego Ducha synów Bożych! Możliwe jest istnienie tylko JEDNEJ takiej grupy. Żadna organizacja nie sprosta Bożej definicji, bez względu na to, co twierdzą ludzie! Tym z was, którzy nie są pewni, który "Kościół Boży" wybrać, radzę dobrze się zastanowić! Nie możesz podobać się Bogu i równocześnie dołączyć się do tych, którzy idą na kompromis rozmydlając Bożą Prawdę. Bóg tego nie toleruje! Przypomnij sobie 2 List Jana 7-10, List do Tytusa 3: 9-11 i List do Rzymian 16:17.

Wybór należy do ciebie!

Niektórzy mają obawy przed prawidłowym wykonaniem Bożego nakazu mówiąc: "Nie mogę przestrzegać Sabatu. Straciłbym swoją pracę. Straciłbym swój dom. Naraziłbym moją rodzinę na niedostatek! "

Zastanów się. Potrzebna tu jest prawdziwa, czynna wiara, aby być posłusznym żywemu Bogu, oraz zaufać Jego możliwości opiekowania się tobą. Czy masz wystarczającą wiarę, aby zaufać Mu opiekę nad twoją pracą, a co za tym idzie, opiekę nad dobrem domu i rodziny?

Jeśli znajdujesz się w sytuacji, w której musisz pracować w Dzień Sabatu, poproś Boga, aby pomógł ci zwrócić się z tym problemem do pracodawcy. Proś Boga o mądrość! Pamiętaj abyś nie pytał pracodawcy, aby uprzejmie dał ci wolny dzień w sobotę. Zamiast tego, bardzo grzecznie i w sposób niekonfrontacyjny, cichym, uprzejmym tonem – poinformuj go, że nie możesz pracować w tym dniu. Powiedz mu, że Bóg wyznaczył czas pomiędzy zachodem słońca w piątek, aż do zachodu słońca w sobotę jako czas Jemu poświęcony, a ty jesteś posłuszny Bogu i Jego przykazaniu, aby powstrzymać się od wszelkiego rodzaju pracy i to nie tylko swojej. Pełnym szacunku tonem nadmień tez, że przykro ci z powodu jakiegokolwiek kłopotu wynikającego z twojej decyzji. Jeżeli jest to możliwe, możesz poprosić o zmianę godzin pracy np. z soboty na niedzielę, lub na inny dzień, w którym zwykle nie pracujesz.

Z własnego doświadczenia mogę stwierdzić, że ​​ci, którzy w ten sposób zwracają się do swoich pracodawców, wcześniej prosząc gorliwie Boga o pomoc i łaskę, NIE tracą pracy! Większość firm woli nie ingerować w wierzenia religijne. Ale nawet ci, którzy stracili pracę, zwykle znajdowali lepszą.

Więc, co zdecydujesz? Czy zawierzysz Bogu? Czy będziesz posłuszny Jego wyraźnemu poleceniu aby święcić Jego święty Dzień Sabatu?

Zawsze pamiętaj o tym, że to Bóg decyduje o tym, co jest, a co nie jest grzechem. Ty sam nie masz do tego prawa i nie masz Jego autorytetu i mocy. Posiadasz jednak własną wolę i możliwość bycia Mu POSŁUSZNYM!

Musisz wybrać między posłuszeństwem Bogu i posłuszeństwem wobec człowieka, nawet jeżeli posłuszeństwo Bogu nie jest wśród ludzi powszechne, a jak wiemy, prawie nigdy nie jest! Bunt przeciw Bogu ostatecznie kończy się karą wiecznej śmierci.

ZAWIERZENIE i zaufanie Bogu jest możliwe do wykonania! Jednakże trzeba połączyć WIARĘ z POSŁUSZEŃSTWEM (Jak. 2: 18-26). Czy jesteś gotowy aby to zrobić? Niestety faktem historycznym jest, że większość ludzi do tego nie dorosła.

Dowiedliśmy już, że tygodniowy cykl dni pozostał przez wieki niezmieniony. Dowiedliśmy także, że Chrystus nie został ukrzyżowany w piątek, ani nie zmartwychwstał w niedzielę. Wiemy już, że istnieje związek pomiędzy Dniem Sabatu a zniewolonym Izraelem i Judą, oraz przytoczyliśmy wersety biblijne jako dowód, że Kościół Nowego Testamentu przestrzegał i do dziś przestrzega świętowania Sabatu. Dowiedzieliśmy się także, że obchodzenie niedzieli, wraz z świętem Bożego Narodzenia, Nowego Roku, Wielkanocy itd., jest ZNAKIEM BESTII. Przytoczyliśmy jeden po drugim bardzo nikłe i nieudolne „dowody” na powód celebracji niedzieli, uznawanych przez tak wielu ludzi. Wszystkie te „dowody” legły w gruzach pod ciężarem faktów z historii i Biblii. Naszym obowiązkiem jest informować o tym, co Słowo Boże mówi o Sabacie. Zrobiliśmy to w sposób o jakim mówi Prorok: „…Krzycz na całe gardło, nie przestawaj! Podnoś głos twój jak trąbę! Wytknij Mojemu ludowi jego przestępstwa i domowi Jakuba jego grzechy! " (Iz 58: 1). Uświadomiliśmy ci twój grzech, który popełniasz odnośnie polecenia przestrzegania Sabatu. Wszystkie aspekty tego zagadnienia zostały w tej książce dokładnie omówione. Teraz już znasz prawdę.

Wraz ze znajomością prawdy przychodzi obowiązek i odpowiedzialność. Uważnie zastanów się nad wszystkim, o czym się dowiedziałeś. Wszyscy zostaniemy osądzeni według tego, w jaki sposób użyjemy wiedzę nam przekazaną (Jak. 4:17 oraz Hbr 10:26).

Wszechmocny żywy Bóg wzywa osobiście CIEBIE do pokuty (Dz. Ap. 2:38, 17:30), co oznacza zmianę sposobu życia. Wszystkie wymówki odnośnie braku działania z twojej strony, zostały usunięte. Teraz musisz sam zdecydować, czy będziesz posłuszny Przykazaniu Boga. Nie można tego uniknąć, gdyż nie podjęcie decyzji JEST decyzją! Bóg nie zmusi cię do posłuszeństwa.

Czy będziesz POSŁUSZNY Bogu - czy ludziom? Decyzja należy do ciebie!