JavaScript

This website requires the use of Javascript Explain This   to function correctly. Performance and usage will suffer if it remains disabled.
Gdzie znajduje się dzisiaj Kościół Boży?
Nowy Jork, USA Jamajka Peru Idaho, USA Indie Belgia Kenia Arkansas, USA Południowa Afryka Anglia Nigeria Ohio, USA

Jezus oznajmił: " Zbuduję Kościół Mój. "Istnieje tylko jedno zgromadzenie, które naucza całkowitej Prawdy Biblijnej i jest powołane do życia zgodnie z "każdym Słowem Bożym". Czy wiesz jak je znaleźć? Chrystus powiedział, że będzie ono:

  • Nauczać "wszystkich rzeczy", tak jak On nakazał
  • Powoływać członków uświęconych prawdą
  • Będzie "małą trzódką"
O Autorze
David C. Pack 

Założyciel oraz Główny Pastor Odrodzonego Kościoła Bożego (The Restored Church of God), Naczelny Edytor czasopisma The Real Truth (Szczera Prawda), oraz głos programu The World to Come (Świat Przyszłosci) David C. Pack, zdołał dotrzeć do wielu milionów ludzi na całej kuli ziemskiej, z nieznanymi dla wielu, najpotężniejszymi prawdami Biblii. Jest autorem 80 książek i broszur, osobiście założył ponad 50 zborów, oraz występował jako gość w TV programach kanału The History Channel. D.C. Pack jest absolwentem Ambassador College w Pasadena w Kalifornii; wstąpił w służbę duszpasterską do Worldwide Church of God (Światowego Kościoła Bożego) w 1971 roku, gdzie osobiście był szkolony przez jego założyciela Herberta W. Armstrong’a.

Jaki Jest Sens Twojego Istnienia?

napisane przez David C. Pack

JAKI jest sens twojego istnienia – DLACZEGO się narodziłeś? Jakie znaczenie ma twoje życie? Czy jesteś tu w jakimś celu? Możesz się o tym dowiedzieć – musisz to wiedzieć!

DLACZEGO SIĘ URODZIŁEŚ? Czy jest jakiś powód lub znaczenie dla twojego życia? Czy twoje istnienie jest częścią Świętego Planu?

Czy ludzkość została umieszczona na Ziemi przez Wszechmogącego Stwórcę, aby wziąć udział w Jego Wielkim Zamierzeniu – w MASTER PLANIE? Uzyskanie odpowiedzi na to pytanie, jest rzeczą ogromnej wagi!

Zastanów się przez chwilę. Co może być bardziej ważnego, jak wiedza o celu twojego istnienia?

Ateiści nie chcą o tym wiedzieć. Ci, którzy nie akceptują istnienia Boga, na pewno nie akceptują faktu, że ma On Święty Plan.

Cynicy, widząc zdezorientowanie w tym temacie i sprzeczność opinii, kpią z niego i uważają, że pytanie to pozostaje bez odpowiedzi.

Naukowcy nie mogą znaleźć odpowiedzi poprzez testy laboratoryjne. Uczciwi astronomowie, mikrobiolodzy, oraz inni uczeni szczerze przyznają, że Bóg istnieje, ale niestety, nie wyjaśnia to celowości ludzkiego życia.

Filozofowie nie mogą rozgryźć tego tematu dyskusjami i medytacjami. Objawione w cudowny sposób odpowiedzi, nie mogą być uzyskane nawet przez wielowiekowe rozmyślania.

Edukatorzy nie mogą nauczać czegoś, czego nie nauczono ich samych. Ci, którzy uczą wiedzy zawartej w książkach napisanych przez innych ludzi, nie mogą wykładać tego, czego te książki nie zawierają.

Astrolodzy olśniewają „sztuczkami”, które nie ujawniają niczego właściwego. Czy ktokolwiek z rozsądnych ludzi, może poważnie traktować osoby, które zbijają pieniądze, oferując jako prawdę przepowiednie i wróżby? Jak można wierzyć, że poprzez wyimaginowany kontakt ze „zmarłymi”, i ze „światem duchów”, (a tak naprawdę z demonami), uzyskają odpowiedź na temat sensu życia?

Teolodzy oferują wymyślone przez siebie i innych, zaprzeczające sobie nawzajem teorie. Wszystkie religie utrzymują, że są w posiadaniu odpowiedzi na pytania życia, lecz ich pomysły są jedynie nie do przyjęcia substytutami, zwykłymi fałszerstwami, w przeciwieństwie do cudownej prawdy płynącej z dobrze zrozumianego Bożego Planu.

Większość ludzi, przeżywa swoje życie, nie mając zupełnie pojęcia dlaczego się tutaj znaleźli. Dryfują bez celu, wcale niezainteresowani poszukiwaniem odpowiedzi na to najbardziej istotne pytanie: Dlaczego się rodzimy i dlaczego musimy umrzeć? Niektórzy lubią debatować na temat istoty życia, ale nigdy niestety, nie dochodzą do prawidłowych konkluzji. Wielu zaś, dochodzi do wniosku, że ludzkość jest jedynie zwykłym produktem ewolucji – ślepym trafem głupiego szczęścia!

Nierozwiązywalne problemy

Pomimo coraz większego ludzkiego cierpienia, nieszczęścia, niezadowolenia i dezorientacji, świat doznaje gwałtownego wzrostu wiedzy. Dlaczego wraz z zadziwiającym wręcz postępem materialnym, istnieje równolegle tak bardzo pogarszający się upadek moralny? Obecnie broń masowej zagłady poważnie grozi przetrwaniu człowieka.

Dlaczego? Jak możemy temu zaradzić?

Liczba i powaga problemów stojących teraz przed ludzkością, nigdy nie była większą. Choroby, ekologiczna ruina, ubóstwo, niewiedza, dezorientacja religijna, wojny, terroryzm, przestępstwa, przemoc, głód, niemoralność, niewolnictwo, ucisk, przewroty polityczne i dużo, dużo więcej - dlaczego?

Problemy zarówno narodowe jak i międzynarodowe, nigdy nie niosły ze sobą takich podziałów pomiędzy ludźmi jak teraz – dlaczego?

Wraz z upływem czasu, musimy zmagać się z coraz to większą liczbą niekończących się problemów i nigdy nie ma ich mniej – dlaczego?

Także już istniejące problemy wydają się potęgować i pogarszać, zamiast polepszać – dlaczego?

Dlaczego, w każdej dziedzinie życia, człowiek wszystko zepsuł, sknocił i poniósł całkowitą porażkę, we wszystkich wysiłkach podjęcia próby rozwiązania swoich naprawdę wielkich problemów?

Nigdy dotąd ludzie nie byli mniej zaradni w adresowaniu własnych, osobistych tragedii. Na całym świecie, wraz z upływem czasu, można zaobserwować ciągle pogarszającą się sytuację, w której jednostki, oraz całe rodziny, tonące w morzu moralnej degradacji, zmagają się z wręcz nie do pokonania troskami i kłopotami. Wygląda na to, że coraz więcej ludzi jest kompletnie niezdolnych, aby zarządzać własnym życiem – dlaczego?

Pomimo, iż człowiek potrafił stworzyć zdumiewające technologiczne wynalazki, to jednak pozostaje bezsilny w obliczu własnych problemów. Ludzkość ujarzmiła potęgę możliwości komputerów, aby móc przetwarzać ogromne ilości informacji, ale niestety nie potrafi ujarzmić swoich osobistych tragedii. Naukowcy zgromadzili imponującą wiedzę na temat wielkości, piękna i precyzji wszechświata, ale niestety nie znaleźli sposobu na zabezpieczenie pokoju na naszej planecie. Astronomowie odkrywają we wszechświecie coraz to nowe, majestatycznie piękne galaktyki, ale nie potrafią odkryć, jak ocalić przed ruiną piękno i majestat naszej własnej planety. Uczeni zdołali znaleźć odpowiedź jak wyzwolić kolosalną siłę atomu, lecz pozostają bezsilni w znalezieniu odpowiedzi na najbardziej trapiące ludzkość pytania. Edukatorzy nauczają miliony ludzi jak zarabiać na życie, ale nie jak należy żyć, ponieważ oni sami tego nie wiedzą.

Poprzez swój kreatywny geniusz, człowiek produkuje broń masowego rażenia, oraz tworzy coraz bardziej zastraszające formy terroryzmu, przed którymi nie ma praktycznie obrony. Świat stanął w obliczu ogromnego chaosu.

Bardzo znana Peggy Noonan- prezydencki historyk – podsumowała złożoną i zagmatwaną historię ludzkości w ten oto sposób: „Wzdłuż długiej wstęgi naszej historii, życie ludzkie było wielkim, brudnym i pogmatwanym chaosem, pełnym głodu, horroru, wojen i zarazy. Moglibyśmy sądzić, że wraz z upływem czasu i udoskonalaniem się człowieka, życie także powinno się udoskonalać. Lecz prawdę mówiąc, człowiek wcale się nie udoskonalił. Człowiek jest człowiekiem. Natura ludzka jest ludzką naturą; impuls niszczenia koegzystuje w niej z żądzą tworzenia i ulepszania” (“America’s Age of Uncertainty,” Knight-Ridder, 11/9/2001).

Któż może temu zaprzeczyć?

Musimy przyznać, że stało się coś bardzo złego. Nadzwyczajny, kreatywny geniusz człowieka okazał się niekompletny i niewystarczający do możności radzenia sobie w rozwiązywaniu własnych problemów. Ludzka energia i twórcza wyobraźnia skupiła się raczej na destrukcji, niż na kreatywnym wysiłku planowania, budowania i tworzenia.

Źródło objawionej wiedzy

Sir Winston Churchill, znany Premier niegdyś Wielkiej Brytanii oświadczył: Istnieje celowość tutaj na dole, opracowana dla nas”. Zdawał on sobie sprawę, że w pewnym sensie „Najwyższa Istota” wytyczyła niewidzialny i mało zrozumiany PLAN życia na ziemi.

Lecz jaki on jest? Niestety Churchill tego nie wiedział.

Wielu ludzi pragnęłoby wiedzieć jak Bóg działa „tutaj na dole”, lecz nie mają pojęcia w jaki sposób uzyskać tą informację. Człowiek po prostu nie wie gdzie szukać odpowiedzi. Ludzkość nie ma pojęcia gdzie znajduje się Źródło tej informacji.

Stworzyciel istot ludzkich, zesłał również z nimi szczegółową Księgę Instrukcji, zawierającą niezbędne informacje do zachowania i podtrzymania życia. Wyjaśnia w niej istotę, zamysł i cel Swojego najwspanialszego ze wszystkich dzieła stworzenia. Ujawnia ona ukryty klucz – brakujący wymiar – do prawidłowego i odpowiedniego użycia rozumu ludzkiego. Wyjaśnia drogę do zapewnienia pokoju, szczęścia i obfitości, oraz powszechnego dobrobytu.

Niestety, ta najwspanialsza Księga Instrukcji jest prawie przez wszystkich ignorowana, źle interpretowana, niezrozumiana i odrzucana. Mówimy tutaj o Słowie Samego Boga - ŚWIĘTEJ BIBLII! W rezultacie piętrzą się nam w zastraszającym tempie problemy, kłopoty i demonizm naszej cywilizacji. Bez konkretnego sposobu na ich rozwiązanie, sytuacja ta może się jedynie pogarszać.

Pomyśl tylko! Zastosujmy tu podstawową logikę. Czy Bóg stworzyłby Swój doskonały cud inżynierii, jakim jest nasz rozum i nie dał nam Instrukcji, dokładnie wyjaśniającej jak go używać?

Oczywiście, że nie! Ta przeoczona przez ludzi i niezrozumiana Księga naprawdę istnieje. Musimy przestudiować tą „Instrukcję”, wyjaśniającą całą tajemnicę naszego istnienia. Oferuje ona nadzieję dla nas i sposób na rozwiązanie ludzkich problemów. Wyjaśnia, dlaczego człowiek jest niezdolny, aby rozwiązać własne problemy, bez udziału boskiej interwencji Tego, który opracował Święty Plan. Wyjaśnia ona znaczenie życia i odpowiada na najbardziej istotne pytanie stojące przed ludzkością – jaki jest sens naszego istnienia?

Ewolucjoniści nie potrafią znaleźć na to odpowiedzi. Wierzą, że życie rozwijało się na przestrzeni milionów lat. Uważają, że ich teoria tłumaczy istnienie na ziemi milionów gatunków roślin i zwierząt, gdzie człowiek zajmuje jedynie szczytową pozycję w ewolucyjnym rozwoju. Odrzucają oni fakt Stworzenia przez Najwyższego Stworzyciela i w związku z tym, odrzucają również Źródło objawionej wiedzy, które Bóg dał Swojemu stworzeniu.

Zwolennicy teorii ewolucji nie potrafią wyjaśnić istnienia ogromnego potencjału człowieka i powodu dlaczego nigdy nie został on zrealizowany. Nie mogą także wyjaśnić, dlaczego jest coraz gorzej, w momencie, kiedy ewolucja uczy, że ludzkość powinna rozwijać się do coraz to wyższego poziomu.

Religie świata kompletnie zawiodły, aby nadać naszemu życiu znaczenie lub nadzieję. Religie te na ogół skłaniają się w stronę ewolucji i nawet niektórzy „zdeklarowani” chrześcijanie uważają opis Stworzenia w Księdze Genesis, jako mit i starożytną hebrajską „literaturę”. Jednak w momencie, kiedy odrzucają oni wiele wyjaśnień biblijnych dotyczących celu życia, to uznają kilka wybranych przez siebie fragmentów Pisma i fałszywie nazywają swoje praktyki „Chrześcijaństwem”!

Jednakże ta Księga nad Księgami oferuje nadzieję, oraz nadaje życiu znaczenie i sens. Oferujemy zatem tutaj, jasne i proste wyjaśnienie tej najwyższej wagi prawdy, zawartej w Instrukcji Życia!

Uwieńczenie Bożego Stworzenia

Pierwsza Księga Mojżeszowa – Genesis, tak opisuje akt Stworzenia: „Na początku stworzył Bóg niebo i ziemię.” (w.1). Są to pierwsze słowa Biblii. Obejmują one całokształt zagadnienia. Są prostolinijne, bez dwuznaczników i miejsca na wątpliwości. Bóg stwierdza, że to właśnie uczynił.

W opisie szóstego dnia Stworzenia, pod koniec rozdziału 1, Bóg powiedział: „Uczyńmy człowieka na obraz nasz, podobnego do nas”(w.26). Człowiek uczyniony został „na obraz” i „podobieństwo” Boga. Był on ukoronowaniem - szczytem cudownego, Bożego procesu Stworzenia. Nie został uczyniony jako gatunek zwierząt, lecz na „obraz” Samego Boga oraz Jego „podobieństwo”. Fakt ten wyjaśnia ogromną różnicę, jaka zachodzi pomiędzy człowiekiem, a każdym gatunkiem zwierząt.

Werset 25 Genesis objaśnia, że zwierzęta zostały stworzone w inny sposób i że każde z nich zostało uczynione według „swego rodzaju”. Czytamy: „I uczynił Bóg dzikie zwierzęta według rodzajów ich, i bydło według rodzaju jego, i wszelkie płazy ziemne według rodzajów ich;…”

Konie wyglądają jak konie. Psy jak psy. Krowy wyglądają jak krowy, a ptaki jak ptaki. Żadne z nich, tak jak i wszystkie inne zwierzęta, nie są stworzone i uformowane na obraz i podobieństwo Boga. Oznajmia nam to Sam Bóg, który Swym natchnieniem stworzył również ten opis w Swoim Słowie!

Ludzie nie stanowią części rodzaju, czy gatunku zwierząt. Nie wykazują podobieństwa do żadnej „bestii świata”. Człowiek został stworzony, jako część „rodzaju” Bożego, aby mógł wejść w relacje ze swoim Stwórcą w takim stopniu, jakiego zwierzęta nigdy nie mogą osiągnąć. Wątek ten wyjaśnimy później.

W tym momencie, bardzo ważnym jest zrozumienie KIM i CZYM jest Bóg. I Księga Genesis wyjawi nam krytyczną w swoim znaczeniu wiedzę.

Werset 1 mówi: „Na początku stworzył BÓG…” Mojżesz napisał pięć pierwszych Ksiąg Starego Testamentu w języku hebrajskim. Słowo „Bóg” w języku hebrajskim brzmi: Elohim. Słowo to jest liczbą pojedynczą, która w swym znaczeniu posiada mnogość; czyli, że należy do grupy przedmiotów lub zjawisk, które łączy pod pewnym względem wspólne pochodzenie, lub podobieństwo do siebie, jak np.: zespół, grupa, rodzina, lub zbór.

Bóg jest Rodziną, składającą się z dwóch Osób.

Werset 26 mówi: „UCZYŃMY (liczba mnoga) człowieka na obraz NASZ, podobnego do NAS…” Oczywistym jest fakt, że w dziele stworzenia brało udział więcej niż jedna Osoba. Werset ten określa Rodzinę Bożą podczas procesu stworzenia i rozmawiającą o tym między sobą.

Apostoł Jan podkreśla słowa Mojżesza: „Na początku było Słowo…” (Jan 1:1 KJV) i dalej kontynuuje mówiąc: „…i Słowo było z Bogiem i Bogiem było Słowo”. Jeżeli BYŁ TAM ktoś, kto był BOGIEM i Ktoś, kto BYŁ Z NIM, to oczywiście, że mowa jest o dwóch Osobach. Dlatego Chrystus jest równocześnie Bogiem i z Bogiem w tym samym czasie.

Wyraz „Słowo” w języku greckim brzmi Logos. Znaczy ono „Mówca”. Jest to Ten, który został zesłany jako Chrystus i Ten, który przemawiał w Genesis 2.

Jan kontynuuje mówiąc (1:14): „A Słowo ciałem się stało i zamieszkało wśród nas”. Jedyną Boską Istotą, która kiedykolwiek „stała się ciałem”, aby mieszkać pośród ludzi, jest Jezus Chrystus. Zwróć uwagę, że werset ten mówi, iż Słowo „ciałem się stało”. Chrystus nie był w ciele do czasu, kiedy zstąpił na ziemię, jako Odkupiciel rodzaju ludzkiego.

Na początku Księgi Genesis 2:4 podane jest jeszcze inne imię tłumaczone jako „Bóg”, JHWH. Najlepszą interpretacją tego będzie „Wiekuisty”, lub „Nieśmiertelny” – Mówca/Słowo.

Ludzki rozum a zwierzęcy instynkt

Zwierzęta posiadają instynkt. Jak dotąd żaden z ewolucjonistów nie potrafił wyjaśnić dlaczego tak jest i jak to jest nawet możliwe.

Jak mogłoby się to dziać, że każdego dnia pszczoły powracają do swojego ula, pokolenie za pokoleniem, produkując miód w taki sam sposób, jak to robiły tysiące lat temu, jeżeli nie byłyby do tego zaprojektowane?

Dlaczego małe cielaczki i źrebaki, wstają na nogi natychmiast po urodzeniu? Zostało to im zaprogramowane poprzez instynkt.

Dlaczego ptaki odlatują na południe zawsze w odpowiednim czasie? W jaki sposób wiedzą jak powrócić każdego roku, w to samo miejsce i na to samo drzewo, zgodnie z corocznym planem? Instynkt!

W jaki sposób wszystkie niedźwiedzie „wiedzą”, żeby zjeść wystarczająco dużo, aby przetrwać zimową hibernację, jeżeli nie miałyby wbudowanego w swój instynkt takiego zachowania?

Dlaczego wszystkie wilki polują zawsze sforami i jedzą ten sam pokarm?

Dlaczego każdy gatunek ptaka ma swój specyficzny projekt na budowanie gniazda?

Przeprowadzono eksperyment na ptakach zwanych tkaczami. Cztery następujące po sobie pokolenia tych ptaków, pozbawiono materiałów potrzebnych do budowana gniazda. Piątemu pokoleniu udostępniono je, lecz nigdy nie pokazano im gniazda przodków. Ptaki te natychmiast zabrały się do budowania gniazd, które wyglądały dokładnie tak, jak gniazda wszystkich innych tkaczy.

Tak wspaniała, jakby się mogła wydawać, siła zwierzęcego instynktu, w porównaniu z mocą i możliwościami ludzkiego intelektu, jest znikoma. Ludzie są w stanie zdobywać wiedzę. Potrafią lecieć na księżyc i konstruować super komputery. Potrafią budować drapacze o wysokości sześciu boisk futbolowych i odkrywać sekrety atomu. Zwierzęta nie maja takich możliwości.

Ludzie nie wiedzą instynktownie wszystkiego, co powinni wiedzieć, aby bezpiecznie przeżyć życie. Wiedzę tą muszą zdobywać sukcesywnie w miarę upływu lat, oraz wymagań z jakimi się zmierzają.

Cała ludzka wiedza dzieli się na dwie kategorie: (1) Wiedza fizyczna, dotycząca zrozumienia praw materii i fizyki; (2) wiedza duchowa, potrzebna i umożliwiająca ludziom tworzenie osobistych relacji z Bogiem i bliźnimi. Cała ludzka wiedza jest bądź to fizyczną, bądź duchową.

Fizyczna wiedza jest nabywana poprzez pięć zmysłów: wzrok, słuch, powonienie, dotyk i smak. Ludzie zdają sobie sprawę z faktu, że muszą NABYWAĆ wiedzę i powiększać ją w miarę upływu lat. Pomagają im w tym zmysły.

Niekompletnie Stworzony

Psalmista pisał: „… że cudownie mnie stworzyłeś…” (Ps.139:14). W zasadzie jest to prawdą, jeżeli chodzi o twój mózg - twój LUDZKI ROZUM! Lecz jest on podobnie jak ty - niekompletny!

I Księga Rodzaju opisuje proces FIZYCZNEGO stworzenia człowieka. Adam stworzony został na podobieństwo Boga, aby wyglądał jak On w swojej fizycznej formie i kształcie. Wprawdzie fizycznie ukończony, Adam pozostał duchowo „niekompletny”. Najważniejsza część jego duchowości została pominięta.

Zwróć uwagę na Ks. Rodz. 2:7 „Ukształtował Pan Bóg człowieka z prochu ziemi i tchnął w nozdrza jego dech życia. Wtedy stał się człowiek duszą żyjącą.” Człowiek uczyniony został ciałem, z materii fizycznej, z ciała. Ponieważ nie został utworzony Duchem, jakim jest Bóg, był on uformowany jedyne na „wizualne podobieństwo” Boga.

Adam był materialnym, fizycznym ciałem. Oddychał powietrzem, potrzebował wody i pożywienia. Bez tych czynników nie mógłby egzystować.

Bóg zamierzał rozpocząć rozwój duchowości Adama. Proces ten nigdy nie dotyczył zwierząt.

Najpierw jednak musimy wyjaśnić sobie i zrozumieć jeden ważny aspekt.

Dusza nie-nieśmiertelna

Większość ludzi nie rozumie relacji zachodzących pomiędzy człowiekiem a duszą. Niemalże wszyscy byli nauczani, lub przyjęli sami za pewnik, że człowiek posiada, lub rodzi się z NIEŚMIERTELNĄ DUSZĄ. Popularne wierzenie twierdzi, iż po śmierci, dusze grzeszników idą na zawsze do piekła, a dusze zbawionych, na zawsze przyjęte są do nieba.

Czy jest to coś, o czym mówi Biblia?

Słowo Boże mówi: „…zapłatą za grzech jest śmierć.” (Rzym. 6:23), oraz że: „…grzech jest przestępstwem zakonu” (I Jan 3:4). Czy wobec tego Biblia mogłaby nauczać, że ludzie posiadają nieśmiertelne dusze? Biblia mówi o „duszach”, lecz w jakim kontekście?

Przypomnij sobie Genesis 2:7 - „Ukształtował PAN Bóg człowieka z prochu ziemi i tchnął w nozdrza jego dech życia. Wtedy STAŁ SIĘ człowiek duszą żyjącą.” Werset ten wcale nie mówi o tym, że człowiek posiada duszę, ale że on jest duszą. Adam stał się duszą, a nie ją otrzymał.

Po akcie stworzenia człowieka, Bóg prawie natychmiast ostrzega Adama: „A przy tym Pan Bóg dał człowiekowi taki rozkaz: Z wszelkiego drzewa tego ogrodu możesz spożywać według upodobania; ale z drzewa poznania dobra i zła nie wolno ci jeść, bo gdy z niego spożyjesz, na pewno umrzesz”- Genesis 2:16-17. Jeżeli zestawimy te dwa wersety razem, wynika z tego, że człowiek jest duszą i że dusze mogą umrzeć!

Prorok Ezechiel potwierdza to, kiedy w natchnieniu Bożym napisał dwa razy: „ Dusza, która grzeszy, umrze” (Ez.18:4 i 20). Śmierć jest nieobecnością życia.

Nadszedł czas, aby zwrócić uwagę na werset zawarty w Ewangelii Mateusza 10:28; „I nie bójcie się tych, którzy zabijają ciało, ale duszy zabić nie mogą; bójcie się raczej Tego (Boga), który może i duszę i ciało zniszczyć w piekle.” Czy zrozumiałeś? Dusze mogą ulec zniszczeniu!

Jan natomiast mówi (Jan 4:24): „Bóg JEST duchem…” Bóg jest istotą duchową. Człowiek jest ciałem. Z uwagi na to, że Bóg jest Duchem, Jego Duch musi współdziałać z innym duchem, znajdującym się w ludzkim stworzeniu. Nie jest nim jednak „nieśmiertelna dusza”.

Ponieważ Bóg zaprogramował zwierzęta poprzez ich instynkt, zaopatrując je w całą wiedzę, potrzebną do przetrwania w danym środowisku, wobec tego „dusza zwierzęca”, która nadawałaby im silę umysłową, nie istnieje. Także i ludzie nie posiadają nieśmiertelnej duszy.

Apostoł Paweł w swoim Liście do Koryntian (I Kor.2:11-12) ujawnia, iż człowiek posiada coś co Bóg nazywa „duchem ludzkim”.

Człowiek otrzymuje „ducha ludzkiego” podczas poczęcia. Umożliwia mu to pozyskiwanie i zachowanie wiedzy przy pomocy pięciu zmysłów w stopniu, jakiego zwierzęta nie mogą osiągnąć. To NIE CZŁOWIEK jest tym duchem, lecz ten duch ISTNIEJE W CZŁOWIEKU. Stanowi to dużą różnicę. Duch ten nie posiada sam w sobie siły rozumu, a także nie ma jej sam mózg.

Mózg słyszy dzięki uszom i widzi dzięki oczom. Ludzki duch nie jest w stanie czynić to samodzielnie. Mózg „myśli”, podczas kiedy duch daje mu siłę intelektu. Pamiętaj, duch jest w człowieku, nadając jego pięciu fizycznym zmysłom możliwość współdziałania z mózgiem, aby móc przetwarzać i analizować fizyczną wiedzę i zrozumieć jej znaczenie. Duch zasila rozum, aby móc przetwarzać informacje dostarczone przez pięć zmysłów.

Obecność tego ducha umożliwia Bogu, który jest Duchem, kontynuowanie fizycznego procesu stworzenia w dziedzinie duchowości. Musimy w tym momencie wyjaśnić jeszcze kilka innych aspektów, aby móc lepiej zrozumieć działanie Boga na umysły tych, których On powołał.

Ważny wybór

W jaki sposób doszło do tego, że cały dzisiejszy świat pozostaje w stanie zdezorientowania, podziału i niezgody? Wszystko zaczęło się od złego wyboru jednego z dwóch drzew.

Rozważ, proszę, daną przez Boga naszym praojcom konkretną instrukcję: „ A zasadziwszy ogród w Edenie na wschodzie, PAN Bóg umieścił tam człowieka, którego ulepił. Na rozkaz PANA Boga wyrosły z gleby wszelkie drzewa miłe z wyglądu i smaczny owoc rodzące oraz drzewo życia w środku tego ogrodu i drzewo POZNANIA DOBRA I ZŁA.” (Gen.2:8-9).

Bóg ostrzegł Adama, że zjedzenie owocu z drzewa poznania dobrego i złego, pociągnie za sobą konsekwencję śmierci: „… ale z drzewa poznania dobra i zła nie wolno ci jeść, bo gdy z niego spożyjesz, na pewno umrzesz” (Gen. 2:17). Bóg dalej wyjaśnił: „…bo prochem jesteś i w proch się obrócisz!” (Gen. 3:19).

Ten tak bardzo znany, lecz mało rozumiany tekst opisujący to zdarzenie w Edenie, stanowi klucz do całego zagadnienia. W Raju, Adam i Ewa uczynili brzemienny w skutki wybór. Księga Genesis 3:1 mówi: „A wąż (Szatan) był chytrzejszy, niż wszystkie inne zwierzęta, które uczynił PAN Bóg…”

Świat zupełnie ignoruje zdumiewającą prawdę, która dotyczy wszystkiego, co dzieje się na naszej planecie. Apostoł Jan w swojej Księdze Objawienia 12:9 wskazuje na fakt, że: „…(Szatan) zwodzi cały świat…”. II List do Koryntian 4:4 uprzytomnia nam, iż „…bóg świata tego, zaślepił umysły niewierzących…” Wersety te obrazują Szatana, jako przebiegłego, sprytnego, bardzo chytrego w obejściu, które to cechy były mu bardzo pomocne w przekonywaniu Ewy.

Kontynuujmy wiec nadal nasze rozmyślania nad Księgą. Genesis 3:1-4: „ A wąż był bardziej przebiegły niż wszystkie zwierzęta lądowe, które Pan Bóg stworzył. On to rzekł do niewiasty: Czy rzeczywiście Bóg powiedział: Nie jedzcie owoców ze wszystkich drzew tego ogrodu? Niewiasta odpowiedziała wężowi: Owoce z drzew tego ogrodu jeść możemy, tylko o owocach z drzewa, które jest w środku ogrodu, Bóg powiedział: Nie wolno wam jeść z niego, a nawet go dotykać, abyście nie pomarli. Wtedy rzekł wąż do niewiasty: Na pewno NIE umrzecie

Diabeł skłamał, mówiąc te słowa do Ewy. Ona jednak mu uwierzyła i skłoniła również Adama do grzechu. Szatan powiedział im: „Na pewno nie umrzecie”, czyli mówiąc innymi słowami, „macie nieśmiertelne dusze” i od tego czasu, okłamuje w ten sposób całą ludzkość.

W dalszym ciągu Szatan mówi: „Ale wie Bóg, że gdy spożyjecie owoc z tego drzewa, otworzą się wam oczy i jak Bóg będziecie znali dobro i zło. Wtedy niewiasta spostrzegła, że drzewo to ma owoce dobre do jedzenia, że jest ono rozkoszą dla oczu i że owoce tego drzewa nadają się do zdobycia wiedzy. Zerwała zatem z niego owoc, skosztowała i dała swemu mężowi, który był z nią: a on zjadł. A wtedy otworzyły się im obojgu oczy i poznali, że są nadzy; spletli więc gałązki figowe i zrobili sobie przepaski.” (w. 5-7).

Diabeł skłonił ich do ZWĄTPIENIA i w konsekwencji odrzucenia ostrzeżenia Boga (Gen. 2:16-17). Jego oszustwo doprowadziło tych dwoje dorosłych dzieci do przekonania, że już nie muszą więcej być posłusznymi względem swojego Ojca. Zawładnęła nimi ludzka natura. Przepędzeni z Raju musieli teraz sami troszczyć się o swoje przetrwanie.

Szatan wmówił im, że staną się „jak bogowie” (hebrajskie słowo użyte tutaj jest także Elohim), wykorzystując ich próżność i dumę. Przekonał ich również, że ich rozum był w pełni niezależny od Boga. Uwierzyli mu i wzięli na siebie przywilej decyzji w odróżnianiu dobra od zła. Ich doskonały ludzki umysł, został skorumpowany przez próżność i pychę, która zawładnęła nimi i nadała im poczucie wyższości.

To zdarzenie reprezentuje tragiczną i brzemienną w skutki decyzję. Ludzkość stanęła przed faktem konieczności dalekosiężnego wyboru pomiędzy drogą Boga, która wiedzie do ŻYCIA WIECZNEGO, a drogą Szatana, która prowadzi do ŚMIERCI!

Wystawianie Boga na próbę

Adam i Ewa byli zdezorientowani, czy powinni słuchać Boga, czy Szatana. Nie byli pewni czy Bóg mówi im prawdę i chcieli wystawić Go na próbę. W pewnym sensie przeprowadzili oni pierwszy w świecie eksperyment.

Odrzucając objawioną mu przez Boga Instrukcję, Adam zaczął opierać się na swoich racjach, obserwacjach i eksperymentach. Mając do dyspozycji jedynie swój rozum i diabła jako doradcę, kontynuował on spożywanie owoców z „drzewa wiadomości dobrego i złego”. Uważał, że wie o wszystkim lepiej niż Bóg i wziął na siebie odpowiedzialność i prawo decydowania, co jest dobrem, a co złem. Myślał, że może w pełni zawierzyć swoim fizycznym zmysłom.

W pewnym sensie decyzja Adama i Ewy „otworzyła im oczy” (Gen. 3:7), ale niestety nie na drogę Boga. Po raz pierwszy wstąpił w nich duch buntu. Wpływ demonicznego ducha Szatana wstąpił w ich umysły wraz z pierwszym pojawieniem się „ludzkiej natury”. Oto w jaki sposób „otwarły” się im oczy.

Odcięcie Adama i Ewy

Decyzją, jaką powzięli Adam i Ewa, kompletnie odcięli siebie i całą ludzkość od dostępu do Boga. To DRUGIE drzewo chroniło myśli ludzi i narodów od czasu fatalnego w skutkach wyboru Adama. Musimy zdać sobie sprawę z tego, jakie to ma znaczenie dla nas. Konsekwencją odrzucenia przez Adama Boga i Drzewa Żywota było, że Bóg go również odrzucił od siebie i wygnał z Raju. W ślad za Adamem, w świat należący do Szatana, wygnana została cala ludzkość.

Decyzja Adama uniemożliwiła jakąkolwiek sposobność do pozyskiwania wiedzy duchowej. Jego rozumowanie zostało ograniczone do pozyskiwania nauki dzięki swoim pięciu zmysłom i pozostawiło go otwartym na działanie i wpływ Szatana (Ef.2:2). Narodziła się ludzka natura!

Wybór pakietu dobra i zła

Zwróć uwagę, że Drzewo Wiadomości Dobrego i Złego reprezentowało wiedzę, która posiadała połączone dwa elementy: „dobro i zło”. Drzewo nie zawierało w sobie jedynie pierwiastka zła. Stanowiło ono mieszaninę dobrej i złej wiedzy! Podobnie jest z rządami, filozofią, systemami edukacji, religiami i kościołami tego świata. Niektóre z nich posiadają w sobie elementy prawdziwej („dobrej”) wiedzy, zmieszanej z dużą ilością fałszywej i zakłamanej („złej”) wiedzy.

Przez okres 6 000 lat, Bóg napomina swój lud, aby unikali mieszania prawdy z kłamstwem. Ostrzega, że spożywanie owocu z zakazanego drzewa zakończy się śmiercią. Adam nie wierzył Bogu i w rezultacie umarł, będąc odcięty od Boga. Ostrzeżenie Boga jest takie samo i dla nas!

Kiedy po raz pierwszy w r. 1966 poznałem Prawdę, nauczono mnie pewnej analogii, której nigdy nie zapomnę. Wyobraź sobie wyśmienity tort, zaprawiony małymi ilościami arszeniku, cyjanku, lub strychniny. Reszta tortu zawiera wspaniałą masę, w skład której wchodzą jedynie smakowite i zdrowe produkty. Spożycie takiego tortu zawsze kończyłoby się śmiercią!

Dobre i zdrowe produkty, nie są zdolne powstrzymać działania trucizny, zawartej w torcie. Ludzkość wybrała taki właśnie „tort” i od tego czasu została odcięta od Boga.

Bóg, a nie człowiek, rozsądza czym jest dobro, a czym zło! Człowiek może jedynie podjąć decyzję, CZY BĘDZIE postępować dobrze czy źle, ale nie decydować CO JEST dobrem, a co złem! Szatan zdołał przekonać Adama, że to on sam powinien on mieć prawo do samodzielnego decydowania.

Od tego czasu ludzkość przeprowadza własne, „naukowe” eksperymenty. Niestety, podobnie tak jak z tym tortem – rezultat jest śmiertelny!

Wielkie prawo przyczyny i skutku

Kady z nas zna i rozumie prawo grawitacji (ciążenia). Wszyscy wiemy, że nie przestrzeganie go, może być tragiczne w skutkach. Jeżeli przypadkowo spadnie komuś cegła na nogę, może to się skończyć połamaniem kości stopy. Jeżeli spadochroniarz wyskoczy z samolotu, a jego spadochron się nie otworzy, oznacza to pewną śmierć.

Pomimo, iż większość z nas nigdy nie zastanawia się, lub nie rozumie działania tego niezmiennego prawa, regulującego wzajemne oddziaływanie, pozostajemy świadomi, że jest to w danych okolicznościach, ogólna zasada kierująca wszystkimi poczynaniami.

Każdy skutek można przypisać do jednej lub więcej przyczyn. Niechciane lub pozamałżeńskie ciąże, przestępczość, narkomania, bankructwo, oraz tysiące innych przypadków, są skutkami konkretnych przyczyn.

Księga Przysłów 26:2 poucza: „…tak jest z bezpodstawnym (bez powodu) przekleństwem: ono się nie ziszcza.” Tekst ten ujawnia, że przyczyny powodują skutki. Niewiele jest rzeczy w życiu człowieka, które są kwestią przypadku.

Rodzi się tutaj pytanie: dlaczego ludzie nie zastanawiają się nad przyczynami, widząc ogólną sytuację na świecie? Dlaczego nikt nie zainteresuje się znalezieniem POWODU panujących dolegliwości i zła? Dlaczego edukatorzy nie uczą tej największej życiowej zasady? Przyjrzyj się światu. Czy zastanawiasz się nad powodem, że włada nim nędza, smutek i powszechne niezadowolenie; dlaczego? Nawet rzekome chrześcijaństwo prawie całkowicie ignoruje związek pomiędzy przyczyną a skutkiem.

Przyczyna wszystkich kłopotów świata, ma swój początek w Ogrodzie Edenu. Brzmi to może zbyt prosto, ale jest prawdą. Świat bagatelizuje decyzję podjętą kiedyś przez Adama i Ewę. Wybrali oni karmienie się owocami z Drzewa Wiadomości Dobrego i Złego, w zamian za życiodajny pokarm Drzewa Żywota.

Czy kiedykolwiek zastanowiałeś się, co mogłoby się stać jeżeli wybór tych dwojga ludzi padłby na Drzewo Żywota? Pomyśl, jaki byłby tego efekt na dzisiejszy świat. Nasza rzeczywistość byłaby kompletnie inna!

Nie byłoby wojska, wojen, śmierci, dewastacji i ruiny, ucieczek z własnych domostw, oraz przymusowej migracji ludzi. Nie istniałyby zarazy i głód, bo pokarmu dla wszystkich byłoby pod dostatkiem. Nie potrzebowalibyśmy lekarzy, gdyż nie byłoby chorób. Szpitale i kliniki nie miałyby miejsca bytu. Więzienia, areszty sądy i policja, byłyby niepotrzebne, gdyż nie byłoby przestępczości.

Powszechne szczęście, dobrobyt, pokój i harmonia panowałaby na całym świecie. Rodziny, sąsiedzi, jednostki i narody żyliby w zgodzie. Czy możesz sobie wyobrazić taki świat?

Kiedy Adam i Ewa podjęli złą decyzję, miała ona bezpośredni wpływ na nas wszystkich – na ciebie i mnie! Jeden zły wybór – PRZYCZYNA - przyniósł tragiczne SKUTKI! Nie komplikujmy więc prostobieżnego biblijnego zapisu.

Podjęli oni własną decyzję odrzucenia Doskonałego Bożego PRAWA (Rzym.7:12,14), oraz Bożego zarządzania - Jego RZĄD - chroniącego ich życie i ulegli Szatanowi, oraz jego drodze grzechu. Rezultatem tego grzechu było utracenie Bożego błogosławieństwa i Jego przewodnictwa, ochrony i daru Ducha Świętego, które to przywileje mogły być w ich zasięgu, gdyby tylko mieli dostęp do Drzewa Żywota.

Cielesny umysł

Istnieje bardzo konkretny powód, dla którego nie przestrzeganie prawa przyczyny i skutku, nęka obecnie cały świat, zasypując go nierozwiązywalnymi problemami. Aby w pełni zrozumieć dlaczego świat znajduje się w obecnym stanie rzeczy, potrzebne nam będzie niezbędne, kluczowe wyjaśnienie.

Dowiedzieliśmy się wcześniej, że natura ludzka wyłoniła się w chwili kiedy „otworzyły” się oczy Adama i Ewy. Paweł, w swoim Liście do Rzymian (8:7), daje niesamowite oświadczenie: „A to dlatego, że dążność ciała wroga jest Bogu, nie podporządkowuje się bowiem Prawu Bożemu, ani nawet nie jest do tego zdolna”. Inne tłumaczenia używają zwrotu: „…jest wrogiem Boga”, w miejsce „…wroga jest Bogu”.

Werset ten oferuje zaskakujący wgląd w działanie ludzkiego, fizycznego - „cielesnego” umysłu. Odcięty od Boga, fizyczny umysł człowieka pozostaje WROGIEM Boga - wręcz Go nienawidzi! Zastanów się, czy kiedykolwiek jakiś duchowny lub teolog chociażby zasugerował ci ten fakt, nie mówiąc już o jego wyjaśnieniu?

Oczywiście, że NIE! Religijni przywódcy tego świata albo ignorują zrozumienie tego oświadczenia, albo nie zdają sobie sprawy z wynikających z tego daleko idących konsekwencji! Naturalny umysł nie chce, (a nawet NIENAWIDZI) zwracać się w kierunku Boga i przestrzegać Jego Przykazań.

Podczas, kiedy większość ludzi wyznaje, że „kocha Boga”, prawdą jest, że ich cielesne umysły nienawidzą Jego drogi i odmawiają Mu posłuszeństwa.

Poniższy werset daje dalsze wyjaśnienie, dlaczego większość nie może i nie zdaje sobie z tego faktu sprawy: (Jer.17:9) „Podstępne jest serce, bardziej niż wszystko inne, i zepsute, któż może je poznać?”

Jest to niesamowite oświadczenie. Zastanów się nad nim uważnie przez chwilę. Bóg ujawnia, że ponad wszystkimi wadami ludzkiej natury, takimi jak: próżność, zazdrość, pożądanie, zawiść, chciwość, pycha, głupota, nienawiść itd., góruje fałsz.

Nic więc dziwnego, że Jeremiasz również powiedział: (Jer.10:23) „Wiem, PANIE, że droga człowieka nie do niego należy i że nikt, gdy idzie sam, nie kieruje swoim krokiem.”

Jest to kolejne oświadczenie niezmiernej wagi. Stojąc w obliczu konfrontacji z problemami, ludzie po prostu nie wiedzą co mają robić. Są zagubieni i zdezorientowani nie wiedząc, jak zaadresować i rozwiązać trudności, wyzwania, kłopoty i problemy dotyczące ich życia osobistego. Mówiąc innymi słowami: nie wiedzą po prostu w którą stronę mają kierować swe kroki.

Jakże więc można oczekiwać, że poradzą sobie z rozwiązywaniem znacznie większych i bardziej złożonych problemów, ogarniających obecnie całą cywilizację? Ludzkość po prostu nie jest w stanie tego zrobić. Rozwiązania będące produktem ludzkiego rozumu, zawsze stwarzają tylko więcej problemów. Postaramy się wytłumaczyć dlaczego tak jest.

Właściwa przyczyna duchowa

Czy myślisz, że Ten, który stworzył człowieka, Ten, który mówi, że On Sam „jest Miłością” (I Jan:4:8,16), nie wyjaśniłby nam tej najistotniejszej i najważniejszej roli, jaką ma miłość w Jego Planie? Czy mógłby dopuścić do takiego zaniedbania, aby nie podać wytłumaczenia zasady PRZYCZYNY i SKUTKU?

Mówiąc ogólne, istnieją dwie różne drogi życia. Jedną możemy nazwać drogą „DAWANIA”, drogą miłości i troski, czyli Bożą Drogą. Drugą jest droga „BRANIA”, droga egoizmu, egocentryzmu, droga którą kroczy świat. Miłość jest cierpliwa, uprzejma, taktowna i troskliwa. Dzieli się swym, współpracuje, usługuje i pomaga. Chrystus pouczał nas, że: „…Bardziej błogosławioną rzeczą jest DAWAĆ, aniżeli brać.” (Dz. Ap. 20:35 b)

Droga miłości jest wielkim duchowym prawem, które podtrzymuje i wspiera tych, którzy go strzegą, a niszczy tych, którzy go łamią! Jest to nieubłagane prawo, dotyczące każdej relacji i aspektu ludzkiego życia, podobnie jak prawo grawitacji, którego nie można zobaczyć, ale wyraźnie często odczuwa się tragiczne skutki jego działania.

Życie na świecie bazuje na „braniu”, a nie na dawaniu, które jest Bożą Drogą. Ludzie przez całe swoje życie, bez przerwy zabiegają o pomnożenie swoich własności, ciągle „biorąc” i gromadząc.

Jest to naruszeniem Dziesiątego Przykazania*, które zabrania pożądania.

Uwaga: *Podczas II Soboru Nicejskiego w 787 roku, Kościół Rzymsko-Katolicki zmienił Przykazania Boże, poprzez usunięcie drugiego Przykazania, zakazującego kultu obrazów i rzeźb. Czwarte Przykazanie, (które po usunięciu drugiego Przykazania w numeracji KRK stało się trzecim), zostało zmienione poprzez usunięcie słowa „Sabat” i zastąpienie go słowami „dzień święty”. Aby numeracja się zgadzała, 10-te Przykazanie zostało rozdzielone na dwa osobne Przykazania. Oryginalne Przykazania dane ludziom przez Boga, zapisane są przez Mojżesza w Księdze Wyjścia 20:1-17, oraz w Księdze Powtórzonego Prawa 5:6-21 (Przyp. tłum.)

Zwróć uwagę na to, co Bóg mówi przez Jeremiasza do Swego ludu, w proroctwie zawartym w: (Jer. 6:13) „Gdyż od najmłodszego do najstarszego, wszyscy oni myślą o wyzysku (KJ wersja „o żądzy”); zarówno prorok, jak i kapłan wszyscy popełniają oszustwa”. Nie dalej jak dwa rozdziały później, znajduje się prawie identyczne drugie stwierdzenie, z wyjątkiem tego, że Bóg w nim ostrzega również o niesamowitych konsekwencjach i karze, jaka spadnie na ludzkość, z powodu takiej postawy.

Bóg chciał, aby wybór Adama padł na Drzewo Życia, gdyż zapewniłoby to ludziom wspaniale życie. Oczywiście, Bóg musiał mu o tym powiedzieć, skoro wyjaśnił, że przekroczenie Jego Przykazań kończy się w rezultacie śmiercią.

Jeżeli Adam spożywałby owoce z Drzewa Żywota, otrzymałby Ducha Bożego. Nauczyłby się drogi MIŁOŚCI, „drogi dawania”, zamiast „drogi brania” i pożądliwości.

Definicja Miłości

Paweł pisał: (Rzym.5:5) „… bo miłość Boża rozlana jest w sercach naszych przez Ducha Świętego, który nam jest dany.”

Jaka jest biblijna definicja miłości?

Jan wypowiada się w ten oto sposób: (I Jan5:3) „Na tym bowiem polega miłość ku Bogu, (tu znajdujemy definicję), ŻE SIĘ PRZESTRZEGA PRZYKAZAŃ JEGO, a przykazania Jego nie są uciążliwe.” Jednakże wielu, którzy twierdzą, że „mają miłość” i „potrafią kochać” uważa, że przykazania SĄ uciążliwe. Bóg twierdzi inaczej. Nazywa On swoje Prawo „świętym, sprawiedliwym, dobrym i duchowym”. (Rzym. 7:12,14).

Paweł wyjaśnia, że przykazania i zakon oznaczają to samo mówiąc: „Miłość bliźniemu złego nie wyrządza; WYPEŁNIENIEM WIĘC ZAKONU JEST MIŁOŚĆ.”(Rzym. 13:10). Biblia jasno definiuje miłość jako „wypełnienie Prawa”. Przestrzeganie Przykazań Bożych jest wypełnieniem Prawa jak i też „NIE WYRZĄDZANIE ZŁEGO BLIŹNIEMU”.

Biblia mówi o: „Duchu Świętym, którego Bóg dał tym, którzy Mu są POSŁUSZNI.” (Dz.Ap.5:32). Prawdziwi Chrześcijanie przestrzegają Boże Duchowe Prawo. Jezus nigdy nie nauczał, iż sama wiara w Niego wystarczy nam do zbawienia. Kiedy zapytano Go, co człowiek musi „robić”, aby być ZBAWIONYM i posiąść „życie wieczne”, Chrystus nie odpowiedział: „Po prostu uwierz we Mnie”. Powiedział natomiast: „…A jeśli chcesz wejść do żywota, PRZESTRZEGAJ PRZYKAZAŃ”. (Mat. 19:17).

Być posłusznym Bogu jest rzeczą całkiem możliwą. Świat odrzuca tą myśl, lub wprost jej nie rozumie, gdyż duchowni i teologowie dali ludziom do zrozumienia, iż nie jest to możliwe, lub że Chrystus to za nich już zrobił. A jednak „Miłość jest wypełnieniem PRAWA”. W Liście do Rzymian Paweł mówi (Rzym. 8:6): „Albowiem (fizyczny) zamysł ciała, (który jest wrogo nastawiony do Boga), to śmierć, a zamysł Ducha, to ŻYCIE i POKÓJ”.

Trzeba zrozumieć że „Grzech jest przestępstwem ZAKONU (Prawa)” (I Jan 3:4), a „zapłatą za grzech jest śmierć” (Rz.6:23). Dla każdego skutku zawsze istnieje przyczyna.

Adam miał wybór zaufać Bogu i przyjąć od Niego wiedzę. Bóg dobrowolnie zaoferował mu życie wieczne. Gdyby Adam spożywał owoce z Drzewa Żywota, Bóg poprzez moc Ducha Świętego począłby w nim nowe życie. Otrzymując Ducha Świętego spowodowałoby, że posiadłby on życie wrodzone. Wiódłby wtedy życie „drogą miłości”, co przychodzi wraz z otrzymaniem Ducha Świętego. Poznałby wtedy drogę pokoju, szczęścia, obfitości i dostatku.

Adam otrzymałby prawo do zdobycia objawionej mu ogromnej wiedzy, której o własnych siłach nigdy nie mógłby zgłębić. Poznałby różnicę pomiędzy fałszem, a prawdziwymi wartościami. Rozumiałby dokładnie pochodzenie wszechświata, wraz z całą konieczną duchową wiedzą, włączając w to celowość własnego istnienia. Nie potrzebowałby przeprowadzać niekończących się eksperymentów, wysnuwać teorii i domysłów na temat co jest dobrem, a co jest złem i dlaczego rzeczy mają się właśnie w ten sposób, oraz nie musiałby być zdezorientowany wynikiem własnych badań.

Nigdy nie przeprowadzałby niemądrych doświadczeń kończących się jego własną ŚMIERCIĄ!

Stworzeni aby posiąść wiedzę

Bóg dał Adamowi i Ewie całkowite „panowanie” nad ziemią (Gen.1:26). Znaczyło to, że w celu podporządkowania sobie planety, człowiek musiałby posiąść ogromną wiedzę.

Bóg stworzył człowiekowi umysł, który potrafi tworzyć, obserwować i procesować wiedzę, oraz eksperymentować. Dzięki tej wrodzonej zdolności rozumowania, człowiek zdolny jest do pozyskania fizycznej wiedzy. Byłoby to całkiem dobre, gdyby zostało użyte zgodnie z Bożym zamierzeniem.

Problemem Adama i Ewy był fakt, że uważali oni, iż każdą potrzebną do zbawienia wiedzę mogą zdobyć poprzez własne eksperymentowanie. W miarę jak zeszli z kursu obranej im przez Boga DROGI, stracili nadzieję na osiągnięcie punktu docelowego, jaki Bóg im przeznaczył. Dotyczy to także całej ludzkości, która poszła w ich ślady. Kiedy Adam i Ewa zaakceptowali swój zły wybór jako SWÓJ PUNKT WYJŚCIA, dający im samym prawo decydowania, niepowodzenie stało się ich pewnym przeznaczeniem!

Nagromadzona przez ludzi, w okresie liczącym około 6 000 lat, ogromna wiedza, nie zmienia i nigdy nie może zmienić faktu, iż ludzkość zmierza w złym kierunku.

Wiedza objawiona

Każdy skomplikowany wyrób, lub każde techniczne urządzenie, ma dołączoną instrukcje obsługi. Bez tego podręcznika, nabywający nie miałby z tego towaru żadnego pożytku. Nie wiedziałby jak go obsługiwać, utrzymywać w dobrej kondycji, a w razie potrzeby naprawić.

Raz jeszcze, Bóg dał ludzkości Księgę Instrukcji - Biblię, zawierającą najistotniejszą OBJAWIONĄ wiedzę. Uczy Ona jak żyć, a nie jedynie jak zarabiać na życie. Wyjaśnia tematy z zakresu historii, omawia proroctwa, ważne doktryny, oraz tysiące innych zagadnień i zasad, zarządzających każdym aspektem ludzkiego życia.

Musimy zrozumieć, że celem Biblii nie jest zawarcie w Niej CAŁOKSZTAŁTU wiedzy, ale jedynie tej, która jest konieczną do naszego zbawienia i której ludzie nie mogą zdobyć poprzez własne rozumowanie, eksperymenty, analizy i obserwacje.

Zamierzeniem Boga nie było przekazanie ludzkości, poprzez Biblię, umiejętności projektowania technicznych cudów konstrukcyjnych, teleskopów, które sięgały by swym zasięgiem poza granice naszej galaktyki, lub komputerów, wykonujących tryliony działań na sekundę.

Ludzkość otrzymała dar rozumowania i projektowania tych i innych bardzo kompleksowych wynalazków. Edukacja i wiedza fizyczna jest bardzo ważna.

Wyjaśnijmy sobie powód dlaczego tak jest. Większość mieszkańców ziemi żyje w skrajnej nędzy. Nękają ich choroby, głód, brud, niedola i analfabetyzm. Brakuje im najbardziej podstawowej edukacji, jaką mają inne kraje „dobrobytu”. Dlatego też podstawowa edukacja przyczynia się do fizycznego rozwoju postępu i cywilizacji.

6 000 lat cierpień, nieszczęść i każdego możliwego zła, oraz nękające choroby i nędza, z całą pewnością powinny uświadomić ludzkości, aby bardzo poważnie rozważyła słowa Księgi Instrukcji, umożliwiającej jej nabycie tak bardzo przez nią ignorowanej, objawionej wiedzy duchowej. Mimo wszystko, człowiek nadal kontynuuje odrzucanie Bożego DUCHOWEGO OBJAWIENIA.

Jednakże, odcięty od wpływu i duchowego zrozumienia objawionego mu Bożego Prawa przyczyny i skutku, człowiek nadal posiada możliwości ludzkiego rozumowania, które na jego nieszczęście, wiodą do produkcji broni masowej zagłady, terroru, okrucieństwa, niewolnictwa, represji, zrujnowania środowiska, ciągle wzmagającej się przestępczości, dezorientacji religijnej oraz znacznie, znacznie więcej.

I tak nędza i nieszczęścia człowieka pogłębiają się i piętrzą na każdym kroku.

Pamiętaj jednak, że proces DUCHOWEGO STWARZANIA człowieka, jeszcze ciągle jest w toku. Proces ten jeszcze się nie zakończył!

Produkt Bożego mistrzostwa

Kontynuujmy w dalszym ciągu rozpatrzenie większego obrazu Bożego ZAMIARU.

Nie jesteś pierwszym, który zastanawia się nad całokształtem Bożego Planu, lub celem swojego istnienia. Job pytał: „Gdy człowiek umiera, czy znowu ożyje?” (14:14).

Bóg natchnął go odpowiedzią na własne pytanie: „Przez wszystkie dni mojej służby, będę oczekiwał, aż nadejdzie zmiana. Wtedy będziesz wołał, a ja Ci odpowiem: Będziesz tęsknił* za tworem Swoich rąk”. (14 i 15).

(* Uwaga: słowo „tęsknił” w tłumaczeniu KJ brzmi: „pragnął” – przyp. tłum.)

Job przyznaje, że jest on „DZIEŁEM rąk Boga”. Wiedział, że Bóg „pragnie”, aby nadać mu szczególny cel, co wymagało dalszej pracy nad nim. Rozumiał, że któregoś dnia Bóg go „będzie wołał” z grobu, a on Mu „odpowie”, wypełniając w ten sposób swoje przeznaczenie.

Ta bardzo ważna wiedza, może być objawiona jedynie przez Boga. Job nie mógłby zdobyć jej w żaden inny sposób.

Bóg pracuje nad tymi, których powołał. Kształtuje, formuje i buduje w nich prawy charakter, na Swoje podobieństwo. Spójrz: „Lecz teraz PANIE, Ty jesteś naszym Ojcem, my jesteśmy gliną, a Ty naszym Stwórcą i wszyscyśmy DZIEŁEM RĄK TWOICH” (Iz. 64:8).

Niestety tragedią jest, iż wielu nie zezwala Bogu, aby w nich działał. Sprzeciwiają się Jego ZAMIERZENIU. Uważają, że sami wiedzą lepiej od Boga, który ich ukształtował. Wielu odmawia posłuszeństwa i nie chcą być gliną w Bożej Ręce. Na tym polegał problem Adama.

Izajasz pisał: „Biada temu, kto się spiera ze swoim Stwórcą, skorupka wśród glinianych skorupek! Czy glina może powiedzieć do Tego kto ją formuje: Co robisz? Albo DZIEŁO do swojego mistrza: On (Bóg) nie ma rąk?” (Iz. 45:9).

Większość ludzi absolutnie nie zdaje sobie sprawy z faktu, że Bóg aktywnie działa w tych, których powołał, a także w jaki sposób oddziałuje On na nich, kiedy to czyni. Musimy jednakże pamiętać, iż jest to objawiona duchowa wiedza, niedostępna dla tych, których Bóg nie powołał, aby mogli zrozumieć Jego Prawdę. (Jan 6:44, 65; 17:17).

Bóg aktywnie oddziałuje na umysły jedynie tylko jednostek, którzy posiadają w sobie Jego Ducha Świętego (Dz.Ap.2:38). Ludzie nie rodzą się z charakterem podobnym Bogu. Nie otrzymuje się go również od razu, z Bożego rozkazu, poprzez cudowne tchnienie. Charakter musi być osobiście wypracowany.

Prawdziwy Chrześcijanin pogłębia swoje poznanie i zrozumienie, poprzez „rośnięcie w wierze i w łasce” (II Piotr 3:18). Trwa on przez całe swoje życie w pokonywaniu przeszkód i pokus, ponieważ wie, że przechodzi trening, będąc przeznaczonym do najwyższego celu. Powołani przez Boga wiedzą, iż: „… kto WYTRWA do końca, ten będzie ZBAWIONY" (Mat.24:13).

Studiowanie Biblii i gorliwa modlitwa są poważną częścią codziennego harmonogramu Chrześcijanina. Ten który jest powołany, znalazł „drogocenną perłę” i jest zdeterminowany, aby budować w sobie DUCHOWY CHARAKTER i NATURĘ Boga. Wprawdzie nie zarobi on tym na swoje zbawienie, ale jakość jego charakteru zadecyduje o nagrodzie.

Paweł dokładnie rozumiał jak Bóg pracuje nad Chrześcijanami. Wiedział, że zbawienie (Rzym.6:23), a nawet wiara, są darmowymi darami od Boga. Nie można na nie zapracować. Nie znaczy to wcale, że Bóg REPRODUKUJĄC SIĘ W CZŁOWIEKU, nie jest aktywnie zaangażowany w pracy nad nim, (co wymaga dobrych uczynków).

Spójrz na te słowa: "Albowiem łaską zbawieni jesteście przez wiarę, i to nie z was: Boży to dar; nie z uczynków, aby się kto nie chlubił. JEGO BOWIEM DZIEŁEM JESTEŚMY, stworzeni w Chrystusie Jezusie do DOBRYCH UCZYNKÓW, do których przeznaczył nas Bóg, abyśmy W NICH CHODZILI." (Ef.2:8-10).

Czy zwróciłeś uwagę na zwrot: „Jego bowiem dziełem jesteśmy”? Czy nie jest to jasno powiedziane? Bóg ma Cel i Zamierzenie w Swojej pracy nad każdym z nas!

Werset kontynuuje dalej mówiąc, że Chrześcijanin powinien „chodzić” w „dobrych uczynkach”. Fałszywy pogląd, że „wystarczy tylko wierzyć w Jezusa”, jest sprzeczny z Bożym Wielkim Planem kształtowania ludzi, poprzez Swoją PRECYZYJNĄ PRACĘ, jak garncarz lepiący garnki z gliny.

Zbawienie jednak „łaską… przez wiarę.”, wymaga dobrych uczynków. Oznacza to, że zbawienie jest procesem, a nie czymś, co dzieje się spontanicznie w chwili „oddania serca Jezusowi”.

Zauważmy, co jeszcze Paweł pisał na temat procesu, jaki zachodzi w tych, których Bóg powołuje: „ I odnówcie się w duchu umysłu waszego, a obleczcie się w NOWEGO CZŁOWIEKA, który jest stworzony według Boga, w sprawiedliwości i świętości prawdy” (Ef. 4:23-24). II List do Koryntian 5:17 mówi o tym w ten sposób: „Tak więc, jeśli ktoś jest w Chrystusie, nowym jest stworzeniem:…”.

Ci, nad którymi Bóg pracuje, są dosłownie NOWYMI STWORZENIAMI!

Każdy, kto służy Bogu jest przeistoczony w swoim umyśle. Taki człowiek, we wszystkich aspektach swojego życia, zrzeka się własnej woli i dąży do zastąpienia jej wolą Bożą. Stara się usilnie podobać Bogu, a nie jedynie sobie!

Urodzony aby budować charakter

Każda osoba, powołana przez Boga, stoi przed takim samym faktem wyboru, jak nasi pierwsi rodzice – Adam i Ewa. Wybór ten dotyczy decyzji poddania się Bogu i Jego Rządowi, lub poddania się Szatanowi i jego naturze.

Bóg jest Ojcem. Ma On jednego duchowego Syna, lecz niedługo będzie miał znacznie więcej synów (Rzym. 8:19). Reprodukuje On Siebie Samego poprzez stwarzanie podobnego sobie charakteru w tych, którzy są Mu poddani, posłuszni i „Duchowo poczęci” Jego Duchem. Tak jak ziemski ojciec daje fizyczne poczęcie swojemu dziecku, tak nasz Bóg Ojciec poczyna nas duchowo.

Podobnie jak dzieci, które rosną i upodabniają się do swoich fizycznych rodziców, dzieci Boże powoli upodabniają się duchowo do swego Rodzica, wyrabiając w sobie święty i prawy charakter, podobny „Jego Boskiej naturze”! Piotr określa Chrześcijan jako „uczestników BOSKIEJ NATURY”- natury Boga (II Piotr 1:4). Istnieją dwie natury stworzenia: fizyczna, ludzka natura i BOŻA NATURA. Bóg przekształca skorumpowaną, cielesną, ludzka naturę w cudowny, wspaniały, doskonały, święty, DUCHOWY CHARAKTER – w Jego własną BOSKĄ NATURĘ!

Przez słowo charakter, rozumiemy rozróżnianie dobra od zła i czynienie tego, co jest słusznym wraz z odrzucaniem zła! Bóg objawia czym jest dobro, lecz jedynie poprzez siłę naszej wolnej woli i decyzję CZYNIENIA dobra, budujemy w sobie prawy Boży charakter.

Nasz charakter świadomie wybiera dobro, pomimo różnych oporów. Nie jest to łatwa droga. Jest to raczej płyniecie pod prąd, niż powolne, leniwe dryfowanie z nurtem. Budujemy w ten sposób miłość, radość, pokój, cierpliwość, delikatność, dobroć, wiarę, umiejętność samokontrolę, mądrość, wiedzę, zrozumienie, skromność i pokorę. Wymaga to dużo czasu, gdyż budujemy charakter idąc poprzez doświadczenia.

Zwierzęta nie mogą rozwinąć w sobie żadnych z tych cech.

Bóg posiada doskonały charakter we wszystkich jego aspektach. Jest On miłością. Pamiętaj: miłość jest wypełnieniem Prawa (Rzym. 13:10; Jan 5:3), które wymaga posłuszeństwa Bogu. Jest to wychodząca naprzeciw, wypływająca z serca troska o innych, pokładająca ich dobro ponad swoje.

Natura Szatana jest samolubna, dbająca jedynie o własne dobro i pozyskująca jak najwięcej dla siebie. Jest to postawa, jaką przekazał on Adamowi i Ewie w chwili, kiedy skuszeni przez niego, skonsumowali zabroniony owoc.

Czy zorientowałeś się już, że wprawdzie Bóg stworzył człowieka na obraz i podobieństwo Swoje, to jednak na tym się nie kończy Jego proces stworzenia?

Zostałeś stworzony, aby stać się jak Bóg; aby zbudować w sobie doskonały, święty i sprawiedliwy charakter. Bóg reprodukuje Samego Siebie poprzez ludzi. Podobnie jak ty, który jesteś dzieckiem swoich rodziców, oraz prawdopodobnie masz własne dzieci, Bóg jest naszym Rodzicem. Tak jak masz w sobie fizyczne cechy podobieństwa do swoich rodziców, a twoje dzieci mają twoje cechy, Bóg pragnie, abyś ty, swoim duchowym charakterem, był podobny do Niego! Już w tym naszym fizycznym życiu, Bóg zaczyna duchowo przeistaczać i przeobrażać tych, których powołuje. Jego celem jest zbudowanie w nich Swojego charakteru.

Zrozumieliśmy, że Bóg reprodukuje Samego Siebie w tych, którzy otrzymali Jego Ducha Świętego. Stwarza dzieci, które będą wyglądać jak On i BĘDĄ jak On! Budowanie w sobie Bożego charakteru jest celem twojego istnienia! Jest jednak więcej aspektów, które musisz zrozumieć.

Bóg przeznaczył 7 000 lat – siedem dni milenijnych – aby wypełnić Swój Plan „tutaj na dole”. Znajdujemy się obecnie przy końcu szóstego dnia milenijnego (6 000 lat), czasu poddania człowieka pod rządy Szatana. Chrystus powróci niebawem na Ziemię, aby ustanowić Boży Rząd, wraz ze Swoim doskonałym Duchowym Prawem. Szatan zostanie „związany” (Obj. 20:2) i nie będzie miał już możliwości nakłaniać ludzkość do buntu, przeciwko Bożej, objawionej wiedzy.

Niektórzy odrzucą Boga, odmawiając Mu posłuszeństwa. Zawierzą swojemu ludzkiemu umysłowi i nie przyjmą brakującego im wymiaru Ducha Bożego, który poprowadziłby ich do życia wiecznego. Odtrącą oni potrzebę budowania w sobie praworządności Bożej, woląc pozostać niepełnymi i niedokończonymi w swojej celowości i charakterze.

Czyja sprawiedliwość?

Jest rzeczą niezmiernej wagi – absolutnie witalnej! – aby zrozumieć, iż Chrześcijanie rosną duchowo jedynie będąc w ścisłej więzi z Chrystusem.

Biblia często używa zwrotu „Chrystus w nas” (Gal. 2:20; 4:19; Kol. 1:27; Ef. 3:17; II Kor. 13:5). Budowanie charakteru nie odbywa się dzięki naszym siłom. Czyni to w nas Jezus Chrystus. Zrozum: Ojciec kieruje tym procesem, poprzez Ducha Chrystusowego (i Bożego), który jest w człowieku tak długo, dopóki człowiek pozostaje w więzi z Bogiem.

Zrozum to jasno. Nic możesz uczynić z siebie i samemu, aby zaowocowało to uczynkami sprawiedliwości. Werset Listu do Rzymian 10:3 ostrzega tych, którzy nie rozumieją, jaką rolę spełnia Bóg, w kształtowaniu ludzkiego charakteru, dobrych uczynków i sprawiedliwości: „ Albowiem nie chcąc uznać, że usprawiedliwienie pochodzi od BOGA, i uporczywie trzymając się WŁASNEJ drogi usprawiedliwienia, nie poddali się usprawiedliwieniu pochodzącemu od Boga.”

Próba budowania własnego charakteru, swoimi uczynkami i swoim własnym pojęciem sprawiedliwości, jest kompletną stratą czasu i wysiłku. Nic nie zyskasz w oczach Boga. Cały wzrost duchowy pochodzi od Niego! Jedynie ty sam musisz w tym procesie odegrać swoją rolę, poprzez poddanie się Jego prowadzeniu.

Paweł pisał: „Albowiem współpracownikami Boga jesteśmy, wy zaś ROLĄ BOŻĄ i BOŻĄ BUDOWLĄ jesteście” (I Kor.3:9). Jakże głęboka myśl i wyjaśnienie tematu! Bóg buduje Rodzinę. On jest Gospodarzem i Budowniczym. Prawdziwi Chrześcijanie są produktem jego „ekspertyzy”.

BÓG, a nie żaden człowiek buduje Swój Kościół. Chrystus rzekł: Mat. 16:18 „…(Ja) zbuduję Kościół Swój”. Nie dziwnym jest więc, że Paweł napisał:,,… (wy) jesteście…Bożą budowlą.” Prawdą jest, że Bóg buduje coś bardzo szczególnego w tych, których powołał, tak samo jak buduje Swój Kościół.

Wiadomo, że każdy stabilny budynek wymaga mocnych i odpowiednich fundamentów. Jest on wtedy solidną budowlą. W I Liście do Koryntian 3:11 Paweł pisał: “Fundamentu bowiem nikt nie może położyć innego, jak ten, który jest położony, a którym jest Jezus Chrystus.” Twoje życie musi być zbudowane na solidnym, trwałym fundamencie, którym jest CHRYSTUS i Jego działanie w tobie!

Musisz „na nowo się narodzić”

Większość zdeklarowanych chrześcijan wierzy, że są oni „urodzeni na nowo” jeszcze w tym życiu. Wierzą, że następuje to po „przyjęciu Jezusa”. Jest to niezgodne z nauczaniem Biblii.

Paweł stwierdził: (I Kor. 15:51-52) -„Zapewniam was, bracia, że ciało i krew nie mogą ODZIEDZICZYĆ królestwa Bożego, i że to, co zniszczalne, nie może MIEĆ DZIEDZICTWA w tym, co niezniszczalne. Oto ogłaszam wam tajemnicę: nie wszyscy pomrzemy, lecz wszyscy będziemy odmienieni”. Rzeczywiście jest to tajemnicą dla wielu.

Wiele wersetów zawartych w Ewangelii Jana 3 jest powszechnie niezrozumianych, szczególne przez ludzi, którzy wierzą, że są „na nowo urodzeni” w tym życiu i mogą „ujrzeć “Królestwo (albo już są w nim), będąc ciągle ciałem i krwią.

Na pytania Nikodema w tym temacie, Chrystus odpowiedział: (Jan 3:3) „… powiadam ci, jeśli się ktoś nie narodzi powtórnie, nie może ujrzeć królestwa Bożego”. Następnie w wersecie 6 dodał: „To, co się z ciała narodziło, JEST ciałem, a to, co się z Ducha narodziło, JEST duchem”.

Ciało i krew nie mogą wstąpić do Królestwa Bożego – może to uczynić jedynie duch! Chrystus chcąc postawić sprawę jasno, aby nie było nieporozumień w tym temacie, porównał ducha do wiatru. Podobnie jak wiatr, duch pozostaje niewidzialny. Jedynie podczas zmartwychwstania, wszyscy prawdziwi Chrześcijanie, przemienieni zostaną z ciała w ducha, czyli zostaną NARODZENI NA NOWO!!!

Jak będziemy wyglądać

Przypomnij sobie, iż Bóg stworzył człowieka na Swój „obraz” i „podobieństwo”. Proces ten jednak nie będzie ukończony aż do czasu Zmartwychwstania, kiedy nie będziemy już” ciałem i krwią”.

Bóg stworzył ciebie, abyś wyglądał „jak On” w każdym detalu. Poprzez Ducha Świętego, wstępującego w umysły każdego z nowo nawróconych Bożych dzieci, nowe życie duchowe zostaje poczęte. Mówiąc obrazowo, powstaje wtedy do życia maleńki, Duchem poczęty embrion. Pozwól, że powtórzę raz jeszcze: Podobnie, jak małe dzieci wraz z dorastaniem, upodabniają się do swoich fizycznych rodziców, także Boże dzieci stopniowo przybierają DUCHOWE PODOBIEŃSTWO Boga (swojego Rodzica), upodabniając się do Niego swą naturą i charakterem, jak też wyglądem jak i ukształtowaniem charakteru (II Piotr 1:4).

Zarówno Stary jak i Nowy Testament wyjaśnia to w bardzo jasny i oczywisty sposób! Podczas, kiedy niektórzy posiadają nikłe wyobrażenie o tym, ze Chrześcijanie „mogą być synami Bożymi”, nikt z nich nie zastanawia się nad tym wersetem: (I Jan 3: 1-2) „Popatrzcie, jaką miłością obdarzył nas Ojciec: zostaliśmy DZIEĆMI BOŻYMI: i rzeczywiście nimi jesteśmy... Umiłowani, obecnie jesteśmy DZIEĆMI BOŻYMI, ale jeszcze się nie ujawniło, czym będziemy. Wiemy, że gdy się objawi, BĘDZIEMY DO NIEGO PODOBNI, bo ujrzymy Go takim, jakim jest.”

Następnie Jan dodaje (w.9): „Każdy, kogo Bóg począł, nie grzeszy, gdyż trwa w nim nasienie Boże; taki nie może grzeszyć, bo z Boga jest poczęty.” W Liście do Rzymian 8:16 Paweł oznajmia, ze jesteśmy „dziećmi” Bożymi i dziedzicami razem z Chrystusem.

Tysiąc lat wcześniej, Dawid wykazał duże zrozumienie tego tematu mówiąc: (Ps. 17:15) „Ja zaś w sprawiedliwości ujrzę Twe oblicze, POWSTAJĄC ZE SNU nasycę się Twoim widokiem.”

*Uwaga: (W tłumaczeniu KJ - „…będę zadość uczyniony, gdy OBUDZĘ SIĘ ZE SNU na TWOJE PODOBIEŃSTWO” – przyp. tłum)

Zarówno Dawid jak i Jan, zdawali sobie sprawę z faktu, że podobnie jak Job, zostaną oni „obudzeni” w czasie zmartwychwstania i będą wyglądać dokładnie tak jak Bóg, podobni do Niego w postaci i charakterze, oraz że będą posiadali formą duchową!

Pozwólcie, że przypomnę to jeszcze raz: Bóg reprodukuje się w ludziach, którzy otrzymali Jego Ducha Świętego. Stwarza on swoje dzieci, które będą wyglądać tak samo i staną się takimi samymi jakim jest On.

Paweł potwierdza słowa Dawida i Jana, że Chrześcijanie „będą jak On i na Jego podobieństwo”: Zwróć uwagę: „Nasza bowiem ojczyzna jest w niebie. Stamtąd też jako Zbawcy wyczekujemy Pana naszego Jezusa Chrystusa, który przekształci nasze ciało poniżone, na podobne do SWEGO CHWALEBNEGO CIAŁA, tą potęgą, jaką może On także wszystko, co jest, sobie podporządkować.” (Filip. 3:20-21).

Jest to niesłychana lekcja i nie ma sobie równej! Aby mieć wyraźniejszy obraz, przybliżmy temat jeszcze bardziej.

Poniższy opis Jezusa Chrystusa, ukazuje Go w całej chwale: Zastanów się nad nim i wyobraź sobie, że ty sam kiedyś będziesz wyglądać tak jak On: „Głowa Jego i włosy - białe jak biała wełna, jak śnieg, a oczy Jego jak płomień ognia. Stopy Jego podobne do drogocennego metalu, jak gdyby w piecu rozżarzonego, a głos Jego jak głos wielu wód. W prawej swej ręce miał siedem gwiazd i z Jego ust wychodził miecz obosieczny, ostry. A Jego wygląd - jak słońce, kiedy jaśnieje w swej mocy.” (Obj. 1:14-16)

To co ten niesamowity opis przedstawia na temat twojej przyszłości, nie jest moją osobistą opinią. Jest to wyjaśnienie Biblijne! Paweł pisał: (I Kor. 15:49): „A jak nosiliśmy obraz ziemskiego [człowieka], tak też nosić będziemy obraz człowieka niebieskiego.”. Chociaż teraz fizycznie jesteśmy ukształtowani jak Bóg, lecz później otrzymamy formę duchową i „nosić będziemy OBRAZ CZŁOWIEKA NIEBIESKIEGO”.

Zastanów się. Sam Duch Boży, który jest w nas, umożliwi nasze przebudzenie podczas zmartwychwstania. Spójrz na werset Listu do Rzymian 8:11: „A jeżeli mieszka w was Duch Tego, który Jezusa wskrzesił z martwych, to Ten, co wskrzesił Chrystusa z martwych, przywróci do życia wasze śmiertelne ciała MOCĄ mieszkającego w was swego Ducha.” (także I Kor. 15 oraz I Tes. 4:13-18). Chrystus został wskrzeszony (zmartwychwstał) aby zająć Swoje miejsce obok Ojca. Wypełnił On swoje zadanie jako Zbawiciel.

Zrozummy i utrwalmy sobie: Ten sam Duch, który od momentu Jego otrzymania mieszka w nas, pomoże nam powstać, aby zjednoczyć się z Bogiem w Jego Królestwie (dotyczy to tylko tych, którzy są poczęci przez Boga).

Chrześcijanin musi rosnąć podobnie jak nowo poczęte dzieciątko rośnie w łonie swojej matki aby móc go opuścić. Chrześcijanie wzrastają w tym życiu, aby PÓŹNIEJ mogli otrzymać Boski autorytet i moc, jako „współdziedzice z Chrystusem” (Rzym. 8:17). Muszą jednak najpierw zakwalifikować się, poprzez budowanie prawego, Bożego charakteru, TERAZ i tutaj na ziemi!

Twoja niesamowita przyszłość

List Pawła do Hebrajczyków bardzo jasno wyjaśnia zadziwiający, cudowny Boży Zamiar. Znajdziemy to wyjaśnienie w rozdziale 1. Postarajmy wyobrazić sobie, jaka będzie nasza zachwycająca przyszłość.

Na początku zwróćmy uwagę na to, ze Bóg stworzył aniołów jako „duchy służebne” (werset 14), które będą usługiwać „DZIEDZICOM zbawienia”. Uwaga: Wersja KJ tego wersetu brzmi: „Czy nie są oni wszyscy „służebnymi” duchami, posyłanymi do pełnienia służby gwoli tych, którzy będą DZIEDZICAMI zbawienia?”

Taka jest rola aniołów do wypełnienia w Bożym Planie. Anioły nie mają obietnicy członkostwa w Bożej Rodzinie. Dlatego Szatan (jako upadły anioł) tak bardzo nienawidzi faktu, że mizerny, cielesny człowiek otrzyma to, czego nigdy mu nie zaoferowano i czego nigdy nie zdobędzie.

Paweł cytuje dwa wersety z Psalmów: (Heb.1:5) „Do którego bowiem z aniołów powiedział kiedykolwiek: Ty jesteś moim Synem, Jam Cię dziś począł? I znowu: Ja będę Mu Ojcem, a On będzie Mi Synem”. Hebr. 2:5 jasno mówi, że przyszły świat nie będzie „poddany aniołom”, tak jak obecny świat, który należy do upadłych aniołów.

Bóg nigdy nie obiecał tych rzeczy żadnemu aniołowi!

Paweł cytuje również inny Psalm, (Ps. 45:7) w wersecie Hebr. 1:8:” Do Syna zaś: TRON TWÓJ, Boże na wieki wieków, berło sprawiedliwości berłem KRÓLESTWA Twego”. Berło jest symbolem autorytetu i władzy i w Swoim Królestwie Bóg będzie miał całą moc.

Na koniec, Paweł porusza zagadnienie aniołów w inny sposób: (1:13-14) „Do którego z aniołów kiedykolwiek powiedział: „Siądź po mojej prawicy, aż położę nieprzyjaciół Twoich jako podnóżek Twoich stóp. Czyż nie są oni wszyscy duchami przeznaczonymi do usług, posłanymi na pomoc tym, którzy będą DZIEDZICAMI zbawienia?” (KJ)

Jest to dla nas podstawą zrozumienia tego, tak bardzo ważnego tematu! Musimy dokładnie zapoznać się z nadzwyczajną, cudowną przyszłością, jaką Bóg przygotował dla tych, którzy Mu służą.

Ta zadziwiająca sekwencja wersetów, która buduje dalsze zrozumienie i kładzie nacisk na powagę tematu, kontynuowana jest w rozdziale 2. Paweł cytuje Psalm 8:6, w którym Dawid zadaje bardzo ważne pytanie: „Czym jest człowiek, że pamiętasz o nim…?” (Hebr. 2:6). Bóg jest wiekuisty i ma całą władzę nad wszechświatem i wszystkimi mocami. Nie może więc wydawać się dziwnym pytanie Dawida i fakt, że Paweł powtarza go za nim.

Natomiast zadziwiającą wręcz wypowiedź znajdujemy w następnym wersecie: „Uczyniłeś go na krótko, nieco mniejszym od aniołów, Chwałą i dostojeństwem ukoronowałeś go i chwałą i czcią ustanowiłeś go ponad wszystkimi dziełami rąk Swoich” (w. 7).

Dalej Paweł wyjaśnia, iż Bóg ma zamiar dać ogromną moc i autorytet Swoim Synom: „..WSZYSTKO oddałeś pod stopy jego, a poddawszy mu wszystko, nie pozostawił NICZEGO, co by mu poddane nie było Teraz jednak nie widzimy jeszcze, że mu WSZYSTKO jest poddane..” (Hebr. 2:8) To się jeszcze nie wydarzyło, ale wkrótce się wypełni w czasie Powrotu Chrystusa.

Jeżeli Bóg mówi że „ wszystko” odda pod stopy człowieka, to wierzymy, że taki właśnie ma zamiar. Przeogromny wszechświat, wszystkie galaktyki z kwadrylionami gwiazd, odda pod autorytet ludzi narodzonych po to, aby stać się częścią Jego Rodziny. Jedno z tłumaczeń biblijnych (Moffatt), podaje w powyższym wersecie zamiast słowa „wszystko”, słowo „wszechświat”.

Jest to niesamowita nowina!!! Tak wspaniała, że nawet nie można tego określić!!! Nie spiesz się. Pozwól sobie na powolne uzmysłowienie wszystkiego i rozkoszuj się tym, co może być twoja przyszłością! Jest to powód, dla którego żyjesz i sens twojego istnienia.

Zanim będziemy dalej kontynuować nasze rozważania, zwróćmy uwagę na jeszcze jeden, fascynujący fragment, dotyczący aspektu zbawienia, który niewielu z nas rozumie. Jak dotąd widzieliśmy, że Chrześcijanie z niecierpliwością oczekują swego, prawdziwie niesamowitego zbawienia. Jednakże nie każdy zdaje sobie sprawę, iż całe Boże Stworzenie, z ogromną radością również wyczekuje na przyjęcie do swego grona, nowych synów, włączonych do Bożej Rodziny.

Przeczytaj z uwagą następujące słowa: „Bo stworzenie z upragnieniem oczekuje objawienia się synów Bożych. Stworzenie bowiem (wszystko w całym wszechświecie) zostało poddane marności - nie z własnej chęci, ale ze względu na Tego, który je poddał - w nadziei, że również i ono zostanie wyzwolone z niewoli zepsucia, by uczestniczyć w wolności i chwale DZIECI BOŻYCH. Wiemy przecież, że całe stworzenie (wszystko) aż dotąd jęczy i wzdycha w bólach rodzenia. Lecz nie tylko stworzenie, ale i my sami (Chrześcijanie), którzy już posiadamy pierwsze dary Ducha (NIEWIELU powołanych), i my również całą istotą swoją wzdychamy, oczekując naszych (narodzin jako) SYNÓW.” (Rzym. 8:19-23 RSV)

Wszystkie przyszłe “dzieci Boże”, SYNOWIE, zostaną wyzwolicielami wszelkiego stworzenia, które obecnie znajduje się w niewoli. Jest to częścią twojego powołania. Zepsuta i ranna ziemia, księżyc i gwiazdy będą już wkrótce odnowione i wrócą do pierwotnego stanu piękna, harmonii i spokoju, pod rządami Chrystusa, oraz innych dzieci Bożych.

Wielu synów

Możemy teraz posunąć się dalej w rozważaniach ważnego tematu, zawartego w Liście do Hebrajczyków 2. „Widzimy natomiast Jezusa, który mało od aniołów był pomniejszony, chwałą i czcią ukoronowanego za cierpienia śmierci, iż z łaski Bożej za wszystkich zaznał śmierci. Przystało bowiem Temu, dla którego wszystko i przez którego wszystko, który WIELU SYNÓW DO CHWAŁY doprowadza, aby Kapitana ich zbawienia udoskonalił przez cierpienie” (w. 9-10).

Czy zauważyłeś co powiedział Paweł? Czy zrozumiałeś? Te wersety obiecują fenomenalną przyszłość, która jest dostępna dla ludzkości. Powołani będą dziedziczyć „wszystko” i będą ukoronowani „chwałą i dostojeństwem” poprzez ofiarę Jezusa Chrystusa – „kapitana ich zbawienia.”

Wersety te objawiają niesamowity potencjał zaplanowany dla wszystkich Chrześcijan. Paweł mówi, że kiedy Chrystus powróci, „WIELU SYNÓW do chwały doprowadzi”, poprzez działanie „Kapitana ich zbawienia” (Hebr. 2:10). Wersety te odsłaniają ogromne możliwości zaplanowane dla wszystkich Chrześcijan. Paweł oznajmia, że waz z powrotem Chrystusa „WIELU SYNÓW” zostanie doprowadzonych „ do chwały” poprzez działanie „Kapitana ich zbawienia”.

Biblia mówi o zachodzącym związku pomiędzy synami i dziedzicami. Dziedzic nie otrzymał jeszcze spadku, który ma odziedziczyć. Czytaliśmy w I Liście do Koryntian 15:50 o” DZIEDZICZENIU Królestwa Bożego”. Ci, którzy są powoływani teraz, w tym życiu, są dziedzicami - poczętymi, lecz jeszcze nie narodzonymi synami. Paweł wyjaśnia dalej: „Jeżeli zaś zatem nie jesteś już niewolnikiem, lecz synem. Jeżeli zaś synem, to i dziedzicem z woli Bożej należycie do Chrystusa, to jesteście też potomstwem Abrahama i zgodnie z obietnicą - dziedzicami….” A zatem nie jesteś już niewolnikiem, lecz synem. Jeżeli zaś synem, to i dziedzicem Boga przez Chrystusa (Gal. 3:29; 4:7 KJ).

Bóg podzieli się władzą nad całym stworzeniem, ze wszystkimi Swoimi dziećmi. Chrystus jest jedynie pierwszym z wielu synów. Spójrz: „Albowiem tych, których od wieków poznał, tych też przeznaczył na to, by się stali na wzór obrazu Jego Syna, aby On był PIERWORODNYM między WIELU BRAĆMI.” (8:29).

Narodziny pierworodnego nie wykluczają narodzin kolejnych synów i córek w tej samej rodzinie. Np. mój ojciec, mając starszego brata, był drugim z kolei dzieckiem, lecz miał również inne rodzeństwo. Jest to zupełnie zrozumiałe.

Wracając do Listu do Hebrajczyków 2, zwróć uwagę, że Chrystus „…nie wstydzi się nazwać ich braćmi swymi…” (w. 11). Prawdziwy, poczęty przez Ducha Bożego Chrześcijanin, został powołany do „chwały” i do usynowienia, jako jeden z „wielu synów”. Przez Swoje cierpienie i śmierć Chrystus został „Kapitanem (ich) zbawienia” Chrześcijan i potencjalnie twoim.

Jaka wspaniała przyszłość czeka na tych, których Jezus Chrystus „nazywa… braćmi”. Przeczytaj ten werset jeszcze raz w całości: „Tak bowiem Ten, który uświęca (Chrystusa), jak ci, którzy mają być uświęceni (Chrześcijanie), z jednego [są] wszyscy. Z tej to przyczyny nie wstydzi się nazwać ich braćmi swymi” (w.11). Z wyjątkiem większej władzy i autorytetu, nie będzie istniała w Królestwie żadna różnica pomiędzy Chrystusem, a jego młodszym rodzeństwem.

Chrześcijanie zostaną „uświęceni” (oddzieleni). W jaki sposób może to nastąpić? Jan powiedział: „Uświęć ich w prawdzie Swojej. SŁOWO TWOJE JEST PRAWDĄ.” (Jan 17:17). Niniejsza broszurka ukazała ci rzeczywistą PRAWDĘ o celu i zamiarze twojego istnienia!

Tak bardzo cenione tradycje i podania ludzi, o życiu po śmierci, lub wszystkie inne podobne opowieści są bezwartościowe. Prawda, którą zawiera Biblia, jest jedyną stałą wartością. Chrześcijanie, którzy siłą faktu wyszli z zakłamanego, zdezorientowanego świata, pozostają oddzieleni od niego poprzez PRAWDĘ.

Jeżeli Chrystus „nie wstydzi się nazywać nas braćmi”, wtedy my, poczęte przez Boga dzieci, nie powinniśmy i nie możemy wstydzić się stanąć w obronie tej Prawdy, która nas uświęca, oraz Prawdy Ewangelii (Fil. 1:17). Musimy wzrastać w Chrystusie (Ef. 4:13) i trzymać się prawdziwej doktryny naszego Boga. Musimy ZAKWALIFIKOWAĆ się do stania u boku Chrystusa, aby zarządzać „wszystkimi rzeczami”.

Czy dostrzegasz sens i sedno tego, co wyjaśniliśmy tutaj? Celem Chrześcijanina jest zostać narodzonym do KRÓLESTWA BOŻEGO i być nieśmiertelnym duchem, który będzie zarządzał pod władzą Chrystusa. Cóż może istnieć bardziej cudownego - BARDZIEJ CHWALEBNEGO, czego człowiek mógłby oczekiwać?

Rola, jaką odgrywa cierpienie

Wcześniej, czytaliśmy w tej broszurze o ogromnym cierpieniu, niedoli i nierozwiązywalnych problemach, odciętego od Boga świata. Jego Miłosierdzie połozy temu kres już wkrótce. Nadany ludziom okres 6 000 lat, pod panowaniem Szatana, już niedługo się skończy i wszyscy ludzie dowiedzą się, jaki był cel ich narodzin.

Dlaczego jednak było konieczne tak ogromne cierpienie i przez tak długi okres czasu? Jaki miało to cel w Wielkim Bożym Planie?

Czytaliśmy, że Jezus, jako „Kapitan naszego zbawienia” został uczyniony „DOSKONAŁYM POPRZEZ CIERPIENIE”. Bardzo istotne jest tu zrozumienie, dlaczego Chrystus musiał cierpieć.

List do Hebrajczyków 5:8-9 jasno wyjaśnia ten temat: „A chociaż był Synem, NAUCZYŁ SIĘ POSŁUSZEŃSTWA przez to, co wycierpiał. A gdy wszystko wykonał, stał się sprawcą zbawienia wiecznego dla wszystkich, którzy Go słuchają,”

Jakże niezwykle głęboka myśl zawarta jest w tym wersecie! Cierpienie wprawia w działanie mechanizm duchowy, przyczyniający się do pojmowania i zrozumienia (UCZENIA SIĘ). Kiedy ludzie cierpią, wtedy się uczą (Ks. Sal. 7:14)! Nabywają doświadczenia i ważnych lekcji życiowych. Jest to krytyczne w procesie budowania duchowego charakteru, aby móc zrealizować własny cel istnienia!

Nawet Chrystus uczył się poprzez cierpienie. Umożliwiło Mu to zostać „Kapitanem Zbawienia” dla wielu synów, których Bóg włączy do Swojej Rodziny.

Czy rozumiesz dlaczego świat musi cierpieć? Czy teraz rozumiesz, że tylko dzięki trudom i bolesnym doświadczeniom, ludzie w końcu pojmą najważniejsze życiowe lekcje?

Oczywiście, najważniejszą ze wszystkich jest ta, że ludzie muszą sobie zdać sprawę, iż będąc z dala od Boga, sami NIC NIE MOGĄ osiągnąć i nic nie mogą zrealizować - kompletnie nic. Konieczna jest dla nich OBJAWIONA, DUCHOWA WIEDZA, aby mogli pozostać w harmonii i jedności z cudownym Bożym Planem, którym jest ZAMIAR Boga, reprodukowania Siebie w ludziach!

Paweł pisał do Filipian, że chciałby poznać Chrystusa i (dostąpić)udziału w Jego CIERPIENIACH, stając się podobnym do Niego w Jego śmierci„… (Fil.3:10-11). Dlatego również mówił Efezjanom: „… i wydobyć na światło, czym jest wspólnota w tajemnicy wykonania planu,

(która wymaga cierpienia pomocnego w nauce), ukrytej od początku świata w Bogu, Stwórcy wszechrzeczy przez Jezusa Chrystusa… zgodnie z PLANEM wieków, jaki powziął [Bóg] w Chrystusie Jezusie, Panu naszym. (Ef.3:9-11 KJ).

Boży Plan pozostaje wielką tajemnicą dla świata, lecz jego Zamiar nie uległ zmianie od czasu początku Stworzenia.

Teraz już rozumiesz, w jaki sposób TY sam możesz stać się częścią tego Planu!

Dlaczego istniejesz!

Oto jak Herbert W. Armstrong zakończył swoją broszurę p.t. „Dlaczego się narodziłeś?” (tytuł org. “Why Were You Born?”)

Zrozum teraz cel swoich narodzin

„Celem życia jest to, że w nas Bóg reprodukuje Swój własny rodzaj – reprodukuje Siebie Samego, według Swojego rodzaju, gdyż my, po prawdziwym nawróceniu, jesteśmy poczęci (jeszcze nie narodzeni) jako synowie Boga. Wtedy, poprzez studiowanie Bożego Objawionego Słowa, poprzez życie każdym Jego Słowem, ciągłe modlitwy, codzienne doświadczenia, zmagania i próby, wzrastamy coraz to bardziej duchowo, na podobieństwo Boże, a w czasie zmartwychwstania, przemienieni zostaniemy w oka mgnieniu, ze śmiertelności w nieśmiertelność, w postacie duchowe, kiedy to będziemy narodzeni przez Boga, tzn. dosłownie urodzeni do BOŻEJ RODZINY!

„Przypomnij sobie, że słowo „Bóg” w Genesis 1:1 pochodzi od Hebrajskiego słowa Elohim. Elohim znaczy JEDEN BÓG, nie wiele bogów. Lecz JEDEN BÓG jest Niebiańską RODZINĄ – KRÓLESTWEM. Istnieje tylko jeden prawdziwy Kościół – jeden Kościół, lecz wielu członków (I Kor.12:20).

„Dotyczy to również Boga.

„Dla przykładu można powiedzieć, że na tym materialnym, fizycznym świecie istnieje królestwo minerałów, królestwo roślin, królestwo zwierząt, a także ludzkie królestwo. W duchowym wymiarze istnieje królestwo aniołów i wysoko, ponad tym wszystkim, istnieje Królestwo Boże. Człowiek – ciało i krew, nie może wstąpić do Królestwa Bożego (Jan 3:6; I Kor. 15:50), lecz tylko ten, kto się z Boga narodził.”

Fenomenalne i niesamowite możliwości

„Czy rzeczywiście to rozumiesz? Powodem dla którego żyjesz jest to, że zostaniesz narodzony do Bożego Królestwa, które jest Niebiańską Rodziną Bożą.

„Kiedy w pełni zrozumiesz tą wspaniałą, cudowna prawdę, twój umysł wypełni się wykraczającą poza granice wyobraźni, radością i chwałą. Nada to twojemu życiu nowe znaczenie, tak cudowne, że nie będziesz w stanie w pełni zrozumieć całego wymiaru jego wspaniałości.

„Oznacza to oczywiście, zupełne wyrzeczenie się i odrzucenie wszystkich raniących zachowań, poczynań i dróg, które fałszywie wydają się ludziom tego świata błyskotliwe i ponętne.

„Lecz twoje oczy w końcu się otworzą i dostrzeżesz to wielkie zmylenie. Zasłona spadnie z twojej zaślepionej wizji świata i zrozumiesz znaczenie życia, oraz jego wielki cel, o jakim nigdy nie marzyłeś. Porzucenie demonizmu tego świata, pokus i zasadzek, jego pułapek i ułudy, które na pozór wyglądają błyskotliwie, lecz kończą się smutkiem i cierpieniem, daje poczucie wyłaniania się z głębokiej ciemności, do wspaniałego, prawdziwego światła, oraz szczęścia i wiecznej radości!

„Mówiąc słowami I Listu Piotra 1:8 „…ucieszycie się radością niewymowną i pełną CHWAŁY”.”